Już podczas lektury powieści grozy Yrsy Sigurðardóttir zauważyłam, że to ten rodzaj autorki, która donikąd się nie spieszy. Z uwagą, pieczołowicie rozrysowuje intrygę, buduje swój świat, kreuje nastrój… Czytelnik może na własnej skórze poczuć fale pod stopami, wilgotną bryzę we włosach, smród wyciąganego połowu, ze zniszczoną lalką na czele. Obraz sytuacji pojawia się powoli, nawet zbrodnia ma niespieszne tempo, życie w książkach Sigurðardóttir rządzi się swoimi prawami, śmierć także. Zresztą, autorka jest tutaj niczym władczyni marionetek – obudziła wielu bohaterów i powiązała ich ze sobą w przeszłości, w teraźniejszości, tworząc zawiłą intrygę, w której nie można wcale tak łatwo się połapać. Wszystko jednak wiąże się ze sobą i nawet najmniejszy szczegół ma tutaj znaczenie.
Kluczem do rozwiązania zawiłości fabularnych jest tutaj tytułowa Diabelska Lalka – wyłowiony z morskich otchłani koszmarek, który chciała pokochać mała dziewczynka, a który przyniósł jej jedynie rozpacz i zniszczone, zaprzepaszczone dzieciństwo. Wydawać by się mogło, że to jakaś klątwa, jakiś potwór ukryty za pustym oczodołem, horror, który prowadzi w ramiona nadprzyrodzonego. U Yrsy Sigurðardóttir potworami jednak okazują się ci najzwyklejsi ludzie i ich największe słabości. Duchów nie ma, a przynajmniej nie są do dosłowne zjawy, raczej widma złamanych pragnień oraz uzależnienia, które prowadzi człowieka w objęcia najgorszego. Autorka zdaje się pytać, do czego zdolny jest człowiek, a odpowiedź okazuje się przerażająca.
A w tle „Diabelskiej lalki” wyrasta przed oczami czytelnika Islandia, kraina zaskakująca pod każdym względem. To nie tylko księżycowe krajobrazy, niezwykłe pomniki natury, nieujarzmiona, niespotykana przyroda, ale też portret społeczno-obyczajowy miejscowej społeczności w całej swojej krasie. Yrsa Sigurðardóttir nie owija w bawełnę – pokazuje ludzi, którzy mają swoje problemy, którzy potrafią pogrążyć się w prawdziwej ciemności…
Przed czytelnikiem kryminał niespieszny, opowieść ku przestrodze, miejscami przygnębiająca, miejscami przerażająca, historia zbrodni, której konsekwencje ciągną się całymi latami. Rasowe islandzkie krymi.