Jump to ratings and reviews
Rate this book

Strupki

Rate this book
Hanna Maj żyła po cichu, a jej życie skończyło się na długo przed śmiercią. Choroba sprawiła, że przestała rozpoznawać żyjących, za to coraz częściej odwiedzali ją zmarli. Pola wraca do rodzinnego domu dzień przed pogrzebem babki. Chce odzyskać wspomnienia, które straciła Hanna. Wchodzi w pamięć jak w pokutę. Co stało się z bratem babki, który pewnego dnia zniknął? Skąd w siostrze Hanny tyle złości i goryczy? Czy Pola zdoła odkryć to, o czym wszyscy w rodzinie milczą?

256 pages, Hardcover

First published December 9, 2019

4 people are currently reading
210 people want to read

About the author

Paulina Jóźwik

1 book1 follower

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
67 (26%)
4 stars
127 (49%)
3 stars
48 (18%)
2 stars
14 (5%)
1 star
1 (<1%)
Displaying 1 - 30 of 45 reviews
Profile Image for Olga Kowalska (WielkiBuk).
1,697 reviews2,882 followers
May 26, 2020
O tej powieści po prostu chce się mówić, którą chce się polecać i przekazywać dalej.

Kiedy pamięć babcia gubi się w zapomnieniu, młoda kobieta powraca do domu, by odkryć nie tylko rodzinne tajemnice, ale też zrozumieć samą siebie i swoje własne zagubienie. To cudownie kobieca opowieść o powrotach, o rodzinie, o więzach, które potrafią pokonać odległości, potrafią pokonać gniew. Ale też o tłumionych smutkach, które zawsze odnajdą ujście po latach.

Temat może Wam wydawać się oklepany, ale czytelnik zanurza się w tę opowieść z prawdziwą przyjemnością, by wraz z bohaterką odkrywać ukrywane skrzętnie sekrety i pokonać przeznaczenie.
Jeśli podobał Wam się ten wiejski, ciepły, słoneczny klimat "Guguł" Wioletty Grzegorzewskiej, to zachwycą Was "Strupki" Pauliny Jóźwik, nie ma innej opcji.
Profile Image for Marianna the Booklover.
219 reviews101 followers
April 3, 2021
Pomimo niekiedy trochę pretensjonalnych wstawek bardzo mi się ta książka podobała. Trafiłam z lekturą w dobry moment: miesiąc temu zmarła moja Babcia, jej dzieci są w dużej mierze poróżnione nie wiadomo dlaczego, jakieś zupełnie dla mnie niejasne pretensje, animozje, coś tam się w rodzinnych historiach nie do końca zgadza... Tak więc atmosfera tej powieści znalazła u mnie wdzięcznego odbiorcę.
Profile Image for Paweł.
389 reviews46 followers
March 17, 2020
Dwie i pół gwiazdki.
Jest takie powiedzenie, że każdy człowiek nosi w sobie historię na powieść. Problem zaczyna się wtedy, kiedy po wydaniu debiutu autor/ka mierzy się z koniecznością wykreowania czegoś "od a do z". Swoje dotychczasowe doświadczenia, refleksje, emocje wykorzystał/a w debiucie, więc te karty są już zgrane. Więc, niby debiut jest stosunkowo łatwy, bo materiał zbierany jest przez całe życie, od momentu narodzin, do wydania tegoż, a z drugiej strony...
Jeśli debiut nie jest co najmniej obiecujący, to może być ciężko zapracować na status pisarki/pisarza kolejnym utworem, o ile dojdzie do jego wydania.
No i do rzeczy: jest kilka drobiazgów, które mi się podobają, ale to za mało, żeby to był dobry debiut, o debiucie z hukiem już nie wspominając. To wszystko wtórne, niby intymne, ale zgrane do bólu. Niby fajnie przeczytać próbę zmierzenia się z dorosłością i historią własnej rodziny, ale brak tu dreszczyku, instant bildungsroman nie kopie jak kiedyś, zresztą, to dojrzewanie bohaterów podczas powrotów do domu... Ech, no taki sobie ten patent.
Ale ktoś uwierzył, ktoś wydał, jak się dowiedziałem z podziękowań kurs powieściopisarstwa został ukończony. Powodzenia.
Edit: Pół gwiazdki tylko i wyłącznie za to, że jadąc w rodzinne strony, podziwiam często ten sam sufit dworca, co bohaterka.
Profile Image for Monika.
778 reviews81 followers
December 21, 2019
Ciekawy debiut młodej pisarki. Według mnie nie jest idealny, nie jest aż tak krystaliczny jak go opisuje wydawnictwo na okładce. Gryzły mnie trochę pretensjonalne porównania i opisy ("jakby ktoś ścisnął mi płuca sznurkiem, którym obwiązuje się surowe mięso" "stare serce stoi pośrodku, pomarszczone jak kożuch na mleku").
Poza tym książka jest bardzo przyzwoita - mnie się kojarzyła z prozą Jakuba Małeckiego - jest mała miejscowość, jest tajemnica z przeszłości, są wspomnienia i powroty do czasów dzieciństwa, stare fotografie i dogrzebywanie się do różnych sekretów rodzinnych.
Profile Image for Magda.
95 reviews12 followers
March 8, 2020
Paulina w Strupkach połączyła historie - o uciekaniu przed domem, korzeniami, o zapominaniu, o wspomnieniach z dzieciństwa, o nie opowiedzianych historiach, o życiu na wsi. Pomiędzy wątkami, które zgrabnie przeplatają się wybrzmiewają pytania: czy gdy zapominamy kim jesteśmy to umieramy, czy im bardziej uciekamy od swojej historii, tym bardziej ona nas dopada, jak ukryte historie rodzinne wpływają na kolejne pokolenia. To wszystko opowiedziane językiem pełnym smaków, kolorów i zapachów.
Profile Image for Gąska o książkach.
112 reviews7 followers
September 1, 2020
Najpiękniejsza książka, jaką czytałam w tym roku. Mistrzowsko napisana, pełna delikatnych wzruszeń i subtelności. Przy tym prawdziwa i dająca do myślenia. Na długo ze mną została.
Profile Image for Jelenka.
382 reviews18 followers
January 4, 2020
Paulina Jóźwik swoimi „Strupkami” obezwładniła mnie emocjonalnie, zachwyciła poetycką opowieścią, przenikliwą obserwacją ludzkiego żywota i czułością z jaką o nim pisze.

