Tym razem Tomasz N.N. zostaje wysłany do starego dworu w Janówce, który pełni funkcję magazynu muzealnego. Poprzedni kustosz zmarł w dziwnych okolicznościach, a wśród personelu panuje panika – wszyscy wierzą, że w dworze straszy. Odbywają się tam seanse spirytystyczne, słychać dziwne kroki, a przedmioty same się przemieszczają.
Zadaniem Pana Samochodzika jest nie tylko zaprowadzenie porządku i uspokojenie pracowników (na czele z energiczną administratorką zwaną "Wielką Bertą"), ale przede wszystkim odnalezienie ukrytego archiwum loży masońskiej. Tomasz musi zmierzyć się z grupą przebiegłych przeciwników, którzy pod przykrywką trupy teatralnej próbują wykraść cenne dokumenty. Detektyw musi użyć swojego intelektu i technicznych gadżetów, aby zdemaskować "duchy" i udowodnić, że za zjawiskami nadprzyrodzonymi stoi zawsze chciwy człowiek.
„Pan Samochodzik i niesamowity dwór” to książka, która wyróżnia się na tle całej serii gęstym, niemal horrorowym klimatem. To swego rodzaju „polskie Scooby-Doo” w najlepszym wydaniu – mamy nawiedzony dom, potwory i racjonalnego detektywa, który zdziera im maski.
Dlaczego ta część jest tak lubiana:
Unikalna atmosfera: Nienacki świetnie buduje napięcie. Skrzypiące podłogi, nocne zjawy, burza za oknem i blask świec – to wszystko sprawia, że książkę (szczególnie w młodszym wieku) czyta się z dreszczykiem emocji, którego brakuje w bardziej "wodnych" częściach cyklu.
Wątek wolnomularstwa: Autor wplata w fabułę fascynujące informacje o masonerii (wolnomularstwie). Dla młodego czytelnika to często pierwsze spotkanie z tematem lóż, tajemnych rytuałów i symboliki ("wszystkowidzące oko", cyrkiel i węgielnica). To edukacja podana w formie ekscytującej zagadki.
Pojedynek Rozumu z Zabobonem: To świetna lekcja racjonalizmu. Tomasz N.N. krok po kroku, logicznie wyjaśnia, jak działają mechanizmy mające straszyć ludzi. Pokazuje, że strach ma wielkie oczy, a wiedza jest najlepszą bronią przeciwko lękom.
Barwne postacie drugoplanowe: Galeria postaci zamieszkujących dwór, na czele z wierzącą w duchy panną Wierzchoń ("Wielką Bertą") i romantyczną panną Marylą, wprowadza mnóstwo humoru sytuacyjnego, który rozładowuje napięcie.
Werdykt: To jedna z najlepiej napisanych części serii. Idealnie wyważona mieszanka kryminału, powieści grozy i komedii. Jeśli lubisz tajemnicze stare domy pełne skrytek i ukrytych przejść, „Niesamowity dwór” wciągnie Cię bez reszty.