Przyjemna lektura, choć momentami irytowały mnie zbyt wyraźne podobieństwa do Franka Moody’ego i serialu Californication. Pisarz, kobieciarz, bogacz, wykładowca - aż za bardzo znajome. Jedyną znaczącą różnicą była choroba głównego bohatera i przygotowania do operacji. 4/5 i chętnie sięgnę po drugą część.