Joanna Wrycza-Bekier — jest doktorem nauk humanistycznych w zakresie literaturoznawstwa, absolwentką filologii polskiej i filologii germańskiej Uniwersytetu Gdańskiego, autorką książek: Webwriting. Profesjonalne tworzenie tekstów dla Internetu (Onepress, 2010 i 2014), Kreatywna praca dyplomowa (Septem, 2011), Szkoła twórczego pisania (Editio, 2011) i Galaktyka języka Internetu (Novae Res, 2008), a także licznych artykułów naukowych poświęconych internetowemu słowu pisanemu.
Czy aby na pewno stosując się do wszystkich zasad wymienionych w książce pani Bekier, moje teksty porwą tłumy? Prawda jest taka, że nie. Książkę czytało mi się niesamowicie przyjemnie. Była okraszona mnóstwem przykładów, wyjaśnień, tekstów literackich, autorka napisała ją w sposób płynny, więc czytanie to istna przyjemność. Jednak w tym przypadku to wartość merytoryczna jest najważniejsza i problemy, które moim zdaniem niesie za sobą ta książka. 1) Nieskonkretyzowany odbiorca. Każda książka ma docelowego odbiorcę. Nawet jeśli książkę dla młodzieży przeczyta dorosły, to nie traci ona głównego odbiorcy, czyli młodzieży. Z kolei autorka postawiła na bardzo szeroki zakres odbiorcy. I w związku z tym niektóre fragmenty dotyczą bezpośrednio autorów książek, innych bloggerów, a jeszcze inne scenarzystów. Więc brak konkretu przy odbiorcy. 2) Autor, który pisze bestsellery, niekoniecznie musi się znać na pisaniu i stworzyć o tym poradnik. Tak samo jest ze "znawcami". Pani Bekier nie napisała żadnej książki fabularnej. W teorii wie jak wszystko wygląda, w praktyce? Powiedzmy sobie szczerze, autorka traci na wiarygodności. 3) I kolejny problem. Autorka niby zaznacza, że są odstępstwa od pewnych reguł, ale zapomina o tym, że książki to również forma sztuki, która może zostać różnie odebrana. W teorii pięknie to wygląda, w praktyce? Od razu nasuwa mi się tu przykład z części o zwrotach akcji, w których to autorka dokładnie porusza temat zaskakiwania czytelnika. Jaki jest tu problem? Otóż podaje przykład, który przedstawia w zasadzie jedną, ciągłą scenę z porwaniem i prawdą, jaka za tym stoi. Lubię zwroty akcji, lubię być zaskakiwana. Jednak czytając przykład, po piątym zaskoczeniu czułam się znużona. Autorka nie rozumie, że ludzie lubią być zaskakiwani, ale też bez przesady. Zbyt wiele zaskoczeń nuży i doprowadza do sytuacji, w której kolejne zaskoczenie przestaje nim być, bo my już go oczekujemy. Tak jak z Grą o tron. Wszyscy wiedzą, że Martin zabija, więc kolejne śmierci już tak nie szokują. 4) Spoilery. Wiem, trzeba było podać przykłady, ale przyznam, że kilka filmów i książek nieźle mi autorka zaspoilerowała. 5) Chwała klasyce. Brakowało mi współczesnych tekstów. Kurcze, Mickiewicz, Sienkiewicz, Christie, Hemmingway i inni. Ok, rozumiem, że to wielcy pisarze. Ale my żyjemy w XXI wieku i piszemy w XXI wieku. Przykłady były dobre i piękne, ale za stare. Brakowało mi tutaj żywych przykładów, nawet takiego Kinga, Martina czy innych. Nie mniej, książka bardzo dobra, szczególnie na początki, bądź dla osób jak jak, które nie miały początków i teraz chcą się "dokształcić". POLECAM!
Wróciłem do Magii słów, bo pojawiło się drugie wydanie (rozszerzone) i chciałem zobaczyć co nowego Joanna Wrycza-Bekier ma czytelnikom do przekazania i szczerze mówiąc nie wiem... co nie zmienia faktu, że to świetna książka o pisaniu wszelkich tekstów: od nudnych służbowych maili po sagi fantasy.
Polecam, bo raz, że poradnik jest króciutki i dwa, że autorka pisze tak, jak radzi to robić: czyli zwięźle, prosto i zajmująco: miło zobaczyć autora, który stosuje się do swoich własnych rad.
