Kobiecość, która kulturowo postrzegana jest jako źródło życia, w rękach nazistów zmieniła się w źródło dehumanizacji totalnej.
Kobiety w ciąży, matki małych dzieci i opiekunki osób uznanych za niezdolne do ciężkiej pracy – wszystkie wysyłano bezpośrednio do komór gazowych… A nawet jeśli nie zostały wybrane na śmierć, ich szanse na przetrwanie w obozie były drastycznie niższe, niż mężczyzn.
Dzięki zeznaniom tych, które przeżyły nazistowskie ludobójstwo oraz historiom tych, po których zostało tylko wspomnienie, Zoë Waxman nie tylko rekonstruuje horror lat 40., ale też pozwala nam na głębsze zrozumienie go i zmusza nas do ponownego przemyślenia roli płci w historii.
To bardzo interesująca pozycja, która mocno pochyla się nad kwestią kobiet-Żydówek w trakcie zagłady. Momentami czułam jednak, że nie jest to pozycja dla laika, nie każdy się w niej odnajdzie i nie rozpoczynałabym nią przygody z literaturą faktu.
Zacznę od tego, że raczej nie wpasowuję się w "tradycyjny model rodziny", oraz nie realizuję przyjętej powszechnie społecznie i kulturowo roli kobiety, jako matki i opiekunki ogniska domowego. Daleka jestem również od stereotypowego postrzegania różnic między płciami.
Po książkę sięgnęłam z ciekawości. Przed przeczytaniem zadałam sobie pytanie: czy rozróżnianie tragedii Holocaustu ze względu na płeć ma w ogóle sens? Czy książka odnosząca się wyłącznie do przeżyć kobiet jest potrzebna? A może takie podejście doprowadzi do licytowania się między płciami, kto był bardziej moralny, kto miał lepszą strategię przetrwania, kto lepiej znosił cierpienie?
Odpowiedź na to pytanie nie jest prosta i jednoznaczna. W pewnych momentach nie zgadzałam się do końca z wnioskami autorki, w innych wyczuwałam troszeczkę zbyt agresywną, feministyczną narrację. Z drugiej jednak strony książka porusza wiele aspektów, które dotyczą prawie wyłącznie kobiet, a na które historyk-kobieta może być bardziej wyczulony. Przykładowo: aborcja, ciąża, poród, dzieciobójstwo, prostytucja w czasie trwania Zagłady – Zoë Waxman dotknęła każdego z tych problemów, dzięki czemu mogłam poszerzyć swoją wiedzę na temat życia kobiet w trakcie II WŚ oraz śmiertelnych konsekwencji ich kobiecej natury, które zaczęły grozić kobietom po rozpoczęciu wojny. Autorka poruszyła również problemy, na które narażone były kobiety w powojennych realiach.
Ilość zagadnień, na jakie Zoë Waxman zwróciła uwagę, jest na tyle duża, że nie są one opisane w wyczerpujący dla mnie sposób. To chyba największa wada tej książki. 6/10
rzadko czytam reportaże, więc ciężko mi stwierdzić, czy jest to dobra książka. jest tu na pewno dużo powtórzeń, zapętleń ciągnących się stronami, ale ciężko zaprzeczyć temu, że dowiedziałam się z tej książki dużo. jest bogata we wspomnienia osób, które przeżyły Zagładę, rzuca światło na zagadnienie płci w kontekście Zagłady. "Zagłada jako zjawisko współokreślane przez płeć, stanowiła atak tak samo na żydowską męskość, jak i na żydowską kobiecość". myślę, że będzie to cenna lektura dla każdego, kto interesuję się tematyką wojny, ale też myślą feministyczną.
Z reguły nie czytam reportaży, więc ciężko mi się wypowiedzieć w kwestii tego, czy ten był "dobry" - według mnie za dużo powtórzeń, niektóre spostrzeżenia pojawiały się po 3,4 razy. Najbardziej mnie przeraził i pozostał w pamięci rozdział poświęcony wspomnieniom z obozu.
Książkę czytałam jako kontekst do rozdziału własnej książki. Jestem bardzo zawiedziona mieszaniną fragmentów, które mało mówią o kondycji kobiety w warunkach prześladowania, obozu, getta. Brak tu odpowiedniego komentarza (liczyłam na to, bo całkiem dobrze zapowiadał się wstęp), nie ma zbrojeń interpretacyjnych. Jest za to epatowanie przemocą, która - koniec końców- nie wydobywa zapomnianych narracji (a powinien być cel), nie użycza głosu, zepchniętym na margines dyskursu wojennego, bohaterkom, ale odziera je do ostatka . Ociera się ta książka o wtórną przemoc (zadawaną pisaniem "o" kobietach). Nie o takie przywracanie głosu chodzi. Z dobrego pomysłu została tylko antologia okrucieństwa. I brak narzędzi, jak je czytać.
Remarkable exploration of the gendered dynamics in the Holocaust; Waxman provides thorough evidence supporting the necessity of a feminist history and discusses experiences of women throughout 1939-1945 and beyond liberation. Tough topics to digest but absolutely critical in achieving a thorough foundation in Holocaust history.
Note to self: Evidence relating to drunken soldiers will be useful in dissertation Revisit questions of negotiated sex for survival
2.5 because the testimonies were phenomenal BUT she got her sources from other monographs so likeeee where is the original research? Also her argument got lost in her fixation with making this a feminist history when it could have been more powerful as an argument on female experience. I think the average reader (who isn’t picking it apart historically) would LOVE this.
It's a thought-provoking book about how the Jeswish female identity was buuilt up during and after the Second World War. By turns, it explores several aspects in order to depict their courage in order to suirvive and how the war and the aftermath was extremely cruel with them
Brilliant overview; quite all encompassing. The chapter on hiding was largely focused on sexual assault, on the ghetto it was motherhood .. there was potential to have categorised the chapters differently. Still a wonderfully crafted book