44 prawdziwe historie powstańczej miłości - wzruszające, dramatyczne, niezwykłe opowieści o gorących porywach serca, seksie, który w najstraszniejszych chwilach stawał się namiastką bliskości, a czasem ostatnią przyjemnością w życiu, i o miłości dojrzałej, która przetrwa wszystko. Miłości będącej świadectwem tego, jak bardzo potrzebujemy bliskości drugiego człowieka i siły, jaką daje świadomość, że mamy do kogo wracać i na kogo czekać.
Wśród bohaterów książki odnajdziemy zwykłych warszawiaków, a także poetów, artystów, a nawet warszawską prostytutkę. Wszystkich ich łączy powstańcza miłość - miłość młodych ludzi, którzy nie wiedząc, czy dożyją jutra, ze wszystkich sił próbowali przeżyć jak najpiękniej każdą ofiarowaną im chwilę. Miłość, w której każdy może odnaleźć odzwierciedlenie własnych przeżyć.
Przeczytałam ją w tym roku już jakiś czas temu. Naprawdę myślałam, że odchodzimy już od takiej totalnej heroizacji członków powstania, a tu się zdziwiłam. (Krótkie sprostowanie o heroizacji: uważam, że ci ludzie byli bohaterami, ale wystarczyło powiedzieć to raz i koniec, a nie w każdym zdaniu to wtrącać). Na plus są tu króciutkie rozdziały, które pozwalają szybko przeczytać książkę.
Poruszająca i bardzo ludzka książka. Miłość ’44 pokazuje Powstanie Warszawskie przez pryzmat uczuć – delikatnych, kruchych, a jednocześnie heroicznych w nieludzkich warunkach. Krótkie historie czyta się szybko, ale zostają w głowie na długo. Idealna dla tych, którzy szukają historii wojennej opowiedzianej przez emocje, nie tylko fakty.
Zbiór pokazuje nam jeszcze jedną bardzo ważną prawdę: każda miłość jest inna, ponieważ nikt nie jest taki sam. Niektórzy bohaterowie cenili sobie praktyczne podejście do rzeczywistości i niezależnie od wieku i panującej wojny, po prostu zawierali małżeństwa. Czasem by po prostu nie umierać samotnie, czasem ponieważ los złączył ich z drugą osobą. Tych miłości romantycznych, ze szczęśliwym zakończeniem, wcale nie jest mało. Dzięki pracy autorki poznajemy także powojenne losy niektórych małżeństw i związków. Czasem jest słodko, czasem gorzko, ale zawsze niezwykle prawdziwie.
„Miłość’44” to pozycja, którą ciężko przeczytać ciągiem, bez robienia sobie przerw. I bynajmniej nie chodzi to o gabaryty tej książki (468 stron), ale w tych 44 historiach ukryte są niebywałe emocje mogące przytłoczyć czytelnika. Nie da się przejść obojętnie wobec miłości osadzonej w tak ważnych momentach historii. Nie da się nie wspomnieć o tym, że nie raz było to uczucie dosłownie „aż po grób”. Łapie za serce, rozśmiesza i pozostawia z uczuciem niedopasowania w sercu.
“Milość 44” opowiada o uczuciach, które pojawiały się u młodych powstańców w trakcie walk w sierpniu i wrześniu 1944. Każdą historię chłonęłam jak gąbka i czekałam na szczęśliwe zakończenie. Niestety, ale takich nie było wiele. Jestem pełna emocji i refleksji. Jak pięknym uczuciem potrafili siebie darzyć ci młodzi ludzie w tak okrutnych czasach! Niejednokrotnie ginęli razem, gdyż nie potrafili siebie zostawić samym sobie na pastwę wroga. Nie potrafię sobie tego wyobrazić… Czytajcie ! 🥹