Jump to ratings and reviews
Rate this book

Podróż nieoczywista

Lizbona. Miasto, które przytula

Rate this book
To książka o niekończącym się stanie zakochania. Miłości do miasta, do jedzenia, do kultury i do siebie. Jest to historia celebrowania podróży i odkrywania miasta niczym odkrywanie nowego człowieka. Autorki: dziennikarka Weronika Wawrzkowicz-Nasternak oraz portugalistka Marta Stacewicz-Paixão rozmawiają ze sobą, ale przede wszystkim z innymi zakochanymi w Lizbonie. Każdy opowiada o tworzącej się latami relacji z miastem i powodach, dla których wybrali stolicę Portugalii na swój dom. To wielobarwne, pełne słońca i radości opowieści o wyjątkowym "białym mieście". To szum oceanu, szelest rozmów, dzwonki tramwajów, krzyk mew, kakofonia dźwięków, rozmów i ulicznego gwaru, feeria barw, które mienią się na kaflach zdobiących domy i tworzą jedyne w swoim rodzaju mozaiki. To pieśni fado niosące się po krętych uliczkach. To morze ciekawostek o zwyczajach, małych i dużych tradycjach, namiętnościach i przyzwyczajeniach Portugalczyków. To pokazanie innej perspektywy i percepcji poznawania miasta wszystkimi zmysłami: dotykiem, słuchem, smakiem i węchem. To wreszcie inny sposób na życie, a w zasadzie to smakowanie go każdą częścią siebie. Celebrowanie chwil, uważne obserwowanie świata, dawanie sobie czasu na przerwę, na rozmowy, na zapatrzenie się w dal. To zaprzeczenie życia w zachodnim społeczeństwie, w którym dominuje pęd, ciągła gonitwa i nastawienie na nieustającą zmianę.

388 pages, Paperback

First published September 18, 2019

15 people are currently reading
141 people want to read

About the author

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
52 (14%)
4 stars
104 (28%)
3 stars
152 (41%)
2 stars
51 (13%)
1 star
6 (1%)
Displaying 1 - 30 of 40 reviews
Profile Image for Introverticheart.
325 reviews233 followers
September 5, 2021
Nie zliczę już, ile razy przewracałem oczami czytając tę pozycję. Pretensjonalność wybija się tutaj niemal w co drugim zdaniu. Oprócz może dwóch interesujących rozmów i kilku interesujących wątków, książka ta wystawia cierpliwość na próbę.

Kilka rzeczy wartych uwagi sobie wynotowałem, raz nawet może się uśmiechnąłem pod nosem.

Jasne, nie spodziewałem się nie wiadomo czego, ale niezwykle irytujące wtręty, ta właśnie wszechobecna pretensjonalność nużyła i niezmiernie denerwowała.

Zdjęcia owszem, bardzo ładne, ale te podpisy pod nimi! Ktoś powinien za to odpowiedzieć :P
Profile Image for Aleksandra Pasek .
187 reviews290 followers
July 23, 2021
Obydwie panie, które rozmawiają o Lizbonie i z kórych to rozmów składa się książka, są w nich tak niemożliwie pretensjonalne, że wywracałam oczami rekordową ilość razy podczas lektury. ;) Z rozmów, które Weronika Wawrzkowicz prowadzi można się co nieco o Lizbonie dowiedzieć, zanotować kilka wartych odwiedzenia miejsc, muzeów i zabytków, a także lokalnych sklepików. Wynotować można także kilka nazwisk pisarzy i książek, które warto teraz przeczytać, a także muzyków, których chcę posłuchać. No ale to tyle. Oczywiście nie oczekiwałam przewodnika, ale sądziłam, że będzie to książka, która mnie nasyci klimatem stolicy Portugalii, zdradzi dużo nieoczywistych smaczków, lokalnych zwyczajów. Coś tam się przewija, coś można wyłuskać, ale mało, małoooo!

