Święta to czas, który każdy chce spędzić z najbliższą rodziną. Każdy, ale nie on. Mikołaj Dębski nienawidzi tego okresu w roku. Zazwyczaj spędza go z pierwszą lepszą długonogą blondynką, skupiając się na jednej konkretnej parze bombek.
Sara, seksowna pani doktor pracująca w szpitalu, który mężczyzna od lat sponsoruje, idealnie wpisuje się w jego wyobrażenie świątecznego prezentu. Dębski postanawia go sobie sprawić, by później długo i powoli rozpakowywać. Niestety szybko się okazuje, że pani doktor jakimś cudem jest odporna na jego urok.
Dębski zrobi wszystko, żeby Sara w końcu wylądowała w jego łóżku. Nie ma pojęcia, dlaczego nie zauważył jej wcześniej. Jednak to nie ma znaczenia. I tak będzie ją miał. Nie przeszkodzi mu nawet fakt, że wybranka początkowo okazuje mu wyraźną niechęć.
Już tej zimy Mikołaja i Sarę dopadnie świąteczna gorączka.
Dopiero co skończyłam "Świąteczną gorączkę" Mai Damięckiej. Już sama okładka sugeruje, że lektura powinna być gorąca i pikantna. Na to zdecydowanie liczyłam. No i trochę się rozczarowałam 🙈 Początek mnie dobił. Zachowanie głównego bohatera, Mikołaja było gorzej niż straszne. Jak można tak traktować kobiety. I jak można dawać się tak traktować 🙈 Ale konkretniej, mamy tutaj Mikołaja, który przez jakieś zdarzenia z przeszłości nienawidzi świąt. Kobiety traktuje tylko przedmiotowo, a w życiu liczy się dla niego kasa i sukces. Spotyka Sare, lekarkę, i postanawia ją zaliczyć. Jednak jak się domyślacie zaczyna się tutaj zabawa w kotka i myszkę. Ale taka na hardkorze 😜 Summma summarum wszystko kończy się dobrze. Naprawdę nie wymagałam dużo od tej książki. Liczyłam na lekką i przyjemną fabułę. Ale magii świąt tu jak na lekarstwo. Nawet te sceny seksu wydały mi się nijakie. Wątkiem nadrzędnym są dramaty głównych bohaterów. A czego tu nie było. Raz za razem jakaś afera. Im dalej w las już nie było może aż tak źle. Jednak to książka zdecydowanie na raz i dla mało wymagających 😉
Za egzemplarz książki dziękuję @wydawnictwoniezwykle ❤️
Święta to czas, który każdy chce spędzić z najbliższą rodziną. Każdy, ale nie on. Mikołaj Dębski nienawidzi tego okresu w roku. Zazwyczaj spędza go z pierwszą lepszą długonogą blondynką, skupiając się na jednej konkretnej parze bombek.
Sara, seksowna pani doktor pracująca w szpitalu, który mężczyzna od lat sponsoruje, idealnie wpisuje się w jego wyobrażenie świątecznego prezentu. Dębski postanawia go sobie sprawić, by później długo i powoli rozpakowywać. Niestety szybko się okazuje, że pani doktor jakimś cudem jest odporna na jego urok.
Dębski zrobi wszystko, żeby Sara w końcu wylądowała w jego łóżku. Nie ma pojęcia, dlaczego nie zauważył jej wcześniej. Jednak to nie ma znaczenia. I tak będzie ją miał. Nie przeszkodzi mu nawet fakt, że wybranka początkowo okazuje mu wyraźną niechęć.
Już tej zimy Mikołaja i Sarę dopadnie świąteczna gorączka.
Książkę bardzo łatwo i szybko się czyta. Nie brakuje jej pikanterii, akcji i oczywiście intryg. Idealne na grudniowe wieczory. Gorąco polecam. @majadamięcka @wydawnictwoniezwykle
Sara, niesamowicie seksowna lekarka spotyka na swojej drodze nieziemsko przystojnego, obrzydliwie bogatego Mikołaja. Zdecydowanie nie Świętego. Ona pragnie miłości z fajerwerkami, on ją zaliczyć.