ZARYS FABUŁY
Trzydziestoletnia ilustratorka Pola wiedzie dość samotne życie. U swego boku ma jedynie adoptowanego ze schroniska psa. Kiedy dowiaduje się o śmierci babki, która od lat cierpiała na demencję postanawia wrócić do domu na jej pogrzeb. Podróż ta okaże się jednak czymś wiecej niż spełnieniem rodzinnego obowiązku. Pola żegnając się z babką pragnie odzyskać jej wspomnienia, zobaczyć co kryje się za wieloletnim milczeniem rodziny.

PAMIĘĆ
Główną bohaterką debiutanckiej powieści Pauliny Jóźwik jest pamięć. Wieczna i ulotna, niedoskonała, zacierająca się, z lukami i dziurami, subiektywna, poczciwa. W „Strupkach” ludźmi rządzą wspomnienia. Trudne, nieraz bolesne, takie o których chciałoby się zapomnieć, o których milczy się latami i skrywa za stertą wykrochmalonej pościeli w starej szafie.

Pola opowiadając o swojej rodzinie, dzieciństwie, rodzinnym domu wraca do swoich wspomnień, definiuje je na nowo, szuka sensu i dwuznaczności. W tej sentymentalnej podróży po dzieciństwie i wczesnej młodości odkrywa specyfikę ludzkich zachowań i decyzji, mierzy się z daleką przeszłością i uczuciami, które trawią osoby pamiętające zamierzchłe czasy. Odkrywa prawdziwe intencje i dostrzega coś czego wtedy nie była w stanie wyłapać.

CICHE ŻYCIE
Paulina Jóźwik doskonale odgaduje ludzkie intencje i uczucia, w niesamowicie prosty i bardzo prawdziwy sposób nadaje im kształtu i ubiera w słowa. Z dbałością o każdy szczegół oddaje realia wiejskiej codzienności. Czy to sprzed piętnastu czy sześćdziesięciu lat. Opowiada o rzeczach niewygodnych, klujących w oczy ale i pretensjonalnych – uczciwie i z odwagą. Malowany przez nią obraz ludzkiej mentalności i ułomności jest niesamowicie realistyczny i prawdziwy. Jej historia o cichym i przepełnionym wymownym milczeniem życiu jest bardzo bliska temu co sami doświadczamy na co dzień. Delikatną i nostalgiczną opowieścią porusza i zmusza do uronienia kilku łez. Trudno po lekturze przejść do porządku dziennego.