PS Ktoś powinien siedzieć za te podpisy pod zdjęciami :D
Profile Image for Barbara.
Author 6 books28 followers
August 15, 2020
Książka jest strasznie pretensjonalna, co w sumie sugeruje tytuł, ale i tak się rozczarowałam. Na pewno lepiej się sprawdzi, jeśli ktoś nie zajmuje się zawodowo językiem i kulturą Portugalii, bo można się z niej dowiedzieć wielu rzeczy. Niestety te ciekawe informacje i wywiady zanurzone są w sosie ochów i achów autorki (Weroniki W-N) oraz jej refleksji o życiu i odnajdywaniu siebie rodem z pamiętnika licealistki. Naprawdę nie chciałam się tak wiele dowiedzieć o jej życiu wewnętrznym, żarcikach z mężem i pamiątkach, które przywiozła do Warszawy. Plusem na pewno są świetne zdjęcia, ale też czasami łopatologiczne i natchnione podpisy psują przyjemność obcowania z udanym kadrem. Jakbym miała oceniać tylko dla siebie, to bym dała 2 gwiazdki, ale książka ma jednak pewną wartość poznawczą, więc 3.
Profile Image for agatatoczyta.
325 reviews19 followers
October 12, 2022
Na pewno lepiej by było przeczytać tę książkę, a potem wsiąść w samolot i wylądować w Lizbonie, ale ja niestety na razie nigdzie się nie wybieram. Sięgnęłam po nią, bo chciałam się dowiedzieć czegoś o życiu w Portugalii, a tu jednak – zgodnie z tytułem – bardziej o mieście i jego urokach. Na szczęście o mentalności Portugalczyków i różnych codziennych ciekawych drobiazgach autorki też sporo opowiedziały, więc właściwie jestem zadowolona z lektury.

Jako że „Lizbona. Miasto, które przytula” jest w formie rozmów, dużo w tych opowieściach skakania po tematach. Czytelnicy lubiący porządek wyjdą z siebie, brnąc przez kolejne rozdziały, ale mój wewnętrzny chaos nieźle się komponuje z podsłuchiwaniem takich luźnych rozmów.

Nie jest to ani przewodnik po Lizbonie, ani kompleksowa opowieść o życiu w Portugalii, więc jeśli szukacie konkretów, nie tędy droga.
Profile Image for Miku.
1,737 reviews21 followers
September 14, 2025
Przyznaję się, że nie znam ani trochę Lizbony i chciałam odkryć skąd pojawiają się zachwyty tym miastem jak również samą Portugalią. Akurat miałam pod ręką tę książkę, wiec bez większego namysłu po prostu wzięłam się za czytanie. 


Jestem trochę na tak, a trochę na nie. Przede wszystkim tu trzeba zaznaczyć, że "Lizbona. Miasto, które przytula" jest bardzo osobistą książką. Obie autorki opowiadają o swoich doświadczeniach z tym miastem i dzielą się swoimi wspomnieniami z tego miejsca. Dostajemy sporą dawkę informacji jak one zachwycone są Lizboną, kulturą, zapachami, mieszkańcami, ich mentalnością, wyglądem budynków i tak dalej. Skaczą sobie tak od hasła do hasła, od miejsca do miejsca, od jakiegoś wydarzenia z przeszłości do kolejnej sytuacji budzącej ciepłe uczucia w ich sercach. Powstała z tego forma przypominająca trochę wywiad między nimi i to średnio mi przypadło do gustu z jednej przyczyny. Jedna z autorek opowiada o czymś, a druga natychmiast wyraża aprobatę, zachwyt czy podziw wobec tej drugiej. Wyszło to bardzo pretensjonalnie i niejednokrotnie sobie myślałam "no i po co to?". 


