Jump to ratings and reviews
Rate this book

Somorra - Stadt der Lüge: Ein Fantasy-Spielbuch

Rate this book
SOMORRA – in dieser düsteren Stadt zerplatzen Träume wie Seifenblasen, Lüge und Verrat überdecken die Stadt wie dichter Rauch und der Tod holt sich täglich neue Seelen.Nur die Wenigsten wagen es, sich dem Übel in den Weg zu stellen. Für ihren Mut zahlen sie einen hohen Preis …In diesem interaktiven Roman schlüpfst du in die Rolle einer jungen Polizistin, die einen nahezu hoffnungslosen Kampf für Gerechtigkeit führt.Deine Gegner nehmen dir deine Familie, dein Ansehen, deinen Posten, sogar deinen Geist wollen sie brechen. Doch ein dunkles Geheimnis regt sich - ein Wesen aus den Alpträumen Somorras will nicht, dass du untergehst ...

Paperback

Published September 9, 2019

4 people are currently reading
15 people want to read

About the author

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
9 (34%)
4 stars
12 (46%)
3 stars
3 (11%)
2 stars
2 (7%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 - 13 of 13 reviews
144 reviews
Read
November 27, 2025
Interaktywna książka
1
Czytasz recenzję książki paragrafowej. Niestety nie jest ona na papierze jak książka, więc raczej nie pachnie. W dodatku ekran świeci ci w oczy. Pewnie można by zacząć bardziej w stylu paragrafowym, ale nie szalejmy. Książki paragrafowe polegają właśnie na wyborze własnej wersji historii przez podejmowanie wyborów. Zatem w tej recenzji możesz przejść do:
2 – by dowiedzieć się skąd taka forma;
3 – by usłyszeć co nieco o fizyczności książki;
4 – by przeczytać, jak działa „Somorra” jako książka paragrafowa;
9 – by dociec, jak to jest z kategorią wiekową 18+;
10 – by zajrzeć za kurtynę światotwórstwa i klimatu;
11 – by zgłębić się w fabułę i narrację;
P – by przejść do podsumowania.
Po zakończeniu paragrafu wróć tu lub ostatniego rozwidlenia i dokonaj innego wyboru.

2
Nie miałem pomysłu, jak zacząć. Skoro piszę o książce paragrafowej, to czemu nie zrobić coś podobnego? W opcjach było bardziej sfabularyzowane i metanarracyjne przedstawienie, ale mogłoby ono być zbyt niezjadliwe. Dlatego wybrałem lżejszą wersję, gdzie _de facto_ mamy do czynienia tylko z ustrukturyzowaniem i spisem treści.

3
W książce paragrafowej ze względów praktycznych (patrz 4) często warto mieć dużo zakładek. Na szczęście polskie wydanie rozwiązuje ten problem i dostajemy dwie wstążeczki, które ułatwiają nawigacje podczas skakania.

Podczas tego skakania ważne są nie tylko wstążeczki, a także jakość/grubość/gramatura papieru. W niektórych książkach przeskakiwanie byłoby udręką, a czasem nawet przy przewracaniu strony czytelnik boi się o podarcie. Na szczęście w tym przypadku nie można mieć chyba żadnych zastrzeżeń. Z drugiej strony przy takim zmienianiu stron papier nie wysusza palców i nie grozi raczej skaleczeniem o krawędź.

Do dobrego papieru mamy także solidną twardą okładkę. Jej rozmiar raczej nie ułatwia zabierania w podróż, jednak jest zaskakująco lekka. Zawsze można spróbować i choć zasady nie uniemożliwiają gry w terenie, jak niektóre, to nadal trzeba co nieco robić ponad przewracanie stron (patrz 4).

4
Poza typowym przejdź do paragrafu X „Somorra. Miasto Kłamstw” oferuje nam nieco więcej w kwestiach swoich mechanik. W jej ramach mamy rozwinięcie systemu paragrafowego, element specjalnej narracji, minigry, czy mechanikę oszustw. Nie brzmi to już jak wyłącznie książka a bardziej „gra paragrafowa”, taki podpis można znaleźć nawet na okładce.

Tym nietypowym rozwinięciem „przejdź do paragrafu X” jest przede wszystkim przypisywanie hasłom paragrafów. Na karcie przygody na końcu książki (lub stronie wydawnictwa: https://static.blackmonk.pl/file/Somo...) znajdziemy wszystkie hasła, które mogą dostać własne liczby.

Jest to przyjemna pomoc, choć w ramach rozgrywki nie wykorzystamy nigdy wszystkich. Ja nie lubię pisać po książkach (przyszli historycy nie będą mnie lubić), ani specjalnie drukować niczego dodatkowo. Dlatego równie dobrą opcją jest robienie własnych notatek na papierze lub elektronicznie. W razie potrzeby można się konsultować na końcu książki z hasłami, które mają już swoje paragrafy, a nie zdobywają ich w trakcie lektury.

Na karcie przygody znajdziemy też inne elementy, które są ważne w trakcie gry. Tabelka, dotycząca otwartej 2. z 3 części książki, zawiera miejsce (SM/DS), czas i gotówkę. Tego ostatniego nie zauważyłem do teraz (dlatego też warto opisać, by ktoś podobnie nie zgubił) i miałem napisać, że to ważny element i nie go uwzględnili. Jednak w kwestii pieniędzy trzeba zauważyć, że najmniej narrator pilnuje, byśmy je zapisywali. Dla innych elementów dość rygorystycznie przypomina o zapisie, a w ich przypadku pamiętam tylko o jednym bezpośrednim takim poleceniu.

Jeśli chcesz kontynuować w stronę zakończeń gry: przejdź do 5, o mechanice oszustw sprawdź 6, a o godorynie i innych mechanikach zobacz 7. Krótkie podsumowanie znajdziesz w 8.

5
Poza tymi polami mamy także tabelkę godoryny, miejsce na różne notatki i osiągnięcia. O godorynie napisze niżej, a na razie przejdę do osiągnięć i zakończenia. Osiągnięcia pozwalają na dodatkowe punkty (5 za każde) w ramach podliczania wyniku po dojściu do jednego z 9 prawdziwych zakończeń. Poszczególne zakończenia dają wynik podstawowy od 50 do 100. Dlatego dla najwyższego wyniku potrzebujemy 5 z 6 osiągnięć i jedno z dwóch najlepszych zakończeń.

Osobiście nie lubi takiej punktozy i starałem się tylko dojść do zakończeń, bez jakiejś optymalizacji ścieżek. W sumie nie da się zdobyć i tak 6 osiągnięć, bo 2 z nich zależą od wyboru w pierwszej części i są rozłączne. Kto będzie chciał może porównywać punkty i starać się je zdobyć.

W tym systemie ironiczne jest jednak nazewnictwo wyników końcowych i obecność złego prawdziwego zakończenia. Ze strony wyników od góry mamy – 120+: Bohaterka równa bogom; 120: Anielica w mundurze; 110: Apostołka dobra; 100: Mistrzyni sprawiedliwości; 90: Superglina. Z kolei zakończenie, które ignoruje wszystkie nasze poprzednie wybory i jest w sumie sprzeczne z przesłaniem walki o sprawiedliwość, daje jako wynik podstawowy właśnie 90 punktów. Taka punktacja przy tak nazwanych wynikach wydaje się głęboko niewłaściwa.

