Jump to ratings and reviews
Rate this book
Rate this book
Trzy wężowe łodzie pełne wojowników z mroźnej, niegościnnej północy suną przez nurty wielkich rzek, aby dotrzeć ku słonecznym, piaszczystym brzegom południa. Złote miasto, powtarzają wszyscy szeptem! To tam, nad wodami mitycznego morza po drugiej stronie świata, wznosi się potężny gród, w którym z pewnością mieszkają bogowie.
Ale ponad dachami Złotego Miasta gromadzą się ciemne chmury. Inne imperium, o wiele młodsze i bardziej głodne chwały, ostrzy sobie zęby, mogące bez trudu skruszyć wiekowe mury.
Zbliża się oblężenie tak wielkie, że o podobnym nawet pieśniarze nie śmieli marzyć. Od wschodu nadciąga burza, a wraz z nią bitwa, która odmienić może losy całego świata.
Przez skowyt wichru w olinowaniu, w trzasku przecinającej niebo błyskawicy i huku przetaczającego się ponad spienionymi falami gromu, słychać tylko jedno imię.
Zahred.

623 pages, Hardcover

First published September 20, 2019

1 person is currently reading
55 people want to read

About the author

Michał Gołkowski

53 books98 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
25 (36%)
4 stars
27 (39%)
3 stars
15 (21%)
2 stars
1 (1%)
1 star
1 (1%)
Displaying 1 - 7 of 7 reviews
Profile Image for Czyta_bo_lubi.
309 reviews78 followers
September 23, 2019
Mógłbym śmiało napisać: "On to znowu zrobił!".

Michał Gołkowski to po prostu jeden z moich ulubionych autorów fantasy. I tyle. Podchodziłem do twórczości autora nieufnie, ale z każdą kolejną przeczytaną przeze mnie książką jego autorstwa, przekonuje się, że bardzo dobrze pisze. Albo przynajmniej mi twórczość autora trafia do gustu. Niezmiennie jestem pod wrażeniem, jak każda książka Michała Gołkowskiego jest różna od poprzedniej. Mimo, że autor wydaje książki dość często to nie są one pisane pod jeden schemat. Za to ogromny plus. Ale o tym pisałem w jednej z innych recenzji książek autora. Nie będę się już powtarzał i króciutko o samej książce.

"Złote miasto" to drugi tom trylogii, która w całości tworzy trzecią część serii o Zahredzie. Ma to swoje uzasadnienie, gdyż autor ma czas dość niespiesznie rozwinąć całą fabułę. Myślę, że przy ostrym cięciu historii, można by ją zmieścić w dwóch tomach. Jednak mi trochę wolniejsze tempo opowiadania bardzo odpowiada.

Także i w tym tomie poznamy Zahreda z trochę innej strony. W ogóle główna postać przeklętego przez bogów nieśmiertelnego wojownika jest bardzo mocnym punktem całej opowieści. W każdym kolejnym tomie przyjmuje trochę inną postawę. I mimo, że cały czas dąży do jednego to każdy żywot potrafi przeżywać nieco inaczej. Jakby sam Zahred szukał złotego środka w swojej wendecie przeciwko bogom. Niezwykle ciekawe jest także ukazanie, jak Zahred przystosowuje się do czasów, w jakich się w danym życiu znajduje. Jak nawiązuje relacje z ludźmi, uczy się języka oraz kultury. Nie znam cykli i serii fantasy, gdzie główny bohater rzucany jest w różne miejsca i czasy. Daje to autorowi ogromne pole do popisu.

"Złote miasto" rozpoczyna się tam, gdzie autor zostawia czytelnika pod koniec "Świątyni na bagnach". I akt historii to gratka dla fanów wikingów i ich zbrojnych rajdów. Następnie mamy ciekawą podróż do celu, jakim jest tytułowe złote miasto. W II akcie dziejącym się w mieście, fabuła nieco zwalnia. Poznajemy samo miasto, przedstawiony zostaje nam konflikt jaki się tam rozgrywa oraz następuje dalszy rozwój postaci. Tu odnajdą się zwolennicy historii kultury i architektury :) Sama końcówka "Złotego miasta" to dynamiczny finał, który kładzie podwaliny pod trzeci tom całej trylogii. Mogę napisać tyle, że będzie się działo.

