Jump to ratings and reviews
Rate this book
Rate this book
W studniówkową noc 1993 roku ginie Sylwia Nowicka. Dziewczyna kłóci się z chłopakiem i wraca pieszo do domu, a następnego dnia znika bez śladu. Poszukiwania nie przynoszą rezultatu, a wysłany do rodziców list pożegnalny sprawia, że w teorię na temat porwania niemal nikt już nie wierzy.

Blisko dwadzieścia pięć lat później, w jednym z mieszkań w centrum Sosnowca policja trafia na kasetę VHS z zapisem zabójstwa młodej dziewczyny. W mieszkaniu nie ma ciała ani żadnych śladów wskazujących na to, że doszło tu do zbrodni. Komisarz Robert Kreft i jego zespół muszą ustalić, kim jest ofiara, a także kto i kiedy pozbawił ją życia.

Ślad to opowieść o tym, że jedna nierozważna decyzja może zrujnować życie wielu ludziom, i o tym, jak wielkie piętno odciska na nas przeszłość. O wyborach, które tkwią niczym drzazga w sercu bliskich i nie pozwalają o sobie zapomnieć. A także o tym, że prawda potrzebuje czasu, zatacza koło i zaciska się pętlą na przyszłości.

512 pages, Paperback

First published February 12, 2020

4 people are currently reading
122 people want to read

About the author

Przemysław Żarski

9 books8 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
24 (11%)
4 stars
63 (29%)
3 stars
91 (43%)
2 stars
31 (14%)
1 star
2 (<1%)
Displaying 1 - 28 of 28 reviews
Profile Image for Olga Kowalska (WielkiBuk).
1,694 reviews2,910 followers
February 16, 2020
Polska kryminałem stoi. Wiemy to nie od dziś. I nigdy za wiele nowych polskich twórców, którzy odkrywają uroki naszej rodzimej zbrodni. Poznajmy Przemysława Żarskiego i jego "Ślad".

Zbrodnia sprzed lat, która w jakiś sposób łączy się z obecnymi wydarzeniami to jeden z najpopularniejszych motywów wykorzystywanych w kryminałach. Jednak każdy wyjadacz gatunku wie, że w opowieściach o zbrodni liczy się nie tyle innowacyjność, ale przede wszystkim to, jak pisarz poprowadzi nas do wielkiego finału. A Przemysław Żerski potrafi budować napięcie, potrafi meandrować między przeszłością a teraźniejszością i potrafi też kreować niejednoznacznych bohaterów, których prawdziwe motywacje odkrywamy dopiero z czasem. Jednocześnie zachowuje tradycyjne proporcje dla gatunku bez obaw, że zanudzi czytelnika.

"Ślad" to powieść brutalna, męska, surowa – przed czytelnikiem błoto, zatęchłe budynki, cały ten miejski syf, a wszystko to okraszone krwią i przemocą. I nie spodziewajmy się tęczy na zakończenie, bo w prawdziwym życiu tęczy nie ma. Jest tylko ludzkie nieszczęście, poczucie przygnębienia i mnóstwo papierkowej roboty. A kolejna ofiara czeka na sprawiedliwość.
Żarski to dla mnie nowe nazwisko w polskiej literaturze popularnej, chociaż 'Ślad" nie jest debiutem tego autora. Warto zwrócić na niego uwagę, bo każdy wielbiciel polskiego kryminału wyjdzie z tej morderczej przygody zadowolony.

Profile Image for Johnson.
330 reviews61 followers
August 27, 2020
No więc tak na szybko po lekturze. Otóż:

1. Główny bohater wskazany nam przez nazwę cyklu, czyli Kraft Komisarz – wyrazisty, męski facet, nie pierdoła. Początkowo nieśmiale zarysowany przez Autora – z biegiem fabuły się rozkręca. Taki „nice/tough guy”. Ok, trochę gliniarz z problemami, bo i przeszłość swoją ma, wielu czytelników narzeka na gliniarzy z problemami w kryminałach, ja mówię - jak dobrze napisana postać to why not. Jego Sancho Pansa też z życiorysem naładowanym cudami wyjętymi z książki żali policyjnych rodzin, z tym że wszystko się tu ładnie to zgrywa fabularnie. Plus dla Pana Autora.

2. Pozostali bohaterowie no tacy kryminalno-normatywni. Charaktery wyciosane dobrze jak u Chmielarza, ich rodziny że szczególnym uwzględnieniem kobiet – zręcznie jak u Miłoszewskiego w Szackim (mini cut-scenki miłosne ładnie nutką fascynacji kobiecym ciałem).

3. Językowo powieść mi się podobała, bardzo fajnie napisana, Żarski to dobry opowiadacz kryminału tego, pisze konkretnie, stanowczo, bez zbędnego pieprzenia głupot, przede wszystkim wiarygodnie. Żadne realizmy magiczne czy inne hogwarty tu nie odchodzą. Dziwi mnie ogrom opinii negatywnych lub oszczędnie-neutralnych, fakt, nie jest to poziom cyklu o Mortce, ale jestem zdania, że z Żarskiego-Krefta będą ludzie.

4. Książka wciągająca, intrygująca, nawet nie przeszkadza stron 500+, lecimy duszkiem, z przerwami na telefony od szefa... (Wy w pracy nie czytacie?), a to wszystko dlatego, że Przemysław Żarski to dobry obserwator życia, rzeczywistości, który czerpie garściami z rzeczy zapisanych w swojej głowie. Bardzo podobała mi się scena wizyty na strzelnicy, opisane z detalami. To jest pisarz, który nie zmyśla, tak to się odbywa.

5. Bardzo dobrze też zaznaczona jest emocjonalność bohaterów, co w kryminałach jest równie ważne co rzadkie. Szczególnie utknęła mi w pamięci scena rozmowy z matką jednej z zaginionych dziewczyn. No i jeszcze... A nieważne.

6. Dwa, a nawet trzy wątki fabularnie zazębiające się i z napływem stron łączące w jeden. Chociaż lekki mam niedosyt, bo mogłyby się zazębić wcześniej, bo tak ze 150 stron to jakby dwie książki w jednej. Aczkolwiek na duży plus moje ulubione grzebanie w przeszłości, tutaj lecimy w retrospekcjach 25 lat do tyłu. Wybornie.