6
Obok podsumowania gry, ale bardziej wtłoczone w praktykę grania mamy mechanikę oszustw. Rozumiem, czemu została ona opisana jako „dla żółtodziobów”, ale niezrozumiałe pozostaje nazywanie jej od oszukiwania i penalizowanie za korzystanie z niej (-10 punktów na koniec). Ja lubię sprawdzać alternatywne wyniki, szczególnie te oczywiście głupie. Czasem okazuje się, że jednak takie nie były, stąd przydatne są notatki o dotychczasowej ścieżce i właśnie dużo zakładek (łatwiej wrócić bez szukania strony).

Osoba nieobyta w takim skakaniu oczywiście może potrzebować takiej pomocy, jak tabela oszustw. Wskazuje ona wszystkie paragrafy śmierci i miejsca dokąd najlepiej wrócić. Nie są to zawsze poprzednie paragrafy, a czasem równoległa śmierć (lub inne przedwczesne zakończenie) prowadzi do innych paragrafów. Niestety nie wiem, czemu tak jest, bo nie miałem czasu się w to wgłębić. Jednak sam pomysł czegoś takiego w paragrafie 400 (nie iść bez niefortunnego zakończenia przygody, bo spoilery!) jest bardzo przydatny i z pewnością ułatwia korzystanie z „Somorry”.

Niestety tak przydatna pomoc została nie tylko nazwana negatywnie – oszustwem, ale także jest penalizowana w mechanice punktów. Rozumiem dawanie pomocy, czy tłumaczenie zasad, ale nie rozumiem czegoś takiego. Tak jak można czytać książki na najróżniejsze sposoby, tak samo można czytać książki paragrafowe. Mamy oczywiście ramowe zasady, ale penalizowanie tego systemowo i semantycznie nie wydaje się w dobrym smaku. Oczywiście niech każdy gra, jak chce.

7
Godoryna łączy się z kolejnym urozmaiceniem „przejdź do paragrafu X”. Tym razem poza ponumerowanymi paragrafami od 1 do 400 dostajemy kolejnych 100 paragrafów, które zaczynają się od P(1-100). W ramach wstępu do naszej historii nasza bohaterska policjantka zostaje poddana działaniu somoryny – silnie uzależniającym narkotyku bez lekarstwa. Nie wnikajmy w jego kwestie techniczne, bo aby uratować nas przed nałogiem, tajemnicza postać zabiera nas do piekła na próby.

To od naszej bystrości zależy, czy przetrwamy te testy. Przydatna jest znajomość prawdopodobieństwa, co nieco z teorii gier, pamiętanie szczegółów z poprzednich paragrafów albo wiedza kiedy zrezygnować. To ostatnie łączy się z godoryną. Pozwala ona ominąć piekło, jeśli się ją zażyje. Niektóre zagadki są naprawdę trudne, ale warto je dogłębnie rozważyć. Choć muszę przyznać, że nie zawsze rozumiem ich mechanizmu, to przejście samodzielnie może być naprawdę satysfakcjonujące.

W dodatku zagadki i zapamiętywanie nie ogranicza się tylko do tej części gry, dlatego należy czasem naprawdę uważać. Czasem warto się cofnąć do poprzedniego paragrafu. Nie zawsze zmiana paragrafu oznacza zmianę sceny lub miejsca akcji i taka zmiana paragrafu to tylko sztuczne podnoszenie poziomu trudności zagadki.

Ponadto „Somorra” oferuje nam co najmniej jedną minigrę. Jeśli pójdziemy do kasyna, możemy zagrać używając samej książki. To teoretycznie gra losowa, gdzie gramy z krupierem w losowanie liczb w zakresie 0-99. Książka proponuje nam metodę otwierania losowych stron za obu oponentów i wyciąganie z nich wyniku.

Z racji na wstążki i wyrabianie się stron, nie uważam tej metody za najlepszą. Zawsze można wykorzystać dwie kości 10-ścienne, fizyczne lub wpisując w wyszukiwarce google „roll dice” (wtedy jedna to cyfra jedności, druga dziesiątek, a 10 oznacza 0), lub po prostu znaleźć generator liczb losowych w internecie i wpisać odpowiedni zakres.

8
Powyższe paragrafy od 4 do 7 przedstawiają plejadę możliwości zaktywizowania czytelnika w trakcie lektury. Normalnie w grze paragrafowej ta aktywizacja polega na samym wyborze i umieszczaniu ich daleko, by trzeba było obrócić co najmniej kilka kartek.

Najbardziej rozbudowane są tutaj najróżniejsze zagadki. Niestety inne formy nie doczekały się aż takiego rozwinięcia i dają poczucie pewnego niedosytu. Oczywiście hasła z numerami są niezwykle interesujące i wbrew pozorom nie ograniczają się tylko do samodzielnego wskazywania jednego paragrafu. Niestety jest to wykorzystane w bardzo ograniczony sposób, tak że chce się tylko więcej. Podobnie jest choćby z minigrą hazardową.

Mimo tego niedosytu wszystkie mechaniki w ciekawy sposób ułatwiają i ubogacają rozgrywkę, a także potrafią ładnie się ze sobą łączyć. Choćby osiągnięcie „HAZARDZISTKA” zachęca do odwiedzenia kasyna i zagrania w minigrę. Mechaniki te są zatem dobrze przemyślane i dobrze zrealizowane, ale interesująco byłoby zobaczyć wykorzystanie ich bardziej nawet ze szkodą dla przystępności.

9
Kategorie wiekowe zawsze pozostają wielką tajemnicą. Nigdy do końca nie wiadomo, co kryje się za ogólnym stwierdzeniem, jak „sceny związane z hazardem”. Operuje to trochę, jak TW i ich agregatory, choć one zazwyczaj są konkretniejsze przez pytania rozróżniające: np. witryna Does the Dog Die? (https://www.doesthedogdie.com) pyta się o napaść seksualną w ogóle lub na ekranie. Zatem zakres i uszczegółowienie w podobnym tonie, co kryje się za kategorią wiekową 18+ dla „Somorry” wydaje się wskazane.

Treści nieodpowiednie dla dzieci otwierają sceny przemocy. W naszej grze, poza strzelaninami, znaleźć możemy także zgniecenie w zgniatarce samochodów, duszenie, czy inne bezpośrednie formy przemocy. Z racji na surowy język książki nie wydają się one jednak dogłębnie opisywane i chyba nie powinny generować głębokiego dyskomfortu. Szczególnie przy szczególnym nasyceniu podobnymi treściami kultury

Z kolei charakter treści o charakterze seksualnym w książce wydają się delikatniejsze do opisywania. Nasza bohaterka doznaje nieprzyjemnych komentarzy podpadających pod molestowanie seksualne, a także może udawać lub zwyczajnie się prostytuować. Mamy także sugestie gorszych rzeczy, ale pozostaje to w kwestii interpretacji i nie jest to przedstawione nigdy bezpośrednio. Wszelkie sceny stosunków są jednak nieobecne i mamy tzw. _fade to black_. Przechodzimy od razu do konsekwencji i następnej sceny. Ogranicza to dyskomfort, ale nadal w tej kategorii co nieco się znajdzie, by go wywołać. Nawet sama świadomość.