Za „Strupkami” przemawiają drobiazgi i niuanse, które starannie, ale i niby mimochodem autorka kreśli przed czytelnikiem, a w których odnajdzie się każdy czytelnik. Przykładem może być uwaga o wydłubaniu sobie oka podczas picia herbaty z kubka, w którym wciąż tkwi łyżeczka. Niby nic nieznacząca uwaga nabiera w prozie Jóźwik znaczenia, a cisza zanim padną te słowa jest bardziej wymowna niż tysiąc słów. Do tego autorka wspaniale buduje klimat małej wioski i panującej w niej obyczajowości. Soczyście lecz nie dosłownie ujmuje gęstą i duszną atmosferę rodzinnych spotkań i sugestywność spojrzeń, urwanych zdań i kłopotliwej ciszy.

PODSUMOWANIE
Debiutancka powieść autorki okazała się być doskonałą literacką próbą, która zachwyciła mnie od pierwszych stron czułością i delikatnością. „Strupki” to jedna z ważniejszych książek przeczytanych przeze mnie w ostatnim czasie. To poetycko napisana opowieść o życiu po cichu, życiu w którym milczenie ma większą moc niż jakiekolwiek słowa. Bardzo osobista wręcz intymna historia relacji z miejscem które nazywany domem. Autorka z nostalgią pisze o utrwalonych w dzieciństwie przekonaniach, strachach czy przekazywanych przez rodzinę życiowych prawdach, które w dorosłym życiu odznaczają się niemałym piętnem. W „Strupkach” odkrywanie rodzinnych tajemnic jest nieśpieszne, pachnie łąką i wygląda jak zamazana fotografia. „Strupki” są na wskroś prawdziwe, niemal namacalne, a emocje i uczucia tak bardzo mi bliskie. Jestem pod wrażeniem niesamowitego warsztatu autorki, literackiej dojrzałości i umiejętności ubierania w słowa ulotności chwil czy emocjonalnego zagubienia.

Czekam na kolejne powieści Pauliny Jóźwik. Myślę, że jeszcze nie raz nas zachwyci

Żałuję jedynie, że o „Strupkach” jest tak cicho w sieci. Taki debiut zasługuje na większą uwagę i rozgłos.

„Strupki” to powieść do której będę wracać i z którą się utożsamiam.

„Strupki” w trzech słowach: poetyckie, ludzkie, przenikliwe
Profile Image for minyard.
457 reviews15 followers
December 12, 2023
4.5/5

Co za fantastyczna niespodzianka! Cóż mogę powiedzieć? Uwielbiam takie książki. Zupełnie się tego nie spodziewałam, ale "Strupki" trafiły prosto do mojego serducha. Paulina Jóźwik opowiada historię rodziny, wsi, ukrywanych przez pokolenia tajemnic i bolesnych przemilczeń, które kładą się cieniem na życie wykreowanych przez nią bohaterów. Robi to w sposób doskonały i jakimś cudem sprawia, że co drugie zdanie brzmi tak, jakby było o mnie.

Hanna Maj umiera. Wraz z jej wnuczką, Polą, wracamy do domu, który zna z dzieciństwa. Jedziemy na wieś, położoną gdzieś w górach, zostawiając za sobą wielkomiejski zgiełk i karierę ilustratorki. Trafiamy w sam środek przygotowań do pogrzebu, a powrót do świata dzieciństwa sprawia, że na wiele spraw patrzymy na nowo. Tak samo jak na członków swojej rodziny, sąsiadów, dawnych znajomych. Miejsca, które zapisały się w pamięci i przez lata wcale się nie zmieniły lub zmieniły się całkowicie. Ludzi, których znamy, choć często zupełnie nic o nich nie wiemy. Tajemnice, o których przez lata nikt nie mówił, bo być może nikt ich już nie pamięta. A jeśli pamięta, to wcale nie chce o nich opowiadać.

Oczyma trzydziestoletniej Poli obserwujemy mniejsze i większe dramaty, które równie często jak za zamkniętymi drzwiami, rozgrywają się też na oczach całej wiejskiej społeczności. Sama fabuła nie jest w żadnym stopniu porywająca i skłamałabym, gdybym powiedziała, że w którymś momencie staje się nieprzewidywalna. To nie jest książka, która ma czytelnika zaskakiwać, to powieść, którą masz odczuwać całym sobą. Przynajmniej ja ją tak odebrałam. Może ze względu na to, że wiele doświadczeń i przemyśleń głównej bohaterki wydaje się być moimi własnymi. Może dlatego, że czuję z nią wyjątkową bliskość, co nie zdarza mi się często. Może tylko i wyłącznie dzięki pojedynczym zachwycającym zdaniom, które mocno do mnie przemawiały.

