Jump to ratings and reviews
Rate this book

Kryminalne przypadki Matyldy

Rate this book
Zamek, nieboszczyk i jałówka – czyli jak Matylda szukała świętego spokoju.

Kiedy Matylda zostaje porzucona przed ołtarzem, wszystkim, czego potrzebuje, jest odrobina samotności. Spotkanie z Władkiem, kolegą szkolnym, kończy się propozycją wprowadzenia się na jego zamek i Matylda decyduje się z niej skorzystać. Niestety, spokój nie jest jej pisany.

Sarni Dwór to zamek jak z koszmaru – wciąż słychać tajemnicze stukanie, kamienne schody skrzypią, drzwi się otwierają… Na domiar złego Matylda odkrywa trupa parobka, zwierzęta z dworskiego gospodarstwa zachowują się niepokojąco, a jej przyjaciółka ląduje w szpitalu. Komisarz policji okazuje się interesującym, aczkolwiek aroganckim mężczyzną, na którego urok Matylda nie potrafi być obojętna. Wydarzenia nabierają tempa, a nieboszczyków przybywa…

432 pages, Paperback

First published February 28, 2019

7 people want to read

About the author

Bożena Mazalik

9 books6 followers
Bożena Mazalik - z wykształcenia umysł ścisły, z natury humanistka. Kilka lat spędziła wraz z mężem w leśniczówce, wychowując synów, polując, jeżdżąc konno i… programując. Maluje, fotografuje i pisze. Jak to informatyk. Dzięki kontaktowi z pisarzami i dwóm latom pisarskiego szlifu zdecydowała się wydać "Babę na safari", która początkowo miała być skierowana do żon myśliwych, ale ostatecznie stała się pozycją dla wszystkich zainteresowanych łowiectwem czy podróżami. W przygotowaniu druga część opowieści z afrykańskich polowań, tym razem w czysto męskim wydaniu. W planach autorka ma też powieści. Pisała dla miesięcznika "Czwarty Wymiar" i dla "Łowca Polskiego".

