Bohaterowie serii to dwójka współczesnych trzynastolatków, Sara i Daniel, którzy zostają zabrani w podróż do przeszłości przez sympatycznego nicponia z 2118 roku. Można by go nazwać humanoidem, gdyby nie to, że ma postać kota o osobowości na pół kociej, na pół „nastoletniej”. To nie działanie czarów – podróż w czasie jest możliwa dzięki technologii z czasów kota.
W pierwszym tomie cyklu bohaterowie udają się do Bolonii końca XV wieku, gdzie studiuje Mikołaj Kopernik. Nie potrafią odmówić sobie podróży – fascynuje ich świat, który znają tylko z filmów i książek, ale chcą też zerknąć na prawdziwego Kopernika, z krwi i kości, a nie sztywną i pozbawioną życia postać patrona ich szkoły.
Przygoda, która miała przyjemna i bezpieczna, okazuje się skomplikowana wskutek lekkomyślności kota, który ściąga do oprogramowania wirus, co zmienia nie tylko przeszłość, ale też piętrzy przeszkody uniemożliwiające bohaterom powrót do domu, do swoich czasów. Od ich pomysłowości, odwagi i determinacji zależy nie tylko sukces misji powrotnej, ale też przyszłość Mikołaja Kopernika, który bez pomocy trójki archeoturystów nie zostanie astronomem.
„Ratownicy czasu” łączą typowe dla tej Autorki fabularny rozmach, ujmujące postaci oraz językowe bogactwo z niezwykłym poczuciem humoru i subtelnie podaną historyczną wiedzą.
Zadebiutowała młodzieżowym cyklem fantasy „Niepowszedni”, wyróżnionym w swych kategoriach m.in. nominacją w plebiscycie Książka Roku 2016 Lubimy czytać.pl oraz tytułem Najlepszej Książki Roku przyznanym przez jury portalu Granice.pl. "Ratownicy czasu" przynieśli jej kolejny sukces - następny tytuł Książki Roku 2019 przyznany ponownie przez jury portalu Granice.pl w kategorii Dla Młodzieży i Wyróżnienie w kategorii Książki w XVIII Edycji Konkursu Świat Przyjazny Dziecku organizowanego przez Komitet Ochrony Praw Dziecka oraz miejsce na prestiżowej Liście BIS IBBY SP Książki Roku 2019. Tom drugi "Ratownicy czasu.Nad wodami Nilu" również został wyróżniony przez jury tytułem "Najlepszej książki na wiosnę" w plebiscycie portalu Granice.pl Tworząc fantastykę, Justyna Drzewicka od lat poświęca się jej również jako zagorzała czytelniczka. Z wykształcenia jest filologiem polskim. Uzyskała też dyplom MBA i ukończyła na Uniwersytecie Warszawskim studia poświęcone literaturze dla dzieci i młodzieży. Należy do IBBY Sekcja Polska. Ma dwa bardzo niesforne koty i jednego poczciwego psa. Cała trójka hasa na kartach jej książek.
4,25/5⭐️ To było świetne! Bawiłam się przy tej książce bardzo dobrze. Podobało mi się to połączenie zabawy z nauką, fakty i anegdoty mieszały się z docinkami bohaterów. Sami bohaterowie super wykreowani i Mutek, ich koci towarzysz - cudo! Końcowa ocena: 8/10
"Ratownicy czasu" to przedstawiciel literatury dziecięcej/dla młodszej młodzieży. Opowiada o niesamowitych przygodach Julii i Daniela oraz... gadającego kota 😸. Julia jest pełna energii i ma ogromną wyobraźnię, jej marzeniem jest zostać pisarką i podróżować po świecie. Daniel natomiast jest bardziej cichy, spokojny, ale drzemie w nim miłość do rocka i pragnie stać się sławnym perkusistą. Są przyjaciółmi, których codziennymi problemami są referaty z historii i spory z rówieśnikami. Pewnego dnia w szkolnej stołówce otwiera się tunel, z którego wychodzi kot i zaprasza ich na podróż w czasie. Tak zaczyna się ich przygoda w XV-wiecznej Bolonii, gdzie czeka ich wiele wyzwań. Przyznam, że historia nie jest nadzwyczaj wyjątkowa, nie zchwyciła mnie za serce, ale ostatecznie całkiem dobrze bawiłam się podczas lektury. Bardzo podobał mi się pomysł umieszczenia akcji we Włoszech XV wieku, bo są to naprawdę pasjonujące realia, o których młody czytelnik może się dzięki tej książce dużo nauczyć. I klimat tamtych czasów był jednym z największych atutów tej książki, czymś, co chyba najbardziej mnie przy niej trzymało. Trochę trudno było mi na początku wkręcić się w akcję i zdarzały się momenty, kiedy po prostu się nudziłam, ale im dalej, tym lepiej! W drugiej części książki naprawdę sporo się dzieje i początkujący czytelnik może wciągnąć się w ten świat. Fabuła nie była jednowątkowa - podążaliśmy główną linią fabularną, ale zdarzyły się wątki poboczne, które dobrze urozmaicały fabułę. Największy problem miałam chyba ze stylem, jakim napisana była książka. Czasem był świetny, dobrze opisujący średniowieczne realia i angażujący zabawnymi dialogami. Ale często zdarzały się zdania/fragmenty, którym jak dla mnie brakowało trochę sensu, ale może to tylko