Jump to ratings and reviews
Rate this book

Dziewczyny ocalałe

Rate this book
Przetrwały największe ludobójstwo w dziejach świata.

"Powiedziałaś mi, że chcesz żyć" - usłyszała Zofia od swojej mamy. Razem zbiegły z obozu na Majdanku.
Krystyna razem z rodzicami uciekała kanałami z płonącego warszawskiego getta.
Danuta przez całą wojnę zdana była na łaskę obcych sobie ludzi.

Zajęcie terytorium Polski przez nazistów oznacza dla tutejszych Żydów koniec spokojnego życia. Zaczynają się pierwsze szykany - pobicia, kradzieże, nakaz noszenia tzw. gwiazdy Dawida. Dochodzi do zbrodni. Ludzie zamykani są w gettach, w których panuje głód i szerzą się choroby. Jeśli komuś uda się przetrwać, to czeka go obóz koncentracyjny. To piekło przeżyją nieliczni.

Niczym nie zawiniły. Nikogo nie skrzywdziły. Miały pecha, że urodziły się w żydowskich rodzinach. Wychowane w czasach pokoju nagle musiały stanąć oko w oko z okropieństwami wojny. Po kolei traciły najbliższych. Były poniewierane, głodzone i gwałcone. Żyły w nieustannym strachu. Pozbawiono je godności. Nieliczne spotkały na swojej drodze dobrych ludzi, inne musiały o siebie zadbać same. Jednak przetrwały. Czasami jako jedyne z całej rodziny.

304 pages, Hardcover

First published January 27, 2020

3 people are currently reading
124 people want to read

About the author

Anna Herbich

7 books26 followers
Anna Herbich (rocznik 1986) - dziennikarka tygodnika "Do Rzeczy". Wcześniej pracowała w "Rzeczpospolitej" i "Uważam Rze". Urodziła się i mieszka w Warszawie. Jej babcia jest jedną z bohaterek Dziewczyn z Powstania .

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
71 (60%)
4 stars
32 (27%)
3 stars
11 (9%)
2 stars
2 (1%)
1 star
1 (<1%)
Displaying 1 - 9 of 9 reviews
Profile Image for pi.kavka.
614 reviews33 followers
October 6, 2020
Ileż razy czytałam już relacje więźniów obozów koncentracyjnych? Ile już za mną dzienników, opracowań naukowych, (auto)biografii, powieści wojennych…? Prawdopodobnie więcej, niż byłabym teraz w stanie na szybko wymienić. Raptem kilka tygodni temu czytałam inną książkę Anny Herbich, „Dziewczyny sprawiedliwe” o kobietach, które podczas wojny wraz ze swoimi rodzinami narażały się, ratując Żydów. Dziś z kolei skończyłam książkę opisującą sylwetki kilku z tych, które były po tej drugiej stronie. Które pomocy i ludzkiej dobroci potrzebowały wówczas tak, jak jeszcze prawdopodobnie nikt nigdy.

„Dziewczyny ocalałe” to kilka krótkich biografii i opisów wojennych perypetii kobiet, które same o sobie mogą dziś mówić „ocalałyśmy z holocaustu, żyjemy, przetrwałyśmy to”. I w zasadzie to jedyna łącząca je rzecz. Bo Anna Herbich w tych krótkich formach historii mówionej pokazuje, że holocaust naprawdę dotyczył wszystkich Żydów. Młodych, starych, bogatych, biednych, brzydkich, pięknych, miejskich, wiejskich, wykształconych, bez szkoły i te pe i te de. Ich doświadczenia są różne, ale wszystkie one na własnej skórze doświadczyły tego pełnego spektrum przeżyć, które spotykały Żydów podczas II wojny światowej. Więc jest tu smutek, zwątpienie, tęsknota, porzucenie, śmierć, kłamstwo i głód, strasznie dużo głodu. Jedna z bohaterek tej książki wspomina, że tym, co ciążyło nad nimi wszystkimi – czy to w getcie, czy w ukryciu, czy obozie – był głód właśnie. Głód, który zabił więcej ludzi aniżeli niemieckie kule.