Mnie twórczość autora z każdym kolejnym tomem urzeka na nowo. Nie inaczej było w przypadku "Złotego miasta". Zaskoczy Was to, jak różni się ta historia od "Świątyni na bagnach". Jakby powieść tę pisał inny autor. Jest przez to jeszcze ciekawsza. Ja wciągnąłem się w historię od razu i nie chciałem się odrywać aż do emocjonującego finału. Polecam gorąco i niesamowicie czekam, czym teraz zaskoczy mnie Michał Gołkowski.
Profile Image for Monika Łukasik.
248 reviews
April 13, 2025
Z każdym kolejnym tomem, nie mogę wyjść z podziwu dla autora jak umiejętnie łączy historię z fantasy. Postać Zahreda mocno wiąże całą fabułę. Zmieszanie różnych kultur, zwyczajów, języków podnosi całość o poziom wyżej. Aż żal, że przede mną już tylko ostatnia część Trylogii Bram ze Złota i przygód Zahreda.
Profile Image for Aśku.
139 reviews23 followers
December 2, 2023
Ta trylogia to chyba moja ulubiona Miśkowa rzecz obok Komornika.
456 reviews7 followers
September 29, 2019
Druga część trylogii, która jest częścią siedmioksiągu. Brzmi dobrze prawda? Sama powieść jest na pewno dużo ciekawsza niż "jedynka". Dzieje się tutaj zdecydowanie więcej (bo w ogóle się coś dzieje). A końcówkę czytałem nawet można by powiedzieć, że z zapartym tchem. Finałowa scena zaś jest tak ciekawa, że już w tej chwili z utęsknieniem czekam na część kolejną. Solidna lektura, którą warto polecić.

#44#44#2019
Profile Image for Sylwka (unserious.pl).
716 reviews48 followers
October 9, 2022
Co tam się w „ostatnim odcinku” z Zahredem nawywijało. ;) Dlatego też, gdy tylko Bramy ze złota. Zmierzch bogów zjawiły się w moich skromnych progach, postanowiłam niezwłocznie kontynuować przygodę z Zahredem i Mirą, a tym samym zamknąć trylogię Bramy ze złota, która jest trzecią odsłoną cyklu Siedmioksięgu grzechu Michała Gołkowskiego.

Starcie ostateczne…
Zahred wraz ze swoją drużyną Wikingów, jako obrońca Konstantynopola, przygotowuje się do ostatecznego starcia z wojskami emira Maslamy, które już od dłuższego czasu oblegają mury miasta. Jednak walka z wrogiem u bram to najmniejsza część jego zmartwień, gdyż prawdziwe zagrożenie dla niego i jego wojów znajduje się w złotych salach pałacu cesarskiego, gdzie intryga i zdrada są na porządku dziennym.

Jednak teraz, gdy Zahred został dostrzeżony, żadne dworskie knowania nie są w stanie stanąć mu na drodze do celu — do zwycięstwa. Poleje się krew, będzie pożoga, popiół i łzy. Nie ma odwrotu — nadchodzi Zmierzch bogów.

To było epickie! :D
To pierwsze słowo jakie przyszło mi do głowy po odłożeniu książki.

Gdyż to była kontynuacja, jakiej oczekiwałam. Pełna akcji, kapitalnych bitew przeplatanych niezwykle wyszukanymi dworskimi intrygami, mniejszymi potyczkami, poselskimi eskapadami i w końcu bohaterami, którzy swą postawą, odzywkami i pogodą ducha skradają serce.

Do tego na każdym etapie tej historii można było wyczuć, iż wszystko, co dzieje się „na planszy” jest doskonale przemyślanie i pełne pasji. Odwołanie się zaś do udokumentowanych wydarzeń z VIII wiecznego Konstantynopola, tylko nadało całości dodatkowego smaczku.

Zahred i spółka.
Abstrahując jednak od tych soczystych bitew czy charakterystycznego dla autora humoru, to muszę przyznać, iż dla mnie największą wartością dodaną tego tomu byli ludzie. Te wyraziście pokazane kontrasty między Bizantyjczykami, Wikingami i Arabami. Mira, która tak wiele się nauczyła i odważyła się zaakceptować Zahreda z całym dobrodziejstwem inwentarza. I w końcu Zahred, który „w tym odcinku” pokazał, iż też ma uczucia, a strach przed utratą bliskich nie jest mu obcy.

Podsumowując. Bramy ze złota. Zmierzch bogów Michała Gołkowskiego to bardzo dobre, dynamiczne i jednocześnie chwytające za serce zakończenie trylogii. Polecam bardzo i czekam już na kolejne spotkanie z Zahredem, zadając sobie jednocześnie pytanie — gdzie tym razem „rzuci” go los.

http://unserious.pl/2020/02/zmierzch-...
Profile Image for Kasia Janik.
57 reviews
August 29, 2024
Zahred z każdą książka zyskuje nowa osobowość. Niesamowite.
Nie jestem zaskoczona, że z Miry która w poprzedniej części miała głowę na karku, była niezależna, teraz zrobili jakaś trzpiotke, która w sumie bez Zahreda nie da sobie rady i tylko chichocze bo ona jest taka głupiutka. Jeszcze jedna część i kończę przygodę z tą serią.
Displaying 1 - 7 of 7 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.