Ostrowscy i Gardnerowie wraz z panną Ofelią lecą na wakacje do Afryki. W planach mają zwiedzanie Nairobi, safari w rezerwacie Masai Mara, wycieczkę do Mombasy, rejs statkiem i podziwianie rafy koralowej. Niespodziewanie ich plany komplikuje tajemnicze zniknięcie archeolożki na Pustyni Nubijskiej. Rodzice muszą zostawić dzieci pod opieką panny Ofelii i ruszyć koleżance na ratunek. Jakby tego było mało, młodzież też wpada w kłopoty. Czy ma z tym coś wspólnego zaginiona walizka, a może tajemnicza torba, która zaplątała się wśród ich bagażu, a może notes dziadka z mapą skarbów…
Pochodzi z Wielkopolski, uczęszczała do Szkoły Podstawowej im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Wysokiej. Z wykształcenia jest nauczycielką języka polskiego, nigdy jednak nie pracowała w szkole. Początkowe zainteresowania biologią i zawodem lekarki czerpała za sprawą swojej matki – nauczycielki biologii. Pochłaniały ją także historie archeologiczne i kryminały. Mieszka z rodziną w Bydgoszczy.
Zadebiutowała w 2007 roku zbiorem Opowiadania z morałem w wydawnictwie Papilon. W 2010 roku ukazał się pierwszy tom serii Kroniki Archeo, która stała się najpopularniejszą serią autorki (sprzedała się w nakładzie ponad 500 tys. egzemplarzy). Jej książki ukazały się w języku azerskim, czeskim, estońskim, fińskim, litewskim, niemieckim, rosyjskim oraz ukraińskim.
Nie wiem czy jestem szczęśliwa z tej pozycji czy bardziej nią zawiedziona. Agnieszka Stelmaszyk zdecydowanie odwaliła kawał niesamowitej roboty z kolejnym tomem, jednak nie podobał mi się on tak bardzo jak poprzednie. Nie czułam tego niesamowitego dreszczyka emocji, pragnienia wejścia do książki by towarzyszyć bohaterom przygód. Miałam wrażenie, że jestem bardziej w książce akcji niż świetnej przygodówce z ukrytymi skarbami znajdowanymi przez dzieci. Nie wiem czy autorka napisała ten tom na siłę, ale niesamowicie brakowało mi tej nutki przygód kiedy Gardnerowie i Ostrowscy szukają wskazówek do wielkiego skarbu. Zawiodło mnie, że lepsze przygody mieli dorośli niż dzieci, nie mówiąc o tym, że sam skarb został znaleziony przez prawdziwych archeologów, a nie dzieci-bawiących-się-w-nich. Mam nadzieję, że następny tom nieco zreflektuje nam całą akcję i będziemy mieli możliwość poczytania o tym jak młodzi bohaterowie szukają śladów i odnajdują skarb. Tak samo zasmucił mnie fakt, zapomnienia na całe 200 stron o tajemniczym notesie, w okół którego powinna się toczyć cała akcja. Jedynie panna Ofelia mnie nie zawiodła. Pokazała się jak zawsze od niesamowicie energetycznej i pewnej siebie strony, nie raz ratując młodszych z opresji. Jednak koniec końców, uważam to za małe potknięcie i czekam z utęsknieniem za bohaterami w kolejnym tomie!
Jak zawsze bardzo przyjemnie się czytało. Jedyny minus to ta przeciągnięta nierozwiązana zagadka liczę na to że w następnej części zostaniesz rozwiązana gdyż na razie kolejna nie została wydana ,a ciekawi mnie jak ona się skończy
Serię książek ,,Kroniki Archeo” darzę dużym sentymentem. Zawsze z chęcią i podekscytowaniem sięgałam po kolejne tomy. Wszystkie poprzednie części były świetne, jednak na ,,Złotym szlaku” szczerze się zawiodłam. Niestety jest to najgorszy tom z całej serii, nie dotrzymał poziomu swoim poprzednikom. Niedokończone wątki, zapomnienie o notesie, wokół którego miała toczyć się cała akcja. Cała akcja toczyła się w normalnym tempie, a punkt kulminacyjny i zakończenie zostało rozpisane zaledwie na kilka ostatnich stron. Odniosłam wrażenie, że autorka napisała tą książkę na szybko, bez przemyślenia i pomysłu
Tak 3,75 Na pewno nie jest to seria pozbawiona wad, ale zapewnia wspaniałą rozrywkę Miło było wrócić do starych czytelniczych czasów i myślę że przesłucham też tom 12
3.5/5 Fajnie było wrócić do serii z dzieciństwa, chociaż w mojej pamięci poprzednie tomy jawiły się jako bardziej ekscytujące z większą ilością wątków detektywistycznych.