Doceniam ogrom wiedzy zawartej w tej książce. Dobrze wiedzieć, po co się ją czyta, co się już przepracowało i co chce się z niej wynieść. Bo zarówno zaawansowany, jak i początkujący znajdzie tu coś dla siebie. A jednak czytałam ją bardzo długo i styl często mnie nudził lub wręcz irytował. Nie do końca wiem dlaczego. Mimo wszystko, jeśli ktoś chce się dowiedzieć więcej o pisaniu, to warto, książka z pewnością wyróżnia się w kategorii podręczników pisania.
Książka jest genialna. Jest zarówno poradnikiem jak i przykładem tego czego uczy. Jest treściwa, bez wodolejstwa, ale jednocześnie pełna przykładów zastosowania porad. Wszystkie rady są praktyczne i łatwe do zastosowania. Szczególnie podobały mi się rozdziały, w których autorka uczy na przykładzie znanych pisarzy. Każdy taki pisarz ma swój rozdział w tej książce.
W codziennym, zabieganym życiu zazwyczaj jesteśmy tak psychicznie przeciążeni i przebodźcowani, że kiedy już sięgamy po książkę, chcemy się odprężyć. Liczymy na to, że lektura zapewni nam zasłużony relaks po ciężkim dniu. Dlatego najchętniej sięgamy po beletrystykę, a dużo rzadziej po poradniki. A to wielka szkoda, bo niektóre bywają naprawdę warte uwagi.
Tak jest właśnie z "Magią słów". Długo zwlekałam z zabraniem się za tę pozycję, ciągle przedkładając ponad nią książki fantastyczne czy romanse, twierdząc, że jestem zbyt zmęczona i "zajmę się tym jutro". Wreszcie zdecydowałam się ją przeczytać i żałuję, że nie zrobiłam tego wcześniej. Spodziewałam się dostać zwyczajny poradnik pisania, z radami w stylu "twórz ciekawych bohaterów", a dostałam wartościową książkę pełną faktycznych porad, co robić, czego unikać i jak pisać, żeby nas czytano.
Przyznam się bez bicia, że co chwilę zatrzymywałam się i spisywałam rady, żeby mieć je pod ręką, kiedy już oddam książkę do biblioteki. Były też takie momenty, gdy przerywałam czytanie i przypominałam sobie scenę lub wątek we własnych opowiadaniach, w których zastosowałam dany zabieg lub w których popełniłam wskazany przez autorkę błąd – bowiem nikt nie jest idealny, każdy ma prawo się mylić – i od razu na moich ustach pojawiał się uśmiech.
Joanna Wrycza-Bekier w swoim poradniku nie tylko pokazuje, czego się wystrzegać, ale również przytacza wartościowe rady od mistrzów pióra, takich jak Agatha Christie czy Ernest Hemingway. Jej wskazówki są zapisane przystępnym, łatwym do zrozumienia językiem i poparte wieloma przykładami, a także historiami z życia autorki, które moim zdaniem dodają smaczku i autentyczności całemu poradnikowi.
Lektura "Magii słów" pozwoliła mi zobaczyć, jak wiele jest rzeczy, które sprawiają, iż nasze teksty stają się słabsze, a także jak niewiele wysiłku potrzeba, aby nasz język wzbogacić. Dzięki temu poradnikowi wiem, że zarówno moje recenzje, jak i dłuższe teksty prozy będą na zdecydowanie wyższym poziomie technicznym i stylistycznym oraz pozwolą mi na dalsze prace nad moim warsztatem pisarskim. Serdecznie polecam każdemu, kto tworzy własne teksty: czy to do internetu, czy dla siebie, do szuflady.
Szkoda, że ta książka nie ma sprecyzowanego odbiorcy (chociaż w treści książki sama autorka daje radę, żeby sprecyzować do kogo piszę się dany tekst).
Takie trochę masło maślane. "Skracanie zdania na potęgę!" tylko po to, żeby za chwilę usłyszeć "Piękno długich i melodyjnych zdań".
Wracając do początku, szkoda, że nie jest to poradnik typowo dla pisarzy książek. Albo tylko dla blogerów. Itd. Faktycznie, kilka rad dotyczących pisania jest niezwykle trafnych i można z nich coś wyciągnąć. Jednak przez to, że autorka pisze i dla blogerów, i dla pisarzy, i dla wielu wielu osób, którzy ze słów żyją, wiele rad wzajemnie się wyklucza.
Podobało mi się zakończenie, które w bardzo przyjemny sposób zachęca nas do pogoni za marzeniami/celami i ostatecznie do tego, żeby się niepoddawać i napisać coś swojego.
Książka posiada mnóstwo przykładów z prawdziwych tekstów literatury. To było akurat bardzo ciekawe i dobrze przeprowadzone.
