3,25 ⭐
Mam problem z tą książką. Podobała mi się naprawdę piekielnie i uważam, że każdy powinien ją przeczytać żeby sobie uświadomić ile mamy niesamowitych, często nieheteronormatywnych bohaterek w historii Polski, o których z jakiegoś powodu się nie mówi. Nie wiem, czy kwestia zapomnienia o nich, czy zwykłej nieświadomości ich istnienia, ale myślę, że absolutnie każdy powinien te książkę przeczytać lub posłuchać.
Ale nieważne jak bardzo mnie ta książka zauroczyła i jak bardzo mnie zainspirowała, miała swoje wady. Z perspektywy osoby, która jest na około historycznym kierunku i studiuje już te kilka długich lat, bardzo nie grało mi w tej książce to, że nie było tam chronologii. Jako taka była w historiach poszczególnych kobiet, ale to było takie skakanie. Początek XVIII wieku, potem XX wiek, potem znów powstania i romantyzm, żeby dalej były wojny napoleońskie. To tylko przykład, bo historie tych kobiet są naprawdę RÓŻNE, co jest niezwykłym plusem. Po prostu jedna gwiazdka uciekła przez brak tego ułożenia chronologicznego, braku schematu według którego ułożone są rozdziały.
Kolejną kwestią jest trochę brak konsekwencji w używaniu feminatywów. Raz są, raz ich nie ma, ale chyba najbardziej mnie ugryzło to, że w historii Joanny Żubr w jednym momencie czytamy, że była sierżantem, a w kolejnym że żołnierką. Nie wiem tylko czy to nie jest po prostu moje czepialstwo, bo może to kwestia tego że tytułów się nie feminizuje (choć imo powinno!), ale brzmiało to trochę śmiesznie. Sierżantka przecież tak bosko brzmi!
W każdym razie, plusów było znacznie więcej niż minusów, ale minusy były duże, bo łatwo się człowiek mógł pogubić, szczególnie słuchając audiobooka, nawet niezwykle uważnie. Nie przepadam za takim skakaniem z jednej epoki na drugą, żeby po dwóch rozdziałach znów wrócić do tej pierwszej po prostu.
No ale! Plusy za język, za lekkie pióro i za to że książka nie przytłaczała jak niektóre historyczne i biograficzne to robią.
Bardzo dobra książka, po którą polecam sięgnąć każdemu, chociażby dla świadomości istnienia tych niezwykłych kobiet.
PS: Ciekawi mnie czy prawaki się spruły o Konopnicką 😂