Dziewczyny! Nareszcie mam najlepszego chlopaka pod sloncem! Przystojny i madry, a na dodatek czuly, troskliwy, opiekunczy! Musze byc jednak czujna. Konkurencja nie spi. A w koncu ja tez nie jestem taka doskonala. W tej czesci mojego pamietnika dowiecie sie, jak nasza milosc cudownie rozkwita i jakie przeszkody musi pokonac. Ale zakonczenie tej opowiesci jest dramatyczne i zaskakujace - zaskoczylo równiez mnie. Nie mozna byc niczego w zyciu pewnym, nawet samej siebie. Do tego jeszcze Donia. Musze sie zastanowic, czy ona naprawde jest moja najlepsza przyjaciólka?