Co do wulgaryzmów to są i nie ma nad czym się rozwodzić. Nic nie zapadło mi w pamięci. Co do hazardu mamy go równie mało, czyli jedną minigrę, która została opisana w 7.

Same narkotyki są kluczowym elementem narracyjnym, wokół którego krąży opowieść naszej policjantki. Dlatego w tym przypadku otrzymujemy dużo opisów: od haju przez głód narkotykowy po smutne końce. Tutaj z pewnością, jeśli ktoś nie chce czytać o narkotykach, nie powinien sięgać po tę pozycję.

Z rzeczy niewymienionych, a mogących razić – jedna z napotkanych w książce postaci podpada wręcz pod body horror. Lektura zapewnia nam jej opis, ale także ilustracje (zobacz 10). Jest on przedstawicielem Somorryjskich mutantów (wiekopomnych) i jego ciało jest nieprzyjemne zdeformowane.

10
Świat „Somorry. Miasta Kłamstw” pozostaje w tle, ale mimo tego nadal można o nim sporo powiedzieć. Wielu z pewnością skojarzy się on z „Sin City”. Mi też, gdybym czytał lub oglądał. Dlatego przejdę do czegoś bardziej typowego i napisze, że przypomina mi Gotham. Skorumpowane miasto podzielone strefami wpływów przez gangi.

Gotham samo w sobie ma swoje dziwolągi, elementy dystopijne i nadnaturalne. Dlatego też pod względem wiekopomnych Somorra skojarzyła mi się także z „Dredem”, gdzie jedną z głównych bohaterów jest szczęśliwa (bez mutacji ciała) mutantka.

Te skojarzenia i zrozumienie świata rośnie wraz z eksploracją alternatywnych wątków. To odwiedzając różne i trudne do połączenia wątki można rozwiązać zagadkę lub lepiej zrozumieć świat. Gra skupia się na historii i fabule, ale dla chcących zostawia okruszki do rozwiązywanie zagadek świata. Dlatego przejście kilka razy bądź przeglądanie alternatywnych ścieżek naprawdę może ubogacić zrozumienie świata „Somorry”. Samo przeczytanie lorowych dodatków na końcu to nie wszystko, a i tak lepiej je czytać tylko, gdy narrator prosi.

Ten klimat świata uzupełnia warstwa wizualna książki. Już okładka dobrze przekazuje nam klimat noir. Jednak obok paragrafów puste miejsca zapełniają pistolety, strzykawki, kapelusze i inne. Nie jest to koniec ilustracji, bo każdą część opowieści zaczyna okładka, piekłu towarzyszą komiksowe wstawki ilustrujące aktualny krąg piekła, a poza tym mamy mroczne ilustracje na całą stronę lub nawet więcej.

Niektórzy mogliby uznać ich brak koloru za wadę, ale te szkicowe i mroczne ilustracje idealnie uzupełniają odczucia świata „Somorry”. Same nazwy także uzupełniają świat. Nie bez powodu pewnie Somorra i godoryna to gra słowna z Sodomą i Gomorą. Ten mrok jednej z najbardziej znanych opowieści z Biblii świetnie komplementuje prezentowany świat. A można go także dostrzec w dwóch podstawowych stylach ilustracji w materiałach promocyjnych na stronie Black Monk.

Mroczniejszy styl, który przedstawia jednego z wiekopomnych, znaleźć można tu:
https://blackmonk.pl/img/cms/Grafiki%...

Choć po porównaniu z opisem wydaje się, że rysunek ten ma bardziej zadanie luźnego ilustrowania wydarzeń.

Z kolei tu po lewej stronie znajdziemy komiksowe przedstawienie wydarzeń z aktualnego kręgu piekła:
https://blackmonk.pl/img/cms/Grafiki%...

Paragrafu po prawej chyba lepiej nie czytać, bo można znaleźć tam spoilery bez kontekstu z końca gry. Ten komiksowy styl rysunku oferuje nam nie tylko przedstawienie wydarzeń w sekwencji, ale także może dawać podpowiedzi, co do wyborów. Oczywiście interpretacja może być karkołomna, ale czasem chyba jest konieczna.

11
A co z fabułą i narracją? Tyle o wszystkim innym, czy nie powinno być więcej o historii? W końcu to książka. No tak, ale paragrafowa. Trudno opisywać samą historię, skoro to każdy z osobna ma własna. Jednak w jej ramach można wyznaczyć pewne schematy.

Zaczynamy jako policjantka, która nie ma imienia. Jak sam narrator mówi: „Jeśli chcesz, możesz wybrać sobie imię”. Inne informacje są znane, ale tak jak podejmujemy czasem wybory spomiędzy poszczególnymi paragrafami, tak czasem dostajemy więcej inwencji.

Jednak początek pozostaje dość liniowy. Udało mi się rozrysować na grafie cały początek i ścieżki krążą, pozwalają nam na małe wybory, które potrafią mieć nawet wpływ na zakończenie, ale ostatecznie musimy skończyć uzależnieni od somoryny. Dopiero po tym pojawiają się bardziej ciążące wybory.

https://cdn.nakanapie.pl/XVk8EYg7HEJ2...
Graf części I „Wśród wrogów” zabezpieczony antyspoilerowo niską jakością dla niedowiarków (praca własna w draw.io)

W ich ramach dostajemy nawet segment otwarty, który w wyznaczonym czasie i zależnie od wcześniejszych wyborów, możemy eksplorować miasto przez jakiś czas. Rozrysowanie tego w sposób ciągły na grafie byłoby niemożliwe (albo bardzo trudne), dlatego nawet nie próbowałem.

Fragment ten wymaga od nas dużo pomyślunku, jednak z drugiej strony odzywa się nauka z poprzedniej części. Pewne rozwiązania, które nie działały w liniowym prologu, tutaj okazują się strzałem w dziesiątkę. Może to zmylić, szczególnie jeśli ktoś jak ja rozrysował całą pierwszą część.

Dlatego trzeba przyznać, że mimo zastosowania różnych ścieżek fabularnych, nawet w dość liniowej przy zastosowaniu haseł z liczbami, mogą one później mocno wpłynąć na samo zakończenie. Z tego powodu lepiej jest znajdować ścieżki, które dają nam coś zapisywać. Zazwyczaj zmiana lub nowy zapis zwiastują coś dobrego. Może to być też wada – można sobie tą wiedzą popsuć odbiór.

Jednak w podobnych grach, choćby od studia Taletale i pochodnych interaktywnych serialach (np. Dispatch) – dostajemy komunikat „Postać XYZ to zapamięta”. Nasze wybory dostają walidację. Czy więcej zauważanie wyborów kosztem realnej decyzyjności lub łatwości grania (więcej zapisywania) byłoby lepsze? Wydaje mi się, że tak. Stąd moje poczucie niedosytu z paragrafów mówiących o hasłach od strony technicznej (zobacz 8). Jednak nie znaczy to, że już teraz nie jest dobrze i więcej koniecznie znaczyłoby lepiej.

