Jump to ratings and reviews
Rate this book

Mikun #1

Zwierz

Rate this book
Właściwie zabijałem, odkąd pamiętam. Zaczynałem od zabijania zwierząt. Pierwszą ofiarą był kot sąsiadów. To było u babci na wakacjach. Mieszkała na wsi. Miałem zaledwie siedem lat. Zabiłem go kamieniem. Podchodził do mnie i się łasił. Głaskałem go po plecach, a drugą ręką sięgnąłem po kamień. Potem było więcej zwierząt. Ptaki złapane w siatkę, psy, jeże, najczęściej jednak koty. Człowieka zabiłem pierwszy raz, jak miałem dziesięć lat.

Zwłoki młodej dziewczyny odkryte we Wrocławiu to dla doświadczonego komisarza Marka Mikulskiego nie pierwszyzna. Jednak gdy po kilku dniach w lesie w okolicach Wołowa znalezione zostają ciała kolejnych dwóch osób, a przy nich tajemniczy list, policjant wie już, że ma do czynienia z seryjnym mordercą.

Psychopatyczny zabójca, który podpisuje się pseudonimem „Zwierz”, ostrzega, że będzie mordował tak długo, aż zostanie złapany. Działa profesjonalnie i z niewiarygodnym okrucieństwem. Nie pozostawia po sobie żadnych śladów i zatacza coraz szersze kręgi.

Kulisy zbrodni doskonałej i brutalna prawda o pracy polskich śledczych. Zaskakująca konstrukcja i mrożące krew w żyłach zwroty akcji. Kim jest „Zwierz”? Jaką grę prowadzi?

560 pages, Paperback

First published November 22, 2019

11 people are currently reading
187 people want to read

About the author

Piotr Kościelny

23 books51 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
256 (47%)
4 stars
199 (36%)
3 stars
53 (9%)
2 stars
21 (3%)
1 star
11 (2%)
Displaying 1 - 30 of 53 reviews
Profile Image for Trzcionka.
778 reviews98 followers
July 14, 2023
2,5/5
Ciężka i długa to była przeprawa. Ponad połowa książki była bardzo przeciętna i zbędnie wydłużona przez nieistotne wątki i zdarzenia. Brakowało tempa, emocji. Bohaterowie byli nijacy. Długo za połową zaczęło być ciekawiej. Wątek nowej policjantki oraz przyspieszenie wątku tytułowego Zwierza poprawiły lekturę. Całkiem wiarygodnie była też pokazana praca policji i sami funkcjonariusze. To co na pewno zasługuję na plus to zgrabny styl pisania. Z treścią bywa różnie ale pod względem technicznym autor ma wyczucie. Bez tego nie dałabym rady dobrnąć nawet do połowy.
Co do samej fabuły - nie było źle, ale też niczym mnie ta historia nie zaskoczyła. Seryjny morderca nie odróżniający się niczym od wielu opisanych w innych książkach. W moich oczach zarówno jemu, jak i pozostałym bohaterom brakowało spójności. Niektóre zachowania nie miały dla mnie sensu, bo zwyczajnie nie pasowały do charakterystyki danego bohatera. Mam wrażenie, że autor chciał być bardzo poprawny i trochę za bardzo się na tym skupił zapominając o tym, że w takiej książce potrzebne jest "mięso" czyli emocje. Bez tego bohaterowie przestają być wiarygodni, a ich działania zrozumiałe. Finalnie historia mi się nie podobała. Niczym nie była zaskoczona, nic nie zapadło mi w pamięć, niektóre wątki zostały poprowadzone i zakończone w mało sensowny sposób. Zachwytów nad tą książką nie rozumiem, choć zdaje sobie sprawę, że styl pisania - w porównaniu do wielu pozycji z tego samego gatunku - może wywoływać wrażenie, ze mamy tu coś naprawdę dobrego, a jest tylko ok. Bezwzględnie skróciłabym tę książkę, przyspieszyła akcję i wrzuciła więcej emocji, a byłoby co chwalić.
Profile Image for Katarzyna Nowicka.
636 reviews25 followers
May 4, 2020
To była naprawdę mocna lektura, lektura po której ciężko się otrząsnąć😱.
Konstrukcja książki jest nieco inna, niż w klasycznym kryminale. Tu od początku wiemy kim jest morderca.
Pierwszy rozdział jest jak preludium do tego co ma się zdarzyć.
Zaczyna się od przesłuchania tytułowego Zwierza i zapowiada, że ta historia przyniesie wiele zła, okrucieństwa, a wszystko co się wydarzy nie wróży dobrego zakończenia.
Autor stworzył prawdziwą bestię, zwyrodnialca, który nie cofnie się przed niczym, bo jego żądza mordu jest silniejsza niż wszystko inne.
Zwierz niby sprytny, doskonały, inteligentny, ale ja tego absolutnie nie czułam. Dla mnie to prostak, ohydny człowiek z chorym, psychopatycznym umysłem.
Nie jest ani specjalnie błyskotliwy, ani czarujący, wzbudza tylko wstręt i odrazę, wynika to pewnie z tego, że od początku wiadomo do czego jest zdolny.
Muszę przyznać, że autor wykonał kawał dobrej roboty. Na tle wydarzeń autor pokazuje pracę całego zaspołu zaangażowanego w sprawę; wydziału kryminalnego i prokuratury.
I są to, niestety, w przewadze cienie tej pracy, blaski są nikłe i ulotne.
Jego bohaterowie są bardzo ludzcy, niewydumani, tacy zwyczajni ze swoimi słabościami, rozterkami, problemami.
Interesujący jest komisarz Marek Mikulski "Mikun", bezkompromisowy glina, twardy, ostry, dosadny, ale skuteczny i dbający o losy swojego zespołu.
Równie ciekawa jest postać dziennikarza Kamysza, bezwzględnego, przewrotnego człowieka dążącego do celu kosztem wszystkich i wszystkiego, wykorzystującego ludzi i sytuacje, nie posiadającego kręgosłupa moralnego.
W tej powieści mamy cały kalejdoskop wątków pobocznych, plejadę postaci i sytuacji.
Niby chciałoby się wiedzieć jak dalej potoczą się losy bohaterów, ale obawiam się, że nie byłyby to historie z happy endem.
Mark Twain powiedział: "Fikcja musi być prawdopodobna", i taka właśnie jest ta książka.
Autor ani przez chwilkę nie jest delikatny i mam wrażenie, że nie jest to pozycja dla "wrażliwców".
Profile Image for Kasia Tkacz.
212 reviews10 followers
March 27, 2020
"Czuję w sobie zwierza. Zwierzę jakie jest we mnie pragnie krwi. Będę zmuszony zabijać do czasu, aż mnie nie powstrzymacie. Tak jak bestia, muszę polować i dzisiaj zaczynam polowanie. Moimi ofiarami będą ludzie. W mieście pojawił się Zwierz."

