Nic się nie zmienia - typowa opowieść rodem z wattpada. O dziwo przypominają się wątki zapomniane przez dwie części, potraktowane po c***u, byle tylko je dokończyć (w sumie nie do końca tez?), po czym inne zaczyna i kończy rodem jak cliffhanger. Do tego ostatnie słowa tej serii to rodem kalka z After - wszystko pozostaje w wattpadowej rodzinie :)
(Nie wiem czy to z wattpada jest czy nie, poprostu to ten sam kaliber)