Jump to ratings and reviews
Rate this book

Wściekły pies

Rate this book
Wojciech Tochman, jeden z najlepszych polskich reporterów i dwukrotny finalista Nagrody Literackiej Nike, prezentuje we Wściekłym psie teksty, które w przejmujący sposób opisują tragiczne ludzkie doświadczenia powodowane przez zło w jego najróżniejszych postaciach.

Autor pokazuje w swojej książce m.in. heroiczną walkę samotnej kobiety z księdzem molestującym dzieci, przerażający los chłopca chorego na syndrom Tourette'a i próby odnalezienia swego miejsca w świecie przez mężczyznę, który doznał całkowitej amnezji. Wyjątkową pozycję zajmują teksty Mojżeszowy krzak i Amen o tragedii, która poruszyła całą Polskę: katastrofie autokaru maturzystów jadących z pielgrzymką do narodowego sanktuarium. Kontrowersje wzbudzić może odważne i pełne cierpienia wyznanie katolickiego księdza - tytułowego Wściekłego psa.

Tochman, wychodząc na spotkanie zła, kreśli w swych reportażach zarówno obraz ludzkiej podłości - obłudy, fałszu, nienawiści i zakłamania - jak i ludzkich tragedii, które nieoczekiwanie mogą stać się udziałem każdego z nas. Ta mocna i wstrząsająca książka z pewnością poruszy wielu czytelników.

160 pages, Paperback

First published October 26, 2007

2 people are currently reading
403 people want to read

About the author

Wojciech Tochman

25 books248 followers
Reporter, non-fiction writer. He has twice been shortlisted for the NIKE Literary Prize and has won the Polish Book Publishers Association Award.

He began his career as a reporter at the youth weekly Na przełaj before leaving school, and soon after he joined the first reporting team at "Gazeta Wyborcza". His reports from this period were published in a book, Stairs Don’t Burn (2000, 2006). Before he got his masters degree at Warsaw University he went to Bosnia with a convoy organised by humanitarian aid worker Janina Ochojska. He then went back to the Balkans repeatedly for many years, and the book Like Eating A Stone is the result of those journeys. His next book was Dear Daughter (2005), the moving account of his efforts to find out what had happened to his missing friend, a reporter called Beata Pawlak, who turned out to have been killed in a terrorist attack on the island of Bali.

For several years Tochman was involved in activities aimed at finding missing people. From 1996 to 2002, he ran a programme called "Anyone Who Saw, Anyone Who Knows" on the Telewizja Polska TV channel. In 1999 he founded the ITAKA Centre for the Search for Missing People.

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
257 (43%)
4 stars
250 (42%)
3 stars
75 (12%)
2 stars
11 (1%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 - 30 of 39 reviews
Profile Image for Julia Woźniak.
39 reviews10 followers
January 23, 2025
Bardzo lubię styl pisania Tochmana. Autor dosłownie sprawia, że płynę przez tekst (poza momentami, w których muszę odłożyć książkę ze względu na poruszane tematy) i nie czuję, aby było w nim coś ,,na siłę" lub w jakiś sposób rozwlekane. Nie ma tu zdań niepotrzebnych. Na pewno jeszcze będę po Tochmana sięgała.
Profile Image for Monika.
Author 6 books29 followers
April 23, 2019
‪Jeśli kiedykolwiek moje życie okazałoby się interesujące i ktoś chciałby zrobić z tego reportaż, to moim absolutnym i nieskończonym marzeniem byłoby, żeby napisał go Pan Tochman. Wielbię całą sobą na równi z Tiziano Terzanim. #readlist2019pl #PokażCoCzytasz ‬
Profile Image for Wiktoria.
140 reviews4 followers
July 22, 2024
Fenomenalny zbiór reportaży. Uderzyła mnie nie tyle tematyka, co sposób w jaki są napisane. Bardzo to do mnie trafia
Profile Image for Tomasz.
693 reviews1,051 followers
July 17, 2020
Ze zbiorami reportaży o naszym społeczeństwie jest taki problem, że najbardziej podoba ci się ten, po który sięgniesz jako pierwszy. „Wściekły pies” nie jest ani moim pierwszym, ani drugim, ani nawet trzecim. Prawdopodobnie z tego względu całość wydała mi się nieco wtórna, a brak jakiegoś wspólnego mianownika dla każdej z części dodatkowo utrudniał mi czytanie. Ogólnie mam dość mieszane uczucia, ale jak ktoś nie jest jeszcze zmęczony taką formą to zdecydowanie warto.
Profile Image for Margo.
7 reviews8 followers
January 12, 2019
Na początku, po pierwszym rozdziale, pomyślałam- wow, cudowne. Jednak wraz z kolejnymi rozdziałami traciłam chęć do dalszego czytania. Nie mówię, że nie otwiera oczu na drugiego człowieka, że pokazuje, że nie wolno oceniać człowieka, nie znając go, ale sposób pisania Tochmana w pewnym momencie mnie odrzucał. Oceniam jednak tę książkę na 3+.
Profile Image for Tomasz.
142 reviews28 followers
June 5, 2018
W tym tomie Tochman jest zbyt zaangażowany emocjonalnie i często niepotrzebnie oceniający. O ile takie zabiegi nie raziły w jego reportażach z Bośni czy Rwandy, to tutaj w wielu miejscach styl i retoryka rażą.
Profile Image for Marzena.
1,387 reviews58 followers
June 5, 2016
Krótko: wow.