7. Wrócimy do konstrukcji książki. Autor chyba był zbyt podniecony pisaniem żeby zauważyć drobne mankamenciki. No może nie zawsze takie drobne. Podczas czytania wpadły mi do oka szpilki językowych potworków i kilku nielogiczne zlepionych zdań. Nie wynotowałem, sorry blame Żarski – fabuła mnie wciągnęła (jak pisał w wątku o recenzjach tsantsara ;-) , kokainowe określenie). Całościowo natomiast mamy sytuację gdzie autor wymyślił #straszniedużorzeczy i teraz pakuję je w książkę. Musi je odpowiednio poukładać, żeby to wszystko miało ręce i nogi i głupie nie było. Poskładał je dobrze, ale nie idealnie. Nie robi tego tak idealnie jak ostatnio zaczytywany przez mnie duet Hjorth/Rosenfeldt. Powierzchnia powieści ma widoczne ślady łączenia części jak w gorzej spasowanej elektronice :), słowem, czasem są zgrzyty, nie przeszkadzające, ale widoczne.

8. Moi zdaniem książka kończy się...

Dobrze, że za kilka dni wychodzi następna część!

27.08.2020 r.
8/10
Profile Image for Aellirenn Czyta.
1,643 reviews56 followers
March 31, 2022
W studniówkową noc 1993 roku ginie jedna z uczennic, Sylwia Nowicka. Ćwierć wieku później policja trafia na kasetę VHS z nagraniem zabójstwa młodej dziewczyny. Komisarz Robert Kreft i jego zespół muszą ustalić, kim jest ofiara i morderca. Tymczasem wszystko idzie nie po ich myśli.

Długo się zabierałam za Żarskiego, że tak to ujmę. Słyszałam dużo dobrego i ostatecznie przekonał mnie zachwyt mojego taty.

Najbardziej spodobał mi się sposób pisania. Autor naprawdę dobrze żongluje tropami i miesza w głowie czytelnika, jednocześnie w ukryciu wskazując odpowiedni kierunek. Fajne to było. Łatwo przeoczyć to, co potem okaże się istotne. Bardzo lubię takie zabiegi.

Sama fabuła świetna. Właściwie można powiedzieć, że w tej książce jest wszystko, czego oczekuję od kryminału: dobra zagadka, interesujące śledztwo i mocne zakończenie. Mnie nic więcej do szczęścia nia trzeba. No może poza kolejnymi tomami, a te na szczęście są, więc zabieram się za czytanie 😊

Jeśli, tak jak ja, żyliście dotąd pod jakimś kamieniem i nie czytaliście tego, to czas najwyższy to zmienić. Przepadniecie w tej historii, mówię Wam 😊
Profile Image for Czyta_bo_lubi.
309 reviews78 followers
February 10, 2020
Przyznam się, że nie wiem co sądzić na temat tej książki. Z jednej strony dobry kryminał, z drugiej zabrakło między nami jakiejś chemii. Nie potrafiłem się zbytnio wciągnąć w fabułę.
Na plus na pewno postać Roberta Krefta. Bardzo interesująca postać. W końcu inna niż pisana standardowo od szablonu w kryminałach. Gdyby autor skupił się głównie na tej postaci oraz na kryminalnej sprawie to wg mnie byłaby to dużo lepsza książka. Wątek Hajduka kompletnie dla mnie niepotrzebny. Cała sprawa była mocno naciągana od początku. Poza tym obecność wokół niego samych młodych i chętnych na niego kobiet już nudziła. Po opisie spodziewałem się trochę czegoś innego. Nie za bardzo podeszły mi kwieciste metafory i porównania. Wolę jednak kryminały napisane prostym, niemal reporterskim tonem. Oprócz wątku Krefta, sfera obyczajowa pozostałych postaci mnie kompletnie nie interesowała. Część postaci wręcz irytowała. Więcej Krefta, mniej Urygi, Hajduka i tego typu postaci. Jest w tej książce potencjał i chciałbym zobaczyć, czy w drugim tomie będzie lepiej. Opinia mieszana. Takie 2 na 5 w mojej ocenie.
Profile Image for DziwakLiteracki.
360 reviews74 followers
August 6, 2020

Sięganie po książki polskich autorów zawsze sprawiało mi trudność, choć w ostatnim czasie idzie mi to zdecydowanie lepiej. Co tym razem z tego wyszło? Chodźcie poczytać, bo na lunch Pan Przemysław Żarski funduje kapryśnym czytelnikom bardzo przyzwoity kryminał.


1993 rok, mroźna, zimowa noc. Sylwia Nowicka wraca pieszo ze studniówkowego balu. Do domu jednak nie dociera, a następnego dnia zaniepokojona matka zgłasza zaginięcie córki. Rozpoczynają się gorączkowe poszukiwania. Przeczesane zostają okoliczne lasy, pola, zagajniki, także odludne miejsca. Przepytany jest każdy, kto może mieć jakiekolwiek informacje o aktualnym pobycie dziewczyny.

Wówczas na jaw wychodzą istotne fakty.
Po skończonej imprezie Sylwię miał odwieźć jej chłopak Darek, ale podczas powrotu między parą doszło do poważnej kłótni. Rozwścieczony Breguła wyrzucił dziewczynę z samochodu i odjechał, pozostawiając ją na pustkowiu. Wtedy właśnie widział Nowicką po raz ostatni. Śledczy nie wierzą w jego zeznania, więc szybko zostaje on głównym podejrzanym w sprawie. Niespodziewanie do rodziny Sylwii przychodzi list. W nim zaginiona informuje o swoim dawno planowanym wyjeździe, a raczej ucieczce i prosi, by jej nie szukać; pragnie odciąć się od przeszłości oraz najbliższych. To wystarcza. Sprawa zamknięta.

Od feralnej nocy mija 25 lat. W jednym z mieszkań policja odnajduje starą taśmę VHS, na której został nagrany amatorski film przedstawiający makabryczne morderstwo. Ofiarą jest młoda kobieta, łudząco podobna do zaginionej przed laty Sylwii. Prowadzący śledztwo Robert Kreft będzie musiał zanurzyć się w przeszłość i rozwikłać nie jedną, a kilka zagadek.

