What do you think?


Kryminał pod psem #7
Wypocznij i zgiń!
Pod wyciągiem narciarskim na szczawnickiej Palenicy zostaje znalezione ciało Mateusza Słowika. Kto chciał się pozbyć biznesmena, który zamierzał inwestować w rozwój Szczawnicy? Czy wykończyła go konkurencja? A może przyczyny śmierci trzeba szukać w życiu osobistym Słowika? Z kolei policji byłaby na rękę wersja zakładająca nieszczęśliwy wypadek.
Właściciel wyciągu wynajmuje Szymona Solańskiego, by znalazł mordercę. Prywatny detektyw przyjeżdża do uzdrowiska wraz z Różą Kwiatkowską oraz kundelkiem Guciem. Zamieszkują w zabytkowej willi Martyna. W toku śledztwa okazuje się, że sprawa łączy się z tragedią, jaka miała miejsce w pensjonacie w dwudziestoleciu międzywojennym, kiedy do wód ściągały największe osobistości świata literatury, muzyki i sztuki.
Właściciel wyciągu wynajmuje Szymona Solańskiego, by znalazł mordercę. Prywatny detektyw przyjeżdża do uzdrowiska wraz z Różą Kwiatkowską oraz kundelkiem Guciem. Zamieszkują w zabytkowej willi Martyna. W toku śledztwa okazuje się, że sprawa łączy się z tragedią, jaka miała miejsce w pensjonacie w dwudziestoleciu międzywojennym, kiedy do wód ściągały największe osobistości świata literatury, muzyki i sztuki.
- GenresCrime
304 pages, Paperback
First published February 12, 2020
Ratings & Reviews
Friends & Following
Create a free account to discover what your friends think of this book!
Community Reviews
Displaying 1 - 6 of 6 reviews
January 1, 2023
„Biedziłem się właśnie nad prawą przednią łapą, gdy Solański wpadł do naszego pokoju.
- O! - wrzasnął. - Jesteście.
Byliśmy. Tego się ukryć nie dało”.
I jak tu się nie śmiać? Bałam się trochę tej części. Przywiązałam się do Gucia i gdzieś tam w środku mocno uwierał mnie jego brak. Nadal uwiera. Okazało się jednak, że w książce ilość Gucia w Guciu się zgadza i w ten sposób ten psiak pozostanie ze mną na zawsze.
Marta Matyszczak trzyma poziom. Tym razem wraz z Solańskim i spółką lądujemy w Szczawnicy. Jest trup, jest historia w tle, jest kupa śmiechu. Uwielbiam poczucie humoru autorki! Nie ma sobie równych :) Łapcie za tę książkę w ciemno. Satysfakcja gwarantowana! Zmarszczki od śmiechu również ;) Ja bym już chciała kolejny tom. Bo będzie, prawda?
„A ja się chciałem po prostu zdrzemnąć. Czy proszę o wiele? Przypuszczam, że nie sądzę”.
- O! - wrzasnął. - Jesteście.
Byliśmy. Tego się ukryć nie dało”.
I jak tu się nie śmiać? Bałam się trochę tej części. Przywiązałam się do Gucia i gdzieś tam w środku mocno uwierał mnie jego brak. Nadal uwiera. Okazało się jednak, że w książce ilość Gucia w Guciu się zgadza i w ten sposób ten psiak pozostanie ze mną na zawsze.
Marta Matyszczak trzyma poziom. Tym razem wraz z Solańskim i spółką lądujemy w Szczawnicy. Jest trup, jest historia w tle, jest kupa śmiechu. Uwielbiam poczucie humoru autorki! Nie ma sobie równych :) Łapcie za tę książkę w ciemno. Satysfakcja gwarantowana! Zmarszczki od śmiechu również ;) Ja bym już chciała kolejny tom. Bo będzie, prawda?
„A ja się chciałem po prostu zdrzemnąć. Czy proszę o wiele? Przypuszczam, że nie sądzę”.
December 1, 2020
Straszna nędza. Przeczytałam do końca tylko dlatego, że rzecz się dzieje w mojej ukochanej Szczawnicy
October 29, 2021
Ani komedia ani kryminał. A już na pewno nie "piekielnie inteligenty". Począwszy od głupich właścicieli do psa, który też inteligencją nie grzeszy i jeszcze jest kompletnie nie wychowany. Mi by aż było głupio gdyby mój pies osikał meble hotelowe. Oprócz tego mamy tu bezsensowne łamanie 4 ściany, oraz bardzo nie elegancką i nachalną autopromocje. Czytelnik jest traktowany jak idiota, który nie potrafi przyswajać przeczytanych informacji, więc są one powtarzane do "porzygu". Żarty w stylu nie wiem, nie znam się, nie lubię tego więc będę to wyśmiewać. Z żartami jak z ciętą ripostą można to robić skutecznie i z klasą lub jak ostatni cham i ta książka czyli byle jak.
July 17, 2023
Wszystkie te książki przed 2022 które teraz dodaje to są z 2020 i 2021
April 14, 2020
Gucio jest dobry na wszystko, a na kaca czytelniczego i pandemię najlepszy.
Displaying 1 - 6 of 6 reviews







