Jest lato. Wakacje. Siedemnastoletnia Capucine spędza je na brytyjskiej wyspie Jersey. Kąpie się w morzu, jeździ na rowerze, surfuje. I poznaje swoją starszą siostrę. Siostrę, o której istnieniu do tej pory nie miała pojęcia. Mają takie same rude włosy, dużo piegów, skłonność do alergii i bezsenności. Czy to wystarczy, żeby poczuć się rodziną? Powieść Brigitte Vaillancourt Przypływy to historia o rodzinnych tajemnicach. O poznawaniu siebie i o budowaniu relacji. Kanadyjska pisarka pięknie opowiada o rodzinie, miłości do morza, dorastaniu. Jej Przypływy pozostają w pamięci na długo.
Młodzieżowa, wielokrotnie nagradzana opowieść o rodzinnych tajemnicach, siostrzanej miłości i poszukiwaniu swojego miejsca na ziemi – „Przypływy” kanadyjskiej pisarki Brigitte Vaillancourt.
„Z przeszłości wyłaniało się coś ważnego – coś, co dotyczyło mojej matki, ale również ojca. Coś, co sprawiało, że obydwoje milczeli.”
Nie dziwią nagrody, jakie otrzymała ta powieść, nie dziwią wyróżnienia, które uzyskała autorka – „Przypływy” to opowieść lekka, a jednak niespieszna, poruszająca tematy przynależności, poszukiwania swojej tożsamości, bliskości tam, gdzie tej bliskości nigdy nie było. Capucine musi wyruszyć w podróż, by kogoś poznać, a tym samym odkryć również samą siebie. Docenić swoją odmienność, ale na nowo pokochać też swoją rodzinę. Jest w tej opowieści pewna melancholia, podkreślana przez Brigitte Vaillancourt opisami niedużej wyspy, wiatrem, który kradnie słowa, zimnymi falami, które odbierają dech w piersi. Niby nie dzieje się zbyt wiele, a jednak dzieje się wszystko.
Dorosły czytelnik w „Przypływach” odkryje opowieść jak sprzed lat – trochę czuć tutaj atmosferę „Witaj, smutku” Françoise Sagan, jednak u Brigitte Vaillancourt upalna riwiera francuska przybiera formę odizolowanej, zimnej wyspy na Atlantyku. Tutaj można poczuć kim człowiek naprawdę jest. Nabrać powietrza w płuca i wykrzyczeć na wietrze swoje smutki i obawy. Rzucić się na fale i wreszcie zrozumieć tę prawdę, którą wszyscy powtarzamy od czasów Lwa Tołstoja: Wszystkie szczęśliwe rodziny są do siebie podobne, każda nieszczęśliwa rodzina jest nieszczęśliwa na swój sposób.
Opowieść o podróżach, które musimy odbyć, o smutkach, które musimy przetrwać, o zaskoczeniach, które jest nam dane przeżyć – perełka literatury młodzieżowej.
Récit précis d’un voyage intérieur où l’auteure et la narratrice racontent leur quête d’authenticité. Plusieurs très belles scènes et des personnages tenus ensemble par une histoire de famille aussi unique que les autres et à laquelle on croit.
2,75⭐️ To nie jest tak, że ta książka mi się nie podobała. Szybko się ją czytało, historia przyjemna, ale nic nie wnosząca. Czekałam na jakiś zwrot akcji, a takowy nie nastąpił. Rozczarowałam się, stąd taka ocena.