Nauczyciel w cudowny sposób znów staje się dzieckiem. Nie jest jak w hollywoodzkim filmie. Już pierwszego dnia pojawiają się łzy i poczucie bezsilności - że jest się zależnym, małym, słabym, że mało kto traktuje cię poważnie - ale i nagła fala intensywnej radości - z pierwszego śniegu, nieskrępowanej zabawy, ciekawych historii. Patrzymy na świat oczyma małego chłopca i mamy szansę na prawdziwe dotknięcie tego świata. Stworzonego przez pisarza, który go rozumie, z miłością.
Motto pedagogiczne Korczaka - prawo dziecka do szacunku, zawiera się w kilku zdaniach przy końcu książki: "Chciałem być znowu dzieckiem, pozbyć się szarych dorosłych trosk i smutków, a mam dziecinne, które mocniej bolą." Dziecko to człowiek, który przeżywa inaczej, ale samo w sobie jest skończoną istotą a nie zapowiedzią czegoś, co będzie w przyszłości. Dorosły uczy się godzić się z cierpieniem, dziecko jest szczere wobec samego siebie, chciaż przynosi to ból: "- No trudno - mówiłem, kiedy byłem duży. A teraz nie chcę. Nie chcę, żeby tak było." Dzieci instynktownie przeciwstawiają się sytuacjom przymusu, terroru, fałszu - życia, w którym silniejszy zawsze ma rację.
Korczak potrafi dostrzec piękno tam, gdzie inni widzą tylko mało liczącą się istotę. Lata intensywnych starań, by poznać dziecko zrodziły między innymi niniejszą, niezmiernie wartościową publikację.