Akutagawa Ryūnosuke (1892‒1927) jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych twórców japońskich XX wieku. Jego bezkompromisowe poszukiwania odpowiedniej formy wyrazu stały się inspiracją dla wielu późniejszych twórców, zarówno w kraju, jak i zagranicą.
Prezentowane w niniejszym tomie opowiadania – jak pisze w posłowiu autorka wyboru i przekładu Katarzyna Sonnenberg-Musiał – "chociaż często traktują o śmierci, dla czytelnika mogą być zaproszeniem do pełniejszego życia. Skrzą się humorem, wabią ironią i zachwycają przenikliwością w ocenie świata. Ostrzegają przed przybieraniem różnorakich póz czy masek, wzywają do mierzenia się z własnymi słabościami i unikania łatwego osądzania innych, pokazują, że ufać można tylko tym, którzy zdają sobie sprawę z własnej zawodności. Zaglądając w głąb ruin różnych postaci, czytelnik zyskuje szansę lepszego zrozumienia samego siebie".
Akutagawa Ryūnosuke (芥川 龍之介) was one of the first prewar Japanese writers to achieve a wide foreign readership, partly because of his technical virtuosity, partly because his work seemed to represent imaginative fiction as opposed to the mundane accounts of the I-novelists of the time, partly because of his brilliant joining of traditional material to a modern sensibility, and partly because of film director Kurosawa Akira's masterful adaptation of two of his short stories for the screen.
Akutagawa was born in the Kyōbashi district Tokyo as the eldest son of a dairy operator named Shinbara Toshizō and his wife Fuku. He was named "Ryūnosuke" ("Dragon Offshoot") because he was born in the Year of the Dragon, in the Month of the Dragon, on the Day of the Dragon, and at the Hour of the Dragon (8 a.m.). Seven months after Akutagawa's birth, his mother went insane and he was adopted by her older brother, taking the Akutagawa family name. Despite the shadow this experience cast over Akutagawa's life, he benefited from the traditional literary atmosphere of his uncle's home, located in what had been the "downtown" section of Edo.
At school Akutagawa was an outstanding student, excelling in the Chinese classics. He entered the First High School in 1910, striking up relationships with such classmates as Kikuchi Kan, Kume Masao, Yamamoto Yūzō, and Tsuchiya Bunmei. Immersing himself in Western literature, he increasingly came to look for meaning in art rather than in life. In 1913, he entered Tokyo Imperial University, majoring in English literature. The next year, Akutagawa and his former high school friends revived the journal Shinshichō (New Currents of Thought), publishing translations of William Butler Yeats and Anatole France along with original works of their own. Akutagawa published the story Rashōmon in the magazine Teikoku bungaku (Imperial Literature) in 1915. The story, which went largely unnoticed, grew out of the egoism Akutagawa confronted after experiencing disappointment in love. The same year, Akutagawa started going to the meetings held every Thursday at the house of Natsume Sōseki, and thereafter considered himself Sōseki's disciple.
The lapsed Shinshichō was revived yet again in 1916, and Sōseki lavished praise on Akutagawa's story Hana (The Nose) when it appeared in the first issue of that magazine. After graduating from Tokyo University, Akutagawa earned a reputation as a highly skilled stylist whose stories reinterpreted classical works and historical incidents from a distinctly modern standpoint. His overriding themes became the ugliness of human egoism and the value of art, themes that received expression in a number of brilliant, tightly organized short stories conventionally categorized as Edo-mono (stories set in the Edo period), ōchō-mono (stories set in the Heian period), Kirishitan-mono (stories dealing with premodern Christians in Japan), and kaika-mono (stories of the early Meiji period). The Edo-mono include Gesaku zanmai (A Life Devoted to Gesaku, 1917) and Kareno-shō (Gleanings from a Withered Field, 1918); the ōchō-mono are perhaps best represented by Jigoku hen (Hell Screen, 1918); the Kirishitan-mono include Hokōnin no shi (The Death of a Christian, 1918), and kaika-mono include Butōkai(The Ball, 1920).
Akutagawa married Tsukamoto Fumiko in 1918 and the following year left his post as English instructor at the naval academy in Yokosuka, becoming an employee of the Mainichi Shinbun. This period was a productive one, as has already been noted, and the success of stories like Mikan (Mandarin Oranges, 1919) and Aki (Autumn, 1920) prompted him to turn his attention increasingly to modern materials. This, along with the introspection occasioned by growing health and nervous problems, resulted in a series of autobiographically-based stories known as Yasukichi-mono, after the name of the main character. Works such as Daidōji Shinsuke no hansei(The Early Life of
Mocny zbiór, brakuje tu kilku pozycji żeby uczynić z niego "Akutagawa essentials" ale i tak broni się jakością i bardzo mnie zainspirował. Jeśli ktoś chce zacząć zgłębiać jego twórczość to zdecydowanie jest to dobre miejsce.
"- Człowiek myśli, że jest w przedziwny sposób oddzielony od spraw ludzkich, a tu nagle odzywają się w nim z całą gwałtownością ludzkie pragnienia... - Człowiek myśli, że jest dobry, a okazuje się niegodziwcem. - Nie o to chodzi. To coś bardziej przeciwstawnego niż dobro i zło. - Może chodzi o to, że w dorosłym człowieku kryje się dziecko? - Też nie o to. Nie potrafię tego jasno wyrazić, ale coś podobnego do dwóch biegunów prądu. To tak, jakbyś nosił w sobie równocześnie dwie przeciwności."
Dawno nie czytałam czegoś tak doskonale opisującego naturę ludzką, z pewnością sięgnę po inne pozycje tego autora.
