Ruszyła. Zorganizowana przez Koniasza, najemnika nad najemników. Mistrza w swoim fachu, straceńca o poharatanej duszy i pokrytym bliznami ciele.
Jest sprytny, świetnie wyszkolony, wykształcony, inteligentny, skryty. Bezwzględny zabójca i podstępny strateg, a jednocześnie człowiek honoru, w którym domyślać się można całych pokładów wrażliwości. Galerii barwnych postaci dopełniają jego malowniczy kompani i towarzyszące im kobiety. Bo nawet w mocnej męskiej prozie nie może zabraknąć wątków miłosnych. Koniasz podjął się wykonania zadania – zdawałoby się – niewykonalnego, skoro potężny władzą i bogactwem przeciwnik nie zawahał się przed sprzątnięciem z tego świata mocodawcy najemnika. Ma doprowadzić karawanę osadników do nowego świata.
Jeśli czytaliście pierwszy tom, wiecie, że ktoś dwoił się i troił by przeszkodzić w przygotowaniu i przeprowadzeniu przedsięwzięcia. I nadal nie ustaje w wysiłkach. Ruszył wyścig z czasem i zdecydowanym na wszystko wrogiem… Ruszyła karawana…
Miroslav Žamboch (born 13 January 1972) is a Czech physicist and author whose modern-sensibility-imbued science fiction and fantasy novels and short stories have propelled him to the forefront of early 21st century Eastern European genre writers. A native of the Moravian town of Hranice, Miroslav Žamboch graduated with a degree in physics from the Department of Nuclear Sciences and Physical Engineering of the Czech Technical University in Prague. He has been working at the Institute for Nuclear Studies and, since the mid-1990s, has written ten novels and three collections of short stories. Four of his novels, including the most recent, 2007's Drsný Spasitel (Harsh Savior) have been translated into Polish. Žamboch is also known as an outdoorsman and physical fitness enthusiast, having participated in judo exhibitions, amateur boxing, mountain climbing and downhill cycling.
* * *
Miroslav Žamboch vystudoval Fakultu jadernou a fyzikálně inženýrskou ČVUT v Praze a nyní pracuje v Ústavu jaderného výzkumu v Řeži u Prahy. Již jeho první publikovaná povídka, Zpověď válečníka (1995), sklidila u čtenářů velký ohlas. Koniáše, hrdinu, který jej proslavil a získal mu velké množství příznivců, představil ve sbírce povídek Poslední bere vše (2000). Jeho povídky vycházely pravidelně v časopisech (Ikarie) a vyšly také v několika antologiích, např. Punk Fiction (Mladá fronta 2004) nebo Čas psanců (Triton, Praha 2004). Kromě psaní se Miroslav Žamboch věnuje hodně judu, kulturistice a zvláště pak extrémním sportům. K jeho zájmům patří také vojenská technika a chladné zbraně.
Koniasz to nietuzinkowy zabijaka. Ma jeden cel - przeprowadzić karawanę w bezpieczne do osiedlenia miejsce. Za wszelką cenę próbuje dotrzymać umowy i wykonać zadanie. Czy mu się udaje? Odpowiedź nie jest jednoznaczna. Fabuła do złudzenia przypomina mi książkę Jacka Piekary, która czytałam w tamtym roku z cyklu o inkwizytorze. Bardzo ciężko było mi się zabrać do czytania i głównie interesował mnie tutaj wątek Leda i jego dwóch kobiet. Postacie według mnie były bezbarwne, tak jak całe tło. Osobiście 1,5/10
Good read, the characters are well written, plots engaging - I liked it and finished 2 parts in a raw, started continuation just after reading the last words.
Książka przyjemna i lekka do czytania z fajnie rozbudowanymi postaciami. Jedyną, ale mocno irytującą, rzeczą dla mnie było użycie “Pan/Pani” w sytuacji, gdy aż się prosiło o użycie “wy” - trochę na zasadzie ‘pluralis maiestaticus’. Pewnikiem jest to moje odosobnione dziwactwo, ale dla mnie użycie “Pan/Pani” zupełnie nie oddawało ducha epoki :) Okrutnie mnie to raziło i zastanawiam się tylko, czy było formą przyjętą przez autora, czy tłumaczkę.
This book was slightly worse than the previous part, as the journey at first kept going and going... and then it was cut short with hardly any resolution, outside of what we have learned in the Epilogue. A pity, since it removed some characters, on the development of which the story did focus a lot. Many of them seemed more interesting and well rounded than the main character, though he also became more three-dimensional in this part.
The ending was a bit rushed, but somehow I really liked it.
Still the book was really enjoyable, enough so I that I will start reading the next part right away.