Taki był zamysł. Autorka bardzo inspirowała się znanym Greyem, a w samej historii było strasznie dużo 'twistów' znanych z każdej innej książki czy filmu, które niekoniecznie dobrze świadczą o dziele. Na przykład: były partner, który otwiera drzwi z rozpiętą koszulą, była partnerka, która stoi w samej bieliźnie z ręką na jego rozporku, gdy Sara wchodzi do mieszkania. Zatrzymanie na lotnisku, a przede wszystkim bezpłodność wyleczona wielkim, jak gałąź penisem. No nie. Tragedia. Autorka ma też strasznie drażniący styl z przeskokami w czasie, by pokazać, co wydarzyło się u jednego, gdy drugie już skończyło swoją perspektywę. Nie ogarniam tych zabiegów. Chociaż może to były takie zapchaj dziury, bo książka jest krótka. Ale to akurat jej plus. A najgorsze w tym wszystkim jest to, że niby świąteczna gorączka, a świąt tam tyle, co kot napłakał. Zdecydowanie nie polecam fankom świąt.
This entire review has been hidden because of spoilers.
No cóż. Ta książka to trochę porażka. Koślawo próbuje naśladować zagraniczne romanse, ale ewidentnie coś nie gra. Akcja się nie skleja, a bohaterowie mają jakąś dziwną amnezję.
Nie ma co ukrywać… SMUT to słowo, które idealnie te książkę opisuję, więc jeżeli jesteś fanem bądź fanką takiej literatury, to się nie zawiedziesz. Ale sceny nie są ani przesadnie wulgarne, ani niesmaczne, więc czyta się całkiem przyjemnie nawet, jeśli ktoś fanem takiego gatunku nie jest. Nie są też waniliowo słodkie, co to, to nie…
Sama historia bohaterów jest całkiem wciągająca poznajemy Mikołaja, biznesmena, który żadnej okazji nie przepuści ani w biznesie ani w łóżku byle nie we własnym. Kilka faktów z jego przeszłości zadecydowało o sposobie w jaki teraz żyje, nie bez znaczenia są też jego stosunki z rodziną. Jak nikt inny nie znosi świąt.
Sara jest wziętą docenianą lekarka na oddziale pediatrii. Niestety jest bezpłodna co było głównym powodem jej rozstania z Adamem, z którym tworzyła wieloletni związek, bardzo aprobowany przez rodziców lekarki, dla których liczyło się tylko wydanie córki za tak zwaną „dobrą partię”. Marzy o rodzinie ale wie, że nie jest to możliwe dlatego wszystkie swoje uczucia przelewa na małych pacjentów.
Ich pierwsze spotkanie nie przebiega po myśli Mikołaja. Biznesmen nie przywykł do odmowy, a Sara mając świadomość jaka opinia krąży o Mikołaju nie zamierza być jego kolejną zdobyczą na jedną noc. Mikołaj się jednak nie poddaje. Aranżuje przypadkowe spotkania i powoli przełamuje lody pomiędzy nimi. Jednak trudna przeszłość obojga nie pomaga w rozwoju tej relacji, zresztą Mikołaj od początku dał do zrozumienia czego od Sary oczekuje i nie jest to bynajmniej chodzenie na randki czy związek na poważnie. Czy mimo to uda im się nawzajem pokonać demony przeszłości ? Czy polubią wreszcie święta? O tym musisz przekonać się sam/a. Książka może być dobrym przerywnikiem pomiędzy trudniejszymi tytułami lub nada się do złamania zastoju. Dla fanów takiego gatunku ocena będzie nieadekwatna, ale to chyba nie jest gatunek dla mnie dla tego oceniam ją tak, a nie inaczej.
This entire review has been hidden because of spoilers.