Na samym wstępie wspomniałam o przyzwoitym kryminale, którym jest ,,Ślad’’. Owszem, nadal to podtrzymuję, choć poczuwam się w obowiązku wspomnieć, że nie od początku było tak kolorowo.

Akcja rozgrywa się na dwóch płaszczyznach czasowych i została opisana z perspektywy kilku bohaterów. Jest to zabieg, który bardzo lubię, a już zwłaszcza w przypadku wyżej wspomnianego gatunku, jednak tym razem musiałam poświęcić naprawdę sporo uwagi, by nadążać za fabułą powieści. Momentami byłam mocno zdezorientowana; miałam wrażenie, jakbym wpadła w sam środek chaosu. Na szczęście to tylko chwilowy efekt - im dalej, tym lepiej! Brakujące fragmenty układanki wreszcie wskoczyły na swoje miejsce, nagromadzenie postaci i wydarzeń nie było już aż tak przytłaczające, choć dezorientacja pozostała. Z tą różnicą, że tym razem towarzyszyła mi w odpowiednich chwilach.
Bo Przemysław Żarski w mistrzowski sposób zakręcił fabułą! Co prawda domyśliłam się kto jest sprawcą, jakie motywy nim kierowały, ale za nic nie mogłam połączyć wszystkich wątków.
Pchana rosnącą ciekawością pochłaniałam stronę za stroną, żeby jak najszybciej móc ostatecznie rozwikłać zagadkę. I tu niespodzianka! Chociaż moje podejrzenia bywały słuszne, to tylko częściowo. Co rusz na jaw wychodziły zaskakujące fakty, a zakończenie historii nie pozostawiło mnie w niedosycie – właśnie na taki finał czekałam.

Smaczku nietuzinkowej intrydze dodawał klimat powieści. Wiarygodnie opisane wielowątkowe śledztwo, świetnie zbudowane napięcie i dobrze wykreowani bohaterowie. Tak, tak. Ci także zasługują na uwagę. Każdy z nich został wyposażony w odrębne cechy, a ich życiorysy zgrabnie wplecione w powieść, jednocześnie jej nie dominując. Z miejsca polubiłam niepozornego Krefta, nieco krnąbrnego Urygę, a nawet postacie epizodyczne.
Te, jak i jeszcze kilka innych aspektów, złożyły się na naprawdę porządną, kryminalną całość. Ja mam chętkę na jeszcze! I całe szczęście, bo już w najbliższym czasie premiera ,,Blizny’’, czyli II tomu cyklu.
Profile Image for BookBunnyBear.
163 reviews36 followers
May 12, 2021
Kryminał który przekonał mnie swoim opisem. Byłam bardzo podekscytowana, wejściem we właśnie tę sprawę gdzie Robert Kreft postara się dotrzeć do rozwiązania zagadki tajemniczego zaginięcia dziewczyny w studniówkową noc.
Czy wszytsko okaże się proste?
A może to będzie istna gra w kotka i myszkę?

Muszę przyznać że jestem zaskoczona sposobem w jaki poprowadzona jest fabuła. Czytając miałam przyjemność poznać również troche bohaterów od strony ich charakteru i życia personalnego. Cała książka opiera się na jednak akcji, jednakże czy sprawca całego tego zamieszania, poprzestanie na jednej osobie?

Przez całą książkę towarzyszyły mi pytania. Byłam niesamowicie wciągnięta w fabułę i dalsze czytanie sprawiało że jeszcze bardziej wchodziłam niczym Sherlock w tę sprawę. Chciałam tam być, pomóc w rozwiązaniu zagadki, przyczynić się jakoś do rozwinięcia wydarzeń. Mówiąc krótko, za bardzo wyczułam się w sytuację 😅

Jest to pierwszy tom w trylogii o Robercie Krefcie. Przyznaje że z początku nie poczułam tego klimatu i minął jakiś czas zanim się do niego przekonałam ale po dłuższych rozważaniach stwierdzam że naprawdę warto było czekać na rozwój wydarzeń.

Bohaterowie są unikatowi i bardzo plastyczni. Trójwymiarowość jest tutaj mocną stroną, jeżeli miałabym już o tym mówić. Każda postać jest inna a charaktery jakie autor nadal bohaterom są tak ludzkie że nie mogę przyczepić się do sztuczności ani naciągania odnośnie niektórych wydarzeń.

Styl pisania pana Przemysława Żarskiego bardzo mi się podobał. Książkę czyta się w zatrważającym tempie i byłam naprawdę zdziwiona jak szybko minął mi przy niej czas. Oczywiście od razu sięgnęłam po kolejny tom ponieważ historia kończy się w dość ciekawym momencie a możliwość kontynuacji z nadzieją na poznanie trochę bardziej historii Krefta i jego przeszłości, dodaje motywacji.

Koniecznie dajcie znać czy czytaliście właśnie tę pozycję i jak wam ona przypadła do gustu ♥️
Życzę wam miłego dzionka i zaczytanych dni!
456 reviews7 followers
April 12, 2020
Książka mnie zawiodła - i to bardzo. Chociaż w sumie chyba nie mogła bo jakichś specjalnych oczekiwań co do niej nie miałem. Niestety ma ona bardzo dużo wad i ciężko się dopatrzeć jakichś plusów. Przede wszystkim niesamowite dłużyzny, spokojnie mogło być o połowę mniej stron a fabuła by nie ucierpiała ani trochę. Sama historia jakoś specjalnie porywająca nie jest i już w połowie książki dokładnie wiadomo kto jest głównym złodupcem. Po prostu jest to oczywiste jak dwa plus dwa i nie ratuje tego mały twist w samej końcówce. Dodajmy do tego kwieciste, zupełnie nikomu niepotrzebne zdania o otaczającej przyrodzie i świecie a mamy niestety powieść, której nie broni w zasadzie nic. Można przeczytać, ale po co?

