We Wrocławiu znów zaroiło się od duchów, zmór i wszelkiej maści demonów oraz nosicieli klątw… Sięgnij po trzeci tom niezwykłego cyklu urban fantasy Opowieści z Wieloświata!
Zbliża się rok przestępny i złowieszczy układ gwiazd, który towarzyszył największym konfliktom świata. Jasna, Anastazja i ich towarzysze mają szansę odkupić winy i pokonać swoje klątwy, lecz każda decyzja wymaga poświęcenia – swoich wartości, przyjaciół lub losów Wieloświata.
Z serca wrocławianka, z zawodu radca prawny, a w wolnych chwilach kickbokserka. Dorastała z fantastyką, filmami o superbohaterach i Dostojewskim. Jest fanką Lovecrafta i Camusa. Pracę magisterską z kryminalistyki napisała o psychologii motywacji. Łączy wyobraźnię z nauką, niemożliwe z codziennością. Tworzy od dziesięciu lat, czego owocem są m.in. powieści i opowiadania składające się na oryginalny cykl słowiańsko-sensacyjny, wydany nakładem Liry.
Potencjał na tę serię był duży ale czuje że mocno niewykorzystany. Autorka miała świetny pomysł na zbudowanie świata ale dostajemy tylko jego skrawki. Tak samo z postaciami - jest ich za dużo żeby zbudować postać która będzie się czymś odznaczać i do której będziemy mieć jakieś uczucia. Nie wiem sama nawet jakie mam uczucia do tej książki. Fajnie się zapowiadało i przyjemnie się czytało ale jak mówię - za mało rozbudowane żeby zapadło mi to w pamięć.
Rozbudowany pomysł, postacie nie z tego świata i wydarzenia zaburzające panujący porządek to jeszcze niekompletny przepis na fantastyczną serię. Ostatnie strony “Kuglarza” nie starczą, żeby zapunktować dla całości. Trzecia część potwierdza, że “Opowieści z Wieloświata” - mimo potencjału - w ostatecznym rozrachunku nie mają tego czegoś, co osacza czytelnika, wyrywa go z rzeczywistości i skutecznie powstrzymuje przed powrotem do niej. Szkoda.
O ile poprzednie części Opowieści z wieloświata stanowiły dla mnie całkiem przyjemną odskocznię od codzienności i bardzo przyjemnie spędziłam przy nich czas, o tyle „Kuglarz” tak mnie wymęczył, że nie mam na razie ochoty podchodzić nawet do kolejnej części. Jakoś nie było pomysłu na rozwinięcie wątków z poprzednich dwóch części. Niby dalej Wrocław opanowały zmory i demony, a niejedna klątwa zaczyna dotkliwie odciskać piętno na bohaterach poprzednich części, ale jakoś tym razem walka między światami ludzi i istot nadprzyrodzonych nad panowanie nad światem do mnie nie przemówiła.
Niby dalej wszystko osadzone jest w świecie mitów i dawnych wierzeń, ale jakoś takie przekombinowane albo inaczej nie do końca przemyślane, zatem ani zmagania Jasnej, ani Anastazji nie wzbudziły we mnie żadnych emocji.
Przebrnąć przebrnęłam, ale żebym miała komukolwiek polecić, to chyba tylko komuś, kogo nie do końca darzę sympatią, bo wieje nudą na odległość. Po kolejny tom już nie sięgnę. Strata czasu.
Bardzo mi się podobała ta część! Zakończenie wyszło emocjonalnie i ciekawie😇 W tym tomie najbardziej polubiłam swoją imienniczkę Martę - jej historia wzbudziła we mnie najwięcej uczuć. Miejscami trochę się nudziłam, bo historia stawała w miejscu, ale i tak mogę zaliczyć 'Kuglarza' do udanych powieści💚💚