Pomysł na świat w którym nie latają samoloty, a większość transportu odbywa się za pomocą wielkich ciężarówek jeżdżących po ogromnych międzykontynentalnych autostradach jest dość świeży i interesujący. O ile jest tu mnóstwo elementów które powinny zapewnić dobrą rozrywkę (akcja/przygoda, walki/bijatyki, seks/erotyka, humor), to niestety realizacja pozostawia sporo do życzenia. Sama postać Cygana nie porywa, tępy brutal, który z jednej strony świetnie walczy, z drugiej jest przerywnikiem komicznym.
Po stronie graficznej widać, że to wczesny Marini, część rysunków jest jeszcze bardzo "mangowa", a zarazem daleka od tego co prezentował w "Skorpionie".
Scenariusz: **
Rysunki: ***