Kiedy skończyłam lekturę, czułam się jak ignorantka. Nie licząc tylko jednej z kobiet, wszystkie pozostałe po dziś dzień mieszkają w Polsce. Nie wiem dlaczego, ale ja sama zawsze uważałam, że dziś wszyscy ci, którzy przetrwali okres wojny mieszkają poza granicami naszego kraju; w Izraelu, USA, Ameryce Południowej...Być może odpowiedzialnym za takie a nie inne moje myślenie jest fakt, że w każdej książce, w każdym programie telewizyjnym w którym stykała się z prezentowaniem losów ocalałych z holocaustu, miałam do czynienia z relacjami osób, które zaraz po wojnie – lub w kilka lat po niej – opuściły Polskę. Tymczasem Anna Herbich uświadomiła mi, że to jedna wielka nieprawda. Poczułam wstyd i zażenowanie, gdy to sobie uświadomiłam. I to nie tylko ze względu na moją niewiedzę. Odpowiedzialnym za te uczucia było przede wszystkim to, że antysemityzm w naszym kraju to wciąż nie jest zamknięty temat, a dla wielu stanowi on wręcz chlubne hasła z którymi wychodzi na ulice. Nie chcę nawet myśleć, jak muszą czuć się wszyscy ci, którzy przeżyli piekło wojny, którym wymordowano całe rodziny, a dziś muszą patrzeć, jak wielu Polaków w brutalnych, agresywnych słowach chciałoby pozbyć się z kraju, który przecież jest tak samo ich, jak i narodowca wykrzykującego potępieńcze, antysemickie hasła.

Książka jest trudna, choć – jak zwykle u Anny Herbich – napisana prosto, wręcz lekkim piórem. Po przeczytaniu już wielu jej publikacji odnoszę jednak wrażenie, że autorka trochę odbiera swoim bohaterkom ich charakterność. Ich głos jest bowiem słyszalny tylko przez nią. Autorka ma bardzo wyraźny „swój” styl, który powiela w każdej ze swoich książek u każdej z bohaterek. Czy to zarzut? Trochę tak, choć też nie do końca. Jak wspominałam kilka linijek wyżej, prace Herbich naprawdę dobrze się czyta. Każda z opisywanych historii ma jasno określone ramy, każda kończy się swego rodzaju puentą. Język jest zrozumiały, przystępny. Ale czasem chciałoby się więcej z tej bohaterki w jej własnej historii. Poszczególne rozdziały, czytane ciurkiem, zdają się być opowieścią tylko jednej osoby. Brakuje im indywidualności.

Nie mogę jednak ocenić tej książki nisko. Uważam, że lektury tego typu są szalenie cenne i potrzebne. Czas płynie, świadkowie tamtych wydarzeń odchodzą i już za kilkanaście, kilkadziesiąt lat nie będzie już nikogo, kto byłby w stanie opowiedzieć ich historie. Nie możemy dopuścić, żeby ich głos zamilkł. Potrzebujemy takich lektur, by uświadamiać – tak sobie, jak i pokoleniom, które nadejdą po nas – że w połowie XX wieku wydarzyło się coś, co nie miało prawa mieć miejsca. Coś, co zmieniło świat, co zmieniło kompletnie postrzeganie słów takich jak ból, czy strach. Dlatego pomimo moich uwag, co do stylu Anny Herbich nadal będę czytać jej książki i nadal będę je polecać innym. Bo są bardzo, bardzo ważne.
Profile Image for Karolina Osewska.
387 reviews3 followers
May 8, 2021
Wspomnienia z piekła

Są takie książki po lekturze których kłębi się we mnie tyle różnorodnych emocji, że nie wiem jak je ubrać w słowa i przelać na papier. Należą do nich bez wątpienia "Dziewczyny Ocalałe" Anny Herbich.

Mimo że czytałam już sporo wspomnień, relacji z rzeczywistości obozowej, wojennej, to za każdym razem gdy sięgam po takie wspomnienia, poruszają mnie one dogłębnie. Nie da się przejść obojętnie obok wspomnień ludzi, którzy przetrwali to piekło na ziemi.

Anna Herbich w swojej publikacji przedstawia nam krótkie historie kobiet, które przetrwały Holocaust, wspomnienia z życia przed wojną, szczęśliwego dzieciństwa, które brutalnie przerwało wkroczenie Niemców do Polski, przerażające przeżycia z okresu pobytu w gettach i obozach koncentracyjnych.