Myślę, że ta książka zda egzamin jako ciekawostka lub zanurzenie się w tym wszystkim, po raz kolejny, po niedawnej wyprawie do Lizbony. W innym przypadku czytelnik odczuje spory niedosyt. Dałabym trzy gwiazdki, ale ta pretensjonalność sporo złego narobiła.
Profile Image for Anna.
1,118 reviews
August 12, 2021
Nietrudno się domyślić, dlaczego kupiłam tę książkę. W ostatnim czasie byłam w Lizbonie kilkanaście razy, a wolny czas spędzałam przemierzając nieznane mi dzielnice. Nie te turystyczne, lecz takie zwykłe, zamieszkane przez Lizbończyków. Chodziłam ulicą za ulicą i oglądałam domy, parki, architekturę, azulejos (pokrywające fasady płytki), calçadę (układana we wzory kostka brukowa)... Ta książka miała uzupełnić moją wiedzę, chciałam się dowiedzieć, jak to miasto odbierają inni, wysłuchać opowieści tych, którzy znają je lepiej.

Zastanawiacie się więc pewnie, czy książka spełniła moje oczekiwania? Tak i nie. Ilość podkreśleń i zaznaczeń świadczy sama za siebie - nie są to jednak sprawy zupełnie dla mnie nowe. Zatrzymałam się przy pojedynczych słówkach czy zwrotach, których nie znałam, przy ciekawostkach, wspomnieniach nieznanych mi budynków, odwołaniach do innych książek. Jako że Weronika Wawrzkowicz-Nasternak porusza się głównie po szlakach turystycznych (najczęściej jest to Alfama), mogłam zakreślić odwołania do jej miejsc, bo faktycznie tam rzadziej bywam. Rozwodzę się jednak nad szczegółami, a pewnie oczekujecie informacji o całokształcie. Nie jest to więc przewodnik, to raczej opowieść, gawęda o stolicy Portugalii. Większość rozdziałów to wywiady Wawrzkowicz-Nasternak z Martą Paixão lub innymi osobami. Marta jest przewodniczką po portugalskim świecie, języku, ciekawostkach, smaczkach z portugalskiej codzienności. Mieszkała wiele lat w Lizbonie, miała okazję zatopić się w portugalską kulturę dzięki mężowi i jego rodzinie i to właśnie ona pozwala współautorce wyjść poza typowe ścieżki turystki. Autorki rozmawiają więc najpierw o języku, stosując bardzo nowatorską transkrypcję portugalskich słów. Po prostu opisują wymowę za pomocą fonetyki języka polskiego, co dla laika może być pomocne, niestety zabrakło tu konsekwencji, a dla mnie jako filolożki było denerwujące.

Ciąg dalszy: https://przeczytalamksiazke.blogspot....
Profile Image for Ver.
641 reviews7 followers
July 2, 2024
It is definitely not a typical guide of the city. There are authors' stories and some other people. Some more interesting, some less. It is a good book to learn about the culture, some history and life in Lisbon. There's is a lot of Portuguese words that the authors love, to me they sound like Hungarian, I swear. Never had much to do with this language and had no idea about this strange sound. Anyway, I would still like to read a tourist's book about the city to get to know more.
Profile Image for Rudoróż.
51 reviews16 followers
March 8, 2020
Bardzo przyjemna książka (do słuchania na pewno, bo audiobook nagrany jest przez autorki).
Garść informacji, garść ciekawych miejsc w Lizbonie, ot taki prywatny przewodnik.
A że byłam, i na pewno wrócę do Portugalii, kilka z nich chętnie odwiedzę.
Nie szukałam w tej książce kompendium informacyjnego. Więc się nie rozczarowałam.
Zresztą, ja bardzo lubię takie osobiste książki o miejscach, więc pprawdopodobnie jestem nieobiektywna.
Profile Image for Kinga (oazaksiazek).
1,448 reviews174 followers
October 8, 2019
Szczerze mówiąc, mam mieszane uczucia po lekturze "Lizbony. Miasta, które przytula". Dzięki autorce dowiedziałam się jednak o niesamowitym filmie "Imagine", więc ostatecznie daję gwiazdkę więcej niż początkowo zamierzałam ;)

Odniosłam wrażenie, że cała książka jest niestety zbyt chaotyczna a dodatkowo wypełnia ją wiele niepotrzebnych zdań odnoszących się do Portugalii a nie samej Lizbony, o której mowa w tytule.