Spójrzmy na naszą historię znowu z innej strony – od strony niewłaściwych zakończeń. W tej książce częstotliwość napotykania „Niesprawiedliwe? Taka właśnie jest Somorra” będzie z pewnością bardzo częsta. Czasem to kwestia szczęścia, czasem myślenia, dlatego mam problem z nazywaniem nieprzewidzianych metod czytania oszukiwaniem (zobacz 6). Jest to szczególnie widoczne, że w niektórych zakończeniach na ostatniej prostej może się okazać, że nie dostaniemy tego prawdziwego, bo nie zrobiliśmy właśnie czegoś na samym początku gry.

Dlatego najlepiej nie przejmować się przedwczesnymi zakończeniami. A jeśli ktoś potrzebuje odreagowania, to jedną z zalet złego prawdziwego zakończenia jest możliwość zastosowania _uno reversed card_, gdzie to nie narrator mówi nam: „Niesprawiedliwe? Taka właśnie jest Somorra”, a my innym. Nie znaczy to, że ta niesprawiedliwość będzie mniej frustrująca, ale zawsze jest to jakieś rozwiązanie. Z pewnością lepsze niż wylewanie swojej frustracji w internecie.

P
Zgubiło się, za długie i nie mieści się całe.

Książka z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl.

Link do całości: https://nakanapie.pl/recenzje/interak...
Profile Image for Michaela Weiß.
Author 5 books8 followers
December 3, 2021
Entscheide dein Schicksal im düsteren Somorra!

Wir schlüpfen in die Rolle einer Polizistin und kämpfen im gefährlichen Somorra gegen Verbrechen und Verschwörungen. Dies ist jedoch ein steiniger und gefährlicher Weg, der durchaus auch übernatürliche, fantasylastige Züge annimmt.
Somorra ist ein Spielbuch, in dem du selbst in die Rolle des Hauptcharakters eintauchst und für ihn Entscheidungen triffst. Je nach Entscheidung liest man immer wieder an verschiedenen Stellen im Buch weiter, somit ergeben sich verschiedene Handlungsstränge, und viele (unbedachte) Entscheidungen können dabei auch schnell in den Tod führen. Ich finde dieses Konzept richtig erfrischend, denn es lässt einen noch tiefer in die Story eintauchen und wirklich aufmerksam lesen und mitdenken. Oftmals sind es kleine Details im Text oder einfach logisches Denken, was einem dabei hilft, die (hoffentlich) richtigen Entscheidungen zu treffen. Aber selbst wenn man sich falsch entscheidet und stirbt, muss man nicht gleich ganz aufhören, sondern kann an einem vorherigen Punkt der Story wieder einsteigen und mit einer diesmal (hoffentlich!) klügeren Entscheidung weiterspielen.
Das ganze Konzept ist dabei sehr clever durchdacht und erinnert mich an ein P&P-Abenteuer, nur ohne kompliziertes Auswürfeln von Werten und das man eben ganz allein spielen kann, oder aber auch ein Telltale-Game, nur eben in Buchform. Es macht einfach viel Spaß mitzurätseln und mitzufiebern, welche Entscheidungen wohl die richtigen sind und welche Gegenstände und Informationen (die man auf der Reise erhält) man an welcher Stelle am geschicktesten nutzen sollte. Damit baut sich eine gewisse Handlungsfreiheit und Raffinesse auf, die mir sehr gut gefallen hat.
Weiter zum Aufbau: Der ist nämlich gut durchdacht. Die Regeln werden anfangs verständlich geschildert, am Ende des Buchs finden sich dann einige nützlichen Infos, Verweise und Tabellen, in denen man seinen Fortschritt (zB Geld, Erfolge, Uhrzeiten) festhalten kann, damit man beim Ganzen Hin und Her sich nicht in Wirrwarr verstrickt (und das kann wirklich schnell passieren!). Diese Übersicht sowie noch einige andere Infos gibt’s übrigens auf der Homepage der Autoren auch nochmal zum Download, was für mich auch ein Plus ist, so muss man nämlich nicht ins Buch reinschreiben, kann es immer wieder spielen, und kann sich die Tabellen und Infos außerdem übersichtlich neben das Buch legen, um nicht immer wieder beim Lesen hin- und herblättern zu müssen. Damit komme ich aber schon zu meinem nächsten Punkt: Das Hin- und Herblättern. Es gibt insgesamt über 400 Möglichkeiten, zwischen denen man dann beim Lesen (je nach Entscheidungen) permanent hin- und herspringt. Diese sind oft auch nur kurze Abschnitte und viele Seiten weit auseinander, was es etwas chaotisch macht, und, wie ich finde, einen leider auch etwas aus der ganzen Atmosphäre herausreißt. Für mich ist das allerdings nur ein kleiner Kritikpunkt, denn ich wüsste ehrlich gesagt auch nicht, wie man das besser gestalten könnte, mit dem Medium Buch hat man eben doch begrenzte Möglichkeiten, da geht das weniger glatt als zB mit einem einfachen Mausklick. Man könnte zwar einzelne Abschnitte länger gestalten und das Hin- und Herblättern somit herunterschrauben, allerdings würde das auch die Entscheidungsmöglichkeiten (und wie ich finde damit auch den Spielspaß) herunterschrauben, doch genau das ist doch der Clou an diesem Format. Gerade die sehr vielen Möglichkeiten und Spielverläufe die es gibt will ich nämlich positiv hervorheben, denn das macht für mich das Konzept gerade erst so spannend und originell. Genau damit hebt es sich ja von einem normalen Roman ab.
Ich bin mir sicher, ich habe noch lange nicht alles gesagt, was es zu Somorra zu sagen gibt, aber ich kann nur jedem empfehlen, es einfach selbst mal auszuprobieren und reinzuschnuppern, weil so ein interaktiver Roman wirklich viel Spaß machen kann. Ich kann mir vorstellen, dass man das auch sehr gut zusammen mit Freunden spielen kann, in dem immer einer vorliest, und dann gemeinsam in der Gruppe abgestimmt wird, wie man sich entscheiden will. Ich bin sehr froh, dass ich auf die Somorra-Reihe gestoßen bin und werde die Autoren weiter im Auge behalten. Denn sie können gut schreiben, spannende Geschichten erfinden und innovative Spielkonzepte umsetzen. Gern mehr davon!
Profile Image for PinkAnemone.
254 reviews9 followers
January 15, 2020
SOMORRA – in dieser düsteren Stadt zerplatzen Träume wie Seifenblasen, Lüge und Verrat überdecken die Stadt wie dichter Rauch und der Tod holt sich täglich neue Seelen.
Nur die Wenigsten wagen es, sich dem Übel in den Weg zu stellen. Für ihren Mut zahlen sie einen hohen Preis …
In diesem interaktiven Roman schlüpfst du in die Rolle einer jungen Polizistin, die einen nahezu hoffnungslosen Kampf für Gerechtigkeit führt.
Deine Gegner nehmen dir alles: deine Familie, dein Ansehen, deinen Posten, sogar deinen Geist wollen sie brechen. Doch ein dunkles Geheimnis regt sich - ein Wesen aus den Alpträumen Somorras will nicht, dass du untergehst ... (Klappentext)

✥✥✥✥✥

"Wie beschreibt man ein Stadtviertel, in dem sich die Skrupellosigkeit der Vergangenheit mit der Korruption der Gegenwart zur strahlenden Zukunft des Verbrechens vereinen? Wie beschreibt man ein Stadtviertel, in dem der Mörtel der Wände mit Blut angerührt, die Wände der Häuser mit Gold tapeziert und die Häuser mit Schindeln aus Wahnsinn gedeckt sind?"
(S. 418)

Ich liebe Gamebooks und habe schon einige durchgedaddelt. Bisher jedoch nur solche aus dem Fantasy- und Sword & Sorcery-Bereich. Dieses war sozusagen mein erstes dystopisches Urban-Fantasy-Gamebook und auch mein erstes, bei dem man in eine weibliche Hauptrolle schlüpft.

