What do you think?
Rate this book


392 pages, Paperback
First published April 1, 2020
"Wiem, że mu też jest ciężko, ale to on wybrał."
"Pani powiedziała, że w naszym związku nie mogły być zrealizowane potrzeby seksualne. Tu nie chodzi o potrzeby seksualne. Ja bym tu tego tak nie ujął... że w pewnym momencie człowiek nie może zaspokoić potrzeb seksualnych i dlatego się ujawnia. W pewnym momencie człowiek nie daje już rady być nie sobą."
"Widzę, jak każdego dnia moja żona zabiega o to, żebyśmy wciąż tworzyli całość. Jak trudzi się, żeby sprawić mi przyjemność, być miłą dla mnie nawet pomimo zmęczenia, a ja nieraz nawet nie mam siły uśmiechnąć się w podziękowaniu, struty swoimi gorzkimi rozmyślaniami o tym, czego nie mam."
"– Niedawno miałem młodego pacjenta, około trzydziestego roku życia. Przyszedł do mnie, ponieważ chciał się wyleczyć z uzależnienia od seksu. Sam sobie postawił taką diagnozę.
Tłumaczył, że miał już dwieście partnerek seksualnych. W dłuższe relacje nie wchodził. Jak twierdził, cała jego aktywność koncentrowała się na szukaniu i zdobywaniu kolejnych kobiet. W czasie trzeciej wizyty powiedział, że chciałby w końcu się dowiedzieć, o co w tym wszystkim chodzi. Odpowiedziałem mu, że moim zdaniem on jest gejem.
Proszę pani, co się wtedy działo! Miałem wrażenie, że on mi rozniesie gabinet. Wpadł w furię, był strasznie agresywny, wyzywał mnie. Nie mógł się opanować. Sądził, że jeżeli będzie miał wiele partnerek seksualnych, to udowodni sobie i innym, że on gejem nie jest. Spytałem go o fantazje. Powiedział, że pojawiają się w nich mężczyźni. „ I co z tego? – obruszał się – fantazja to jest fantazja! Ludzie mogą sobie wszystko wyobrażać. Ważne jest to, co człowiek robi realnie”. W rzeczywistości on ma częste kontakty seksualne z kobietami. Z facetami ich nie ma. W związku z tym on jest heteroseksualny. I jak ja mogę, taki niby wielki profesor, mówić mu takie głupoty!
Jednak kiedy przemyślał wszystko i przyszedł na następną wizytę – rozpłakał się. Ubolewał, że ma poczucie utraty czasu, bo w zasadzie on nic innego w życiu nie robił, jak tylko koncentrował się na umawianiu z kobietami i niewchodzeniu w dłuższe związki. „ Zaliczał”, za przeproszeniem, jedną po drugiej i miał poczucie tego „ wow!”. Udowodnił sobie, że może. Że jest prawdziwym, heteroseksualnym mężczyzną."
"– Wiele lat temu, kiedy zaczynałem się zajmować badaniami nad ludzką seksualnością, wydawało mi się, że to, owszem, jest to dość skomplikowane, ale bez przesady, nie aż tak... Dziś wiem, że poziom komplikacji jest bardzo wysoki. Im więcej masz wiedzy na ten temat, tym nieraz trudniej jest coś zinterpretować. Nic nie jest takie jednoznaczne. Proszę zwrócić uwagę: jak popatrzymy na koloryt ludzkiej seksualności, a szczególnie na tęczę flagi LGBT, tam jest ogrom różnych kolorów i każdy kolor na dodatek jeszcze coś oznacza. W ramach tego, że ktoś jest gejem, to jeszcze jest osobą, która lubi to czy owo. Bywa aktywny, nieaktywny, koncentruje się na relacjach z osobą młodszą, starszą, ma różne upodobania dotyczące na przykład noszenia nadmiaru kilogramów. Takie subtelności.
Nieraz myślę, że mówienie o ludzkiej seksualności w kategoriach orientacji seksualnej zawęża nieco naszą wiedzę. Gdybyśmy byli trochę bardziej wyzwoleni z tego mówienia o tym, jaką kto ma orientację seksualną, to by Pani wówczas nie pisała tej książki.
Społeczeństwo rozwija się bardzo dynamicznie. Być może, gdybyśmy zaczęli tę rozmowę dwadzieścia, trzydzieści lat później, nie mówilibyśmy już o orientacjach seksualnych, bo to nie miałoby w naszym życiu większego znaczenia. Może za jakiś czas tak naprawdę będzie istotne, jakie są twoje zachowania seksualne, co lubisz w życiu, co daje ci spełnienie i będzie zgodne z normami prawnymi."
"Mam wrażenie, że coraz więcej ludzi w sobie odkrywa takie niejednoznaczności. Dlatego wydaje mi się, że, tak jak wspominałem wcześniej, za dwadzieścia, trzydzieści lat w ogóle nie będziemy pytali ludzi, jaką kto ma orientację seksualną.
Na pewno nie jest tak, że zagraża nam homoseksualność, że ona zacznie dominować. Bo to nie jest prawda, ale myślę, że zacznie u ludzi dominować większa odwaga w tym, żebyśmy po prostu dali sobie prawo do swojego kolorytu seksualnego."