Co ciekawe, tę pozycję czyta się dobrze i szybko. Jest ona jak rozmowa tocząca się gdzieś obok nas. Momentami czułam się wręcz jak osoba, która ją zawzięcie podsłuchuje, choć wcale nie powinna tego robić. Bardzo podobał mi się także rozdział o dźwiękach i zapachach tego miasta, bo jednak rzadko czytamy o takich właśnie aspektach podróży.

Dla kogoś, kto mało wie o tym portugalskim mieście, książka może stanowić małe kompendium wiedzy, zbiór ciekawostek i informacji, które sprawią, że będzie chciało się tam pojechać. Najlepiej od razu, już, teraz, natychmiast.

Profile Image for Agnieszka Kloc.
40 reviews23 followers
August 22, 2021
A dla mnie to jest książka która przytula. Za każdym razem kiedy ją otworzę, pozwala wyobraźni przenieść się do mojego ukochanego miejsca na ziemi i odzyskać zachwyt nad codziennością.
Profile Image for NerwSlowa.
782 reviews65 followers
March 9, 2020
Książka Weroniki Wawrzkiewicz-Nasterak oraz Marty Stacewicz-Paixao to pewien miszmasz. Jest tutaj trochę osobistych opowieści, jest wiele rozmów/wywiadów, zarówno między samymi autorkami, jak i z osobami mniej lub bardziej związanymi z Lizboną i Portugalią. Jest mnóstwo zdjęć, wydaje się, że niekiedy wcale nie wspaniałych, ale dobrze ilustrujących treść książki. Są tutaj wrażenia, impresje, ale też zbiór luźnych ciekawostek czy faktów o Lizbonie.

I mimo że może to na początek wyglądać dość chaotycznie, ba!, nawet irytować (i to solidnie!) przeskakiwaniem z tematu na temat, pewną zamierzoną ignorancją albo (niekiedy) niezręcznościami stylistycznymi, książka ta ma jedną zasadniczą zaletę: jest w stanie zabrać czytelnika w zupełnie inny świat zaledwie w kilka sekund. Zaznaczam tutaj, że za poprzednie zdanie biorę pełną odpowiedzialność: otwierałam tę książkę tuż przed (niekiedy bardzo ciężkimi) egzaminami, żeby się odstresować i o nich nie myśleć, i właściwie od razu byłam zanurzona w słonecznych uliczkach nad oceanem. Czułam ten spokój życia, czułam radość, czułam niespieszność - ale też trudną historię i nieoczywistość uczuć.

Nie traktujcie tej książki jako przewodnika czy wywodu naukowo-historycznego. Nie traktujcie jej nawet (a może: przede wszystkim) jako "prawdziwego" reportażu, z faktami, konkretną wiedzą, informacjami (mam tutaj na myśli ten rodzaj książek, które znakomicie tworzy np. Ilona Wiśniewska). "Lizbona. Miasto, które przytula" to bardziej zbiór wrażeń, emocji, punktów "startowych", od którego możecie zacząć rzeczywiście poznawać Lizbonę i Portugalię. (Naprawdę, ja zrobiłam sobie osobną notatkę w telefonie i spisywałam tam praktycznie każdy tytuł filmu, piosenki czy książki, który pojawiał się w "Lizbonie").

Powiem tak: autorkom moim zdaniem udało się nie tylko opisać miasto, które przytula, ale rzeczywiście stworzyć książkę, która przytula - każdego spragnionego słońca, czegoś nowego, zmiany w swoim życiu czy nawet tylko (albo: aż) sposobie myślenia. Niesamowite jest dla mnie to, jak łatwo "wciągałam się" w książkę, mimo że zazwyczaj potrzebuję na to dłuższej chwili, i to, jak bardzo podczas lektury ogarniał mnie wewnętrzny spokój.

I wiecie co? Mam wrażenie, że dzisiaj jest to bardzo ważne, jeśli nie najważniejsze. Zatrzymać się, usiąść z kawą, rozkoszować się powolnym poznawaniem czegoś nowego. Nie pędzić. Nie myśleć o wszystkich złych albo stresujących rzeczach, które przydarzają się nam albo które wydarzają się na świecie. Stanąć. Być.

