Historia mężczyzny, który w nadmiarze wszystkiego odkrywa brak najważniejszego.
Bogaty, uwielbiany przez czytelników. Przystojny, pożądany przez kobiety. Jerzy Grobicki. Autor bestsellerów. Ma talent, ma warsztat, ma wszystko.
Gdy w przerwie między erotycznymi przygodami rozważa zgodęna na publikację swoich książek w Chinach i negocjuje kontrakty na kolejne seriale dla światowej telewizji, nagle musi zmierzyć się z myślą, że jest… śmiertelny.
To opowieść o dojrzewaniu, odpowiedzialności, stawaniu się mężczyzną, a przede wszystkim o kobietach, bez których każdy facet pozostaje chłopcem.
Prawdziwy hołd dla kobiet autorstwa Marcina Ciszewskiego.
Marcin Ciszewski jest absolwentem Instytutu Historii Uniwersytetu Warszawskiego, ze specjalizacją historia najnowsza. Od lat, choć nie uprawia historii zawodowo, pasjonuje się przebiegiem II wojny światowej, ze szczególnym uwzględnieniem kampanii wrześniowej. Przed pisarskim debiutem w 2008 roku pracował jako muzyk, dziennikarz muzyczny Programu III Polskiego Radia, a także specjalista od nieruchomości. Trenował taekwondo, boks tajski i narciarstwo alpejskie.
Przyjemna lektura, choć momentami irytowały mnie zbyt wyraźne podobieństwa do Franka Moody’ego i serialu Californication. Pisarz, kobieciarz, bogacz, wykładowca - aż za bardzo znajome. Jedyną znaczącą różnicą była choroba głównego bohatera i przygotowania do operacji. 4/5 i chętnie sięgnę po drugą część.