Dłużej: Tochman, niczym chirurg, tnie piórem jak skalpelem. Otwiera ranę i jak na pokazowej sekcji obnaża swoim czytelnikom-studentom toczący człowieka nowotwór. Nie wycina go, bo nie musi. Jeszcze długo po tej sekcji będziemy go pamiętać.
Profile Image for 365_ksiazek.
627 reviews43 followers
November 19, 2023
Dziesięć bardzo dobrych reportaży.

Dla młodych ludzi myślących o pracy dziennikarza. Tak ta praca powinna wyglądać! Dla fanów reportażu, a także dla tych, którzy szukają emocji- tu znajdziecie ich pełne spektrum.

Z tekstu "Mojżeszowy krzyk":
„Tamtego dnia Grażyna Złocka-Korzeniewska nie zapomni nigdy, jest dyrektorką liceum, spod którego o szóstej rano wyjechał autobus. Wiadomość dotarła do szkoły błyskawicznie, dzieci z szosy dzwoniły do kolegów, którzy akurat przyszli na lekcje, do sekretariatu zadzwonił jakiś policjant i pytał, czy rano wszyscy wsiedli do autobusu, bo ja, proszę pani, tutaj się trupów nie mogę doliczyć. Młodzież cisnęła się przed kancelarią, chcieli wiedzieć, co dokładnie się stało. Płakali uczniowie, wychowawcy, woźne, jedni tulili się do drugich, tyle mogli zrobić. Jakiś pan zatelefonował, bo nie mógł dodzwonić się do córki, która jechała autobusem, liczył, że dyrektorka przekaże mu jakąś cudowną nowinę. Odezwał się faks, to był lista: imię, nazwisko – zgon; imię, nazwisko – zgon; imię, nazwisko – zgon i tak dalej; i zastrzeżenie: wiadomość poufna, proszę nie udzielać informacji. Dlaczego? Rodzice chłopaka z listy stali w sekretariacie – i oni czekali na dobrą wiadomość; jak na nich spokojnie patrzeć? Chusteczki, więcej chusteczek, absolwent liceum przybiegł, płakał dyrektorce w ramię, bo już się dowiedział: jego siostra nie żyje. Jakiś uczeń, miał zakrwawione dłonie, już z szosy to dotarł, wykrzykiwał imiona, nazwiska: nie uratowaliśmy Sebastiana! Pani dyrektor! On płonął na moich oczach! Przybiegli psychologowie, rozmawiali z młodzieżą po korytarzach, po klasach. Do toalety idźcie! – mówiła im dyrektorka – sprawdźcie, co się dzieje w szatniach, ja do tego nie mam teraz głowy. Nauczyciele z liceum w Tychach, którzy dwa lata wcześniej stracili uczniów w lawinie pod Rysami, dzwonili z wyrazami wsparcia, bo rozumieją kolegów z Białegostoku jak nikt inny, chcieli przyjechać, może na coś mogliby się przydać”. Tamże, s.17-18.

