Jump to ratings and reviews
Rate this book

Chór #1

Chór zapomnianych głosów

Rate this book
Okręt badawczy "Accipiter" przemierza bezkres kosmicznej próżni, a jego załoga pogrążona jest w głębokiej kriostazie. Nieliczni świadomi są dramatu, który rozgrywa się na pokładzie.

Astrochemik Håkon Lindberg budzi się przedwcześnie z kriogenicznego snu i widzi, jak ginie jeden z ostatnich członków załogi.

Prócz niego rzeź przetrwał tylko nawigator, Dija Udin Alhassan.

Czy to on jest odpowiedzialny za fiasko misji? A może stoi za tym jakaś niewypowiedziana siła? Obca cywilizacja? Nieokreślony byt? Ludzkość podróżuje między gwiazdami, odkrywa miriady światów, ale nigdy nie napotkała żadnych oznak życia.

Chór zapomnianych głosów to SF z tempem właściwym powieściom sensacyjnym, intrygą iście kryminalną i klimatem rodem z horrorów. Zakończenie powinno zaskoczyć nawet najbardziej przewidującego czytelnika.

496 pages, Paperback

First published December 9, 2014

27 people are currently reading
587 people want to read

About the author

Remigiusz Mróz

109 books3,131 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
239 (22%)
4 stars
388 (36%)
3 stars
302 (28%)
2 stars
100 (9%)
1 star
47 (4%)
Displaying 1 - 30 of 99 reviews
Profile Image for Klaudia_p.
661 reviews89 followers
September 1, 2019
Zawiłości fabularne są tak poplątane, że zapewne samemu autorowi mieszały się te dyrdymały. Zastanawia mnie jednak coś innego. Czy naprawdę nikt się nie zorientował, że bohaterowie to jednowymiarowe papierowe kukiełki?! Nikomu nie przyszło na myśl, że to dziwne, iż w ogóle nie wiadomo, jak bohaterowie wyglądają?! Może mam zbyt duże wymagania względem Remigiusza Mroza, ale samo określenie bohatera jako "Muzułmanina" albo "Skandynawa" to dla mnie czyste kpiny...
Profile Image for Olga Kowalska (WielkiBuk).
1,697 reviews2,881 followers
December 4, 2014
Kosmiczna przygoda, w której stawką jest przetrwanie gatunku ludzkiego. Light sci-fi, w którym przeplatają się najbardziej znane i lubiane motywy z filmowo-serialowo-growo-literackich klasyków. Wyraziści bohaterowie i popularno-naukowe podstawy przemycone w w dialogach między bohaterami, naturalnie i bez zbędnego natłoku wiedzy. Świetna opowieść tak dla wielbicieli gatunku, jak i dla początkujących w kosmicznych historiach.
Profile Image for Anima Miejska.
357 reviews70 followers
December 8, 2019
Całkiem przyzwoite czytadło, niestety, jak to zwykle dla mnie u Mroza, bardzo chaotyczna redakcja, "na szybko", bez zadbania o szczegóły, dialogi raczej drętwe, choć momentami były zabawne. Nie patrząc jednak zbyt krytycznie, fabuła ciekawa, nawet jeśli niedopracowana w detalach. Oczywiście ta powieść ma się nijak do takich serii jak choćby "Głębia" Marcina Podlewskiego (uwielbiam, to jest dopracowane, "wypieszczone" sci-fi, ze świetną fabułą, barwnymi postaciami i dopracowanym światem), da się ją jednak czytać, na przykład w przerwie między kolejnymi częściami innych serii z gatunku ;)
Profile Image for Monika.
Author 6 books29 followers
August 18, 2019
Nie spodziewałam się niczego dobrego i się nie zawiodłam! Mróz odleciał. Tym razem w kosmos. ;)
30 reviews
October 31, 2019
Zaimponował mi Pan tą książką Panie Mróz. I to bardzo. Polecam!!
Profile Image for Urszula.
350 reviews6 followers
November 14, 2019
Bądźmy uczciwi - to nie jest zła książka. Tylko przesycona. Taka konsumpcyjna. Jest tu wszystko, co można by wymyśleć - oprócz zaufania, że czytelnik da radę i zniesie mniejsze ilości fajerwerków, blichtru, migających światełek i zielonych ludzików.
Nie wiem kto jest planowanym odbiorcą, bo do czytaczy taki typ literatury nie trafi, i nawet nazwisko tu raczej nie pomoże. A do fantastofilów nijak to nie trafi. Z ciekawości co ponektórzy pewnie po to sięgną, ale raczej tylko po to, żeby móc się potem chwalić, że chociaż jednego "Mroza" zaliczyłam/łem.
Bo wystarczy postawić obok taki "Problem trzech ciał"...
8 reviews11 followers
July 11, 2016
Zdecydowanie bardziej fiction niż science. Miejscami autorowi zdarzają się nawet spore wpadki, ale ogólnie widać, że stara się unikać tematów zbytnio technicznych, żeby nie chlapnąć głupoty.

