Преди години Телевизионният театър във Варшава представи нова пиеса от двама млади автори, подписващи се с псевдонима Анджей Збих. Пиесата се състоеше от шест серии: „на живо“ бяха предавани приключенията на млад поляк, който в униформа на немски офицер от абвера — под името Ханс Клос, съобщава тайни сведения на съветското разузнаване. По-късно, когато в Полша се разраства съпротивата, Клос преминава в разпореждане на полските разузнавателни центрове. В последната серия Клос трябваше да загине с геройска смърт. Но публиката, сякаш предчувствувайки каква съдба готвеха авторите на нейния любимец, вдигна тревога: „Няма да позволим да убиете Клос!“, „Искаме да гледаме Микулски в нови серии!“, „Молим за нови приключения на Янек!“ и т.н. Писма се получаваха от цяла Полша. Звъняха телефони. Молеха, заплашваха, обсъждаха. Не остана безучастна и пресата. И Клос победи! Авторите трябваше да напишат нови приключения за Клос. Така се роди телевизионната филмова серия от осемнадесет откъса „Залог, по-голям от живота“, а след това и книга под същото заглавие.
Któż z męskiej części polskiej populacji nie oglądał kiedyś, choćby mimo woli, „Stawki większej niż życie” z niezapomnianym Stanisławem Mikulskim (1929-2014) w roli polskiego komunistycznego superszpiega Hansa Klossa? Popularność tego serialu, wciąż na okrągło przypominanego na różnych kanałach TV, utrzymująca się mimo działań płatnych prześmiewców PRL, jest wraz z reakcjami na podobne seriale (choćby „Czterej pancerni i pies”), przyczynkiem do poważniejszej analizy socjologiczno historycznej. Ponieważ serial był hitem, nie tylko w Polsce i w Układzie Warszawskim, na jego podstawie powstał komiks, który również okazał się sukcesem wydawniczym. Logicznym pójściem za ciosem była i książka (pióra Andrzeja Zbycha*), forma pośrednia między powieścią, a zbiorem opowiadań.
Choć Kloss był jedną z postaci, które na pewno wywarły wpływ na moje dzieciństwo, nie pałałem do serialu aż taką miłością, by przeznaczyć czas na czytanie książki. Kiedy jednak wydano również audiobook z głosem Stanisława Mikulskiego, z chęcią po niego sięgnąłem.
Wrażenia z odsłuchu? No cóż – Andrzej Zbych* nie okazał się piórem najwyższego lotu. Proza dość poprawna stylistycznie, ale absolutnie nic więcej. Średnie rzemiosło. A treść? Powiedziałbym, że Kloss jaki jest, każdy wie, ale nie do końca. Ja często, gdy nie ma niczego interesującego w TV, pozwalam lecieć podobnym serialom, które nie mają niczego wspólnego z historią i realnym światem, gdyż ich infantylnie optymistyczne oraz czarno-białe widzenia dobra i zła mnie relaksuje. Inna sprawa, że dla młodzieży chyba takie wzorce są lepsze niż pokazywanie jej przewrotności, podstępności, powszechności i banalności zła… Wracając do tematu, komiks jako dziecku bardzo mi się podobał, serial do dziś mnie relaksuje, ale audiobook (książka na pewno ma tak samo) miejscami mnie wnerwiał, a tych wnerwień było pod koniec jakby coraz więcej. Co mnie wkurzało?
Jeśli ktoś się bierze za pisane o wojnie, to by wypadało, żeby odróżnił pistolet od rewolweru! Jest między nimi mniej więcej taka różnica, jak między widelcem i łyżką. Nie to samo, prawda? A jednak autorzy* traktują oba rodzaje broni jak jeden, a nawet potrafią tę samą sztukę w jednym zdaniu nazwać rewolwerem, a w następnym pistoletem. Takie zlewanie tematu i odbiorców, delikatnie mówiąc, chluby im nie przynosi. Mogę zrozumieć fałszowanie historii, zero-jedynkowy dobór postaci, czarno-białą moralność – no cóż, taka konwencja. Skrajna niekompetencja, to całkiem co innego. W serialu filmowym tego nie widać, bo broń po prostu jest ukazana, a nie nazywana, ale w książce aż boli. Na pewno nie sięgnę już po wersję drukiem, i nie powrócę do audiobooka, mimo iż interpretacja Mikulskiego była w porządku. Serial zaś na pewno jeszcze kiedyś włączę w trakcie śniadania, tłuczenia orzechów, czy po prostu, gdy znów nie będzie niczego lepszego. I niech to Wam wystarczy za mój komentarz omawianej powyżej produkcji.
* Andrzej Zbych – pseudonim literacki spółki autorskiej scenarzystów telewizyjnych oraz teatralnych Andrzeja Szypulskiego i Zbigniewa Safjana.
Стилът на писане е поостарял, но също така е доста лек и страниците се нижат неусетно. Подобно на доста други творби от същата епоха и на същата тема, героите са стриктно разделени на добри и лоши - няма средно положение. Поне лесно се разбира за кого се очаква от нас като читатели да стискаме палци :)
Така собі популярна у давно минулі роки книга про пригоди польського розвідника, який під виглядом Ганса Клоса, займався шпигунсько-диверсійною діяльністю на території окупованої Польщі під час Другої світової війни. Він - герой, німці - не дуже розумні.