Hier befindet man sich in einer dystopischen Welt im Jahre 158 n. S., genauer gesagt in der Stadt Somorra. Diese ist in vier Vierteln aufgeteilt, ist von Düsternis geprägt und wird von drei Bevölkerungsgruppen bewohnt. Eine davon werden die "Denkwürdigen" genannt. Hybriden, welche zwar Menschen jedoch auf mehr oder weniger grauenhafte Art verändert sind.
Somorra ist ein Überwachungsstaat und es herrschen Diktatur, Korruption und Skrupellosigkeit. Die Kluft zwischen Arm und Reich ist gewaltig und das organisierte Verbrechen hat Hochkonjunktur.
Es vergeht kein Tag, an dem nicht jeamnd ermordet wird oder spurlos verschwindet.
Dies ist Somorra und in dieser Stadt muss man sich durchkämpfen - vor allem, wenn man zu den Guten gehört.

Man schlüpft in die Rolle einer 24-jährigen Polizistin und man ist in Somorra aufgewachsen. Trotz diverser Schicksalsschläge hat man sich den Idealismus bewahrt, kämpft gegen Hoffnungslosigkeit und für die Gerechtigkeit.
In einer Stadt wie Somorra ist dies alles andere als ein einfaches Unterfangen und man steht immer mit einem Bein in seinem eigenen Grab, ist nie weit davon entfernt in dieses zu fallen oder in der Versenkung zu verschwinden, was meist ein und dasselbe ist.

Zu Beginn sollte man sich auf jeden Fall durch die Stadtbeschreibungen und den Anhang lesen, welche interessante Informationen zur Geschichte, Politik und Volkssagen dieser Stadt enthält. Dies stimmt einen auf wunderbare Weise auf die ganz eigene Atmosphäre ein, welche Somorra umgibt. Danach kam bei mir der Steckbrief über "mich" dran, der einem sehr gut nahe bringt, in welche Rolle man schlüpft.

Die Regeln sind denkbar einfach und schnell verinnerlicht. Hier kann man auch entscheiden auf welcher Schwierigkeitsstufe man spielen möchte.
Als "Grünschnabel" stirbt man zwar, muss jedoch nicht wieder vom Anfang beginnen, sondern springt einfach zurück. Das Spiel wird hier also quasi "gespeichert", während man im Spielmodus "Teufelskerl" ohne Spielspeicherung durch die Story daddelt. Ich habe mich natürlich für "Teufelskerl" entschieden, denn - No risk, no fun!
Übrigens benötigt man bei diesem Spiel keine Würfel, sondern nur einen Bleistift und Radiergummi.

"Irgendwas nagt an deinem Bewusstsein, irgendwas ruft nach deiner Aufmerksamkeit. Dir ist, als würde dir etwas fehlen, etwas Lebenswichtiges, wie die Luft zum Atmen. Dein ganzes Dasein in all seiner Hoffnungslosigkeit drängt sich nun in dein Bewusstsein, der Kampf gegen Ungerechtigkeit und Bestechlichkeit."
(S. 188)

Und so stürzte ich mich als knackige 24-jährige ins Somorra-Abenteuer, um gegen die Ungerechtigkeit und Korruption des Systems zu kämpfen und mehr über meinen Vater zu erfahren.
Doch man hat hier nicht nur gegen korrupte Bullen und machtgeile Geldsäcke zu kämpfen, sondern auch gegen die eigene Drogensucht. Diese hat man sich eingefangen, als man eine Spritze mit Somorras Superdroge "Somorin" ins Bein gerammt bekommen hat und diese droht einem hin und wieder zu überrollen.
Man kämpft also gleich an zwei Fronten und dies auf äußerst spannende Art und Weise.

Je nachdem wie man sich entscheidet kämpft man alleine oder geht einen Pakt mit einem Unterweltboss ein, ebenso trifft man auf skurrile und furchteinflößende Figuren. Welchen Weg man beschreitet hängt ganz alleine von den Entscheidungen ab.
Manchmal wird für bestimmte Aufgaben ein Zeitlimit gestellt, wobei jede Aktion Zeit kostet, daher muss man auch hier weise entscheiden.
Weiters kann man mit der U-Bahn von Stadtviertel zu Stadtviertel fahren und so Somorra erkunden, sofern man genügend Zeit hat.
Wenn einem die Drogensucht packt, wird man in ein surreales Setting katapultiert, welches von einer psychedelisch angehauchten Atmosphäre bestimmt ist. Dort werden einem dann knifflige Rätsel gestellt, welche man lösen muss, um nicht von der Drogensucht übermannt zu werden.
Man kann hier also auf zwei Arten sterben - entweder als Drogentote, welche die Drogenhölle nicht überlebt hat, oder auf den Straßen von Samorra beim Kampf gegen das System.

"Gelingt es dir nicht ein Heilmittel zu finden, wird die Sucht dich schließlich besiegen. Die drohende Sucht wird sich immer wieder mit Suchtschüben melden, und zwar in Form des Zirkuszauberers, einer geheimnisvollen Kreatur aus den Legenden Somorras, die dich mit in die fortlaufenden Kreise der Hölle der Drogensucht nimmt."
(S. 413)

Der Schreibstil ist einfach gehalten und flüssig und es umweht einem eine dystopische Noir-Atmosphäre.
Hin und wieder kann man dabei auch stimmungsvolle Illustrationen entdecken, welche an Retro-Comics erinnern. Von diesen hätte ich mir mehr gewünscht, da diese einen ganz eigenen Flair in die Geschichte bringen.

Aufgrund der weiblichen Protagonistin, wird dieses Gamebook auch das weibliche Publikum ansprechen. Ein weiterer Pluspunkt ist die bereits erwähnte düstere Noir-Atmosphäre, die LeserInnen ansprechen könnte, welche mit High Fantasy und Sword & Sorcery so gar nichts anfangen können. Zudem eignet sich dieses Spielbuch hervorragend für diejenigen, welche in die Gamebook-Welt erstmal hineinschnuppern wollen und für Anfänger.