personalne odczucie ☺️. W książce pojawiają się także przypisy, które objaśniają pojawiające się nazwy miejsc, opisują postacie historyczne, czy dodają ciekawostki historyczne. Jestem bardzo za tym, że oprócz przygody, dzieci podczas czytania zdobędą też trochę wiedzy i może zrozumieją, że nauka nie zawsze jest nudna. Ogólnie podoba mi się więc taki pomysł, ale czasem miałam wrażenie, że tych przypisów było zbyt wiele, zbyt często wytrącały z akcji. Dlatego moim zdaniem mogło by ich być po prostu nieco mniej. Bohaterowie to para trzynastolatków, których naprawdę da się polubić! Może mnie szczególnie nie urzekli, ale myślę, że dla wielu młodszych czytelników mogą być takimi postaciami, które aż chciałoby się poznać, mieć ich za przyjaciół w prawdziwym życiu. Poznajemy ich marzenia, ich charaktery, widzimy zmiany zachodzące w nich w trakcie opowieści - wszystko to jest jak najbardziej na plus. Mamy też kota, który był przede wszystkim zabawną postacią, która nie raz może wywołałać uśmiech na twarzy, choć i przy nim zdarzały się bardziej refleksyjne momenty. Jednak najciekawszą postacią był młody Kopernik - tak, Kopernik w swoich studenckich czasach 😁. Bardzo przypadło mi do gustu przedstawienie go w bardziej przystępnej wersji, zupełnie innej niż ta, którą znają uczniowie w szkołach - poważnego, dostojnego astronoma. Podsumowując, "Ratownicy czasu" to przyjemna, lekka opowieść, która może wywrzeć pozytywne wrażenie na niejednym młodym odkrywcy literatury. Nie jest to nic zachwycającego, uważam, że na rynku są lepsze przykłady literatury dziecięcej, jak chociażby serie "Ulysses Moore" i "Seria niefortunnych zdarzeń". Pomimo to, może być sympatyczną przygodą, furtką do poznania niesamowitości książek ✨.
Na drodze Sary - aspirującej pisarki i podróżniczki oraz jej najlepszego przyjaciela Daniela, który pragnie zostać perkusistą, pewnego dnia staje niezwykły kot. XY38BBddLl, na którego w skrócie mówią Mutek, jest animaloidem z XXII w. Jego zadaniem jest zabrać ich przeszłość, by swoje przygody mogli opisać w książce. Zafascynowani niecodzienną przygodą przyjaciele zgadzają się i razem z gadającym kotem trafiają do piętnastowiecznej Bolonii. Ale nie wszystko idzie po ich myśli. Przez zrządzenie losu maszyna do cofania się w czasie zmienia życie człowieka, którego Sara i Daniel znają bardzo dobrze z podręcznika do historii. Muszą zrobić wszystko, aby jego życie wróciło do normy. Jeżeli im się nie uda i mężczyzna, któremu muszą pomóc nie dokona przełomoego odkrycia astronomicznego, świat, do którego wrócą, może już nie być taki sam. Bardzo cieszę się, że miałam możliwość przeczytać tą książkę. Autorka wprowadza nas w piętnastowieczny świat, dzięki czemu możemy dowiedzieć się wielu wspaniałych faktów na temat tego, jak kiedyś ludziom żyło się w tamtych czasach. Oprócz tego w powieści mamy przybliżoną postać naszego polskiego astronoma i dzięki przypisom możemy o wiele lepiej poznać jego historię. Innym wspaniałym atutem tej książki są jej bohaterowie. Bardzo polubiłam Sarę i Daniela, ale mimo wszystko według mnie całą książkę wygrał Mutek. Jego teksty były wspaniałe i często czytając dialogi, w których występuje, na moje usta wkradał się uśmiech. Jednak chyba moim ulubionym wątkiem była Giulia. Bardo ciekawiło mnie, jak autorka zakończy jej wątek, ale na szczęście się nie zawiodłam.
Bardzo odlejona historia ale śmieszna i luźna na odmóżdżenie. Niosła jednak też ze sobą refleksje i przesłanie. Najbardziej podobało mi się to jak to co główni bohaterowie robili w przeszłości potem wpływało na nią ale tak naprawdę to była przyszłość jaką oni już znali. Taka pętla i paradoksy czyli to co najbardziej lubię. Przede wszystkim jednak była to dobra rozrywka i dużo ciekawych faktów się dowiedziałam o Bolonii, XV wieku i Koperniku. Każdy szczegół miał też znaczenie a bohaterowie byli barwni choć często miałam wrażenie że czytam opowiadanie z Wattpada. Uwielbiam też żarty, gry słowne i dialogi bohaterów - złoto! 4/5
This entire review has been hidden because of spoilers.
5/5 Książka cudowna. Połączenie zabawy z nauką bardzo dobrze "ograne". Mutek (gadający kot) - genialny, cudny i niesamowity (moim zdaniem). Główni bohaterowie - Sara i Daniel dobrze wykreowani. Więc czego chcieć więcej? POLECAM Z CAŁEGO SERCA!
Na początku mnie nie zachwyciła, ale im dalej, tym bardziej wyciągałam się w tę historię. Bardzo fajna książka z ciekawą fabułą. Myślę, że mogę ją polecić szczególnie dla młodszych czytelników.