What motivates people to dress in a manner that marks them out as different to the conventional norm? Is it true that, with dress, 'anything goes' in our mix-and-match postmodern culture? Have easily recognizable, authentic subcultures imploded in a glut of ironic revivals and stylistic fragmentation? Does this supposed 'post-subcultural' generation actively celebrate ephemerality, transience and disposability, merely casting off and trying on one alternative identity after another in an ever-accelerating fashion frenzy? This exciting book is a considered sociological examination of such questions. By listening to the voices of the subcultural stylists themselves - their subjective perceptions of their style and the ideas that lie behind them - the author provides original insights into issues of subjectivity and identity. Situating an empirical case study within a wider consideration of postmodernism and cultural change, the author rejects cultural studies perspectives that attempt to 'read' subcultures as texts. Drawing on extensive interviews with people who dress in what might be deemed a stylistically unconventional manner, he seeks instead to establish whether contemporary subcultures display modern or postmodern sensibilities and forms. He argues persuasively that they do both - a stress on postmodern hyperindividualism, fluidity and fragmentation runs alongside a modernist emphasis on authenticity and underlying essence. He concludes that a Romantic libertarianism has permeated working-class culture and that the distinction between 'individualistic' middle-class countercultures and 'collectivist' working-class subcultures has been over-emphasized.
Główne zarzuty: 1) Mam wrażenie, że Muggleton nie zawsze poprawnie posługuje się weberowskim pojęciem typu idealnego. Typ idealny nie powinien dotyczyć tego co rzeczywiście występuje. Jest on "idealny", a więc teoretyczny, celowo przejaskrawiony dla celów analizy. 2) Zdarza się, że konkluzje, takie jak ta o "ponowoczesnym rozpadzie tożsamości grupowych" są przesadzone i zbyt szybko wywiedzione na podstawie zbyt skromnego materiału dowodowego. 3) Za kryterium prawomocności teorii została przyjęta Schutzowska współmierność między znaczeniami i językiem opisu badanych i badacza. Brak jasnych kryteriów kiedy ta "współmierność" występuje, a kiedy nie. 4) Sprzeczności w posługiwaniu się pojęciami "nowoczesny" i "ponowoczesny". Muggleton wielokrotnie pokazuje, że cechy uważane za dystynktywne dla nowoczesności w rzeczywistości nie istniały (istniały tylko w opisach badaczy, którzy popełnili błąd). Nie przeszkadza mu to jednak w periodyzacji "nowoczesności" i "ponowoczesności" tj. w twierdzeniu, że najpierw była wrażliwość nowoczesna a potem ponowoczesna. Jak to możliwe skoro nowoczesnej praktycznie nie było? Generalnie brak jest jasności czy pewne wnioski odnoszą się do zmian występujących w świecie społecznym czy do sposobów jego opisywania. 5) Kiepsko opisani badani. Nie do końca wiadomo kim byli, jak przebiegało badanie, jak została zdefiniowana sytuacja wywiadu itd. Poddaje to w wątpliwość niektóre wnioski autora. Przykładowo mówi on o powszechnym hiperindywidualizmie lub tendencjach do bycia apolitycznymi uczestników subkultur. Nie wiemy jednak czy nie było tak, że większość badanych po prostu pochodziła z subkultur przejawiających takie tendencje. Podobnie z powszechnym naciskiem na autentyczność. Czy ten wniosek obejmuje glam? Ogólnie rzecz biorąc nie wiadomo jak daleko można generalizować wnioski. 6) Autor przyznaje się do zaangażowania w ruch punk. W przypadku zajmowania pozycji insidera zawsze istnieją podejrzenia o tendencyjność. Badacz powinien starać się rozwiać wszelkie wątpliwości dotyczące jego ewentualnej stronniczości. Kiepskie opisanie całej procedury badawczej, selekcji informacji, brak peer review itd. podważa nieco wiarygodność pracy.
Mimo tego pomysł, żeby wziąć pod uwagę aspekt fenomenologiczny czyli to jak swoje uczestnictwo przeżywają sami badani uważam za świetny. Czytając Bourdieu, Hebidge'a czy Gilroya jakoś trudno było mi zaufać ich wnioskom odnoszącym się do tego czym są kultury/subkultury kiedy było widać, że wnioski te nie są oparte na wywiadach z samymi badanymi. Bardzo cenna jest również analiza fragmentacji, heteronomii, wewnętrznego zróżnicowania subkultur i implikacji dla tożsamości (i nie tylko) jakie z tego płyną. Monolityczne ujęcia subkultur zawsze były dla mnie mocno podejrzane, więc było to odświeżające. Wartościowa jest również krytyka CCCS. Na pochwałę zasługuje również język Muggletona, bo pracę dobrze się czyta. Moim zdaniem, mimo kilku mniej lub bardziej poważnych wad książka Muggletona broni się.
A little dense to get through at times, but helped me inform one of my blog posts better and understand methods for researching subcultures. Worthy of a goth shelf for sure.