"All die Geräte und Laborutensilien, die Monitore und die Kanister in diesem Raum, selbst die Wände und der Boden, sind von einer Masse aus hellem, pulsierenden Fleisch bedeckt, das sich wie Efeu verbreitet hat und an den Wänden hochgewachsen ist. Wie ein Meer aus Muskelsträngen, Haut und Gewebe scheint das alles ein einziges lebendes Wesen zu sein, das schwerfällig Luft einzieht."
(S. 29)

Fazit:
Ich hatte beim Lesen und Spielen durchaus meinen Spaß und die Story selbst war äußerst spannend zu verfolgen. Vor allem die Noir-Atmosphäre, welche an Sin-City erinnert (das Cover ist also nicht ganz zufällig so gewählt), fand ich gelungen und konnte mich begeistern.
Völlig neue Ansätze, wie z.B. dass man sein Leben nicht nur im Kampf verlieren kann, sondern auch gegen die Drogensucht kämpft und hierbei ebenso den Löffel abgeben kann, fand ich gelungen und sehr erfrischend.
Ich pers��nlich vermisste jedoch so ein bisschen die Herausforderung und Komplexität, wobei ich hinzufügen muss, dass ich bezüglich Gamebooks schon sehr verwöhnt bin und mich eher komplexere Spielbücher ansprechen. Mir fehlte hier das Sammeln von Equip und Waffen, ein Kampfsystem und auch das Spiel mit den Würfeln.
Dieses Spielbuch habe ich innerhalb eines Tages durchgespielt, bin nur einmal verreckt und konnte im zweiten Anlauf gleich zwei Erfolge erzielen, das korrupte System stürzen und hatte am Ende sogar den Titel "Superbulle". Dies alles ohne Geld in der Tasche und ohne jemals an eine Waffe gekommen zu sein. Kurz gesagt - mir war es zu simpel.
Alte Gambook-"Hasen" könnten sich hier also etwas unterfordert fühlen. Für Einsteiger und Anfänger ist es jedoch das ideale Gamebook, welches mit einer stimmungsvollen Noir-Atmosphäre und einer starken Protagonistin punkten kann.

© Pink Anemone (inkl. Leseprobe, vielen Bildern und Book-Soundtrack)
3 reviews
November 13, 2025

8 minut temu
Skomentuj
Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!
To jest Twoja recenzja, możesz ją
Książka z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl <3
„Somorra. Miasto kłamstw” to książka paragrafowa,( jeśli ktoś nie wie to teraz wyjaśniam) czyli taka, gdzie to ty decydujesz, jak potoczy się historia. Nie ma tu klasycznego schematu początek, środek, koniec. Zamiast tego masz dziesiątki wyborów i momentów, które mogą całkowicie zmienić bieg wydarzeń. Brzmi jak gra, tylko że w formie książki. Przyznaję, że bardzo dobrze się bawiłam przy tego typu książce.

Akcja dzieje się w tytułowej Somorrze, mieście, które już od pierwszych stron wydaje się miejscem, gdzie prawda to towar premium. Wszędzie czai się kłamstwo, zdrada i mrok. Atmosfera jest ciężka, ale wciągająca. Czuć, że nic tu nie jest oczywiste nikt nie jest do końca dobry ani zły, każdy ma swoje sekrety. To właśnie to sprawia, że książkę czyta się z napięciem, a przy każdym wyborze człowiek się zastanawia czy to była dobra decyzja czy zaraz wszystko się posypie. To, co mi się podoba najbardziej, to sposób, w jaki jest prowadzona narracja. Nie ma tu długich opisów, tylko same konkrety .Styl jest lekko brutalny, ale przez to bardzo prawdziwy. Najfajniejesze jest właśnie to, że w tej książce nie jest sie takim typowym czytelnikiem obserwatorem, tylko samemu można wziąć udział w historii. Niektóre fragmenty dają ci poczucie, że naprawdę masz wpływ na losy bohatera, i to jest super satysfakcjonujące.
Klimat Somorry to mieszanka noir, kryminału i lekkiego fantasy, urban fantasy z domieszką science fiction. Mamy tajemnicze organizacje, podejrzane typy, niebezpieczne zaułki i ten specyficzny urok miasta, które nigdy nie śpi. Całość przypomina trochę tę grę cyberpunk jeśli ktoś grał to wie o co chodzi.
Książka nie jest łatwa i to akurat plus. Zmusza do myślenia, do analizowania wyborów i ich skutków. Nie wszystko jest tu oczywiste, a czasami jedna decyzja może prowadzić do katastrofy. Ale właśnie dzięki temu każda ścieżka jest ciekawa. Można ją czytać kilka razy i za każdym razem odkrywać coś nowego, bo to nie jest historia, którą czytasz raz i koniec. Cały czas można czytać od nowa i wybierać inne odpowiedzi przez co historia potoczy się całkiem inaczej. To właśnie jest super książka nie jest na jeden raz.
Jeśli chodzi o emocje no to W Somorrze nie ma miejsca na naiwny romantyzm czy bohaterów bez wad. Tu każdy coś przegrał, każdy coś ukrywa. Czasami wkurza cię to, co robi główny bohater, ale jednocześnie rozumiesz, dlaczego tak postępuje. To właśnie pokazuje, że autorzy dobrze rozumieją psychikę ludzi bo w realnym życiu też często działamy wbrew logice.

Podoba mi się też to, że książka nie moralizuje. Nie mówi ci, co jest dobre, a co złe. Daje ci wolność i konsekwencje. To ty decydujesz, czy zaryzykujesz, czy będziesz grać bezpiecznie. I właśnie to sprawia, że czujesz prawdziwe emocje.
Ja polecam przeczytać dla mnie na pewno była to dobra zabawa, dużo emocji, pierwszy raz czytam taki rodzaj książki więc to dla mnie coś nowego.
Profile Image for Sandra8811.
860 reviews4 followers
July 9, 2023
Für mich zu schwierig, machte aber sehr viel Spaß!

Warum habe ich mich für das Buch entschieden?
Ich liebe die Spielbücher des Mantikore-Verlags und auch die Bücher von Christian Sussner.

Cover:
Bereits das Cover deutet auf eine düstere Story hin. Mir gefällt die Mischung aus Schwarz, Weiß und Rot. Besonders die roten Tupfer sind cool, sie wirken fast wie Blutstropfen.

Inhalt und Rahmenhandlung:
In diesem Buch schlüpfen wir in die Rolle einer jungen Polizistin die inmitten von Korruption und Verbrechen um Gerechtigkeit und ihr Überleben kämpft. Auch Drogen und Albträume spielen hier eine große Rolle.

Aufbau und Regelwerk:
Durch erste Bilder am Anfang des Buches kann man sich schon ein wenig in die Atmosphäre des Buches hineinversetzen, gefolgt von einem kleinen Steckbrief unseres Charakters und einer kurzen Anleitung. Danach landen wir direkt ohne Umschweife in der Story. Weitere Anleitungen, Regel- und Detailbeschreibungen zu einzelnen Bereichen befinden sich zwar größtenteils ganz hinten, die Verlinkungen hierzu tauchen jedoch stellenweise immer wieder innerhalb der Story auf, wenn man in entsprechenden Bereichen landet. Am Schluss des Buches findet man noch eine kleine Auswertung. Auch an Stellen mitten im Buch sind teilweise Regeln oder Hilfetabellen. Leider habe ich diese stellenweise immer wieder verloren (bis ich sie mir explizit auf meinem Spielzettel geschrieben hab) und die Suche danach störte ein bisschen meinen Lese-/Spielfluss.

Charaktere:
Da man selbst durch Somorra tourt, gibt’s hier nichts zu beschreiben ;-)
Alle weiteren Charaktere sind sehr mysteriös und man erkennt nicht, wer jetzt „gut“ und wer „böse“ ist, wer lügt und wer spricht die Wahrheit. Sie sind sehr gut gelungen!

