Jump to ratings and reviews

Macochy

Czy można pokochać cudze dziecko?

Nadia i Anita to skłócone siostry, które jeszcze w dzieciństwie rozdzielił mur wzajemnej niechęci. Są absolutnie różne, ale łączy je pewne wspólne doświadczenie życiowe: ich partnerzy mają dzieci z poprzednich związków. Zbieg okoliczności, a może przeznaczenie, sprawia, że po latach milczenia obie spotykają się na zajęciach grupy wsparcia, to tu kobiety, będące w podobnej sytuacji, mogą porozmawiać o tym, do czego nie wypada głośno się przyznawać: o nienawiści do dziecka "tej pierwszej" i nieradzeniu sobie z rolą macochy.

Nadia i Anita stają w obliczu dramatów i trudnych wyborów, muszą zdobyć się na mnóstwo cierpliwości i dobrej woli. Czy potrafią dać sobie nawzajem wsparcie, czy też zadawnione urazy okażą się ważniejsze od siostrzanej więzi?

480 pages, Paperback

First published September 10, 2019

Loading...
Loading...

About the author

Danuta Awolusi

15 books3 followers
Pisarka, autorka powieści obyczajowych i reportaży. Nauczycielka w szkole Pasja Pisania. Niezależna copywriterka i dziennikarka. Wraz z przyjaciółką Arletą prowadzi kanał recenzencki na YouTubie (Książki Zbójeckie). Można znaleźć ją na Instagramie (@danutaawolusi) oraz Facebooku (@danutaawolusipisarka).

Ratings & Reviews

What do you think?

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
7 (17%)
4 stars
19 (46%)
3 stars
10 (24%)
2 stars
5 (12%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 - 11 of 11 reviews
Profile Image for beti_czyta.
345 reviews6 followers
July 12, 2020
Nadia i Anita ,siostry których jednak nie łączy siostrzana zażyłość ,są sobie zupełnie obce i nie utrzymują kontaktu.
Przez przypadek spotykają się w grupie stworzonej dla kobiet które są macochami .A może to jednak nie przypadek ,a zrządzenie losu ?
Obie są macochami ,ale na spotkaniach grupy boja się mówić o sobie ,żeby nie być skrytykowaną przez siostrę .
Dlaczego Nadia i Anita były nastawione wrogo względem siebie ?
Jak ułoży im się życie z partnerami i ich dziećmi ?
Jakie tajemnice skrywa ich przeszłość ?
Tego dowiecie się sięgając po książkę .

Polecam .
Profile Image for Katarzyna Nowicka.
642 reviews28 followers
June 5, 2020
"Nic tak nie łączy rodziny, jak tragedie".
To książka o trudnych, toksycznych relacjach, o braku porozumienia i zaburzonej komunikacji.
Dwie siostry, Nadia i Anita od samego początku nie przepadały za swoim towarzystwem. Odmienność charakterów, brak więzi emocjonalnej, zimne stosunki w rodzinie, bez akceptacji, czułości, wsparcia i zrozumienia sprawiły, że dziewczyny straciły ze sobą kontakt i przez lata nie utrzymywały ze sobą żadnych relacji. Dwie obce, wrogo do siebie nastawione osoby.
Jednak los sprawił, że po latach spotykają się na grupie wsparcia "Macochy Polska".
Obie związały się z mężczyznami, którzy mają dzieci z poprzednich związków i dziewczyny zmuszone są przyjąć rolę macochy.
Ani Nadia, ani Anita nie są w stanie zaakceptować dzieci, ich uczucia w stosunku do nich są wręcz przesiąknięte niechęcią i nienawiścią.
Ponieważ książka jest pisana z punktu widzenia obu sióstr, troche ciężko mi było pogodzić się z faktem, że dzieci przedstawione są tu jako małe, pozbawione uczuć potwory.
Jednak z czasem autorka przedstawia też odczucia z punktu widzenia dzieci, co bardzo doceniam i czuję się usatysfakcjonowana.
I mimo, że nie obdarzyłam jakąś szczególną sympatią żadnej z sióstr książka mi się podobała.
Autorka porusza rozbudowaną problematykę społeczną i obyczajową, trudne relacje, trudne wybory, trudne sytuacje.
Pani Danuta Awolusi mnie zaciekawiła i w przyszłości chętnie sięgnę po inne jej powieści.
Profile Image for prozaczytana.
654 reviews211 followers
February 15, 2020
Literatura zagraniczna nieustannie święci triumfy, a wiele osób twierdzi, że nie po drodze jest im z polskimi autorami. Ja z kolei nie zwracam żadnej uwagi na narodowość pisarzy, po jakich książki sięgam, ale ze statystyk wynika, iż to właśnie rodzime tytuły goszczą u mnie najczęściej. Mam swoich ulubionych autorów, jednak sukcesywnie staram się poznawać nowych. Do tej listy dołączyła właśnie Danuta Awolusi z książką "Macochy".