#76#16#2020
Profile Image for Następcy Książeki.
428 reviews37 followers
January 16, 2021
W 1993 po studniówce niejaka Sylwia N., po kłótni ze swoim partnerem znika w tajemniczych okolicznościach. Po latach wychodzi na jaw już została zamordowana. A wszystko to za sprawą tajemniczej kasety VHS, na której został uchwycony akt morderstwa. Kto odrzucił ją na miejsce zbrodni? Jaki ma swój interes? Co wydarzyło się w tej feralnej nocy w 93? Cała książka jest utrzymana w klimacie delikatny grozy, często mamy różnego typu niespodziewane plot twisty. Dobry kryminał, według mnie dobrze się spisze nadchodzące lato. (6/10⭐)
Profile Image for micusiowo.
780 reviews32 followers
March 9, 2020
Trochę przekombinowana historia - ale czyta się nieźle, może z pominięciem fraz typu: pościel pachniała jej smakiem.
29 reviews
March 6, 2020
Historia ciekawa, jednak z wątkami było coś nie tak. Łatwo się było pogubić. Korekta zrobiona słabo - nie zauważyli sytuacji złego użycia imienia lub 'wsiadla do samochodu, trzaskając drzwiami' i akapit dalej - o tym właśnie myślała wsiadając do samochodu. Brak spójności zauważalny. I to co mnie osobiście trochę razi - bardzo oczywiste nawiązania do prozy Remigiusza Mrozan- muzyka, Cormac itp.
Profile Image for Zaczytanie.
99 reviews21 followers
February 1, 2021
Jest rok 1993, studniówkowa noc. Sylwia Nowicka, po kłótni ze swoim chłopakiem, wraca pieszo do domu, jednak nigdy nie dociera na miejsce a następnego dnia jej matka zgłasza zaginięcie. Dziewczyna przepada bez śladu jednak śledczy szybko zamykają sprawę wierząc plotkom, że Sylwia niespodziewanie wyjechała do Niemiec.

Dwadzieścia pięć lat później, w jednym z mieszkań w centrum Sosnowca policjanci znajdują kasetę VHS z nagraniem, które uwiecznia moment zabójstwa młodej kobiety. Na miejscu brak jednak ciała oraz jakichkolwiek śladów zbrodni. Czy dziewczyna widoczna na nagraniu to Sylwia Nowicka? Tego właśnie musi się dowiedzieć komisarz Robert Kreft oraz jego ludzie z wydziału kryminalnego. A to dopiero początek skomplikowanego i niebezpiecznego śledztwa…

Muszę przyznać, że pierwsza połowa książki strasznie mi się dłużyła i ciągle się gubiłam. Częste przeskoki w czasie oraz natłok postaci strasznie wybijały mnie z rytmu. Przestałam się orientować o czym aktualnie jest mowa, i gdyby nie tytuły rozdziałów wskazujące na konkretną postać, to narracja porwałaby mnie bezpowrotnie w nieznane. Na szczęście druga połowa to prawdziwy majstersztyk! Kiedy już w końcu zakodowałam sobie w głowie kto jest kto, to poszło jak lawina. Autor nieustannie dostarcza nam nowych wrażeń i coraz bardziej komplikuje śledztwo. Miesza czytelnikowi w głowie i podsuwa nowe tropy, które ostatecznie i tak prowadzą donikąd.

Rozdziały dotyczące śledztwa przeplatane są opisami życia prywatnego Krefta oraz jego współpracowników. I tutaj następuje szok i niedowierzanie – po raz pierwszy czytałam o policjancie, który zaprzecza większości stereotypów związanych z tą pracą. Przede wszystkim nie jest nałogowym alkoholikiem. Ale rozwód ma już za sobą, więc chociaż jeden punkt odhaczony. Dodatkowo, Kreft wciąż wraca myślami do samobójczej śmierci matki, która miała miejsce dwadzieścia pięć lat temu. Wciąż nie może się pogodzić z tym, że nic nie zrobił i pozwolił jej skoczyć z balkonu. Ten wątek pojawia się niemal w każdym rozdziale dotyczącym komisarza. Moim zdaniem zbyt często, zwłaszcza, że i tak nie wnosi to nic nowego do fabuły.

Natomiast najbliższy współpracownik Krefta, Uryga, doskonale wpisuje się w uklepany schemat „zepsutego” policjanta – odchodzi od żony i dziecka i zamieszkuje z kochanką, jednak wciąż topi smutki przy szklance „rudej” aby uspokoić sumienie. Mimo wszystko, autorowi udało się zachować zdrowy balans pomiędzy życiem prywatnym policjantów i ich zawodowymi obowiązkami.

Śledztwo dotyczące Sylwii Nowickiej oraz wszelkich zdarzeń, które nastąpiły po odkryciu kasety VHS to świetnie skonstruowana intryga, której finał przyspiesza bicie serca i nie pozwala odłożyć książki przed poznaniem rozwiązania. Akcja jest wartka, atmosfera niekiedy bardzo mroczna i duszna. Styl Przemysława Żarskiego jest lekki, choć miejscami nieco nostalgiczny. Mimo wszystko, moja wyobraźnia pracowała na najwyższych obrotach. Szczegółowe opisy postaci i zdarzeń pozwalają szybko wczuć się w klimat książki i „złapać kontakt” z bohaterami.

„Ślad” to również powieść, która pokazuje, że czasem jeden nieprzemyślany krok dokonany w przeszłości może po wielu latach o sobie przypomnieć i odcisnąć swoje piętno na życiu wielu ludzi. Pokazuje też, że żal po stracie bliskiej osoby towarzyszy przez całe życie i nie pozwala normalnie funkcjonować a obsesyjne dążenie do poznania prawdy może zdominować inne potrzeby.

Czy polecam? Zdecydowanie! Jeżeli kiedyś trafię na drugi tom („Blizna”), to również z chęcią przeczytam.
Profile Image for MadBookWorm.
111 reviews8 followers
August 17, 2021
Przemysław Żarski „Ślad”

No i moi mili czytałem sobie „Ślad” czytałem, czytałem, aż przeczytałem. Czytałem sobie wolno, bardzo wolnooo, baaardzooo wooooooolnooooo… i zasadniczo taka jest myśl przewodnia tej recenzji.