Schreibstil/Layout:
Anfangs geht es sehr zackig los und man fühlt sich arg ins Wasser geworfen. Mit der Zeit gewöhnt man sich an das Tempo. Die Story an sich ist sehr gut beschrieben und es ist sehr interessant. Die „Fabelwelt“ ist genial und auch der Schrammenschreck ist irgendwie cool. Es ist schön durch die Bilder zu sehen wie sich die Autoren die Figuren vorstellen. Auch der Aufbau der Spieltabelle war passend.

Leider war es für mich nicht möglich auf die Lösung zu kommen und zu überleben. Ich hab das Buch einige Male gespielt (deswegen dauerte die Bewertung so lange), aber ich kam nie durch.

Persönliche Gesamtbewertung:
Ich bin lange an dem Buch gesessen aber jetzt habe ich erstmal genug Versuche gemacht. Ich fand es trotzdem gut gelungen, auch wenn ich mir die Regeln und Tabellen zentral an einer Stelle gewünscht hätte. Spiel-Empfehlung für Fans von Spielbüchern und auch Escape Room/Bücher-Fans.
Profile Image for Lorian Ain'Dal.
Author 2 books3 followers
November 14, 2025
Paragrafówki Black Monk są naprawdę dobre. Do tej pory grałem w jedną grę z uniwersum Cthulhu i dwie z uniwersum Lone Wolf. Jednak Miasto Kłamstw to zupełnie inna bajeczka - zupełnie nie bajkowa.

Tytułowe miasto kłamstw to Somorra - gdzie rządzą gangi narkotykowe, a policja jest tak skorupowana, że gorsza od samego półświatka. Zaczynamy grę jako nieprzekupna policjantka, której chc,ą się pozbyć przełożeni. I tutaj zaczyna się zagadka i przygoda - zdecydowanie niebezpieczna i brudna - która, być może zaprowadzi na do morderców ojca bohaterki - lub sześć stóp pod ziemię. Będziemy przeczesywać "miasto grzechu" wcale nie tak niepodobne do Sin City. Klimat noir, mrok i brutalna walka o przetrwanie na ulicach, które znają jedynie przemoc, to wielkie atuty tej gry.

Miasto Kłamstw jest o wiele bardziej skomplikowana od pozostałych paragrafówek, w które miałem przyjemność grać. Jeśli zaczniemy wybierać źle, możemy - owszem zginąć - ale także poplątać sobie całkiem porządnie grę. Możemy skupić się na głównych misjach, ale mamy też do wyboru misje poboczne, do których zachęcam, bo można zdobyć potrzebny ekwipunek lub informacje. Somorrą rządzą gangi - a wszystko trzyma za twarz gang Chińczyka, który jako jedyny rozprowadza narkotyk zawany somoryną. Nasza bohaterka ma szansę się od niego częściowo uzależnić, przy czym głód narkotykowy będzie pokonywać przy pomocy pokrętnych zadań, które dodają fantastycznego klimatu całości. Będziemy walczyć z potworami, tańczyć i strzelać z łuku - i nie tylko!

Somorra daje nam wolne pole do popisu. Możemy być praworządni, możemy być brutalni w cenie mniejszego zła. Możemy iść jedną utartą drogą, ale zecydowanie przyjemniej - i niebezpieczniej - będzie kluczyć po zaułkach. Nie ma utartej taktyki - każda droga może zaprowadzić do zwycięstwa lub śmierci.

Zagadki w grze są dość trudne - ale za to bardzo emocjonujące. Adrenalina, mimo że przecież jedynie czytamy, buzuje. Nie spotkałem się jeszcze z taką grywalnością w paragrafówce. Poza zagadkami możemy także zagrać w gry w kasynie (dobre na zdobycie trochę grosza!), lub szukać ampułek z odtutką na narkotyk - ja nie szukałem, za bardzo polubiłem zagadki "pod wpływem" - jednak zdobyłem te trzy ampułki.

Jestem pod sporym wrażniem tej gry. Black Monk nie zawodzi. Jako fan klimatu noir, jestem bardzo zadowolony.
Profile Image for Solara300.
1,494 reviews43 followers
March 12, 2021
Was tun …

Genau diese Frage stellst du Dir, denn du bist eine 24-jährige Polizistin, die mitten im Sumpf aus Drogen und Korruption in Somorra sitzt und einen Ausweg finden musst.
Denn deine Haltung Gerechtigkeit zu verbreiten stößt bei deinen Kollegen auf Widerstand.
Somit müssen die nächsten Schritte genau überdacht sein.
Ansonsten könnte es dir so ergehen wie deinem ermordeten Vater, der einst Polizeipräsident war.
Deine Entscheidungen werden dir dein Schicksal weisen.

Meine Meinung

Mega cooles Spielbuch mit einem düsteren, interssanten Setting das neugierig macht.
Ich war gespannt was mich hinter diesem Cover und dem Titel erwarten würde und wurde nicht enttäuscht.

Hier befindet man sich in den Untiefen einer Stadt bei der Korruption zur Tagesordnung gehört. Drogen und Skrupellosigkeit machen sich immer mehr breit und auch die Polizei ist längst unterwandert mit Schmiergeldern.
Einzig du selbst, die in die Rolle einer jungen Polizistin schlüpft, kämpft für Gerechtigkeit seit dein Vater ermordet wurde.
Nur dein Engagement bringt dich in die Bredoullie, denn der Polizeipräsident will dich aus dem Weg haben und somit beginnt eine Odysee um zu überleben.

Hier hat man zwei Spielmodi.
Zum einen Teufelskerl und zum anderen Grünschnabel.
Ich liebe die Idee und auch das hier Ungerechtigkeit kein Fremdwort ist und man hier wirklich in einen Sumpf hineingerissen wird der sehr interessant ist.
Dazu die Codewörter die immer wieder auftauchen und bestimmte Bedeutungen haben, werden hier wie bei jedem Spielbuch sehr gut erläutert.
Ich bin ja immer gespannt ob und wie ich ein Spielbuch bei der ersten Variante bestehe, denn ich hatte schon einige Spielbücher und viele habe ich nicht gleich bestanden, sondern war entweder schneller gekillt oder bin auch mal zum Zombie mutiert.
Dieses hier hat mich neugierig gemacht, da die Düsterniss in Text und Illustration sehr gut greifbar ist und einen mitnimmt in die düstere Athmosphäre. Man ist auch sehr schnell mitten in der Szenerie und muss sich entscheiden.
Sehr cool gemacht und für mich ein Spielbuch-Tipp.
Profile Image for Vera.
345 reviews
December 27, 2019
Spielbücher leben davon, dass der Leser selbst die Geschichte durch seine Entscheidungen beeinflusst und dadurch seinen Charakter durch die erdachte Welt lenkt. In diesem Buch ist das jedoch noch längst nicht alles.
Neben zahlreichen Entscheidungsmöglichkeiten, bietet "Somorra" auch noch weitere Spielmechanismen, die die Geschichte lenken wie Rätsel, das Vergehen von Zeit und unterschiedliche Möglichkeiten an Geld zu kommen oder es auszugeben. Außerdem wird die Welt meiner Meinung nach sehr anschaulich durch Karten, Illustrationen und Portraits wichtiger Charaktere neben den eindringlichen Beschreibungen sehr lebendig. Das Setting selbst ist sehr düster; findet man sich doch in einer Stadt wieder, in der man niemand zu vertrauen können scheint und die Polizei selbst als Polizist nicht dein Freund und Helfer ist, sondern viel mehr selbst eine Gefahr darstellt. Durch die zahlreichen Wege und Entscheidungsmöglichkeiten gibt es natürlich auch verschiedene Enden und daneben noch Erfolge, die man je nach Spielweise erreichen kann. Dadurch lädt das Buch auch zum mehrfachen Lesen und Spielen ein, um die Verschiedenen Varianten und Wege zu erkunden. Besonders gefällt mir auch die Möglichkeit, bei einer falschen Entscheidung, die zum Tod des Charakters führt, nicht zwangsläufig von vorne beginnen zu müssen, sondern je nach Spielmodus an einem angegebenen vergangenen Abschnitt wieder in die Geschichte einzusteigen.