Nie jest to najlepsza książka na świecie, ale wyjątkowo mocno chwyciła mnie za serce i dotknęła w sferze emocjonalnej, więc rzutem na taśmę trafi pewnie jeszcze do tegorocznej topki. Cudowna niespodzianka.
Profile Image for Natalia Kozakiewicz.
84 reviews4 followers
July 31, 2020
Mam ostatnio szczęście do dobrych książek. "Strupki" to kolejna recenzja we współpracy z Woblink.com i kolejny strzał w dziesiątkę. Znów nie umieszczam opisu wydawniczego - jest naprawdę zbędny.
"Strupki" to debiutancka powieść Pauliny Jóźwik. Ja zwykle nie jestem fanką tych pierwszych literackich tworów, w tym się zakochałam. Dlaczego?
Są takie książki, które czyta się emocjami i po które trzeba sięgnąć w odpowiednim momencie swojego życia, by aż do bólu je poczuć. Autorka wypuściła mnie na emocjonalny tor przeszkód. W pewnym momencie zupełnie nie mogłam jej czytać. Dodam, że czasem mam podobnie z twórczością mojego ukochanego Wiesława Myśliwskiego, więc chyba nie muszę mówić więcej.
"Strupki" to wielkie tematy zamknięte w krótkiej formie. Powieść ma niewiele ponad dwieście stron. To książka o pamięci, poszukiwaniu siebie, próbie odnalezienia korzeni, o pragnieniu miłości i akceptacji.
Bardzo podoba mi się także konstrukcja. Jedno wspomnienie prowadzi do kolejnego. Odnosiłam wrażenie, że wraz z Polą nawlekam kolejne koraliki na nić pamięci. Nie spodziewajcie się tutaj wartkiej akcji. To ten typ prozy, którą czyta się wolno, a gdy ją odkładamy, długo jeszcze nie pozwala o sobie zapomnieć. Bardzo Wam polecam tę pozycję. 5/5 gwiazdek wystawione bez wahania!
Profile Image for Następcy Książeki.
429 reviews37 followers
January 16, 2021
Pola z zawodu jest ilustratorem. Dzieli swoje chwilę szczęścia i smutków z przygarnięty do schroniska pieskiem. Wiele lat temu uciekła z rodzinnej wsi zacząć nowe lepsze życie. Jej ukochana babcia umarła, a nasza główna bohaterka musi pojechać do rodzinnej wsi by pożegnać się z nią ostatni raz. Chcąc nie chcąc wraca fizycznie, ale też i pamięcią do chwil spędzonych w tym miejscu.
.
Autorka przedstawia nam historię o tym jak łatwo zapominamy o chwilach cierpienia, wybieramy jest umysł na rzecz tych lepszych. Jest to typowa literatura melancholijna.
.
Pisarka posługuje się bardzo kwiecistym językiem literackim, który osobiście do mnie nie przemówił. z tego co zauważyłam po recenzjach w innych dziewczyn często nawiązując tylko że w trakcie czytania miały retrospekcja z chwil spędzonych w dzieciństwie na wsi u babci bądź inne części rodziny. Ja osobiście kilkukrotnie też tak miałam w wieku 6 lat, ale książka nie pobudziła u mnie tych wspomnień. .
.
Osobiście jedyną rzeczą, która naprawdę mi się podobała to sposób wydania i końcowy wydźwięk książki. poza tym nie udało mi się odnaleźć nic dla siebie w tym tytule.
.
Osobiście uważam że jest to literatura dla osób starszy ode mnie np. dla mam i babć. Nie uważam się za target tej książki ale doceniam umiejętności pisarskie autorki. Według mnie ewidentnie widać że ma potencjał by stać się czymś na kształt polskiej wersji Jojo Moyes. Dlatego warto zapamiętać tytuł na czas dnia babci lub matki. (5/10⭐)
Profile Image for book_betka.
282 reviews2 followers
April 26, 2021
3.5 / Powolna, melancholijna proza z sielskimi opisami polskiej wsi skupiająca się przede wszystkim na wewnętrznych przeżyciach młodej kobiety dotyczących jej relacji rodzinnych i ich skutków. Tutaj nie ma wiele akcji, wartkiej fabuły, wszystko jest powolne i niespieszne. Są momenty, które poruszają za serce (wątek babki), jest też jeszcze sporo do dopracowania. Nie jest to moim zdaniem „krystaliczny” debiut jak rzecze okładka, niemniej jest to dobry debiut i obietnica kolejnych utworów.
Profile Image for Magdalena Wajda.
499 reviews21 followers
July 8, 2020
Bardzo ładna proza, świetny język, dobrze zaplanowana i opowiedziana rodzinna historia. Nie zrobiła na mnie jednak żadnego wrażenia pod względem emocjonalnym, chociaż czytało mi się dobrze.
98 reviews3 followers
March 21, 2020
3.75
Opowieść o cichych życiach, co nie znaczy że nieistotnych. Paulina Jóźwik w swoim debiucie traktuje czytelnika subtelną, ciepła, opowieścią która ma się wrażenie że ktoś wypowiada szeptem.
138 reviews2 followers
July 27, 2021
4.5. Jak na debiut to muszę przyznać, że zrobił na mnie duże wrażenie. Mnóstwo emocji. Autorka jest baczną obserwatorką polskiej prowincji, ciekawie namalowała społeczno-kulturowy obraz polskiej wsi.
667 reviews13 followers
April 22, 2020
O pamięci, niezagojonych ranach, trudnych relacjach w rodzinie i przemijaniu opowiada Paulina Jóźwik w Strupkach.