Nadia i Anita są siostrami, które łączą jedynie więzy krwi, ponieważ od najmłodszych lat nie utrzymują dobrych kontaktów. Kobiety różnią się pod niemal wszystkimi względami, a jedynym spoiwem zdaje się bycie macochami. Przypadek sprawia, że ich drogi splatają się ze sobą, co doprowadza do różnych sytuacji, którym ciężko stawić czoła w pojedynkę...

Danuta Awolusi sięga po wiele różnorodnych tematów - młodocianą ciążę, anoreksję, poronienie, pracoholizm, pogoń za doskonałością, przemoc, problemy psychiczne. Lubię, gdy historia nie opiera się jedynie na jednym wątku, jednak tutaj mam wrażenie, że bycie macochą zostaje niekiedy spychane na boczny tor, a na prowadzenie wychodzi trudna relacja pomiędzy siostrami. Ponadto nie jestem przekonana do sposobu, w jaki Awolusi pociągnęła fabułę - nagle wszystko układa się niemal jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Zakończenie jest zbyt przesłodzone i ciężko mi uwierzyć, że mogłoby potoczyć się tak w rzeczywistym świecie.

Główne bohaterki to ofiary zimnego chowu - dystyngowani rodzice nigdy nie okazywali czułości zarówno w stosunku do dzieci, jak i siebie nawzajem. W jednej córce pokładali nadzieję, chociaż nie do końca pragnęła ona kroczyć ich drogą, a drugą szybko spisali na straty przez jej buntowniczą duszę. Nigdy również nie starali się, aby dziewczyny nawiązały jakąkolwiek nić porozumienia, oddalając je od siebie, jak to tylko możliwe. Czytałam to z bólem serca i jednoczesnym postanowieniem, że poruszę niebo i ziemię, aby życie moich dzieci wyglądało zupełnie inaczej. To nie pieniądze dają szczęście, ale miłość, poczucie bezpieczeństwa i otwarte ramiona rodzica.

Losy bohaterów tej książki uświadamiają, jak ogromny wpływ na dorosłe życie wywiera dzieciństwo. Sposób wychowania i budowania relacji w najmłodszych latach odzwierciedla się później, bo jeżeli nie mamy odpowiedniego przykładu na początku, to nie będziemy potrafili poradzić sobie jako osoby starsze. Chociażby dla tego wątku warto przeczytać "Macochy" - jeśli jesteś rodzicem, to powinieneś wziąć sobie do serca, że każde dziecko jest inne, ale KAŻDE jest tak samo ważne, wyjątkowe i cudowne. Nie wartościujmy małych istot ze względu na ich możliwości, tylko wspierajmy w tym, czego potrzebują i pragną. Dbajmy o to, żeby nasze pociechy wierzyły w siebie, dążyły do spełniania marzeń i nie spisujmy ich na straty ze względu na brak ochoty wypełniania naszych oczekiwań.