Jestem przekonana, że ta książka nie trafi na moje listy najlepszych literacko książek 2020 roku. Niektóre tematy w rozmowach wydają się "przeskoczone", mimo że można by je jeszcze pociągnąć, są tutaj niekonsekwencje techniczne dotyczące np. zapisywania portugalskich nazw i słów raz z transkrypcją, a raz bez niej; niektóre pytania w wywiadach są zbyt oczywiste, a niektóre odpowiedzi słabo zredagowane. Jestem jednak absolutnie i całkowicie przekonana, i dlatego wystawiłam 5 gwiazdek, że książka ta trafi i trafiać będzie - minimum przez kilka lat - na wszystkie moje listy i polecajki typu "Najlepsze książki do relaksu w weekend" albo "Najlepsze książki do poznania innych krajów". Tutaj autorki nie opisują atmosfery Lizbony - one ją przedstawiają, tą nieco chaotyczną, fragmentaryczną książką, z której na pierwszy plan wychodzą czułość, miłość i akceptacja do kraju, który jest nieoczywisty, i którego poznanie może być tylko chaotyczne i fragmentaryczne - jest to jedyny sposób na ułożenie sobie go w spójną całość.

2020 rok jest dla mnie pięknym rokiem pod względem książkowym (i nie tylko). "Lizbona..." również nie przerywa tej dobrej passy. Tak bardzo polecam - nie tylko jeżeli kochacie Portugalię, ale również i przede wszystkim, jeżeli jesteście w takim momencie, że potrzebujecie "jakiejś" zmiany, ale jeszcze nie wiecie, jakiej dokładnie. Niespieszne czytanie, z kawą albo winem obok, i podziwianie zdjęć (które czasem potrafią zapierać dech w piersiach), ma szansę pomóc wyklarować Wasze wątpliwości. Tak bardzo polecam.

Profile Image for Sandra || Tabibito no hon.
674 reviews70 followers
December 6, 2021
Całkiem spoko, moim zdaniem bardziej nadaje się dla osób, które jeszcze nie były w Lizbonie, a planują podróż, bo autorka poleca ciekawe miejsca do odwiedzenia.

Nie podobała mi się forma rozmów, rozdziały bez nich były dla mnie dużo bardziej odpowiednie. Kwestia preferencji.
Profile Image for AgaW.
130 reviews
December 28, 2019
Lekko chaotyczny zbiór felietonów (rozmów) o Portugalii - kilka pomysłów do sprawdzenia podczas kolejnej wizyty.
Profile Image for JABKO.
37 reviews
October 13, 2025
takie 3.5, dupy nie urywa ale było miło, nie wiedziałam przed tą książką nic to teraz wiem coś i spoko
Profile Image for Romulus.
972 reviews57 followers
December 16, 2019
Audiobook.
W zasadzie to sympatyczna książka, ale nie dowiedziałem się o niej niczego niezwykłego, czy ciekawego o Lizbonie. Poza impresjami i jakimiś strzępkami spostrzeżeń, historii, emocjami wywoływanymi przez miasto u autorek. W zasadzie taki był ich cel i akceptuję to. Sam nie wiem czego oczekiwałem. Gdybym chciał kiedyś napisać książkę o "moich" miastach (Rzym, czy Florencja lub o moim "tajnym" miejscu w Greve) to pewnie też nie chciałbym powtarzać obrazków z przewodników tylko pokazać te miasta moimi oczami. I gdybym chciał taką książkę napisać, to po wysłuchaniu tej, doszedłbym do wniosku, że nie chcę się dzielić swoimi historiami z obcymi ludźmi, którzy nie przeżyli tego samego i nie chciałbym, aby w moje emocje i wspomnienia wnikali i je oceniali.

