Dla druzyny wedrowniczej nie ma rzeczy niemozliwych Sa tylko sprawy trudne ale z tym dacie sobie rade to jedna z glownych mysli zawartych w tej ksiazce Jej autor to byly druzynowy krakowskiej Zielonej Trojki jeden z organizatorow KIHAM wspolzalozyciel ZHR dzis instruktor Hufca Podhalanskiego ZHP z siedziba w Schronisku na Glodowce W ksiazce przeznaczonej dla druzynowych i kandydatow na druzynowych druzyn wedrowniczych znajdziecie odbicie wielkiego i roznorodnego doswiadczenia Bituma chyba mniej znanego jako Andrzej Wysocki Odnajdziecie takze jego zapal i swade w wykladaniu swych racji W jego radach dla wedrownikow i ich wodzow w opiniach nieraz kontrowersyjnych znajdziecie jednak zawsze odpowiedzialnosc za los harcerzy odpowiedzialnosc wychowawcy opiekuna wielu prob na stopnie harcerskie i instruktorskie
No nie wiem, nie wiem. Polecano mi tę książkę, cieszę się, że ją przeczytałam, ale nie powiem, żebym się ze wszystkim co w niej napisano zgadzała. Opisuje w dosyć bezpardonowy sposób harcerstwo sprzed lat, co jest momentami inspirujące, a momentami irytujące. Niektóre fragmenty po prostu źle się zestarzały i idealistyczne podejście, że w harcerstwie w aktualnych czasach można robić to, co 50 lat temu, na niewiele się w byciu drużynowym zda. To jeden zarzut. A drugi jest taki, że czasami styl autora jest nie do zniesienia. Są w tej książce zdania, których nie wyobrażam sobie wypowiedzieć jako instruktor. Już nie mówiąc o potoczności języka, która też troszkę mi przeszkadzała, ale którą jednak jestem w stanie zrozumieć. Podsumowując, te wady sprawiają, że z dystansem podchodzę do poradnika. Jednak mimo to doceniam go, zakreślam pewne fragmenty i zapamiętuję numery stron, bo wiem, że w przyszłości, kiedy będę potrzebowała inspiracji- skorzystam.