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
4 (17%)
4 stars
3 (13%)
3 stars
12 (52%)
2 stars
3 (13%)
1 star
1 (4%)
Displaying 1 - 7 of 7 reviews
Profile Image for Karolina.
165 reviews
March 10, 2025
Mam mieszane uczucia. Miał być fajny kryminał z wątkiem romantycznym, a trochę nie wyszło ani to, ani to.
Główna bohaterka irytowała mnie nieziemsko. Właściwie jedyne co robiła to tylko piła: wino, koniak, nieważne, aby procenty były. Na dobrą sprawę była na ciągłym rauszu, więc nie dziwne, że miała problemy z rozwiązaniem zagadki kryminalnej. Zresztą jeśli o to chodzi , to oprócz przeczuć, które ciągle miała, nie wykazała się ani odrobiną przenikliwości, pomysłowości, czy chociażby ciekawości, która pchała by ją na właściwe tory.
Chemia między nią, a komisarzem, moim zadaniem nie istniała. W ogóle nie wiadomo skąd wziął się ten ich duet na końcu. Brakowało mi ciętych i zabawnych dialogów, które podsycały by atmosferę między tą dwójką, czy chociażby wodzenia za sobą wzorkiem. Już bardziej na główną bohaterkę nadawała się Ilka, która to często właśnie namawiała Matyldę, żeby zrobiły to, czy tamto, co ciągnęło fabułę do przodu, i miałam wrażenie częściej rozmawiała z Komisarzem niż Matylda.
Do tego ten nieszczęsny styl pisarski. Zdania, myśli urywały się w połowie i ciężko się było odnaleźć w ciągłości fabuły. Najgorszy pod tym względem był początek, ponieważ jesteśmy świeżo wrzuceni w wydarzenia, ale i później nie było lepiej. Pamiętam rozmowę między Matyldą i Ilką, gdzie mówią o kopalniach i nagle któraś pyta "czy zajęłaś mi buty?" - i ty sobie myślisz: co jest? - później bez słowa komentarza gadają nadal o kopalniach i nagle bach zmowu jest pytanie o buty. Ależ to było irytujące.
Profile Image for Noemi Modnicka.
111 reviews
July 27, 2025
W moim osobistym odczuciu - mocno przegadane. I nie polubiłam nikogo z bohaterów.
Profile Image for Judith.Reads.
84 reviews1 follower
March 3, 2019
Napisać dobry kryminał to sztuka ale napisać dobrą komedię kryminalną to już nie lada wyczyn. Nie dość, że trzeba wymyślić świetną zagadkę kryminalną to jeszcze trzeba napisać to z taką lekkością i humorem żeby czytelnik mógł się dobrze bawić przy czytaniu.
Wydaje mi się, że Bożenie Mazalik dość sprawnie się to udało.
Główna bohaterka Matylda zostaje porzucona przed ołtarzem ale nie rozpacza i nie użala się nas sobą, korzysta z niecodziennej propozycji dawnego szkolnego kolegi i na pewien czas ucieka z rodzinnych Katowic i przenosi się do starego dworku w okolicach Tarnowskich Gór.
Miała być cisza i spokój niestety zagadkowa zbrodnia (i to nie jedna), dziwne dźwięki i niepokojące zbiegi okoliczności tworzą dziwną i wybuchową mieszankę.
Na szczęście Matylda nie siedzi w tym sama pomagają jej przyjaciółka Ilka i miejscowy komisarz, który okazuje się być irytujący i arogancki a także niesamowicie interesujący.
Książkę przeczytałam z ogromną przyjemnością i muszę przyznać, że miałam dzięki niej przyjemną odskocznie od thrillerów i kryminałów w jakich ostatnio siedzę. Czasami potrzebna jest taka odskocznia a "Kryminalne przypadki Matyldy" idealnie się do tego nadają.
Beztroski pobyt w starym zamku zamienia się w kryminalną zagadki a dwie przyjaciółki pomimo ostrzeżeń i zaleceń policji znajdują się w jej środku.
Autorka bardzo dobrze połączyła kryminał z komedią, a niektóre teksty wprost wywołują uśmiech podczas czytania. Książka napisana jest bardzo lekko i z lekką dawką sarkazmu i ironii co mi osobiście się bardzo podobało.
W pewnym momencie (gdzieś tak po przeczytaniu 2/3 książki) zrobiło się monotonnie i wydawało mi się, że finał całej zagadki jest strasznie przeciągany a pod sam koniec zrobiło się takie lekkie masło maślane nie to jednak faktu, że jest to całkiem przyjemna i lekka pozycja świetna jako odskocznia od kryminałów i thrillerów które najczęściej czytam.
204 reviews1 follower
March 8, 2019
Zawsze mam ogromny problem z książką, która nie przypadła mi do gustu i wielokrotnie podczas czytania miałam ochotę ją porzucić. Autor przecież włożył w jej pisanie całe swoje serce a jak tak po prostu mam napisać jej „złą recenzję”? Czasami jednak nie da się inaczej i książką, która mnie rozczarowała jest książka Bożeny Mazalik „Kryminalne przypadki Matyldy”.
Opis książki zapowiadał czytelniczą ucztę, wybuchy śmiechu oraz skomplikowaną zagadkę kryminalną. Okładka też sugerowała, że będzie tu dobra zabawa. Niestety nie było ani śmiesznie, ani zagadka kryminalna nie była wciągająca. Przygody Matyldy, która szukała świętego spokoju były po prostu nudne.Liczyłam tutaj bardzo na humor. Muszę przyznać, że jeszcze na początku humor i słowny i sytuacyjny był zauważalny i ciekawy. Lecz ile razy będą śmieszyły powtarzające się wątki? Zachowania bohaterów zamiast śmieszne stały się irytujące i nudne. Książkę doczytałam tylko dlatego, że chciała dowiedzieć się, czy zakończenie mnie zaskoczy. Niestety nawet ono okazało się rozczarowujące.
Nie polecam 🙈
Cała recenzja tutaj:http://www.bookparadise.pl/2019/03/kr...
3 reviews
April 1, 2019
Podszyta sporą dawką humoru opowieść o pechowej (czyżby?) Matyldzie, jak magnes przyciągającej podejrzanych osobników płci obojga, od samego początku wplątuje czytelnika w wir kryminalnych wydarzeń, które prowadzą do zaskakującego finału. Świetnie skonstruowani bohaterowie budzą wiele sympatii (zwłaszcza sama Mata i jej przyjaciółka Ilka, ale nawet i złoczyńcy), widać również, że autorka darzy sympatią także i zwierzęta. Do kompletu dodam jeszcze pięknie opisane śląskie krajobrazy i tajemnicze legendy związane z dawnymi kopalniami srebra. Czego chcieć więcej od dobrej lektury?
Displaying 1 - 7 of 7 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.