Mimo to książkę czyta się przyjemnie. Styl jest bardzo lekki i szybki (na początku trochę wieje grozą i to są w sumie najlepsze fragmenty książki). Ogólnie znośne czytadło dla zabicia czasu, ale niczego wyjątkowego w nim nie ma.
Profile Image for LadyBird.
33 reviews8 followers
April 23, 2020
"Chór zapomnianych głosów" był dla mnie sporym zaskoczeniem. Nie sądziłam, że książka science-fiction tak bardzo mnie wciągnie. Pan Remigiusz rozbudza wyobraźnię czytelnika i skłania do refleksji nad tym, co dla nas wciąż nieznane.
Profile Image for Piotr Stasiak.
11 reviews
July 31, 2023
Tak długo i żmudnie zawiązuje się tu fabuła oraz stawka, że jak w końcu coś się zaczyna dziać i wyjaśniać to nie masz już ochoty dalej w to brnąć.
Profile Image for nat.
49 reviews2 followers
June 1, 2023
2,75
Chyba z pięć razy pogubiłam się podczas czytania tej książki. Niby człowiek chce wiedzieć co dalej, ale jednak nie do końca rozumie. Sci-fi gra swoimi prawami, ale można było to napisać w sposób bardziej przystępny
Profile Image for Martyna.
288 reviews1 follower
June 16, 2020
Ocena: 3.5/5

"Chór zapomnianych głosów" to historia science-fiction od autora, który znany jest z kryminałów i thrillerów. A jednak okazało się, że właśnie ta historia spośród książek Mroza, które poznałam najbardziej przypadła mi do gustu. Choć nie wiem, czy nie jest to subiektywny odbiór, bo po prostu bardzo lubię ten gatunek. Głównym bohaterem jest Häkon Lindberg, który budzi się z kriosnu na pokładzie statku kosmicznego "Accipiter" o wiele za wcześnie niż powinien. Okazuje się, że ktoś dokonał krwawej masakry, z całej załogi przeżył tylko Häkon oraz nawigator Alhassan. Czy to on jest odpowiedzialny za to, co się wydarzyło? Czy jest to jakaś obca istota, nieznana cywilizacja, która cały czas może się gdzieś czaić?
Sam opis fabuły zdradza jedynie sam początek akcji i bardzo się z tego powodu cieszę. Niewinny początek absolutnie nie zwiastuje niesamowitych wydarzeń, które potem nadejdą. Czeka na nas zagmatwana przygoda, pełna tajemnic, ciągłego napięcia, strachu przed nieznanym, pytań o naszą obecność we wszechświecie. Naprawdę dobrze się bawiłam podczas lektury, byłam zaangażowana w akcję, przeżywałam kolejne wydarzenia razem z bohaterami i główkowałam nad tym, co tak naprawdę się stało, kto za tym wszystkim stoi. Historia jest naprawdę zagmatwana, przeszłość miesza się z teraźniejszością i przyszłością, co wciągnęło mnie i sprawiło, że z chęcią przewracałam kolejne kartki. Jednak przy fabule pojawił się też mały minus. Zwrot akcji pędzi za kolejnym zwrotem akcji - w pewnym momencie, gdy następuje kolejne krytyczne zdarzenie i nadchodzi coś, co ma nas zaskoczyć, po prostu już nie zaskakuje. Tych zwrotów akcji jest tak wiele, że trochę przestają już robić na czytelniku wrażenia. To jest właśnie mój główny zarzut, który trochę psuje cały obraz książki - czasem działo się za dużo, zbyt intensywnie, chciałam nieco zwolnić całą akcję.
Autor bardzo dobrze poradził sobie z tematyką sci-fi, z przedstawieniem futurystycznej technologii, moim zdaniem, w całkiem przystępny sposób. Statki, kriosen, komunikacja i podróże międzygwiezdne - wszystko to było, co świetnie tworzyło atmosferę i otoczenie.
Przy tym wszystkim są też bohaterowie, których nawet polubiłam, choć brakuje mi trochę ich głębi, historii, mam wrażenie, że nie do końca ich poznałam. Ale widocznie punkt nacisku był tu na akcję, same zdarzenia, a nie bohaterów. Za to z przyjemnością obserwowałam rozwój relacji między postaciami, zwłaszcza ta między Lindbergiem, a Alhassanem - ich dialogi wielokrotnie sprawiły, że się uśmiechałam i sporo dodały do mojego pozytywnego odbioru. Właśnie - plusem w tej powieści jest też humor, który równoważny tę niebezpieczną, poważną scenerię.
Styl autora był raczej poprawny, bez zbędnych zachwytów z mojej strony, odpowiednio kreował atmosferę i środowisko, opisy były wystarczające, a dialogi naprawdę ciekawe.
"Chór zapomnianych głosów" naprawdę mi się podobał, włącznie z samym zakończeniem, które jest słodko-gorzkie i pozostawia z myślami, co mogło być dalej. Wiem, że jest też drugi tom, ale czuję, że ta historia mogłaby skończyć się w tym momencie, dlatego nie wiem, czy po niego sięgnę. Zobaczę jakie będzie moje nastawienie za jakiś czas. To dobra powieść science-fiction, nie postawię jej na półce z ulubionymi książkami, ale będę miło ją wspominać i na pewno od czasu do czasu wrócę myślami do statku Accipiter i jego losów 💙.
Profile Image for Sebastian Kruk.
201 reviews2 followers
April 20, 2019
Battlestar Galactica + Star Gates + kilka całkiem fajnych pomysłów.