A Lizbona i tak jest miastem, które rzeczywiście relaksuje.
38 reviews
November 27, 2019
Książka do niespiesznej, leniwej lektury i chyba taka była intencja Autorek. Trochę ciekawych rzeczy, trochę banałów. Kilka ciekawych pomysłów na kolejny wyjazd do Lizbony, chociaż spodziewałem się więcej. Udało się dzięki niej zlokalizować nieznaną wcześniej restauracyjkę mojego ulubionego typu (mała, tania, prowadzona przez rodzinę, z winem na karafki za grosze), do której na pewno się wybierzemy, więc warto chociażby z tego powodu!
Profile Image for Krzysztof.
109 reviews4 followers
August 17, 2021
Osobiste spojrzenie na Portugalię i Lizbonę w szczególności, opowiedziane przez rozmowy nieznośnie entuzjastycznej autorki z osobami związanymi z tym miastem. Nudnawe gdy zmienia się w powierzchowny wypis rzeczy do zwiedzenia, ciekawsze gdy akurat trafi się wywiad z kimś niebanalnym. O ironio, najciekawsza jest krótka wymiana zdań z pewną panią, która Lizbony wcale nie lubi i mieszka tam właściwie tylko dlatego, że musi – dobra odtrutka na przesłodzoną resztę.
Profile Image for Karolina Konduracka.
465 reviews31 followers
September 21, 2021
Jedni uważają ją za pretensjonalna, a dla mnie taka lekka i szybka. Zwróciła mocno moja uwagę
na aspekt języka w kulturze, za co ją doceniam ✌🏻
Profile Image for Łukasz Pyfel.
5 reviews
August 21, 2022
W tej książce znajduje się bardzo wiele treści i informacji, które są ciekawe i użyteczne dla osób zainteresowanych Portugalią i Lizboną. Jest też dobrze napisana - łatwo się ją czyta/jej słucha.
Natomiast sporo fragmentów tej książki jest dla mnie niestrawnych, czy jak to określili inni recenzenci, pretensjonalnych. Porównałbym tę pozycję do blogów kulinarnych z dobrymi przepisami, gdzie jednak przed podaniem przepisu jest długa opowieść autorki o różnych "głupotkach" kojarzacych jej siè z danym przepisem. Jednak w przypadku blogów kulinarnych te części z "głupotkami" można łatwo pominąć i od razu przejść do przepisu, natomiast tu te "głupotki" stanowią integralną część książki ;) Podkreślam jednak, że nawet jeśli komuś nie odpowiada forma tej książki, to i tak znajdzie w niej wiele interesujących treści.
Profile Image for Elena.
1,073 reviews83 followers
September 24, 2025
Bardzo fajna książka.

Nie jest to przewodnik, a raczej książka o "odczuwaniu" Lizbony przez autorkę, która kocha to miasto z daleka. Jej rozmowy z "lokalesami", nawet, jeśli nie są to rodowici Lizbończycy/Portugalczycy, pokazują nam różne oblicza tego pięknego miasta nad Tagiem.

Lizbona. Miasto, które przytula to trochę ciekawostek kulturowych, trochę wiedzy historycznej, trochę "pocztówek" zaobserwowanych z ukrycia. Trochę podpowiedzi, gdzie się udać, co zjeść, czego spróbować i co kupić.

Ja na pewno poczułam ten niezwykły dla nas klimat Lizbony, i chętnie się teraz o nim osobiście przekonam ;)
Profile Image for Agnieszka.
5 reviews
March 16, 2025
Z ust dwóch osób padło stwierdzenie "część Lizbony na drugim brzegu Tagu".
Lizbona leży TYLKO na prawym brzego Tagu, za mostem jest już Almada, która nawet administracyjnie należy do innego dystryktu... Jedną z tych osób była jedna z autorek, która mieszkała kilka lat w Lizbonie... Drugą - zblazowany malarz ;)

Ogólnie były 3 ciekawe rozmowy - reżyser filmu Imagine, Sofia Coleho i Gosia Furst. W tych dwóch ostatnich mnóstwo interesujących i trafnych obserwacji.

Sporo o samej Portugalii, nie tylko o Lizbonie.