Nie był to jednak poradnik dla mnie. No cóż, muszę szukać dalej. ;)
Najbardziej przystępna książka dla każdego polskiego pisarza. I nieważne, czy piszesz wypracowanie na lekcję polskiego, horoskopy do gazet, teksty piosenek disco-polo, slogany reklamowe branży stoczniowej, paski na telewizyjnym kanale informacyjnym, bloga czy powieści fantasy – będziesz zadowolony. Dlaczego? Jest kilka powodów:
- autorka jest językoznawcą i filologiem (polskim i germańskim), co znaczy, że zawodowo zajmuje się obcowaniem z literaturą, i, jak widać, wie co robi; – książka jest konkretna, a język w niej użyty nie stanowi problemów, bo nie jest naszpikowany trudnymi pojęciami; - pozycja jest w miarę krótka, ale treściwa; nie bez kozery pierwszy rozdział to „Przejdź do konkretów”; - przykłady to najmocniejsza strona tej książki. Autorka niczym nauczycielka od polskiego rozkłada zdania na czynniki pierwsze, pokazuje jak piszą wielcy autorzy jak Hemingway, Agata Christie czy Fleming.
Jeśli ktoś sądzi, że po przeczytaniu tego typu poradnika stanie się pisarzem, to może się srogo zawieść. Jeśli natomiast, zjawi się tu ktoś taki jak ja, ciekawy spostrzeżeń od osoby piszącej, do innej osoby piszącej, albo takiej, która po prostu lubi sobie poczytać o tzw. warsztacie, to się chyba nie zawiedzie. Najprostszym komplementem dla autorki niech będzie zwyczajne: fajnie mi się to czytało. Coż z tego, że potencjalnie niewiele z tego wyniknie? A czy ktoś mi tu obiecywał jakieś wyniki z tego mojego czytania, a potem pisania? Nie byłem wiedziony obietnicą odkrycia sposobu na genialne pisanie, a raczej tylko obietnicą miłej lektury. Obietnica spełniona, a ja mogę polecić - zawsze to kilka więcej odpowiedzi na pytanie "Dlaczego to jest takie fajne, to coś, co właśnie czytam?". W takiej konwencji ta niepozorna książeczka bardzo miło "wchodzi". Daję 4 z minusem - na zachętę. Nie wiem tylko kogo zachęcam? Ale tego to chyba nigdy nie wiadomo, tak samo jak nie wiadomo do kogo się to wszystko pisze, nieprawdaż?
Świetna książka opisująca doskonale różne techniki pisania wraz z licznymi przykładami. Dobra zarówno dla piszących blogi, copywriterów, twórców książek czy nawet i scenariopisarzy. Nawet dla mnie, osoby piszącej na co dzień znaczne ilości tekstu, była pouczającym materiałem i pozwoliła uporządkować wiedzę.
Krótki i zwięzły poradnik pełen konkretnych wskazówek i przykładów. Jest skierowany zarówno do autorów tekstów użytkowych, jak i beletrystyki. Przez to, że książka nie ma sprecyzowanego odbiorcy, miejscami jest zbyt powierzchowna, ale z drugiej strony każdy znajdzie w niej coś dla siebie. Z mojej perspektywy kwestie opowiadania historii i pisania dialogów możnaby rozwinąć, z kolei rozdział o interpunkcji jest na tyle krótki i oczywisty, że w zasadzie zbędny. "Magia słów" to dobry punkt wyjścia do dalszego zgłębiania tematu i pracy nad warsztatem pisarskim. Duży plus za inspirującą końcówkę.
Książka potrafi wciągnąć czytelnika. Słowa w "Magii Słów" mnie oczarowały i pokazały mi swoje nieznane dotąd oblicze. Polecam każdemu, kto ma jakąkolwiek styczność z pisaniem, bo ta pozycja jest warta przeczytania
Polecam! Pani Joanna fajnie i ciekawie pisze. Czyta się jakby to nie był przewodnik dla chcących pisać, a powieść. Zgodnie z moją metodologią najpierw wypożyczyłem w bibliotece. Przeczytałem i teraz kupię, by móc do niej wracać.
Dla kogoś, kto chce pisać prozę tą książką na pewno jest warta więcej niż 4 gwiazdki. Dla marketingowca, wciąż przydatna. Szczególnie do budowania kryteriów oceny tekstów i bardziej precyzyjnego formułowania swoich uwag. Polecam.
W przystępny sposób napisana, przekazuje wartościowe treści na podstawie przykładów. Posłużyła mi jako narzędzie do napisania mojej pierwszej książki. Polecam.