A jak antypolonizm, E jak element animalny, D jak demon postępu, M jak mordy zdradzieckie – brzmi przerażająco? A może już przywykliśmy?
Dobra zmiana to wynik wnikliwych obserwacji i badań prowadzonych przez Katarzynę Kłosińską i Michała Rusinka w latach 2015-2019 układający się w słownik języka władzy tego okresu.
Język rządzących nie tylko przenika do naszej mowy codziennej, ale również kreuje naszą rzeczywistość. Może być źródłem żartu, ale też źródłem przemocy. Autorzy z językoznawczą dociekliwością odkrywają, co kryje się za najpopularniejszymi z używanych przez władzę słowami i jak wpływają one na naszą codzienność i postrzeganie świata.
Książka Kłosińskiej i Rusinka (świetna okładka Joanny Rusinek) to obszerny leksykon pojęć “dobrozmianowych”. Znajdziecie tam “imposybilizm”, “gender”, “element animalny”, czy wykład o słowie “plus”. Od hasła autorka i autor wychodzą do opowieści o ostatnich latach i językowych łamańcach, które towarzyszą politycznym manipulacjom. Z jednej strony przypominają o słowach, które powoli wylatują nam z pamięci, z drugiej pokazują, że słowa nabierają nowych znaczeń w zadziwiająco szybkim tempie. Odszyfrowanie manipulacji stojących za niektórymi z nowotworów językowych, oraz tego w jakich kontekstach były używane zwłaszcza przez “dobrą zmianę” to nie jedyne zalety tej książki. “Dobra zmiana” to również opowieść o tym, jak słowa polityków, czy slogany polityczne są przekształcane przez odbiorców, zwłaszcza oponentów politycznych, zatem można się pokusić o stwierdzenie, że jest to połączenie leksykonu z naprawdę mocnym dokumentem o naszym życiu codziennym.
Książka otwierająca oczy na sposób wysławiania się obecnego rządu. Jednak ciężka do strawienia - lepiej czytać po 2-3 hasła co wieczór przed snem, bo też inaczej ciężko wszystkie informacje zapamiętać. Ale bardzo wartościowa!
Męczyłam tę lekturę okrutnie ale tylko dlatego, że denerwowało mnie jak bardzo język kształtuje rzeczywistość i jak bardzo wstrętnie był i jest używany. Ukłony za pracę włożoną i bogatą bibliografię.
Studiowałam językoznawstwo i było mi mega ciekawie czytać w jakim mądrym sposobem jest w tej książce opisane jak się rządzi światem za pomocą słów. Polecam!
Hasła znane i wyjaśniane dlaczego i jak działały (działają) na odbiorców. Generalnie ciekawe podejście, chociaż czasami używane są za naukowe terminy w opisach tych przyczyn.
Dowód na to, że słowniki też da się czytać. Bo tak – to jest słownik. Zbiera kilkadziesiąt najpopularniejszych słów, wyrażeń i idiomów, których używają obecnie rządząca partia i przychylne jej media. Książka udowadnia, jak język kreuje naszą rzeczywistość i jak za jego pomocą można manipulować przekazywanymi informacjami. Znajdziecie tutaj takie popularne i nośne wyrażenia jak tytułowa „dobra zmiana”, a także „totalna opozycja” czy „wstawać z kolan”, jak również wyjaśnienie słów, które w języku aktualnej władzy mają inne znaczenie niż w polszczyźnie ogólnej, jak np. „afery”, „elity”, „lewak” czy „suweren”. Ich analiza pokazuje, jak obecna partia rządząca dostosowuje poszczególne słowa czy wyrażenia do własnych potrzeb i własnej narracji politycznej. Serdecznie polecam wszystkim – bez względu na upodobania polityczne i poglądy, bez względu na to, czy jesteście przeciwnikami czy zwolennikami obecnej władzy.
Interesująca analiza języka propagandy PiS w formie kompendium. Jednak dla osoby będącej na bieżąco z wydarzeniami politycznymi i krytycznie na nie patrzącej nie ma tam za wiele odkrywczych informacji. Machizmy tej propagandy są tak proste, że nie trzeba wielkiego umysłu ani specjalistycznej wiedzy językoznawczej, żeby samemu dojść do podobnych wniosków. Na plus dużo przykładów i źródła do każdej wypowiedzi.