Fabuła śladu jest dobra, nawet bardzo dobra cała ta historia jest dopracowana, logiczna i co najważniejsze ciekawa. W początkowej fazie można odnieść wrażenie, że jest tam za dużo wszystkiego, jednak to się wszystko dobrze splata i finalnie daje bardzo dobry efekt. Gdybym miał ocenić samą fabułę to tutaj kręcimy się wokół oceny 7 czy 8, jednak oceniam całokształt i tutaj jest już nieco gorzej.


W moich oczach tę powieść „zabiły” dwie rzeczy po pierwsze wooolne tempo akcji, nie tak wolne jak myślicie nie, dużo woooolniejsze nawet czas oczekiwania w kolejce na wizytę u ortopedy nie wydaje się upływać tak wolno, a dobra zaszaleję nawet Pani w ZUSie nie jest tak wolna (wiem wiem trudne do wyobrażenia (nadmienię, że to moje L4 nie jest lewe, a ja instytucje ZUSu szanuję poważam i tak dalej, gdyby nie wy ten kraj leży…)) druga wada to opisy, opisy, opisy i mówiąc wprost przegadanie książki, gdyby to wszystko miało fabularne uzasadnienie to jest to do przełknięcia, ale to były totalne zapychacze osiągające uwagi od fabuły.



Nawet mało charakterystyczne postacie mnie nie raziły, bo w tych złych nie czułem zła, a w tych dobrych to w zasadzie nic.
Na tle tych wszystkich postaci, dla mnie wyróżnił się pewien agent nieruchomości… co to był za koziołek matołek. Chłop był tak nieogarnięty, że bym od niego budy dla psa nie kupił i to wcale nie z tego powodu, że go nie mam, bo jakbym sobie chciał to bym miał, to był taki typ osobowości, że jak go zamkniesz w kartonie (nie, nie ja absolutnie nie mam doświadczenia w zniewalaniu ludzi i tak dalej…) to gość w tym kartonie się gubi i umiera z głodu.



Jestem przeciwko pisaniu typu „mmm książka idealna na leżaczek, hamaczek, plażowanie czy zimowe sanie”, bo nigdy takich działów w księgarni nie widziałem, ale wydaje mi się, że zimą ta książka mogłaby się lepiej czytać z racji innego tempa życia, a w lato to wiadomo ma być dynamicznie fu fu fu ram pam pam i tak dalej…

Ogólnie powieść warto przeczytać (ja po 2 tom sięgnę moi mili, najmilsi), tylko miejcie świadomość, że wartkiej akcji nie znajdziecie, za to historia jest skrzętnie dopracowana i zwyczajnie ciekawa. 




https://www.instagram.com/mad.book.worm/
Profile Image for Justus228.
502 reviews9 followers
March 22, 2021
Sięgacie po kontynuację książki, jeśli pierwsza część Wam się nie podobała?

Mam strasznie mieszane uczucia co do tej książki. Były momenty, które mnie ciekawiły, ale były też momenty, kiedy mój umysł odpływał hen daleko podczas czytania.

Wszystko zaczęło się od znalezienia kasety, na której zostaje dokonane zabójstwo dziewczyny, która zaginęła 25 lat temu – w noc swojej studniówki. Rzekomo wtedy dziewczyna miała wyjechać do Niemiec, bowiem zostawiła list pożegnalny. Śledztwo prowadzone przez Roberta Krefta, odkryje nowe karty – pojawią się nowe ofiary, a wszystkie one będą miały związek właśnie z wydarzeniami z 1993 roku. Jak potoczy się cała sprawa?

Moim pierwsze odczucie po przeczytaniu paru pierwszych rozdziałów? – „Ja chyba tego nie ogarnę….” Już od samego początku miałam wrażenie, że autor wprowadził naraz za dużo informacji i za dużo postaci, przez co ja nie umiałam w niczym się połapać. A im dalej, tym moje odczucia raczej nie ulegały zmianie na plus. Niestety nie odczułam w tej książce żadnych emocji, które wciągnęłyby mnie w to śledztwo. Wszystko było takie…takie… suche? Jakby człowiek gazetę czytał, albo jakiś raport, w którym przedstawione zostały suche fakty.

Akcja w książce dzieje się dwutorowo. Mamy czasy obecne i wspomnienia z 1993 roku. Z jednej strony wszystko jest dokładnie opisane, ale z drugiej okropnie mnie znużyło. Za dużo chaosu jak dla mnie. Ale ja też znawcą kryminałów nie jestem, nie czytam ich dużo, dlatego też moje odczucia nie muszą pokrywać się z Waszymi. Jedno co było dla mnie ogromnym plusem to zakończenie. Co jak co, ale takiego obrotu sprawy to się nie spodziewałam i w życiu bym nie przypuszczała, ze autor aż tak wywiezie mnie daleko w pole :P mówię tutaj o tej sprawie z przeszłości i tym co tak naprawdę się wtedy wydarzyło ;)
Myślę, że sięgnę jeszcze kiedyś po jakąś książkę autora, żeby zobaczyć czy moje odczucia będą inne. W końcu „Ślad” to dopiero pierwszy tom serii z Robertem Kreftem. Może „Blizna” bardziej mnie do siebie przekona :)
Profile Image for Zaczytana_owieczka.
88 reviews1 follower
May 8, 2021
Gdy Sylwia Nowicka kłóci się z chłopakiem, postanawia pieszo wrócić do domu. Niestety następnego dnia nie ma po niej śladu. Rodzice dziewczyny otrzymują jej list pożegnalny, w wyniku tego sprawa zostaje zamknięta.
Policja po 25 latach natknęła się na kasetę VHS, na której zapisane jest morderstwo młodej kobiety.
Czy Komisarz Kreft i jego zespół podoła zadaniu i ustali kim jest zamordowana kobieta i odnaleźć sprawcę? Czy te dwie sprawy mają ze sobą coś wspólnego? Mało tego, co ma zrobić człowiek, któremu ktoś podrzucił do bagażnika ciało młodej kobiety? Wszystkie "dowody" wskazywałyby na jego niekorzyść. Co ma zrobić skoro nie ma z tym nic wspólnego?
Odpowiedzi na te pytania znajdziecie w powieści Przemysława Żarskiego pt. "Ślad".
->Teraz przychodzi trudny moment, by wypowiedzieć się na jej temat.
Na samym początku miałam mieszane uczucia co do tej powieści. Chaos zdarzeń bardzo mnie przytłoczył. Jednak z kolejnymi stronami dałam się wciągnąć. W książce są bardzo barwni bohaterowie. Traumy, które dźwigają na swoich barkach dają do myślenia i nadają książce głębi. Jestem ciekawa dalszych losów komisarza Roberta i jego zespołu. Nie znajdziemy w powieści krwawych opisów morderstw. Klimat wprowadzany jest stopniowo, z każdą kolejną akcją rośnie napięcie. Od książki ciężko się oderwać. Lekki styl autora sprawia, że książkę czyta się bardzo szybko i przyjemnie. Pierwszy tom przerósł moje oczekiwania i niecierpliwie czekam na drugi.
Polecam książkę wszystkim miłośnikom kryminałów i nie tylko!
Profile Image for Jola (czytanienaplatanie).
1,051 reviews42 followers
April 24, 2020
„Ślad” poleciło mi tyle osób, że miałam wobec niej naprawdę wysokie oczekiwania. Czy powieści udało się je spełnić?