Z tekstu „Leży we mnie martwy anioł”:
„W Wigilię po południu do Zdzisława Beksińskiego dzwoni przyjaciółka syna. Składa mu świąteczne życzenia i przechodzi do rzeczy: -Rozmawiałam z Tomkiem. Proszę tam pójść. To chyba dzisiaj.
Zdzisław Beksińskie wstaje sprzed komputera (teraz częściej tworzy na komputerze niż pędzlem) i sięga po doniczkę pełną drobiazgów. Szuka kluczy do mieszkania syna: zawsze tam były, teraz ich nie ma. Ale wkłada kurtkę i wychodzi. Tomasz mieszka kilka bloków dalej. Ojciec wjeżdża windą na dziesiąte piętro. Puka, syn mu nie otwiera. Ojciec wraca do siebie. Wigilię spędza samotnie. Syn zapowiedział, że nie czuje się najlepiej, jest chory i zmęczony, więc przez najbliższe dni będzie spał. Czy to możliwe, aby miało się to stać akurat dzisiaj? Raczej nie. Po południu Tomek wpadł i jak zawsze w piątek sięgnął po „Gazetę Telewizyjną”. Jak zawsze zakreślił filmy, które ojciec miał nagrać na wideo: te ciebie będą interesowały, te mnie. Potem wysłał mejla do Amsterdamu. Zdzisław Beksiński właśnie go znajduje na swoim komputerze: Tomasz zamówił płyty. Po co miałby je zamawiać, gdyby to miało się stać akurat dzisiaj?
Boże Narodzenie, rano. Przyjaciele przez telefon radzą ojcu: -Idź i wywal drzwi. -Zdzisław Beksiński jeszcze raz sięga po doniczkę pełną różnych drobiazgów i znajduje klucz”. Tamże, s.114-115.
Profile Image for prozaczytana.
649 reviews207 followers
January 17, 2020
http://www.nieperfekcyjnie.pl/2017/10...

Reportaż to gatunek literacki, który bardzo lubię, chociaż sięgam po niego dużo rzadziej niż chciałabym. Jednak teraz mam zamiar to zmienić, bo znowu rozkochałam się w literaturze faktu. Uwielbiam w niej to, że przedstawia ludzkie życie bez koloryzowania i upiększania go. Pokazuje ból, ludzkie tragedie i małe radości, czyli wszystko to, co przydarza się nam każdego dnia.

Wypadek białostockich maturzystów jadących na pielgrzymkę na Jasną Górę, gdzie śmierć nie patrzy na wiek, a rodzice zmarłych nie potrafią znaleźć winnych. Bezrobotna i samotna matka, spotykająca się z nienawiścią mieszkańców wsi, ponieważ zdobyła się na odwagę oskarżenia proboszcza o molestowanie małych dziewczynek. Jakub z zespołem Touretta, który pragnie wyzdrowieć, chociaż to niemożliwe. Krystyna Jałowiczor tęskniąca do uprowadzonej córki, żyjąca w nieświadomości tego, co stało się z jej dzieckiem. Janek, który utracił pamięć, dlatego nie wie kim jest i czy wcześniej nigdy nikomu nie zrobił poważnej krzywdy. Młodzi mężczyźni pozbawieni zdrowia i życia przez nieuważnego kierowcę jadącego zbyt szybko. Tomek Beksiński od lat marzący o śmierci, który w końcu spełnił swoje pragnienia. Ksiądz żyjący z piętnem HIV, będący homoseksualistą, nadal kochającym Boga i gotowym do pomocy bliźniemu.

Te historie wprowadzają nas w świat, o jakim pragniemy nie myśleć zbyt często, stawiając pytania bez odpowiedzi. Dlaczego Bóg pozwala na to, aby ludziom działa się krzywda? Aby odchodzili ci, przed którymi jeszcze całe życie? Jakim prawem oceniamy innych, skoro sami nie dajemy dobrego przykładu? Czy możemy winić ludzi za ich chęć życia oraz dojścia do prawdy, niekiedy za wszelką cenę?

Przez całą lekturę doszukiwałam się spoiwa łączącego wszystkie opowieści. Klucząc pomiędzy wątkami, odnalazłam jedno - cierpienie spotyka każdego z nas, jedynie ukazując się na różny sposób. Nieraz boli nas dusza, innym razem ciało, a kolejny raz cierpimy z powodu bezsilności bądź ran zadanych przez innych ludzi.

Wojciech Tochman pisze prosto i zwięźle, nie pokazując żadnych emocji oraz nie oceniając, co jeszcze bardziej oddziałuje na czytelnika. Większość przedstawionych historii znamy z mediów, jednak kto z nas je rozpamiętuje, gdy nie dotyczą go osobiście? Szybko zapominamy o czyjejś krzywdzie, dopóki nas nie spotka coś złego - wtedy pragniemy, aby wszyscy dookoła współczuli nam, klepali po plecach oraz wspomagali przynajmniej dobrym słowem.