"Zwierz" to kryminał inny niż wszystkie, które dotychczas czytałam. To książka bardzo mocna, dosadna, pełna krwawych i chwytających za serce opisów zbrodni i niewyobrażalnego okrucieństwa. To także portret psychopatycznego zabójcy, mordercy, (nie)człowieka, który na pewno nie jest zdrowy, któremu ogromną przyjemność sprawia zabijanie, zadawanie bólu, wymyślanie rozmaitych tortur, patrzenie na męki ludzi, którym ich zadaje. To ktoś, kto nie ucieknie przed niczym i nikim. A jednocześnie ktoś, kto ma rodzinę (żonę Gośkę oraz 2 dzieci - w tym niepełnosprawną córkę) i stara się zachować pozory normalnego życia.

"Zwierz" nietypowy jest także ze względu na sam pomysł autora. Czytelnik już od samego początku wie, kto jest mordercą, kto zabił. Jednak nie ujmuje to w żaden sposób chęci podążania za Zwierzem, szukania go oraz poznawania jego bezbronnych ofiar i ich najbliższych. Tytułowego Zwierza poznajemy podczas przesłuchania na policji. Wiemy, że został złapany. Ochoczo opowiada swoją historię, która sięga wczesnego dzieciństwa. Na ogromną pochwałę zasługuje kreacja komisarza Mikuna - nieokrzesanego, nieustępliwego, ale też naprawdę dobrego policjanta - gwiazdy Komendy Wojewódzkiej we Wrocławiu. Zwierz prowadzi zarówno z Mikunem, jak i całą policją swoją grę, przy zwłokach pozostawia listy w formie zagadki-rymowanki. Czy Mikun zagra ze Zwierzem w jego grę? Jeśli tak, to kto okaże się zwycięzcą?

Oprócz Mikuna bardzo przypadła mi do gustu młoda policjantka - Iwona Szulc, która w toku akcji awansuje i trafia pod skrzydła Mikuna, Białego, Bojara i innych (bardzo sympatycznych) policjantów. Czy sprawdzi się w tej skomplikowanej sprawie?

I kolejny plus - akcja powieści rozgrywa się w znanych mi miejscach, oprócz Wrocławia pojawia się Głogów, Lutynia, Boszkowo. Powoduje to (przynajmniej u mnie) jeszcze większe zagłębianie się w akcję, przeżywanie jej.

W kryminałach zazwyczaj sporo jest ofiar, trupów, rozlewu krwi, psychologicznych gierek. W "Zwierzu" oczywiście jest tego typu zabiegów mnóstwo, ale jest też czas na łzy uronione nad bezbronną rodziną, chorym dzieckiem, czy ofiarą, którą staje się jedna z kluczowych dla sprawy postaci...