A czy można od kryminału wymagać więcej niż intrygującej zagadki sprzed lat, brutalnych morderstw, budzących emocje bohaterów z bagażem życiowych doświadczeń, a na zakończenie totalnego zaskoczenia? Pewnie, że można, ale mi wystarczy w zupełności fakt, że skończyłam czytać o drugiej nad ranem i zamiast iść spać od razu miałam ochotę poznać dalsze losy bohaterów. Autor zostawia otwarte drzwi sugerując jednoznacznie, że takowych możemy się spodziewać, co mnie bardzo cieszy.

Historia zaczyna się zaskakująco. Nie ma ciała, nie ma śladów zbrodni, jest za to kaseta VHS z zapisem morderstwa młodej dziewczyny. Czy możliwe, by była to zaginiona przed dwudziestu pięciu laty w studniówkową noc Sylwia Nowicka? Śledztwo prowadzi komisarz Robert Kreft wraz ze swoim zespołem. Po tylu latach ciężko jest wysupłać informacje, znaleźć w dalekiej przeszłości nitki, które zaczną się ze sobą łączyć. To, co uda mu się odkryć okaże się bardziej szokujące, niż się początkowo wydawało, a wpływ tamtych wydarzeń na przyszłość niewyobrażalny.

Prócz możliwości towarzyszenia Kreftowi w trudnym i zajmującym śledztwie, otrzymujemy opowieść o wyborach, które mogą mieć wpływ na czyjeś życie, a nawet je zakończyć. O zemście, do której dochodzi tam, gdzie nie działa sprawiedliwość. I o przeszłości, która zawsze odciska swój ślad.
12 reviews
January 23, 2022
Rok 1993. Studniówka. Sylwia Nowicka po kłótni z chłopakiem postanawia do domu wrócić pieszo. Sama. Znika bez śladu. Rodzina otrzymuje list, z którego wynika, że dziewczyna wyjechała do Niemiec. Na zawsze.
25 lat później. Sosnowiec. W jednym z mieszkań podczas oględzin policja znajduje kasetę z nagraniem morderstwa młodej dziewczyny. Kim jest ofiara? Czy jej śmierć łączy się z wydarzeniami sprzed lat? Zagmatwaną sprawą zajmuje się komisarz Robert Kreft. Postać wyrazista, z krwi i kości, z wieloma problemami sięgającymi głęboko w przeszłość, która "nie pozwala o sobie zapomnieć. Zostawia trwały ślad."
Bardzo dobrze się czyta. Autor pozwala czytelnikowi wniknąć w umysły bohaterów, którzy zmagają się ze swoimi demonami. Narracja prowadzona jest bowiem z perspektywy kilku postaci. Wymaga to od czytelnika czujności i uwagi. To lubię. Wszystkie części układanki szybko można poskładać w całość, mimo iż autor czasami kieruje nasze myśli w ślepy zaułek.
Klimat powieści bardzo mi odpowiada. Nie ma obrzydliwych opisów miejsc zbrodni. Akcja, tocząc się niespiesznie, wciąga od pierwszych stron. Misternie zbudowana intryga wzmaga ciekawość. Nic w tej powieści nie jest oczywiste.
#przemysławżarski wspaniale dozuje emocje. Ma dobry styl. Umiejętnie kreśli bohaterów i kreuje rzeczywistość. Zakończenie zaskakuje. Jego bohater, Robert Kreft, trafił do grona moich ulubionych. Zostawił #ślad
Przede mną "Blizna". Czytaliście?
Profile Image for aska_taka_ja .
370 reviews8 followers
August 30, 2024
👣Dawno nie miałam takiej zagwostki przy wyrażeniu swojej opinii o przeczytanej książce. Nie mogę powiedzieć, że "Blizna" mi się nie podobała, bo przeczytałam ją do końca, ale też nie mogę powiedzieć, że mi się podobała, bo nie czuje tego czegoś po lekturze.
👣Wydawać by się mogło, że jest tu wszystko co powinno się znaleźć w dobrym kryminale. Niewyjaśnione zaginięcie sprzed lat, mºrderstwa młodych kobiet i komisarz z problemami. Czasem jednak dzieje się tak, że to co w innych książkach jest na plus tutaj działało na minus. Takim punktem jest Robert Kreft, jego postać bardzo mnie irytowała.
👣 Jest chaos czasowy i sytuacyjny. Często nie wiedziałam w którym momencie historii jestem i w ogóle jak się w niej znalazłam. Mylili mi się też bohaterowie szczególnie ci których nazwiska zaczynały się na B.
👣Jakie wrażenie, taka opinia - chaotyczna. Nie wiem jak i dlaczego zakończenie wyglądało tak jak wyglądało. Skąd Kreft wiedział do jakich drzwi zapukać?
👣Wielowątkowość, wielu mało wyraźnych bohaterów, brak wartkiej akcji, rozwiązanie zagadki które pojawiło się nagle - to wszystko sprawiło, że nie zapiszę tej książki do ulubionych. Ale z drugiej strony ta historia naprawdę miała lub ma (w dalszych częściach) potencjał na dobry kryminał. Dlatego nie skreślam tej serii, bo podobno dalej jest lepiej.
Podsumowując nie odradzam nie zachęcam.
P.s. czy ja dobrze połączyłam fakty i w Sosnowcu kurierzy pracują w niedzielę ? Bo chyba właśnie w ten dzień odkryto taśmę VHS🤭
Profile Image for Nina.
1,713 reviews42 followers
May 11, 2022
Doceniam pomysł na intrygę kryminalną, nawet jeśli można by kwestionować jej psychologiczne prawdopodobieństwo. Jest bowiem tak, że trudne do pojęcia motywy zbrodni często stanowią wdzięczny temat dla autorów powieści kryminalnych, i Przemysław Żarski nie jest pod tym względem wyjątkiem. Mój problem ze „Śladem” polegał jednak na tym, że książka mnie wynudziła.