Historie siedmiu kobiet, które jako niewinne dzieci zderzyły się ze złem w czystej postaci, z nienawiścią, cierpieniem, bólem, samotnością, stratą najbliższych, które mimo wszystko przetrwały, dzięki odwadze i niezłomnej sile ich matek i ojców, dalszych krewnych czy dobrych ludzi, którzy narażając własne życie ukrywali i ratowali żydowskie rodziny, żydowskie dzieci.

Historie te wzruszają, poruszają, ściskają ze serce, a także uczą. Kobiety, które zdecydowały się opowiedzieć w książce pani Herbich o swoich doświadczeniach wojennych to jedne z ostatnich żywych Ocalałych, świadków tych dramatycznych i nieludzkich zdarzeń, świadków brutalnych i masowych morderstw nazistów. Powtórzę za jedną z bohaterek tejże publikacji, że o Zagładzie trzeba pamiętać, trzeba przekazywać następnym pokoleniom tą krwawą historię, jako przestrogę przed tym, do czego może doprowadzić jedna chora ideologia i do czego są zdolni ludzie. Nie zgadzam się natomiast ze słowami tejże samej bohaterki, która zarzuca Bogu bierność i brak reakcji na zło, które działo się w obozach, gettach, podczas wojny. Najłatwiej człowiekowi winę zrzucić na Boga, zadawać pytania, gdzie był Bóg? To jest źle postawione pytanie, powinno ono brzmieć: gdzie był człowiek? W końcu to ludzie ludziom zgotowali ten los, wojna to sprawa zła, szatana, a nie Boga. A w końcu przecież Bóg działał, pomagał w osobach ludzi, którzy ratowali ludzi z obozów, z gett, którzy ukrywali ich, narażając własne życie, w tych małych drobnych, ale zarazem wielkich czynach, gestach obecny był Bóg. Światłość zawsze pokona ciemność. Dobro jest silniejsze od zła.

Lektura "Dziewczyn Ocalałych" pozostawiła mnie w stanie zadumy, wzruszenia, podziwu dla hartu ducha, siły tych małych dziewczynek, które przetrwały te piekło, i dla ich matek, ojców i dla tych wszystkich odważnych ludzi, którzy w tych nieludzkich czasach pozostali ludźmi i pomagali innym jak mogli, a także wdzięczności za to, że dane jest mi żyć w czasie pokoju.

Wspaniała, choć emocjonalna lektura. Uwielbiam pióro pani Herbich i polecam wszystkim lekturę tej książki, jak i pozostałych z cyklu Prawdziwe Historie, szczególnie tych spisanych piórem pani Anny. Na uwagę zasługuje także jak zwykle przepiękne wydanie publikacji. Twarda oprawa, przejrzysty druk, przyjemny w dotyku papier, i wzbogacające treść zdjęcia. Uwielbiam tę serię i polecam z całego serducha ! To bardzo ważne książki dla nas Polaków.

Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Znak Horyzont.
Profile Image for julia.
266 reviews1 follower
Read
September 23, 2022
Zostawie tę książkę bez oceny z wiadomego powodu. Przeżyć wojennych nie powinien nikt nigdy oceniać. Jednak mogę powiedzieć, że był to bardzo rzetelny reportaż o niesamowitych kobietach, które przez swoje pochodzenie musiały przejść piekło.

Po prostu smutne. Przerażająco.
Profile Image for Justyna (book_holiczka_).
227 reviews4 followers
August 31, 2021
Ciężko jest w ogóle oceniać cudze życie i wspomnienia.
Ale ta seria wyjątkowo przypada mi do gustu.
Opowiadane przez bohaterki historie są przerażające, smutne, trudne, bolesne, ale również napisane w bardzo przystępny sposób. Czyta się je bardzo dobrze.
Myślę, że każdy powinien poznać choć jedną z nich.
Profile Image for Marta Kraszewska (Rudym spojrzeniem).
98 reviews19 followers
April 19, 2020
Książka prawdziwa, wzruszająca i zapierająca dech - historie prosto z ust kobiet, które przetrwały Holocaust.

