To wciągająca literatura podróżnicza, a jest dostępna za darmo dzięki Wolnym Lekturom. Pan Ossendowski opisuje swoje przygody i obserwacje, jak odkrywca nowych lądów i badacz nieznanych ludów. A ja mam jakiś pociąg do opisywanych przez niego terenów, stepów, kultury koczowniczej. Irytują mnie tylko opisy polowań dla sportu, tłumaczę je sobie niską świadomością ekologiczną tamtych czasów.