Co by było gdyby ....

Wszystko to już było i będzie znowu ...

... i nie zapominajmy o tym co robi "hero" kiedy zostały mu ostatnie 3h życia? ;)
This entire review has been hidden because of spoilers.
2 reviews
June 3, 2020
I hope this book will (if it isn't) be translated into english. It's a marvellous journey through mystery, touches on how much we are willing to try to try and survive, and how much lifeforms are willing to sacrifice in order to survive. 10/10 would reccomend
Profile Image for Zaczytany_kącik_kermita.
39 reviews1 follower
May 4, 2025
Remigiusz Mróz, znany przede wszystkim z kryminałów tym razem postanawia zaserwować czytelnikom książkę z gatunku science fiction, zabierając czytelników poza orbitę Ziemską.

Fabuła książki toczy się na pokładzie statku Accipiter, który spokojnie przemierza bezkres kosmosu w ramach misji kolonizacyjnej. Załoga znajduje się w stanie głębokiej kriostazy, jednak jeden z głównych bohaterów- Lindberg budzi się za wcześnie i staje się świadkiem śmieci jednego z ostatnich członków załogi. Oprócz niego, rzeź przetrwał nawigator- Dija Udin. Razem postanawiają odkryć, co było powodem tragedii, jednak im dalej zagłębiają się w tą zagadkę, tym więcej niepokojących śladów odkrywają.

Ogromnym plusem książki jest dynamika fabuły, z licznymi zwrotami akcji, z których autor słynie. Dodatkowym plusem jest uczucie napięcia, które towarzyszy czytelnikowi przez całą książkę. Sam wątek fabularny moim zdaniem jest świetny i ciężko było mi się oderwać od lektury. Bardzo żałuję, że tyle zwlekałam z przeczytaniem tej książki.

Powieść łączy ze sobą elementy różnych gatunków, bo mamy tutaj trochę horroru, sensacji oraz kryminału, co powoduje, że książka jest bardziej intrygująca. Znajdują się w niej także wątki humorystyczne, które są idealnym momentem na wzięcie oddechu.

Jedynym minusem, jest fakt, że momentami można się pogubić z powodu poruszenia wielu wątków. Wprowadza to lekki chaos, ale moim zdaniem mimo to książka jest warta przeczytania.
Profile Image for Agata | ksiazkowy.czas.
333 reviews4 followers
April 21, 2023
We wstępnie poznajemy astrochemika Håkona Lindberga. Został on niespodziewanie wybudzony z kriogenicznego snu. Jedynym jego towarzyszem pozostał nawigator Dija Udin Alhassan, ponieważ reszta załogi zginęła w przedziwnej masakrze 💀 Co się stało? Kto za tym stoi? Co robić dalej?