Śmierć jest tym, na co nigdy nie jesteśmy gotowi. Wzbudza pierwotny lęk, że wraz z ostatnim oddechem, zakopaniem w ziemi, zniknie wszelki ślad po nas. Jedni odchodzą nagle, niespodziewanie. Ot, tragiczne zarządzenie losu. Inni chorują i choroba ma przygotować samego zainteresowanego, jak i jego bliskich na to, co nieuchronne. Co i tak niebawem, będzie musiało mieć miejsce. Zwłaszcza, jeśli dotyka ostatniej broni, jaką posiada człowiek w walce z nią, pamięci. To pamięć i wspomnienia, wszelkie pamiątki po zmarłym, mogą sprawić, że on będzie żył dalej. Gdy to zniknie, znika już ostatni ślad, ostatni okruch po osobie, która odeszła na zawsze. Tym razem bez odwołania.


Cmetarze są odzwierciedleniem pamięci. Umiera ktoś z rodziny, a grób to gałąź, której możemy się jeszcze chwilę przytrzymać. W pewnym momencie gałąź usycha, bo lata lecą, a następne pokolenia nie pamiętają już tak jak my. Potem gałąź się łamie, bo znika ta ostatnia osoba, która jeszcze pamiętała, że w danym miejscu istniały ślady rodziny. Na to miejsce wprowadza się kolejny nieboszczyk, o którego dbają jego bliscy. Koło toczy się dalej. Może nie jest to sprawiedliwe, ale zgodne z naturą. Inaczej nie poradzilibyśmy sobie z ciężarem pamięci. Nie starczyłoby miejsca na życie.

Apolonia, to młoda dziewczyna, która po bolesnych doświadczeniach z dzieciństwa i okresu pierwszych miłości, ułożyła sobie życie z dala od rodzinnej wsi. Wrosła w klimat wielkiego miasta. Jedynym miłym wspomnieniem domu, który opuściła lata temu, wiążą się z babcią, Hanią. To ona zastępowała jej matkę, ona broniła i wspierała. Przede wszystkim uczyła życia cichego, spokojnego i w zgodzie z samym sobą. Teraz jednak jej dni dobiegły końca, a choroba Alzheimera sprawiła, że tuż przed śmiercią nie przypominała dawnej siebie. Przyjazd na pogrzeb sprawił, że to przed czym uciekała wraca, a dawne rany wcale jeszcze się nie zagoiły. Strupki zerwano i znów boli.

O tej powieści było głośno jeszcze na długo przed premierą, a Joanna Bator wyraziła nie zwykle mocne słowa: Oto narodziła się pisarka. Nic dziwnego. Paulina Jóźwik stworzyła przepiękną opowieść w której wielu zobaczy samych siebie i stawia przy tym trudne pytania dotyczące często nas samych. Zastanawia się na ile powrót do bolesnych wspomnień, mówienie o tym, co trudne i konfrontacja z tym, może okazać się terapeutyczna. Odkrywa rodzinne sekrety, o których w rodzinie Maj nie wspominało się zbyt chętnie. Szczególnie dotyczące czarnych owiec, które im bardziej wchodzi się w ich dzieje, przestają być postaciami pejoratywnymi, a stają się bardziej ludzcy. Każdy z nich pragnął miłości, ciepła, każdy ucierpiał w wyniku rodzicielskich decyzji, ale tylko nieliczni mieli odwagę być wolnymi i samodecydować o sobie. Nawet wbrew powszechnym normom. Oni chcieli po prostu żyć pełnią życia. Za to też musieli zapłacić wysoką cenę.