Zdecydowanie polecam! Mimo że lektura "Zwierza" przypadła na skomplikowany czas, kilkukrotnie go "odkładałam", niemniej jednak druga połowa bardzo, wręcz okrutnie mnie wciągnęła i na pewno pozostanie mi w pamięci na długo.

„Właściwie zabijałem, odkąd pamiętam. Zaczynałem od zabijania zwierząt. Pierwszą ofiarą był kot sąsiadów. To było u babci na wakacjach. Mieszkała na wsi. Miałem zaledwie siedem lat. Zabiłem go kamieniem. Podchodził do mnie i się łasił. Głaskałem go po plecach, a drugą ręką sięgnąłem po kamień. Potem było więcej zwierząt. Ptaki złapane w siatkę, psy, jeże, najczęściej jednak koty. Człowieka zabiłem pierwszy raz, jak miałem dziesięć lat”.

"Usiadł na ławce i obserwował ludzi. Zastanawiał się, ilu z nich jest świadomych, że w pobliżu czai się drapieżnik. Nikt nie zwracał na niego uwagi, każdy był zajęty swoimi sprawami. Typował ofiary. Oczywiście nie zamierzał nikogo atakować, bardziej wyobrażał sobie, jak pozbawia kogoś życia. Starszą kobietę z wnukami udusiłby. Dzieci, które były pod jej opieką, zamordowałby przy użyciu jakiegoś narzędzia. Młotek wydawał mu się odpowiedni. Młodego chłopaka z dziewczyną siedzących na sąsiedniej ławce wypatroszyłby przy użyciu długiego noża. Kilkoro dzieciaków obdarłby ze skóry... Świetnie się bawił, wymyślając coraz okrutniejsze tortury."
Profile Image for Ludziofil.
7 reviews
December 8, 2019
Najmocniejszy kryminał ostatnich lat. Pierwszy raz zetknąłem się z książką tego autora i od razu daje maksymalną ocenę. Książkę czyta się szybko, nie ma zbędnych opisów przyrody lub tak zwanych zapychaczy. Akcja goni akcję. Krótkie podrozdziały sprawiają, że książka wchodzi. Autor bez skrupułów potrafi zabić najważniejszych bohaterów. U Kościelnego nie ma tabu, może zginąć zarówno niepełnosprawny jak i dziecko. W tej powieści widzimy losy kilku bohaterów, które co jakiś czas się przeplatają. Czytając "Zwierza" zastanawiałem się kto teraz zostanie ofiarą psychopaty. Początkowo zastanawiałem się czy dobrym pomysłem jest umieszczenie zakończenia na początku. Miałem obawy czy Kościelny będzie umiał to wszystko zgrać. Nie było problemów. Nie przeszkadzało nic, praktycznie nie ma się do czego przyczepić. Jest to pierwszy kryminał jaki czytałem, gdzie od początku wiemy kim jest zabójca. Nie musimy się domyślać, wiemy także jaki los go spotka. Tutaj skupiamy się na całej otoczce śledztwa i razem ze śledczymi staramy się złapać trop zwyrodnialca. Książka wywarła na mnie wrażenie i dawno nie czytałem czegoś tak dobrego.
Profile Image for KasiaMa.
9 reviews3 followers
May 17, 2020
Jezeli jesteś delikatnym czytelnikiem, nie ruszaj !! Pod zadnym pozorem!!
Bardzo brutalna historia.
O śmierci, lojalności i przyjaźni. O tym,że nawet będąc bandziorem masz swój honor. O zemście.
Prosty, pełen wulgaryzmów język, jednak bardzo adekwatny do opowiadanej historii.
Bardzo podobał mi sie główny bohater,jednak odrobinke drażnilo mnie ciągłe pojawianie się nowych postaci (nawet jezeli krótko żyli).
Ogolnie, jedna z najlepszych książek jakie w tym roku przeczytalam.
Profile Image for Ewa.
498 reviews39 followers
April 7, 2023
jestem totalnie zakochana w tej książce, to jest właśnie to czego potrzebuję w moim czytelniczym życiu!
jeśli lubicie mocne, brutalne kryminały to śmiało polecam. Nie brakuje tu ciekawych postaci, odważnych posunięć fabularnych, odjechanego mordercy i dosadnych opisów zbrodni
CUDOOOOO <3
Profile Image for ౨ৎ˚₊✩ paula ౨ৎ˚₊✩.
386 reviews24 followers
November 12, 2020
4⭐️ Początek książki wywarł na mnie ogromne wrażenie; szybko wkręciłam się w akcję i z zapartym tchem czekałam na rozwój sytuacji. Niestety, muszę przyznać, że jednak trochę się zawiodłam. Moim głównym problemem było to, że przewidziałam jedną rzecz, przez co nie była ona finalnie dla mnie zaskoczeniem. W dodatku nie rozumiem wprowadzania niektórych pobocznych wątków, które też nie zostały w pełni wyjaśnione. Sama postać Zwierza - intrygująca, czytelnik nie wie kiedy pojawi się kolejna zbrodnia i kolejne ciało, bo nasz główny bohater działa w przypływie impulsu. Uważam, że jest to naprawdę wciągająca pozycja, momentami bardzo brutalna, ale jednak nie spełniła moich wysokich wymagań. Coś ewidentnie tutaj nie zagrało.
Profile Image for Paulina.
97 reviews4 followers
April 1, 2021
Czyta się wybornie, strona leci za stroną. To fakt.
Autor zastosował fajny zabieg, którego jeszcze nie widziałam w innym kryminale (pewnie za mało przeczytałam ;)).
Historia zgrabnie wymyślona, nie ma raczej wydumanych zwrotów akcji, wszystko trzyma się kupy.
Ale jakoś... no nie wiem, nie porwała mnie, nie zachwyciła.
Profile Image for Justyna Socha.
3 reviews
December 9, 2024
Ja nie wiem czy powinnam oceniać tę książkę. Ale na pewno potrzebuję mocniejszych leków…
Profile Image for theilly.
199 reviews7 followers
June 28, 2023
Świetny kryminał. Pierwszy raz czytałam książkę tego gatunku, będąc w 100% zadowolona przez cały czas.
Profile Image for Natalia Hawryś.
32 reviews1 follower
May 9, 2020
To, co lubię w kryminałach. Bez zbędnego pitu pitu. Mikun to mój typ głównego bohatera - dowcipny, błyskotliwy, inteligentny. Przyznam, że nie wzruszyły mnie drastyczne opisy a bardziej bawiłam się właśnie poczuciem humoru i bohaterami. Chociaż motyw Iwonki i jej przejść jakoś nie pasował mi do reszty historii. Ogólnie bardzo dobrze się czytało i szkoda że tak krótko.
33 reviews1 follower
May 7, 2020
Dla mnie mocna petarda. Dawno nie czytałam tak dobrego kryminału. Spokojnie wątki, wprowadzane postacie, bieg akcji mogłyby być obsadzone w serii, a tutaj wszystko w jednej książce. Dużo tego- nie każdy może wytrzymać ( polecam robić przerwy), ale właśnie, to mi się najbardziej podobało. Bez zbędnych opisów, szybka akcja- trzyma w napięciu przez cały czas. Gorąco polecam.
Profile Image for Scorpio.
4 reviews
February 13, 2020
Po pozytywnych opiniach na temat książki strasznie się zwiodłam. Największych zarzutem z mojej strony są strasznie sztywne dialogi. Moim zdaniem także wątki poboczne był totalnie niepotrzebne, bo nie wprowadziły nawet żadnego "smaczku" do historii.
Profile Image for Budyń Malinowy.
4 reviews
December 15, 2019
Książka która zapada w pamięć. Po przeczytaniu mam obawy przed wyjściem z domu. Każdy może być psycholem, który gdzieś się tam czai. Książka warta polecenia.
Profile Image for Adam.
45 reviews
May 21, 2025
Duży potencjał i ogromne rozczarowanie.