Nie owijając w bawełnę uwazam, że jest źle skomponowana, nie trzyma w napięciu, nie wzbudza emocji. Fabuła roi się od postaci, wprowadzanych bez ładu i składu, a co najważniejsze bez żadnego intelektualnego, psychologicznego czy choćby operacyjnego uzasadnienia i zróżnicowania. Rezultatem są trudne do wytrzymania dłużyzny i narastająca obojętność zarówno wobec rezultatu dochodzeń, jak i losów zaangażowanych w nie osób. Przynajmniej ja tak miałam.

Pewną nadzieję na rozwój cyklu, którego flagowym bohaterem jest komisarz Robert Kreft - choć w pierwszej jego części ta postać niekoniecznie jest najważniejsza - daje fakt, że kolejne tomy są znacznie krótsze, powinny zatem być bardziej zwarte i logicznie skonstruowane. Sprawdzę
Profile Image for zaczytana_bogdan.
68 reviews2 followers
November 22, 2022
3,75*
Początek trochę mącił mi w głowie. Nie potrafiłam połączyć bohaterów z przedstawionymi wątkami, wszyscy mi się mieszali.

Akcja świetnie się rozkręciła i czytałam z zapartym tchem i wielkim niepokojem.
Zakończenie natomiast - fatalne !! Nigdy, przenigdy nie doszłabym do takiego rozwiązania wydarzeń.. Nie po to ułożony był cały scenariusz z motywem morderstwa dziewczyny sprzed 25 lat, żeby na sam koniec dać nam takiego gniota... (Ktoś, kto czytał - chodzi mi o ostatnie kilka stron i wizytę w Niemczech). Nie ładnie z pana strony, panie Żarski.

Mimo wszystko chciałabym poznać dalsze losy bohaterów. Lekki niedosyt pozostaje, dlatego ocena jest tak wysoka.
Profile Image for elokwentna .
248 reviews3 followers
July 15, 2023
2,5⭐️
Jedynym plusem tej książki było to, że szybko się ją czytało. Wydarzenia są nielogiczne, naprawdę nie jestem w stanie opowiedzieć co tam się wydarzyło i kto jest kim. Bardzo chaotycznie napisana, wszystkiego jest za dużo, a autor nie umiał tego jakoś w miarę logicznie uporządkować. Ta książka jest trochę bezcelowa, nawet po skończeniu nie wiem jaki jest jej fundament i od czego się to wszystko zaczęło. Czuję się jakbym czytała co 5 stronę. Sam wątek kryminalny też jest dosyć przeciętny. Serii nie będę kontynuować, pomimo iż ostatnia strona do tego zachęca. Uważam, że są dużo lepsze kryminały.
588 reviews1 follower
February 23, 2020
Są blizny, których nie przykryje żaden tusz, i decyzje, które nawet po latach odciskają na życiu trwałe piętno.
W studniówkową noc 1993 roku ginie Sylwia Nowicka. Dziewczyna kłóci się z chłopakiem i wraca pieszo do domu, a następnego dnia znika bez śladu. Poszukiwania nie przynoszą rezultatu, a wysłany do rodziców list pożegnalny sprawia, że w teorię na temat porwania niemal nikt już nie wierzy.
Blisko dwadzieścia pięć lat później, w jednym z mieszkań w centrum Sosnowca policja trafia na kasetę VHS z zapisem zabójstwa młodej dziewczyny. W mieszkaniu nie ma ciała ani żadnych śladów wskazujących na to, że doszło tu do zbrodni. Komisarz Robert Kreft i jego zespół muszą ustalić, kim jest ofiara, a także kto i kiedy pozbawił ją życia.
Poza tym dlaczego akurat teraz ktoś podrzucił taśmę śledczym?
"Ślad" to opowieść o tym, że jedna nierozważna decyzja może zrujnować życie wielu ludzi i jak wielkie piętno odciska na nas przeszłość. O wyborach, które tkwią niczym drzazga w sercu bliskich i nie pozwalają o sobie zapomnieć. A także o tym, że prawda potrzebuje czasu, zatacza koło i zaciska się pętlą na przyszłości.
Profile Image for moorsmoordre.
4 reviews
November 8, 2020
Mam pewien problem z określeniem czy "Ślad" mi się podobał czy jednak nie.
Mamy tutaj kawał dobrego kryminału z naprawdę ciekawym pomysłem ale czegoś mi w tej książce brakowało. Mam wrażenie, że nie poczułam więzi z bohaterami i nie interesowało mnie rozwiązanie zagadki. Chyba po prostu zabrakło chemii :( Mimo wszystko z pewnością przeczytam tom drugi, który już czeka na mojej półce.
Na ten moment oceniam tę książkę na 3 gwiazdki bo jednak był to dobry kryminał. Samo rozwiązanie było dla mnie zbyt szybkie, chaotyczne i nagłe. Zabrakło mi tutaj napięcia i oczekiwania na to co się wydarzy.
Profile Image for Joanna Gacia.
7 reviews
August 15, 2020
Przyznać szczerze muszę że nie porwała mnie fabuła i styl od pierwszych wersów. Poznawaliśmy się z autorem z każda strona z czego zrodziła się ciekawość i chęć „głębszego” poznania. Końcówka rewelacja.
7 reviews
April 22, 2024
całkiem ciekawa, chociaż postacie drugoplanowe czasem się ze sobą zlewały
Profile Image for Agnieszka.
391 reviews1 follower
April 12, 2021
Muszę przyznać, że to kolejna dobra pozycja polskiego autora.
Książka od samego początku wzbudził moje zainteresowanie, ciężko ją odłożyć, bo akcja prowadzona przez autora jest w taki sposób, że w zasadzie ciągle zadawałam sobie pytanie "ale o co tam chodzi" i próbowałam poskładać wszystkie informacje do kupy.
Dzięki wielowątkowej historii mamy naprawdę fajnie rozwiniętą i zagmatwaną fabułę, a wszystkie te elementy na końcu łączą się ze sobą dając obraz całości.
Bardzo lubię pokręcone historie, a ta książka pod tym względem spełniła moje oczekiwania 😊.
Poza tym odpowiada mi styl Żarskiego, dzięki któremu książka sama się czyta, a gdy dodamy do tego wydanie z dużymi literami i szerokimi marginesami mamy przepis na książkę idealną 😅 😁.