Strupki są czymś zdecydowanie więcej niż tylko rodzinną sagą, to książka o człowieczeństwie i o tym, co stanowi nas ludźmi. Jednym z czynników tego jest pamięć. Ona z jednej strony staje się przekleństwem, z drugiej błogosławieństwem. Sprawia, że nie umie się zapomnieć o zranieniach, rozwianych nadziejach i zaprzepaszczonych planach, wywołuje wieczne wyrzuty sumienia, ale równocześnie koi, pociesza i pozwala dostrzec, że nie wszystko w życiu jest czarno białe. Są jeszcze inne odcienie. Przede wszystkim daje moc przezwyciężenia strachu przed śmiercią, gdyż w naszych wspomnieniach zmarli są żywi i wciąż przemawiają. Ci, których kochamy są blisko przy nas. Tu nie trudne relacje rodzinne, wzajemne żale - często, te niewypowiedziane ale też te wykrzyczane, są istotne, ważny staje się człowiek z jego złożonością i kruchością. Bohaterowie na wskroś przypominają ludzi z naszego otoczenia. Nie ma złych i dobrych, każdego można wytłumaczyć i zrozumieć, czemu jest taki, a nie inny. Czemu zachowuje się tak, a nie inaczej. Dopiero taka konfrontacja nas z tymi, którzy stanowią nasze otoczenie, może zaleczyć noszone w sercu rany i sprawić, że chętnie wróci się do tych miejsc, które dotąd omijało się szerokim łukiem.

Paulina Jóźwik zachwyca językiem, krótkimi zdaniami będącymi często, niczym cięcie nożem. To one sprawiają, że pełno tu melancholii i smutku za tym co odeszło i tymi co odeszli. Jednocześnie napawa nadzieją, że jeszcze będzie dobrze, jeszcze jest światełko w tunelu. To powieść pełna smutku, tęsknoty ale i małych radości dających siłę iść naprzód, takie przecież jest życie. Prawdziwy majstersztyk.
Profile Image for Pożartestrony.
276 reviews8 followers
October 16, 2023
Pola powraca w rodzinne strony na pogrzeb ukochanej babci. Pełna rozpaczy i zżerających ją wyrzutów sumienia, stopniowo odkrywa, że pewne miejsca po prostu z nami zostają. Nawet gdy zmienia się otoczenie i odchodzą bliskie osoby, my wciąż możemy budować tam nowe piękne wspomnienia.
Wzięłam do ręki książkę, która przypomniała mi o wakacjach na wsi. Pięknej beztrosce. Człowiek przywołuje te wspomnienia w chwilach gdy dorosłość wydaje się zbyt ciężka. Tak też robi główna bohaterka.
Autorka pokazała żałobę, chorobę bliskiej osoby czy wspomnienia pierwszej miłości. Niby wydarzenia, które pojawiały się w książkach tysiące razy, ale ,,Strupki” prostymi zdaniami uwolniły ogrom emocji. U mnie trafiły w czułą strunę. Wywołały wzruszenie i zrozumienie dla pogubienia głównej bohaterki.
Profile Image for Tamara Judyta.
7 reviews5 followers
October 4, 2020
Książka uwiodła mnie okładką. Bardzo fajny debiut, nie tylko okładka jest klimatyczna. Można z tą książką odbyć nostalgiczną podróż. Nie jest o niczym a to jest plus nie każdego debiutu. Dialogi są świetne. Niestety często niecierpliwie czekałam na kolejne dialogi ponieważ w części opisowej pojawia się mnóstwo banalnych, nachalnych metafor. Pretensjonalne, naiwne zdania rozsiane to tu to tam zgrzytają mi bardzo. Mam nadzieję, że następne książki autorki zostaną poddane cięższej próbie redakcyjnej bo chciałabym poznać kolejne opowieści Pauliny Jóźwik.
Profile Image for patrycja ♡.
145 reviews3 followers
February 28, 2021
Jedna z piękniejszych książek, które przeczytałam w życiu. Przepięknie napisana, niezwykła i smutna historia o domu, pamięci i rodzinie. O tym co by było gdyby, o wpływie dokonywanych wyborów na nasze życie, i o tym, że nie sposób zmienić przeszłości. Cudowna.
"Każdy musi iść swoją drogą."
Profile Image for Paweł Łopienski (Przeczytane).
39 reviews
July 30, 2023
Paulina Jóźwik swoją powieścią „Strupki” udowodniła, że debiut literacki wcale nie musi być trudny. Jej książka to łapiąca za serce historia powrotu do domu, utraconej pamięci i mierzenia się z trudną rodzinną przeszłością.

