Chyba za stary jestem już na taki język. Kilka opowiadań było ciekawe, ale nie zrekompensowały one tego wszechobecnego języka powtórzeń treści. W pewnym momencie zacząłem się gubić w tym czy coś sobie wyobraziłem czy było w książce i jedynie autor znowu się powtarza. Absurd poganiał absurd. Jeśli odnieść się do treści to ta książka powinna być trzykrotnie cieńsza i nie straciła by zapewne na jakości. Takie życie jak i opowieści o tym życiu kręciły się wokół kilku tematów. Czy naprawdę ludzie w takich kamienicach tak są ograniczeni czy to może autor nie zgłębił takiej kamienicy dostatecznie głęboko. Nie polecam.