"Chór zapomnianych głosów" to prawie 500 stron thrillera, science fiction i sensacji w jednym, a dodatkowo znajdziesz tutaj wątki:
➡️ misji badawczo-kolonizacyjnych
➡️ przeróżnych cywilizacji
➡️ rywalizacji, walki i gry
➡️ fantomatyki
➡️ manipulacji czasem i przestrzenią

Całość zaczyna się w miarę spokojnie, jednak im dalej tym bardziej pokręcone wszystko się staje. Mi się to osobiście podobało i zostałam dosłownie wkręcona w fabułę. Czytanie wzbogacił niezwykle lekki styl Autora, a także niezliczona ilość żartów i przytyków między głównymi bohaterami.

Jeśli spodziewasz się wysokiej literatury, to się zawiedziesz. Jeśli liczysz na dobrą rozrywkę, to będzie to pozycja idealna 😉 Ja od razu sięgnęłam po kolejny tom!

PS Książka została wydana w 2014 roku, a wznowiona w 2019 roku 📘
Profile Image for Anna.
1,472 reviews12 followers
January 7, 2022
3,5-4/5. Na plus relacja między Hakonem i Dija Udinem, wartka galaktyczna akcja z początku rodem z filmu Pandorum i zaskakiwanie licznymi zwrotami akcji przez pierwszą połowę książki. Minusem jest tu wejście w rytm bycia zaskakiwanym, przez co "suprajsiki" z drugiej części książki już tak nie zaskakują, ale mimo tego wciąż dobrze się książkę nadal czytało. No i przewidywalność, która - przynajmniej u mnie - była łatwa do rozstrzygnięcia kto za tym w pewnym sensie stoi.
Profile Image for Drzejms.
186 reviews6 followers
July 1, 2018
1,5 gwiazdki na zachętę.
Profile Image for julios.books.
325 reviews11 followers
July 1, 2023
Pierwsza połowa świetna, relacja między 2 głównymi bohaterami czad, ale im dalej w las tym coraz gorzej.
1 review
March 12, 2025
Pełna niespodziewanych zwrotów akcji podróż w czasie i przestrzeni. Gotowy materiał na fenomenalny film sf !
594 reviews1 follower
December 12, 2021
Tym razem nadrobiłam "Chór zapomnianych głosów" Remigiusza Mroza. Trochę sceptycznie byłam nastawiona do fantastyki tworzonej przez tego autora. Zwłaszcza, że ja jestem fanką kosmicznych historii.

A gdyby ludzkość znalazła sposób na podróże międzyplanetarne? Celem jest zasiedlenie innych planet. Na jednym z okrętów badawczych, który zmierza do swojego celu z załogą pogrążoną w kriostazie dzieje się coś niezwykłego. Nagle zostaje ze snu wybudzony jeden z członków załogi, astrofizyk Hakon Lindberg. W tym samym czasie jest świadkiem śmierci ostatniego członka załogi. Oprócz niego rzeź przetrwał nawigator, Dija Udin Alhassan. Kto zamordował resztę załogi? Czyżby jakaś obca forma życia, która dostała się na statek? A to dopiero początek tej kosmicznej historii…

No nie powiem, podchodziłam do tej książki z wielkim sceptycyzmem. Autora kojarze przede wszystkim z kryminałami i thillerami. Czy można być aż tak wszechstronnym? Okazuje się, że tak! Z każdą stroną ta fabuła wciągała mnie coraz bardziej. Kompletnie nie mogłam przewidzieć co zdarzy się dalej. Moja wyobraźnia pracowała na zwiększonych obrotach. Może nie do końca czasami rozumiałam te całe zawiłości związane z czasem, ale nie przeszkadzało to w odbiorze książki. Można tej powieści zarzucić, że naprawdę wiele się w niej dzieje. Ale ja nie miałam z tym problemu. Nie jestem znawczynią gatunku. Zbyt mało tego typu powieści przeczytałam, ale mnie ta książka kupiła i z pewnością niedługo zabieram się za kolejną część.
Profile Image for Magdalena Stawniak.
54 reviews3 followers
December 24, 2014
Odyseja kosmiczna Remigiusza Mroza

Marzenia o podróżach kosmicznych i spotkaniu obcej cywilizacji towarzyszyły ludzkości od zarania dziejów, bo czy patrząc w miliony gwiazd nie można nie zastanawiać się, czy ktoś inny patrzy stamtąd na nas?

Istnieje wiele teorii i wyobrażeń dotyczących pierwszego kontaktu: czy przebiegnie w warunkach pokojowych i obopólnej chęci poznania się, czy jednak od razu wybuchnie konflikt zbrojny? Sam temat, tak atrakcyjny dla literatury, był wałkowany na dziesiątki sposobów nie tylko przez pisarzy gatunku science fiction, ale także twórców filmowych.