Kilka ciekawych poleceń do wynotowania, zarówno książkowych, filmowych jak i muzycznych.

Nikt z tych osób nie wydawał się mieć pojęcia o codziennej, tradycyjnej kuchni portugalskiej.
Profile Image for Justyna.
348 reviews8 followers
October 2, 2025
Slodko-pierdzacy zachwyt nad Lizbona jest tutaj bardzo irytujacy, ale nawet pomimo mieszkania w Portugalii od jakiegos czasu, odnalazlam kilka interesujacych mnie faktow i spojrzen.
Czytalo sie dobrze.

Poza stwierdzeniem pretensjonalnosci mam jeszczw dwa pytania:

- czy autorka byla kiedykolwiek na jakiejkolwiek polskiej wsi?
- albo w jakimkolwirk poludniowym kraju, skoro to kultura Portugalii wydaje sie jej absolutnie wyjatkowa (wow, ludzie jedza i pija w knajpach, nie we wlasnych domach!)

Chcialabym, zeby ktos z taka bezkrytyczna miloscia opisal Polske, ale coz, chyba zeby przestac narzekac, trzeba byc zagranica.
Profile Image for Eve.
97 reviews
April 15, 2021
Tak jak tytułowa Lizbona, ta książka także przytula. Wsłuchując się w przepiękny, radiowy głos Weroniki Wawrzkowicz-Nasternak oraz ciekawe opowieści Marty Stacewicz- Paixao, podróżowałam wraz z nimi po słonecznej stolicy Portugalii. To nie jest zwykły przewodnik czy reportaż. To prawdziwy list miłosny, w którym nieustannie toczy się wymiana zauroczeń i zachwytów nad tym pięknym miastem. Serdecznie polecam szczególnie tym, którzy najbardziej tęsknią za słońcem.
Profile Image for Biblioteka Pingwina.
131 reviews7 followers
April 20, 2022
Skończyłam książkę, otworzyłam walizkę. Zatęskniłam za Lizboną.
To nie był przewodnik. To nie był spis zabytków czy miejsc wartych zobaczenia. To był obraz namalowany słowami, oprawiony w ludzi, pokazany w słońcu i smagany wiatrem znad oceanu.
Jeśli...To nie jest dobre słowo. Niebawem pojadę do Lizbony. Założę wygodne buty i zaopatrzę się w dużą kartę pamięci. Po tym, co przeczytałam i zobaczyłam na zdjęciach w książce jestem pewna, że Lizbona przytula, zatrzymuje i otwiera oczy.
Profile Image for Shane W..
198 reviews16 followers
September 11, 2023
Przeczytana przed podróżą z K. Zachęciła, dużo ciekawostek i rzeczy, które na pewno planujemy zobaczyć. Trochę gloryfikacja, ale dla kompletnego laika w temacie Lizbony i Portugalii w ogole, bardzo przyjemna lektura.
Profile Image for Ela Głogowska.
154 reviews12 followers
January 13, 2024
Sporo ciekawych wątków, wiele wartościowych odniesień do dalszego zgłębienia.
Niestety, to co można by na siłę podciągnąć pod prostolinijne zachwyty w osobistej opowieści, zbyt często przechodzi w banalną egzaltację. Aż zęby bolą.
Profile Image for Red.
752 reviews
August 20, 2024
2.5/5

Wszystko byłoby fajnie, bo akurat Portugalia i Lizbona mają do siebie to, że mogą przekonać i rozkochać w sobie, ale nie, kiedy jest to przedstawione w tak pretensjonalny sposób. Nawet w formie audiobooka było ciężko to przetrawić, więc nie chcę myśleć, co by było na papierze.
Profile Image for Justyna Walulik .
55 reviews
September 1, 2020
Bardzo przyjemna lektura dla zainteresowanych. Nie połyka się za jednym razem, raczej powoli smakuje.
Profile Image for Julia.
22 reviews1 follower
November 28, 2021
Dużo ciekawych rzeczy do zanotowania, ale jednak czegoś brakuje.
Displaying 1 - 30 of 40 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.