Przeczytałam ponieważ potrzebowałam audiobooka do mycia okien.
Mało rozumiem ale buja.
Nigdy nie bałam się samolotów, samochodów ale statki zawsze budziły we mnie niepokój. Bardzo mnie zainteresował skład chemiczny materiałów z których są statki budowane i jak w tym wypadku normy zawartości pewnych pierwiastków nie były zachowane. Przykre jest to, że ludzie za to odpowiedzialni uznali biznes cenniejszy od życia ludzkiego. Zdziwiło mnie też że wypadki morskie są częstsze niż w kopalniach.