Czy można pozostać sobą, gdy ktoś bliski straci pamięć i zapomni, kim jesteśmy? Pola wraca do rodzinnego domu dzień przed pogrzebem babki. Wyjazd na wieś jest nie tylko powrotem do przeszłości na wielu płaszczyznach, ale skłania też do szukania odpowiedzi na pytania i kwestie nurtujące kobietę od dawna. Co stało się z bratem babki, który pewnego dnia zniknął? Skąd w siostrze Hanny tyle złości i goryczy? Utrata pamięci to jeden z głównych problemów, jakie spotkamy w „Strupkach”. Ale nie jedyny. Główna bohaterka mierzy się również ze spotkaniem po latach z pierwszą miłością. Książka porusza również tematy dawnych schematów tworzenia rodziny i życia na wsi.

Czyż nie najlepszą laurką dla autorki jest fakt, że dopiero w trakcie lektury przypomniałem sobie, że jest to debiut literacki Pauliny Jóźwik? „Strupki” to pokaz wrażliwości i dojrzałości pisarki, która z doskonałym wyczuciem zbudowała całą historię. I mimo że jest ona prosta, to wcale nie postrzegam tego jako wady. Tu nie dzieje się za wiele, akcji również nie doświadczycie. Nie o to w tej książce chodzi. Jest za to wiele emocji, wrażliwości i wyczucia, którego szczerze nie spodziewałem się po debiucie literackim. Wątek choroby Alzheimera wydaje się być tu tylko dodatkiem, a jednak równie�� odgrywa niebagatelną rolę. Opieka nad bliską osobą z tym zaburzeniem to smutna rzeczywistość wielu osób.

Paulina Jóźwik tym debiutem literackim wysoko postawiła sobie poprzeczkę. „Strupki” to powieść, który tylko rozbudził apetyty na kolejne książki tej pisarki.

Cała recenzja tej powieści na blogu Przeczytane: https://przeczytane.net/strupki-pauli...
Profile Image for Ksiazki_wloczykija.
102 reviews1 follower
July 18, 2023
IG:ksiazki_wloczykija
Fabułę tej książki możemy streścić w kilku słowach. Nie jest ona skomplikowana. Pola powraca do domu dzień przed pogrzebem swojej babki, która przez wiele długich lat zmagała się z chorobą zapomnienia, Alzheimerem. Pola postawiła sobie bardzo trudne zadanie przed sobą, odzyskać zgubione i zapomniane wspomnienia swojej babki. Nie zdaje sobie sprawy jak bardzo trudnym zadaniem to się okaże. Czy dziewczyna odzyska to co postawiła sobie za cel? Jak poszukiwania wspomnień wpłyną na jej całe życie i podejście, spojrzenie na świat?

Autorka pokazuje i udowadnia przede wszystkim to, że książka wcale nie musi mieć 500, 800 bądź 1000 stron by wprawić człowieka podczas czytania w zachwyt oraz melancholię nad własnym życiem. Jej książka, to zaledwie 256 stron. 256 stron wypełnione, melancholią, walką, pytania, żalem oraz bólem, uśmiechem i łzami. Paulina doskonale ubiera w słowa to co wielu z nas kryje w środku a boi się o tym powiedzieć, ujawnić. Pokazuje jak piękną książkę można z tego stworzyć.

To pokaz tego, jak z wieloma demonami my sami musimy się zmagać. Jak wielu z nas doskonale wie co przechodzi nasza główna bohaterka codziennie będąc tam i walcząc o to co zostało utracone. Pokazuje jak mocno, można walczyć ze samym sobą. I ile taka walka nasz kosztuje. Autorka ubiera drobne rzeczy w sposób wręcz magiczny nadając tym słowom nie tylko kształt, ale i głębie, zapach, miejsce, wielką wyobraźnię dbając o każde szczegóły, dzięki czemu doskonale działa to na naszą wyobraźnię.

To książka o której zdecydowanie powinno być głośno, to książka którą powinien przeczytać każdy. To książka dzięki której zamieniamy patrzenie na świat.

A co jeśli któregoś dnia ty też zaczniesz zapominać?
Profile Image for Aellirenn Czyta.
1,651 reviews58 followers
January 1, 2023
Dwie osoby, których opinie sobie cenię, polecały tę książkę na Instagramie. I tylko dlatego po nią sięgnęłam. Jak dobrze, że to zrobiłam!