"Wściekły pies" to książka o ludziach i dla ludzi. Porusza, wstrząsa, przygnębia, zmusza do myślenia. Nie jest to lektura lekka, łatwa i przyjemna, chociaż czyta się ją szybko. To moje pierwsze spotkanie z twórczością Tochmana, ale na pewno nie ostatnie, bo w sposób mistrzowski pokazuje nasze reakcje na zetknięcie się z trudami dnia codziennego.
327 reviews20 followers
September 17, 2021
Zbiór tekstów poświęconych ludzkim tragediom, niedomkniętym sprawom, sytuacjom bez wyjścia. Łącznikiem tych historii zdaje się być cierpienie, przyjmujące różne formy, zrodzone w wyniku naprawdę różnych doświadczeń. Cierpią Ci, którym los odebrał bliskich. Cierpią Ci, którzy sami zostali przez życie naznaczeni chorobą bądź znaleźli się w trudnej sytuacji bytowej. Cierpią katusze Ci, których społeczeństwo wyrzuca poza nawias; ale i Ci, którzy żyjąc w obawie przez wykluczeniem sznurują usta, idąc przez życie z udręczonym sumieniem.
W wyniku bezradności, szukają winnych, nierzadko raniąc bezpodstawnymi oskarżeniami. Szukają ujścia dla własnego bólu, z którym przecież trzeba się w końcu jakoś uporać.
Niektórzy patrzą w niebo, pytają: Gdzie w tym momencie był Bóg? Inni, Boga zostawiają w spokoju i tu na ziemi szukają sprawiedliwości. Każdy z bohaterów tych prawdziwych historii szuka własnej drogi, która pozwoli mu uporać się z osobistą tragedią. Nie nam odbiorcom oceniać ich wybory. Nie my uczestniczymy w tych dramatach, obce są nam więc ich emocje, ich przeżycia.

Historie te wywołują silne emocje. Autor dopuszcza do głosu samych pokrzywdzonych, osoby z ich otoczenia, pozwala poznać ich punkt widzenia na sprawę. Te spojrzenia są naprawdę różne; każdy ma swoje racje, każdy też w inny sposób interpretuje dane wydarzenia. Poznając te różne perspektywy, lepiej rozumiemy każdą ze stron. Ból rodzi różne reakcje. Jedni swą złość wyrzucają na zewnątrz, inni jej strumień ustawiają w swoją stronę. Najczęściej reakcje się jednak mieszają, człowiek nie wie już sam, jak sobie z nieodwracalnością spraw poradzić.

Autor w przypadku tego zbioru reportaży, sam dokłada cegiełkę własnych emocji. To nie będzie lektura, w której autor staje się praktycznie niewidzialny. Te historie, oprócz tego, że same w sobie są naznaczone ogromnym dramatem, to zostały przedstawione przez W. Tochmana w taki sposób by uderzały w odbiorcę z jeszcze większą siłą. Czy to minus? Dla mnie osobiście nie. Historie te mają taką siłę rażenia, że aż ciężko wyobrazić sobie ich suchy przekaz. Myślę, że sama będąc na miejscu autora nie potrafiłabym całkowicie się zdystansować, wyciszyć emocji.

Proponuję dawkować sobie te poszczególne historie. Ciężar tych dramatów jest naprawdę nie do udźwignięcia.
Profile Image for Mateusz Kołota.
110 reviews4 followers
October 14, 2025
Wściekły pies Wojciecha Tochmana to jeden z najważniejszych zbiorów polskiego reportażu przełomu XX i XXI wieku – książka, która boleśnie, ale niezwykle przenikliwie opisuje ludzkie cierpienie, samotność i moralny chaos współczesnego świata. Tochman, mistrz reporterskiej formy, tworzy z dziesięciu krótkich opowieści coś w rodzaju mapy ludzkiego bólu, gdzie każda historia jest osobnym punktem, a razem tworzą przejmujący obraz Polski wchodzącej w nowe tysiąclecie.

Reporter nie ucieka od tematów trudnych i niewygodnych. W jego tekstach spotykamy ludzi złamanych przez los, samotnych wobec tragedii, jak choćby rodziny ofiar katastrofy autokaru maturzystów czy kobietę walczącą z księdzem oskarżonym o molestowanie dzieci. Tochman nie szuka taniej sensacji – zamiast tego oddaje głos swoim bohaterom, pozwalając im mówić własnym językiem, często prostym, surowym, a przez to jeszcze bardziej poruszającym.

Jego styl to esencja reporterskiej precyzji – każde zdanie jest oszczędne, każde słowo potrzebne. Nie ma tu patosu ani emocjonalnych ozdobników. Jest za to współczucie, które nie przechodzi w litość, i empatia, która nie zamienia się w sentymentalizm. To właśnie ta równowaga między dystansem a wrażliwością sprawia, że Wściekły pies uznawany jest za książkę kultową wśród wielbicieli polskiego reportażu.