Swoją wizję podboju kosmosu przez ludzkość postanowił także przedstawić Remigiusz Mróz. Autor jest znany z powieści osadzonych w realiach II wojny światowej: cyklu Parabellum oraz Turkusowych szali, a Chór zapomnianych głosów jest jego debiutem na fantastycznym poletku.

Zgodnie ze starą zasadą Alfreda Hichcocka, najpierw jest trzęsienie ziemi, a potem napięcie stale rośnie. ISS Accipiter to jeden ze statków kosmicznych, których załogi mają za zadanie kolonizację odległych planet. W czasie kilkudziesięcioletniego lotu okręt zostaje zaatakowany, a załoga bestialsko zamordowana. Z rzezi ocaleli tylko nagle wybudzeni ze śpiączki hibernacyjnej astrochemik Håkon Lindberg i nawigator Dija Udin Alhassan. Obaj próbują nawiązać kontakt z Ziemią, a gdy na pomoc wyrusza im ISS Kennedy, okazuje się, że także pozostałe okręty wchodzące w skład misji Ara Maxima zostały zdziesiątkowane przez nieznanego wroga. Pytanie, czego chce nieznana istota lub rasa i jak ją pokonać, staje się najważniejszym w walce o przetrwanie.

Mróz umiejętnie buduje napięcie i poczucie zagrożenia, które towarzyszą bohaterom z każdym odkryciem elementów pasujących do tej niezwykłej kosmicznej układanki. Nie oszczędza zarówno swoich postaci, jak i czytelnika fundując im sceny wyjęte rodem z koszmarów i wzbudzając nieustanną chęć obejrzenia się za siebie. Klaustrofobiczne opisy pomieszczeń znajdujących się na okręcie przypominają sceny znane z serii Obcy. Wielbiciel kina czy literatury z łatwością zauważy, że w Chórze zapomnianych głosów nie brakuje odwołań do klasyki science-fiction: 2001: Odysei kosmicznej, uniwersum Star Treka, Prometeusza czy wspomnianej wcześniej serii o żarłocznym ksenomorfie i walczącej z nim Ripley.

Ciąg dalszy znajdziecie tutaj: http://geek-woman.blogspot.com/2014/1...

...a także tutaj: https://creatiofantastica.wordpress.c...
Profile Image for PijanaPoMalinach.
321 reviews3 followers
November 1, 2024
Nie czytałam wielu książek Remigiusza Mroza, ale zdecydowanie te z wątkiem kryminalno-sensacyjnym są dobre do czytania, czego nie mogę powiedzieć o "Chórze zapomnianych głosów". Z fantastyką temu pisarzowi nie po drodze. Autor w książce posplatał wątki kryminalne i fantastyczne oraz zapożyczył kilka pomysłów z innych filmów.
Akcja książki zaczyna się jak w znanych filmach SF. Główny bohater budzi się z kriosnu na statku kosmicznym Accipiter, który wyruszył na misję osiedlenia ludzi na innej planecie. Niestety w momencie przerwania snu okazuje się, że misja została przerwana. Cały statek wysłany jest ciałami załogi, a masową rzeź przetrwał tylko Hakon Lindberg i Dija Udin Alhassan. Obaj mężczyźni postanawiają dowiedzieć się co się stało i co ich czeka w przyszłości. Bohaterowie zostają zmuszeni do całkowitej zmiany swoich planów, gdyż obce, lepiej rozwinięte istoty siłą wciągają ich do swojej gry na śmierć i życie, której stawką jest przetrwanie cywilizacji.
Wyższe, lepiej rozwinięte, pradawne, wkraczające poza nasz świat istoty roszczą sobie prawo do decydowania o losie cywilizacji słabiej rozwiniętych.
Historia jest naprawdę zagmatwana, przeszłość miesza się z teraźniejszością i przyszłością. Zwrotów akcji jest tak dużo, że przestaje już robić na czytelniku wrażenie. Statki, kriosen, komunikacja i podróże międzygwiezdne - wszystko to tworzy atmosferę i otoczenie.
Podsumowując, książka napisana jest bardzo przejrzystym językiem, nie ma zbędnych opisów, czyta się ją bardzo szybko... mimo tego, że ma ponad 500 stron. Dla mnie ta pozycja jest całkiem znośna, ale raczej nie sięgnę po kontynuacje.
Profile Image for cosmo.bookshelf.
109 reviews31 followers
March 1, 2021
Przebrnięcie przez „Chór zapomnianych głosów” było dla mnie nie lada wyzwaniem. Od sf oczekuję nie tylko dobrej zabawy, ale i logiki. U Mroza brakuje wszystkiego, mimo że wrzucił do tej książki - cóż - również wszystko. To trochę tak, jakby wpisał w google „motywy science fiction”, a potem randomowo wplótł je w fabułę. Mamy podróż kosmiczną. Pierwszy kontakt. A potem drugi, trzeci i czwarty. Mamy obcych. Tajemnicze magiczne, ale niby naukowe technologie. Mamy inne światy i inne planety. Ba! Mamy nawet Igrzyska Śmierci i elementy serialu Dark. („Chór[...]” jest z 2014 r.) Mamy stare cywilizacje i ostatecznie dowiadujemy się skąd wzięło się życie na Ziemi. I to nawet nie jest spoiler. Zapewniam.