http://www.nieperfekcyjnie.pl/2020/02...
Profile Image for kamilka ❦❦.
145 reviews
July 11, 2023
Na początku czułam, że to tandetna fabuła z roszczeniowymi kobietami. Jednak finalnie przekonały mnie te naprawione relacje, zrozumienie błędów z przeszłości i cała przemiana bohaterek. Polecam osobom, którym podobał się Zimowy ogród Kristin Hannah
Profile Image for Vichta.
552 reviews6 followers
February 9, 2023
Nadia i Anita, dwie siostry, które dzieli wszystko i od lat nie utrzymują ze sobą kontaktu. Nadia jest starsza od Anity o 8 lat. Jest tą lepszą, z której rodzice są zadowoleni i którą wspierają. Pod warunkiem, że robi to, co chcą. Przypłaca to zaburzeniami emocjonalnymi i anoreksją. Spełnia swoje marzenia i zostaje wziętą projektantką wnętrz. Ma własne, luksusowo urządzone, mieszkanie w Krakowie. Do szczęścia brakuje jej tylko kogoś bliskiego. Znajduje Olafa, rozwodnika. A wraz z nim weekendową córkę Klaudię, która wyjątkowo działa jej na nerwy.
Anita od zawsze była buntowniczką i pakowała się w kłopoty. Już jako 14-latka uciekła z domu i zamieszkała z ciotką. Radzi sobie kiepsko i w przeciwieństwie do siostry, która polega na sobie, zawierza swoje szczęście mężczyźnie, Szymonowi. Wiedzie im się nieźle, ale mały synek Szymona, Leoś, doprowadza ją do rozpaczy. Najchętniej ukręciłaby mu mały, głupi łeb. Tak silne emocje nie są jej potrzebne, tym bardziej, że właśnie oczekuje własnego dziecka.
W Krakowie odbywają się spotkania dla kobiet, które są w relacjach z mężczyznami i mają problemy z dogadaniem się z ich dziećmi z poprzednich związków. I pewnego dnia obie siostry spotykają się na takim meetingu Macochy.pl, co dla obu jest szokiem. Każda zamyka się we własnej skorupie...
Dość dobra powieść o tym, jak trudno jest poradzić sobie w dorosłym życiu, jeśli nie rozwiązało się problemów z dzieciństwa. Jak poradzić sobie z uczuciami i zachowaniem cudzego dziecka, jeśli wciąż tkwi się we własnym dzieciństwie? Jak być dobrą matką, jeśli relacje z własnymi rodzicami nie były i nadal nie są poprawne lub prawie w ogóle nie istnieją? A co z siostrzaną więzią? Czy uda się ją naprawić, a właściwie zbudować od nowa?
Profile Image for Natalia.
38 reviews
January 6, 2022
Book show perspective of women's life, problems with family (sisters and own family), thinking, but also thinking kids who have two family and who are lonely and rejected.
Very psychological, emotional and true story. Everybody find yourself in this book. I found.
I recommend.
Profile Image for Joanna.
17 reviews
August 11, 2022
Niby opowiqda o trudnych rzechach i niby w formie pamiętnika ale to wyłącznie suche relacje, kompletny brak jakiegoś tła psychologicznego.
Profile Image for Anna Włoszczyńska-Lewińska.
126 reviews
January 15, 2021
http://neavecreations.com/recenzja-50/

Autorka opowiada historię dwóch sióstr Nadii i Anity. Chociaż słowo siostry dziwnie brzmi, w pierwszej części książki bardziej jawiły się jako dwie dziewczynki, wychowane pod tym samym dachem, które nie chciały i nie miały ze sobą nic wspólnego. Tymczasem po latach różnych życiowych perypetii spotykają się pewnego dnia na spotkaniu dla kobiet mających podobne życiowe problemy – mężów/ partnerów z dziećmi z poprzednich związków. Czy uda im się przezwyciężyć początkowe animozje jak z dawnych lat? Jak się potoczą dalsze losy sióstr, partnerów i dzieci „tych pierwszych”.

Danuta Awolusi w swojej powieści kreśli obraz perfekcyjnych rodziców lekarzy z mało perfekcyjnymi córkami, które albo nie robią tego co rodzice chcą, albo mają nie taką karierę. Jak w tak trudnym środowisku odnaleźć siebie? Anicie i Nadii jakoś się udaje, lepiej lub gorzej. Każda z sióstr ma swoje ideały, ale zdecydowanie daleko im do perfekcyjnych partnerek/ małżonek. Widmo tej pierwszej krąży nad nimi niczym zły duch i wydawałoby się że nic nie jest w stanie tego zmienić. A ktoś? Czy jest szansa by szukając wsparcia w roli macochy Nadia i Anita odnalazły się jako rodzina? A cierpliwość? Chyba każdy rodzic wie ile trzeba mieć jej pokładów dla dziecka, nie tylko tego obcego. A co dopiero jeśli mamy dziecko z niewidzialnym wrogiem (matką, której w tych momentach nie ma tuż obok) i ciężko trafić z rozsądną argumentacją.
Displaying 1 - 11 of 11 reviews