Tochman nie daje odpowiedzi na pytania o sens cierpienia, o milczenie Boga czy o źródła zła – ale zmusza do ich zadania. Jego bohaterowie są „zwykłymi ludźmi”, a jednak w ich historiach odbijają się największe dramaty ludzkiego istnienia.

Wściekły pies to książka wymagająca, emocjonalnie trudna, lecz absolutnie konieczna. Dla każdego, kto ceni literaturę faktu, to lektura obowiązkowa – przykład, że reportaż może być nie tylko dokumentem, ale i głębokim moralnym doświadczeniem.
Profile Image for Adam_mis.
2 reviews
April 20, 2020
Ten zbiór reportaży ukazuje rzeczywistość nie tylko taką, jaka jest, ale również daje nam możliwość obserwacji świata z perspektywy bohaterów poszczególnych historii. Gdzie leży racja, gdzie leży prawda - w każdej z historii z perspektywy różnych bohaterów po trochę, ale w żadnej z nich w całości. Choć historie, które są tu opisane wydarzyły się ponad dziesięć lat temu - to wciąż, rzeczywistość, w której żyją bohaterowie silnie żyje w Polakach i wpływa nie tylko na ich sposób pojmowania świata, ale również na profil społeczeństwa.
Silny wpływ Kościoła na ludzi, sumienie, wybaczanie, czy w końcu zawiść czy zazdrość. Ludzkie zachowania w nieludzkich i trudnych sytuacjach. Warta przeczytania pozycja dla wszystkich, którym bliska jest chęć poznania świata takim, jakim jest, a nie takim jakim chcielibyśmy żeby był.
Profile Image for Jakub Brudny.
1,103 reviews12 followers
July 25, 2023
Bardzo nierówny zbiór reportaży, ciężko go oceniac bo składa się z trudnych, osobistych dramatów opowiedzianych przez Tochmana i dlatego nie chce żeby ta ocena była potraktowana jak bagatelizowanie cierpienia. Wiekszosc z tych reportaży mną wstrząsnęła, nawet tak pozytywny w wymowie reportaż jak Człowiek który powstał z torów. Niestety, niektóre z nich były napisane bardziej jak kronika, na której czytanie się nie pisałem. Ale tym razem Tochman potrafił urzec mnie językiem, zwłaszcza w Więźniu i tytułowym Wściekłym psie. Niesamowicie czytało się tez historie Tomasza Beksińskiego, nie spodziewałem się tu tej historii.
Profile Image for V..
5 reviews1 follower
September 11, 2025
Absolutnie, totalnie niesamowita. Zbiór tekstów o sprawach trudnych napisany w sposób, który wwierca się w pamięć bezpowrotnie. Czułam niemalże fizyczny ból, czytając te (w pewnym sensie) wyznania. Wracam do nich co jakiś czas, by przypomnieć sobie o trudnych historiach.
Bohaterowie noszą niezwykle ciężkie brzemienia, jednocześnie nie są w żadnym sensie oceniani przez autora tekstów, co dodatkowo pozwala czytelnikowi wczuć się w ich opowieści i zwyczajnie im współczuć.
Nie ma książki, którą bardziej bym przeżyła.
Profile Image for Anna Bodzoń.
137 reviews2 followers
April 8, 2023
Zbiór kilku reportaży Tochmana. Mocne jak zwykle, osadzone z polskich realiach, niektóre sprawy znane z ogólnopolskich mediów (wypadek autokaru w którym na Jasną Górę jechali białostoccy maturzyści, samobójstwo Tomasza Beksińskiego). Trafne obserwacje, mocne świadectwa. Polecam, mimo że to w mojej opini jedna ze słabszych książek Tochmana.
Profile Image for Katarzyna Cieplińska.
22 reviews1 follower
January 31, 2019
Nie da się przejść obojętnie obok tej książki. Jest BARDZO dobra. Momentami wstrząsająca, ale dzięki temu jest tak wartościowa.
Profile Image for Adrian Fulneczek.
310 reviews5 followers
January 31, 2020
"A gdybym ja panu zabił dzieciaczka?"

Wciąż legendarna. Złota era polskiego reportażu.

Chociaż, jak Pana Wojciecha szanuję, to ten tekst z kazaniem księdza naprawdę źle się zestarzał...
17 reviews
January 11, 2021
Reportaże zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Z właściwym sobie stylem pisania zobrazował trudne momenty ludzkiego życia. Nie można przejść obojętnie...
40 reviews
April 29, 2022
Taki SuperExpress albo Fakt, tylko ładnie napisany.
Displaying 1 - 30 of 39 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.