Tym, co utrudniało czytanie - poza brakiem ciągu przyczynowo-skutkowego - był praktyczny brak opisów. Mróz po prostu nienawidzi przymiotników opisujących rzeczywistość. Nie wiemy, jak wyglądają statki, planety, otoczenie, sprzęt, czy bohaterowie. Wielu rzeczy należy się domyślić, co też nie jest proste, bo Mróz sobie przeczy podczas narracji. Zapomina, co napisał kilka lub kilkadziesiąt stron wcześniej. Bohaterowie zadają pytania albo coś widzą - i nic nie jest wyjaśnione. Nic. A potem bohaterowie wyciągają wnioski z dupy, ale żeby zatuszować taki stan ciągle powtarzają „to logiczne” lub parafrazę tego wyrażenia.

A nauka... Och, kochani! Ważnych nazwisk i teorii jest tu od cholery! Najczęściej w formie wiedzy z wiki, czyli hasło + kilka zdań. Dodatkowo teorie te zachowują się często tak, jak autorowi jest wygodnie. Najśmieszniej było z nieuwzględnianiem nieważkości na orbicie. Jedna z bohaterek zemdlała i „runęła na ziemię”. I z bańką Allcubierre’a, która działała sprzecznie z teorią tego meksykańskiego naukowca, a była wytwarzana przez urządzenie wyglądające, jak „stara mina przeciwpiechotna”.

No kosmos.

Czy „Chór zapomnianych głosów” jest książką złą? Zdecydowanie. Czy można się przy niej dobrze bawić? Podejrzewam, że tak. W końcu to typowy przykład literatury popularnej. Ale ja się ciągle łapałam za głowę podczas czytania.
Profile Image for Michał Franczak.
39 reviews4 followers
November 15, 2016
Sięgnąłem byłem ostatnio po Mroza. Normalnie kojarzę go z kryminalnej półki, nie wiedziałem że pisze SF. No ale się dowiedziałem. I trzeba przyznać, że dobrze mu z tym idzie. Oczywiście, jeśli ktoś sugerowałby się opisem z okładki, to dostaje kompletnie coś innego. Oczywiście można to tłumaczyć chęcią niespoilowania treści, ale to słabe tłumaczenie. Ponieważ jednak ja również nie chcę spoilować to zakończę ten temat. Co zaś idzie o powieść, to zaczyna się fajnie, tajemniczo i w klimacie grozy SF. Potem nagle otrzymujemy zupełnie inną książkę, bowiem ta groza zamienia się w takie twarde SF (w stylu Travellera). Potem się z tego robi jeszcze zupełnie coś innego, gdzie autor otwiera kolejne dna fabuły. Na koniec, powieść fajnie się kończy… a potem następuje mdławe zakończenie, którego mogłoby nie być, ale są i kończy się jakoś tak, że mogłaby amerykańska flaga powiewać.

Cóż to wszystko jednak mało, żeby zabić dobrą powieść, bo ta broni się bardzo dobrze. Co prawda trochę za dużo dla mnie tych zwrotów akcji, bo zdążyłem się do nich przyzwyczaić i po którymś już wiedziałem, że to nie jest tak jest. Poza tym wydaje mi się, że w pewnym momencie w nazwach statków zgubił się autor a korekta to przepuściła (Challenger stał się Leavittem?).

Tak czy owak czyta się gładko, akcja wartka, bohaterów wielu. Słowem warto sięgnąć i stawiałbym spokojnie, że pojawi się na liście nominacji do Zajdla. Ale oczywiście nie mnie o tym sądzić.
Displaying 1 - 30 of 99 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.