Jak to w zbiorze opowiadań bywa, niektóre historie do mnie trafiły, niektóre nie. Te z najpóźniejszego okresu twórczości Akutagawy szczególnie mnie poruszyły – głównie ze względu na wątki autobiograficzne i poszukiwanie sensu ludzkiego istnienia, a wszystko to oplecione przez towarzyszące mi uczucie oczekiwania i przygnębienia. Akutagawa świetnie operuje piórem, dlatego tym bardziej mi przykro, że nie znam japońskiego i nie jestem w stanie przeczytać oryginału, ponieważ największe piękno stylistyki autora czasami gdzieś się gubi w polskim przekładzie. Nie zmienia to jednak faktu, że przez cały czas lektury odczuwałam tony melancholijne, niekiedy nawet niepokojące, a to sprawiło, że nie byłam w stanie na dłużej odłożyć tej książki.
Właściwie bardzo dobry zbiór na okres jesieni; można co jakiś czas wracać do poszczególnych opowiadań i na nowo się nimi delektować.
trochę żałuję, że najpierw nie przeczytałm zbioru Rashōmon, a później dopiero tego aaa.. mam wrażenie że bardziej by to uwypuklało zmiany w tematyce twórczości Akutagawy
najbardziej podobały mi się opowiadania z jego debiutu, jeszcze w momencie kiedy był studentem z resztą wydaje mi się (co z resztą sam autor sugerował, jeśli wierzyć listom i rozmowom z jego znajomymi) że jego ostatnie opowiadania były postawieniem pytania przed samym sobą, ostatecznym pojedynkiem "twór versus twórca" bardziej niż przenikliwym badaniem pragnień i obaw człowieka natury egzystencjalnej (szczególnie w okresie 1914–1918)
do niektórych opowiadań na pewno będę wracac!!
(PS, ogromne podziękowania dla klema za użyczenie mi książki!)
Początki napisane komfortowo i tak otulająco. Czytałam to tak długo że mam wrażenie że stało się to częścią mnie. Tragizm komedii, dużo niepokoju i nie namacalności odczuć i przeżyć. Ból próby codzienniego życia ,, starzec jak ja kroczył w ciemności. Wierzył jednak że, skoro jest ciemność, jest równie światło ,,- czego innego spodziewać się po synu wariatki "
Twórczość Akutagawy jest dla mnie sporym odkryciem, podobnie zresztą jak sama seria “Prozy Dalekiego Wschodu” PIWu. Pełno tu odniesień do japońskiej kultury, myśli buddyjskiej czy tradycji mono no aware. Jednostka, jak przystało na modernistyczną literaturę, czuje się odseparowana od prozaicznych przyjemności, a egzystencjalne zagubienie potęguje melancholijny nastrój. Akutagawa, podobnie jak jego bohaterowie, wydaje się smutny i skonfundowany, ale to, co w nas wzbudza współczucie, jemu daje siłę do projektowania fabuł bogatych w estetyczne doznania oparte na lęku, fobii i szaleństwie. Poetycka jest to literatura, delikatna, nastrojowa i subtelna, a jednocześnie atrakcyjna nie tylko dla wielbicieli klasyki, ale również miłośników weird fiction. Czuć pod tym japońskim piórem zadłużenie u Hawthorna, Melville'a czy Poego, choć w nieco impresjonistycznej wersji, gdzie pierwszoosobowy narrator zmaga się z demonami swojej rozchwianej psychiki. “Lojalność”, “Wczesne lata Daidōjiego Shinsukego - krajobraz wewnętrzny”, “Koła zębate” polecam w pierwszej kolejności, bo każdy z tych tekstów zasługuje na osobne omówienie i zadumę.
Na półce już czeka na mnie drugi zbiór opowiadań Akutagawy i wierzę, że jeszcze w kwietniu zostanie skonsumowany.
Czuć więcej. Czuć bardziej. Jedni bardzo by chcieli, inni wiedzą, że to przekleństwo. Pewnie często kończy się źle. A jednak to wielki dar. Dar, za który trzeba być wdzięcznym i jednocześnie którego należy się obawiać. Akutagawa ten dar miał. Zdecydowanie widać go na każdej stronie, w każdym opowiadaniu. Wnikliwość, zmysł obserwacji i wyłuskiwania tego, co najbardziej doskwiera, to taki talent, który trafia się niezwykle rzadko. Czytanie tych opowiadań pozwala na przeżywanie ogromnych emocji, mierzenie się z własnym rozumieniem świata, grzebanie w głębinach ludzkiej duszy. Coś niesamowitego. Ponadto utwory te są świetnie napisane, doskonale się je czyta, szybko, ale nie pomijając nic z czucia i tego, co autor nam ofiaruje w swojej twórczości. To książka dla tych, którzy lubią babrać się w człowieku mentalnie. Jestem pod ogromnym wrażeniem.
4,5★ na jednym się popłakałam lol super pisał Akutagawa :(( kocham jego język. kocham twórczość japońskich autorów tamtych czasów. a wydawnictwo moglo dać notkę biograficzna czy coś na początku a nie na końcu, bo o nim to wsm nic nie wiedziałam i dopiero na którymś takim się zorientowalam że niektóre są autobiograficxne
Very good book! Perfectly reflects transformation of writer's style and focus! Highly recommend to read to get a glimpse with ironic note on the Japanese culture, habits and soul...
Bardzo duże wrażenie zrobiły na mnie opowiadania "Ciało kobiety" i "Sztuka pisania". Większość opowiadań jednak niczym się nie wyróżnia i raczej szybko o nich zapomnę.