Czy wiesz, że firmy i organizacje mają swoje kolory? Mogą być czerwone, bursztynowe, pomarańczowe, zielone albo turkusowe. I nie, wcale nie chodzi o logo, które reprezentuje daną firmę czy organizację. Tajemnica tych barw tkwi w przyjętym stylu zarządzania. O tej typologii świat po raz pierwszy usłyszał w 2014 roku dzięki przełomowej publikacji Frederica Lalouxa zatytułowanej Reinventing Organizations. Według klasyfikacji zaproponowanej przez autora kolor przypisany organizacji odpowiada przyjętemu w niej modelowi zarządzania - opresyjnemu w organizacjach czerwonych, sformalizowanemu w bursztynowych, zmechanizowanemu w pomarańczowych, nastawionemu na dialog w zielonych oraz płaskiemu w turkusowych.
Ta książka stanowi zbiór metod właściwych do zarządzania komunikacją w zależności od koloru firmy. Autorka, doradczyni i trenerka od wielu lat współpracująca z polskimi firmami, wskazuje w niej, jak zdefiniować dominującą barwę własnej organizacji. Podpowiada, jak określić preferowany styl komunikacji, zarówno organizacyjny, jak i osobisty, zwiększać efektywność i komfort pracy oraz zapobiegać niepożądanym zjawiskom (jałowe dyskusje, przemoc słowna czy mobbing). Co istotne, książka odnosi się do rodzimych realiów, a podane w niej przykłady różnych strategii radzenia sobie z problemami komunikacyjnymi pochodzą z życia - faktycznie wystąpiły w którejś z polskich firm lub organizacji.
Dobra książka. Brakowało mi tylko odniesienia się do kilku aspektów, m.in. kwestii sprawiedliwości społecznej (na moje oko stającej w poprzek jednostkowej odpowiedzialności) czy prawa (które, z samej swojej natury, jest w jakiś sposób opresyjne), zaburzających relacje społeczne, czynników typu charyzma, wpływających na efektywność naszej komunikacji, tego, że nie każdy będzie w stanie być samodzielny w podejmowaniu decyzji, choćby ze względu na deficyty intelektualne, a także kwestii komunikacji osób neuroróżnorodnych, bo w przypadku tych osób wiele rzeczy nie jest tak prostych, jak w przypadku osób neurotypowych. Serdecznie zachęcam Panią Autorkę, jeśli jakimś cudem czyta moje wypociny, do wydania wersji rozszerzonej 😉