"Ślad" pisany jest z punktu widzenia różnych bohaterów, co wprowadzało u mnie mały chaos, bo potrzebowałam chwili, żeby ogarnać "kto to kur#$ znowu jest" 😂
Ponadto imiona bohaterów w tej książce w zasadzie mogłyby nie istnieć, bo głównie wszyscy zwracali się do siebie po nazwisku co nie ułatwiało mi poznania ich, a fakt, że autor po 300 stronach zwracania się do kogoś tylko i wyłącznie po nazwisku nagle rzucał imieniem nie pomagał mi tego ogarnąć i czasem musiałam sobie wracać, żeby coś sprawdzić.

Natomiast sam finał i rozwiązywanie śledztwa bardziej bazowało na domysłach i hipotezach niż poszlakach i dowodach, co nie każdemu może odpowiadać.
Profile Image for Ewa.
496 reviews40 followers
June 23, 2021
Całość napisana jest w przystępny sposób. Jest to kryminał i czyta się go bardzo lekko i szybko. Przez większość czasu poznajemy Krefta - naszego głównego bohatera. prowadzi on skomplikowane śledztwo, ale ja mam wrażenie, że więcej mówi się o jego życiu prywatnym.

A skoro już o bohaterach mowa - ich charaktery rysują się nam powoli, z czasem poznajemy ich coraz lepiej i to jest fajnie skonstruowane. Opisy miejsc są bardzo dosadne i przejrzyste, przez co łatwo można sobie wyobrazić miejsca, w których dzieje się dana akcja. Dzięki temu czytelnikowi łatwiej wejść do tego świata, wkręcić się w śledztwo i głębiej przeżywać.

Tak, są powody dla których ta książka jest dobrze napisana. I ja w zupełności rozumiem, że może się to podobać. Ale mnie nie porwała. Po prostu styl autora totalnie do mnie nie przemówił i nie potrafiłam "być" w tej fabule.

Mocno się gubiłam w wątkach, jak i w postaciach. Nad rozdziałami jest napisane kogo perspektywę w danym momencie czytamy, ale po co skoro czasem wkradają się inni bohaterowie? Miało być to ułatwienie, mi utrudniło czytanie. Ale najmocniej przeszkadzały mi błędy językowe, zła składnia. Oj bardzo źle przyswaja się niepoprawnie sklejone zdania :(

Problemem także był brak oddzielania akcji. Nagle jedna sytuacja zmienia się w inną, jesteśmy w innym miejscu z innym bohaterem, a układ tekstu na stronie tego nie zapowiadał.

Sama kryminalna sprawa mnie znudziła po chwili. Ale może to wina właśnie tego, że nie mogłam si�� wgryźć w tę historię. Bardzo chciałam, starałam się, ale widocznie nie jest to książka dla mnie. Scena, która miała być tym "wow" w ogóle nie zrobiła na mnie wrażenia, a sama końcówka (ostatnie 15 stron) totalnie oderwana od rzeczywistości i nie wiem skąd to nagle się pojawiło.

Wiem, że cała ta seria ma wielu fanów. Ja widzę że ta historia ma potencjał. Może wystarczyłoby skleić tę książkę na nowy sposób, zadbać o oddzielanie wydarzeń i odpowiednie podpisywanie rozdziałów i mogłoby być o niebo lepiej!
Profile Image for Ewelina Rękas .
211 reviews5 followers
July 29, 2022
"Każda zbrodnia zostawia ślad"

W mieszkaniu w Sosnowcu policja odkrywa tajemniczą taśmę VHS, na której zarejestrowany jest brutalny mord.

Wszystko wskazuje na to, że ofiarą może być Sylwia Nowicka, która zaginęła w 1993 roku, w studniówkową noc.

Tylko gdzie jest ciało i po co ktoś, po ponad 20 latach podrzuca nagranie.

Śledczy z dowodzącym komisarzem Robertem Kreftem na czele mają niemałą zagadkę. Sprawa jeszcze bardziej się komplikuje, kiedy w tym samym czasie w domku na przedmieściach miasta pośrednik nieruchomości Michał Hajduk odnajduje ciało...
__
Muszę przyznać, że początek nie był dla mnie lekki, mieszali mi się pojawiający się bohaterowie i nie rozumiałam co mogą mieć wspólnego ze sprawą.

Ale dość szybko wszystko zaczęło nabierać sensu. Każda postać ma znaczenie i nic nie jest tu przypadkowe.

Podobała mi się nakreślona intryga i mimo, że w literaturze często pojawia się motyw zbrodni z przeszłości łączącej się z teraźniejszością, to autor umiejętnie budował napięcie i podrzucał mylne tropy, sprawiając, że niemal do ostatnich stron nie wiedziałam kto jest winny i jak się to wszystko potoczy.

Podobało mi się również to, w jaki sposób został nakreślony główny bohater - komisarz Robert Kreft.
Autor stopniowo ujawnia nam tajemnice policjanta, to z czym musiał się zmierzyć jako dziecko, a co bez wątpienia pozostawiło ślad na jego psychice.

Czytając "Ślad" miałam odczucie, że nie ma tu zbędnych opisów. Wszystko jest spójne, dopracowane, surowe i takie męskie. I dla mnie to ogromny plus.

Książka bardzo interesująca, wciągająca i trzymająca w napięciu.
Displaying 1 - 28 of 28 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.