Jedna kamienica, dwa mieszkania, sześcioro przyjaciół – niech nie zmyli Was ten scenariusz, takiej książki jeszcze nie było!
Kłócimy się, wyzłośliwiamy, ale przede wszystkim rozmawiamy. Spędzamy ze sobą mnóstwo czasu. Szukamy swoich drugich połówek i pomagamy w tych poszukiwaniach innym. Jesteśmy przyjaciółmi. Wiemy, że możemy na siebie liczyć, jesteśmy dla siebie wsparciem i będziemy ze sobą zawsze – na dobre i na złe.
Bo przecież najlepszych przyjaciół poznaje się w kamienicy!
Przezabawna seria o grupie przyjaciół, których połączył wspólny adres i to samo poczucie humoru. Poznajcie Cypiska, Alicję, Krzyśka, Igę, Karolinę i Karola i dajcie się zaskoczyć – to historia inna niż wszystkie!
Książka o wszystkim i o niczym (bardziej o niczym), kolejne rozdziały się niezbyt łączyły. Nie mam porównania co do serialu, na którym bazowała ta książka, gdyż go nie oglądałam. Jak dla mnie to zmarnowany potencjał. Jeżeli wyjdzie druga część to chyba przeczytam, gdyż jak wynikało z zapowiedzi, w końcu doczekamy się jakiejś akcji. Nie chcę skreślać tej serii, gdyż widzę potencjał w drugim tomie.
Polscy "Przyjaciele". Brakuje tylko żółtej kanapy. Ale mamy dach. Dla mnie głównymi bohaterami są Alicja i Cypisek, których połączyła kałuża i cięty język. To spowodowało, że stali się najpierw współlokatorami, a następnie przyjaciółmi. Denerwująca jest Alicja, która pozjadała wszystkie rozumy jeśli chodzi o odczytywanie tego co się dzieje w relacjach damsko-męskich. Cypisek to zaś taki głupolek z mięśniami. Nie mniej czyta się fajnie, czasem jest śmiesznie. Wobec tego czekam na kolejną część.
Powieści obyczajowe to zdecydowanie nie moja bajka, ale cały czas łudzę się, że może trafię na perełkę. Tak książka na pewno nią nie jest. Miało być w klimacie Friendsów, a jak dla mnie to zdecydowanie nie było to. Bohaterowie zachowywali się dziecinnie, prowadzili dziecinne dialogi (czasem aż unosiłam brwi ze zdziwienia), fabuła zerowa. Rozmowy, jakie prowadzili ze sobą były dziwaczne i zupełnie nie na miejscu. Nie jestem pewna, czy dorośli ludzie właśnie w taki sposób powinni się zachowywać. Do tego wszystkie wydarzenia były moim zdaniem trochę naciągane. Powieść raczej o nastolatkach niż o dorosłych ludziach.