To jedna z tych książek, o której nie do końca wiem co powiedzieć.
Czy tu się dużo dzieje?
Nie.
Tak.
Czy z napięciem czeka się na kolejny rozdział?
Nie.
Tak.
Czy to książka bez początku i końca?
Nie.
Tak.

Dla mnie ta książka była ciężka, gęsta, lepka wręcz. Weszłam w świat Poli i nie mogłam (nie chciałam) z niego wyjść. Chociaż jej świat mnie uwierał, bolał, męczył...

Po prostu sami przeczytajcie. To jest świetne.
Połknęłam w jeden wieczór, ale zostanie we mnie na bardzo długo.
Profile Image for Dorota.
130 reviews
September 6, 2025
Zeszło mi się z nią bardzo długo, ale to nie wina grubości (250 stron), fabuły (całkiem wciągająca, chociaż nie zmierza w sumie do niczego poza lepszym poznaniem bohaterów i kilkoma filozoficznymi rozkminami) a braku moje czasu w ostatnich tygodniach.

Troche przypominała mi "Nim dojrzeją maliny" i "Łakome" - dostajemy piękny portret życia rodziny, która ma swoje problemy, osadzony w krajobrazie polskiej wyżynnej wsi.

Książka pomogła mi powrócić wspomnieniami do moich wakacji na wsi, do członków rodziny, których już nie ma, do sielanki, powietrza, wolności. Smutna, ale prawdziwa.
Profile Image for pężyrka.
126 reviews
July 27, 2023
Książka, która praktycznie od razu przenosi czytelnika na polską wieś, która pachnie polnymi kwiatami, jabłkami i racuchami. Do rodziny, w której każdy swoje marzenia, cierpienia i rozczarowania przeżywa po cichu.

Nie dzieje się tu tak naprawdę zbyt wiele, a jednak czyta się przyjemnie. Dużo tu melancholii i pewnej walki ze sobą, strachem głównej bohaterki.

Bardzo spodobał mi się styl pisania, więc szczerze czekam na inne książki pani Pauliny.
Profile Image for Magdalena Górna.
72 reviews
April 17, 2024
We all have family scabs. Depending on the stage of healing - touch them harder or gently pry them, and the pain will appear almost immediately. Unsaid grievances. When the last person who remembers famili(y)arities drowns of dementia, does the family then lose part of its identity? I prefer to think of it as the scabs falling off from age, revealing the lighter yet delicate thickening that binds us together.
Profile Image for kociefutro.
198 reviews48 followers
November 21, 2022
Piękna i wzruszająca proza. Bardzo intymna i bardzo mi bliska. Było wiele momentów, gdy czułam się jakby autorka dosłownie opisywała moje własne wspomnienia. O babci, o odchodzeniu, o chorobie i zapominaniu. Niesamowite opisy dotyczące wsi i dzieciństwa, pochłonęła mnie ta książka zupełnie i zabrała w cudowną ale i bardzo refleksyjną podróż.
Profile Image for Czytamksiążkii.
216 reviews1 follower
February 13, 2023
4,5⭐

Ksiażka o starcie. O przemijaniu lat jak niby wszystko z pozoru wygląda tak samo a jest całkiem inne. O Tym jak z biegiem lat nasze postrzeżenia się zmieniają. Jak w pamięci po upływie czasu wybrzmiewają inaczej niby te same zdania. O tęsknocie i braku miejsca na ziemi. Podoba mi się fakt, że główna bohaterka jest trochę pretekconala i wcale tego nie ukrywa.
Profile Image for verbava.
1,147 reviews162 followers
June 28, 2024
історія про повернення додому (і в минуле), героїня якої поступово усвідомлює, що пробачати всім — узагалі не обов’язково, але декому (і собі зокрема) все-таки можна.

назва містить просто ідеальну аналогію до розкопування пам’яті — до отої невгамовної потреби здирати з рани струпик за струпиком, поки вона не перетвориться на постійний шрам.
Profile Image for Anna M Szafraniec.
66 reviews
January 18, 2021
Książka zupełnie nie w moim stylu. A jednocześnie tak bardzo moja. Jest smutna i piękna i tajemnicza i taka... Lekka. Niesamowicie się przy niej odpływa.
Ja serdecznie polecam, nawet jeśli to nie ten gatunek. Myślę, że w niej odnajdzie się każdy.
Displaying 1 - 30 of 45 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.