This entire review has been hidden because of spoilers.
Profile Image for miss_mandrake.
826 reviews63 followers
January 23, 2020
“Was auch immer du in Somorra machst, bleibt in Somorra, und Somorra sackt deine Seele gleich mit ein“

Mit Somorra: Stadt der Lüge haben Christian & Florian Sußner ein durchgängig spannendes und unterhaltsames Spielbuch auf den Markt gebracht, dass ich definitiv weiterempfehlen kann.
Das stimmige Setting sorgt mit den dystopischen Film Noir Elementen für einen unterhaltsamen und entspannten Abend und auch Einsteigern bietet es eine erfrischende Story, deren Spielmechaniken einfach zu begreifen und umzusetzen sind.
Klare Leseempfehlung!
Profile Image for Tomasz.
164 reviews7 followers
December 31, 2025
Jedna z ciekawszych gier paragrafowych, jakie miałem okazję czytać. Zarówno na poziomie fabuły (to naprawdę spójna i sprawnie napisana historia) jak i mechaniki (świetnie wprowadzony mechanizm zmiany biegu historii oparty na słowach kluczowych i wartościach przy nich wypisywanych, fajnie zrobiona mechanika oszustw).
4 reviews
September 5, 2022
wirklich sehr gute story, aber es hat mich teilweise sehr verwirrt und ich bin öfters durcheinander gekommen
Profile Image for ZeilenZauber.
878 reviews6 followers
November 30, 2019
‘*‘ Meine Meinung ‘*‘
Dies ist mein erstes Spielbuch und ich war gespannt, wie es funktioniert.
Man sollte auf jeden Fall vorn mit dem Lesen beginnen und den Anweisungen folgen. So bekommt man einerseits die volle Portion Anleitung, Information und Hintergrundwissen und andererseits steigt man hübsch in die Handlung ein, und zwar sofort mittendrin. Die Autoren halten sich nicht lange mit Vorgeschichte auf, sondern es geht direkt in die Vollen. Alles Weitere erfährt man im Laufe der Zeit.
Das Buch ist für Erwachsene, denn die Sprache ist den Situationen angepasst. Soll heißen, manchmal recht derb und direkt, wenn es nötig ist. So ist das halt in einer Stadt, die Sin-City nicht unähnlich ist.
Auch die Charaktere sind klasse. Es wird hübsch mit Klischees gespielt - mal werden sie erfüllt und mal konterkariert. Und das völlig unvorhersehbar. Innovativ ist auch, dass die Hauptfigur weiblich ist. Ich mag ja toughe Figuren und wenn sie dann noch weiblich sind ... umso besser.
Ich wollte abends im Bett ein halbe Stunde spielen, doch die Idee war nicht so glorreich.
Erstens ist das Buch viel zu spannend, um es nach 30 min. aus der Hand zu legen.
Zweitens blättert man hin und her und das hält wach.
Drittens sollte man unbedingt Buch über die Kapitelreihenfolge führen. Beim ersten Durchgang hieß es irgendwann „Du bist wieder in Somorra“ und ich hatte natürlich total verpennt, mir das viertletzte Kapitel (oder so) zu merken. Ach ja, den im Buch enthaltenen Abenteuerbogen kann man auch auf der Seite der Autoren „Zweidrillinge“ downloaden.
Viertens sollte man auf jeden Fall darauf achten, Seiten- und Kapitelzahl zu unterscheiden. Es ist nämlich nicht zielführend, wenn man diese beiden verwechselt. Auch Zahlendreher sind bei den Notizen alles andere als hilfreich. Und ja, beides ist mir passiert und das ist nicht förderlich für den anschließend geplanten Schlaf. Denn ich konnte das Buch nicht aus der Hand legen.
Also definitiv kein Spielbuch, um mal kurz eine Runde zu spielen, sondern die richtige Beschäftigung bei einer Tasse Tee für einen verregneten Nachmittag am Wochenende.
Tja, Christian und Florian haben ein geniales Spielbuch mit kniffligen Rätseln geschrieben. Ihr braucht hier nicht zu spielen, aber ihr erratet bestimmt, dass ich 5 Somorra-Sterne vergebe.

‘*‘ Klappentext ‘*‘
SOMORRA - in dieser düsteren Stadt zerplatzen Träume wie Seifenblasen, Lüge und Verrat überdecken die Stadt wie dichter Rauch und der Tod holt sich täglich neue Seelen.
Nur die Wenigsten wagen es, sich dem Übel in den Weg zu stellen. Für ihren Mut zahlen sie einen hohen Preis …
In diesem interaktiven Roman schlüpfst du in die Rolle einer jungen Polizistin, die einen nahezu hoffnungslosen Kampf für Gerechtigkeit führt.
Deine Gegner nehmen dir alles: deine Familie, dein Ansehen, deinen Posten, sogar deinen Geist wollen sie brechen. Doch ein dunkles Geheimnis regt sich - ein Wesen aus den Alpträumen Somorras will nicht, dass du untergehst ...
Profile Image for Fukurou.
379 reviews4 followers
January 14, 2020
Wir spielen die Polizistin, 24 Jahre alt. Ihr Vater (ebenfalls Polizist) starb als sie noch klein war, ... in der Somorra, die von Korruption, Drogen und Gewalt beherrscht spielt, schlägt sie sich alleine durch und willst du deinen Wunsch nach Gerechtigkeit erfüllen!

Erlebt ein spannendes interaktives Abenteuer, mit viel Handlungsspielraum und noch mehr Möglichkeiten einfach drauf zu gehen! Doch dank des schummelns, kann man es als Grünschnabel schaffen!

Mich hat total fasziniert, dass es noch eine weitere Spielebene in der Geschichte gibt, was das ganze Leseabenteuer noch viel spannender und interessanter macht!

Könnt ihr das Rätsel lösen und erkennen wie alles in dieser Stadt Zusammenhängt und vielleicht auch eure Vergangenheit aufklären? Ihr entscheidet selbst!

Ich persönlich würde das Buch erst ab 16 Jahren empfehlen.

Macht auf jeden Fall Lust es mehr als einmal durchzuspielen, da es so viele Facetten zu entdecken gibt!
Displaying 1 - 13 of 13 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.