„W oparach absurdu” to kultowy już zbiór primaaprilisowych żartów, tekstów satyrycznych, porad, drobnych ogłoszeń i reklam przygotowywanych przez Juliana Tuwima i Antoniego Słonimskiego w latach 1920–1936. Autorzy raczą nas inspiracją dotyczącą dań grzybowych na każdy miesiąc roku, spisem alfabetycznym kontynentów czy szalonymi figlami matematycznymi. Dowiemy się, jak odpowiadać dzieciom na drażliwe pytania i jak w najłatwiejszy możliwy sposób wywabić plamy z obrusa. Znajdziemy też ważną przestrogę, co może się przydarzyć, jeśli wychodząc z domu, nie zamkniemy lufcika!
Autorzy, jak sami zaznaczali, podczas tworzenia tego tomiku („pisania bredni i nonsensów”) wspaniale się bawili i znajdowali w tym radość nie mniejszą niż przy pisaniu wierszy, artykułów czy sztuk teatralnych.
„W oparach absurdu” to dzieło wyjątkowe pod wszystkimi względami, ukazujące, że po niemal stu latach wybitnie absurdalny humor doskonale wytrzymuje próbę czasu, a jego opary wcale nie wietrzeją…
Poet, satirist, theatre reviewer, columnist, playwright. As a columnist he was against national democracy and communism. He spent World War II in Paris and, after the fall of France, in London. After returning to Poland in 1951 he was an active poet and anti-Stalinist. He died in a car accident in 1976. He's buried in Laski near Warsaw and all rights to his works belong to The School for Blind People in Laski.
Odrobina absurdu dobrze zrobi każdemu...:) Klasyczne już teksty Słonimskiego, Tuwima i innych doskonale nam znanych poetów i literatów, przypomniane w tym niedużym zbiorze, poprawią humor chyba każdemu, kto lubi zabawę słowem. Polecam w niewielkiej dawce każdego dnia - np. mała porcję na śniadanie lub stronkę przed zaśnięciem:)