Polecam wszystkim, którzy sie interesują tematyką.
Profile Image for Adri Dosi.
1,954 reviews27 followers
February 3, 2022
Knihu jsem četla v češtině, bohužel na goodreads je sice vložená, ale bez obálky, a to se mi nelíbí. V reálu je však česká obálka mnohem hezčí než ta originální polská.
description
V češtině tedy knihu vydává Cpress a nese název Dívky, které přežily holokaust.
Na 300 stránkách najdete příběhy několika žen, které vypráví své životní příběhy. Nejprve řeknou, na co si jako první vzpomenou, pak řeknou něco o sobě a své rodině a pak se odvíjí příběh před válkou, přes válku až do současnosti. Všechny ženy byly při vypuknutí války ještě dívkami, některé doslova miminami. Nicméně... oproti Nejšťastnějšímu muži na světě, má tahle kniha úplně jinou energii. Pozitivní. Nezatrpklou, nezahořklou. Takovou, co má spoustu dát.
Tyhle příběhy berou za srdce a jsou dramatické. I přes spoustu načtených knih přináší stále něco nového. Mají neuvěřitelnou hloubku a sílu.
Všechny ty ženy byly dcerami, posléze manželkami a i ony samy se staly dost významnou součástí Polska.. polské kultury, vědy a podobně.
A pozor, jde o další knihu, která napravuje ideje o Polácích... nebyli to žádní svatouškové a dělání ze sebe oběti.... no.. je to takové nejednoznačné... až si to přečtete, pochopíte. Nejde o první knihu, kde na to narážím. Čili, nejde o první výpovědi lidí, které to zmiňují.
Tuhle knihu doporučuji. Je objektivní, bez manipulace, upřímná, má v sobě spoustu moudra.
7 reviews
January 15, 2023
dla osob ktore lubią historie bardzo spoko pozycja! mozna sie duzo z niej dowiedziec o tamtych czasach
Profile Image for DoGoryKsiazkami.
255 reviews520 followers
February 23, 2021
Myślę,że książek tego typu nie powinno się recenzować. Nie powinno się recenzować historii, które napisało życie i to jeszcze w tak brutalny sposób. Z drugiej jednak strony nie można od tego uciekać i zachęcam każdego by te książkę przeczytał!

Jak niektórzy z was może już zdążyli zauważyć bardzo lubię kryminały czy thrillery, ale uwierzcie mi — żaden Chmielarz, Mróz czy Läckberg nie wywołali u mnie tak gęsiej skorki i tyle emocji.

Ta książka jest tak stworzona, że raz płaczemy a sekundę później się uśmiechamy i to z byle powodu. W każdej historii poznajemy jedną kobietę, która opowiada o swoim dzieciństwie i wspaniałym domu, w którym się wychowywała. Abolutnie nic nie wskazywało w żaden sposób na to, co na nią czeka. Następnie towarzyszymy im w trakcie wojny i tych wszystkich okrutnych wydarzeń, z którymi musiały się zmierzyć w tak młodym wieku. Czujemy ile wojna w nich zmieniła i ile z nich wyssała. Szczęśliwie, na wojnie ich historie się nie kończą i możemy poznawać ich dalsze losy. Niemniej jednak dla nich nic już nigdy nie będzie takie samo.

Mam za sobą już wszystkie książki autorstwa Anny Herbich - Zychowicz i ta była ostatnia, ale niczym nie odstaje od reszty. Dziękuję jej za ogrom pracy, jaki w to włożyła i za sama chęć zapisania jakże cennych i ważnych historii tych niewyobrażalnie dzielnych kobiet. Dziękuję bohaterkom za to, żepodzieliły się z nami swoimi losami, tym bardziej że mówić o tak traumatycznych przeżyciach to nie lada wyzwanie.

Ta książka tyle uczy, pokazuje jak wszystko może się zmienić w ułamku sekundy, jak możemy stracić swoich bliskich i otrzeć się o śmierć. Niemniej jednak nadal niesie nadzieje na lepsze życie.

Oczywiście, w tych historiach jest bardzo dużo zła, z którym musiały się zmierzyć nasze bohaterki. Po dziś dzień nie jestem w stanie zrozumieć jak mogło dojść do takich rzeczy w historii świata i choćbym przeczytała wszystkie książki na ten temat to nie będę w stanie wyobrazić sobie choćby jednej milionowej tego, przez co ci wszyscy ludzie musieli przejść.

Ta książka to kawał historii, nie takiej pełnej dat i władców którychsię uczymy w szkole. To książka pełna prawdziwych historii, prawdziwych ludzi. To jakie wnioski wyciągamy w trakcie czytania tej pozycji to coś pięknego, coś czego nie doświadczymy czytając inne książki.
Displaying 1 - 9 of 9 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.