Ta książka ma tak niskie oceny a mnie naprawdę się podobała. Mało tego uważam, że to wartościowa pozycja dla młodszych dzieci. Wcale się też nie dziwię, że jest to obecnie lektura szkolna w klasach 1-3.
"Drzewo do samego nieba" to opowieść o społeczeństwie, wspólnocie, przygodach i przyjaźni. Bohaterowie są różnorodni a do tego ciekawi. Mają swoje wady i zalety. Sądzę, że młodsi czytelnicy mogą znaleźć wśród nich swoich ulubieńców oraz tych, za którymi nie będą przepadać.
Sama historia jest tak naprawdę prosta, nie wymaga dużego skupienia. Uczniowie łatwo powinni dojść do konkretnych wniosków i zobaczyć, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
Ja polecam, mnie przypadła do gustu. Przypomniała mi też czasy dzieciństwa i wspinania się na drzewa!
Bardzo krótka i prościutka lektura, w sam raz dla młodszych dzieci. Zdecydowanie nie jest to moja ulubiona książka dziecięca, bo znam wiele bardziej wartościowych pozycji.
Chyba się muszę przeprosić z przynajmniej niektórymi lekturami. To było mądre. To było ciekawe. To daje całą masę pomysłów na pracę z dziećmi. Zobaczymy jak będzie z innymi tytułami.
Mój brat ma to jako lekturę w drugiej klasie, aż się zaczęłam zastanawiać gdzie się podziały te wszystkie cudowne Opowieści które ja wspomniam z czasów podstawówki. Zastanawiam się skąd ten wybór żeby akurat ta książkę czytać, nic nie wnosi, nie jest ciekawa. Jedynym wielkim przemyśleniem tej książki jest ze wszystko zmienia perspektywę, co zawarte jest także w wielu innych ciekawszych pozycjach. (Bratu też się nie podobała).
Króciutka, ale świetna książka i lektura trzecioklasisty przy okazji. Opowieść o drzewie będącym jedynym placem zabaw, ale będącym alegorią przemijającego dzieciństwa, jego beztroski i niezrozumienia przez dorosłych rzuconych w wir pracy i obowiązków. Świetna lektura. Dla dzieci pewnie po prostu przygodowa, a dla dorosłego mająca nieco bogatszy i nostalgiczny wymiar.
"Drzewo do samego nieba" Marii Terlikowskiej to ciepła, krótka opowieść o sile dziecięcej wyobraźni.
Tytułowe drzewo stanowi centrum małego świata głównego bohatera chodzącego do drugiej klasy szkoły podstawowej, a zdobywane konary są jak kolejne szczyty w Tatrach czy Himalajach. Drzewo nie jest tylko drzewem, ale potrafi zmienić się Szklaną Górę, a koleżanka z bloku w uwięzioną księżniczkę. Groźba jego ścięcia staje się tragedią i pobudza do działania, a ostatecznie drzewo pozostaje we wspomnieniach, które dla każdego człowieka są unikatowe.
Czytana trochę z konieczności, ale odkrywcza nawet dla dorosłego. Dla dzieci w sam raz :)