Po mocnym wstępie, gdzie główny bohater morduje tytułowego Zwierza, książka nastroiła na dobrą historię. Językowo bardzo udana i pomysł bardzo ciekawy - od początku znamy mordercę i obserwujemy historię z dwóch perspektyw.

Początkowo czytało się nieźle, obserwowaliśmy pierwsze zbrodnie Zwierza i bezradność policji. Dalej było tylko gorzej - każde kolejne morderstwo przypominało poprzednie, a policja pozostawała bezradna, w tym główny bohater kreowany na wprawionego i zasłużonego pracownika działu kryminalnego był właściwie wydmuszką pozbawioną swojego opisywanego zacięcia. Wraz z kolejnymi przeczytanymi stronami nie dostawaliśmy żadnego wątku pościgu, gdybania, czy ciekawych spostrzeżeń - każda zbrodnia nosiła znamiona zbrodni idealnej - kamery nie działały wtedy kiedy działać nie miały, nikogo akurat nie było obok, kiedy działa się zbrodnia, a opis "rudego, łysiejącego mężczyzny po 40" nie był zdecydowanie wystarczający, by sprawdzić potencjalnych sprawców wraz z zawężaniem się grona podejrzanych.

Dwa najgorsze w mojej opinii elementy całej tej książki to zapychające wątki i brak jakiejkolwiek refleksji w tym wszystkim.

Autor początkowo kreuje postacie niezwykle drobiazgowo, poznajemy ich zwyczaje, myśli, codzienność, prace, znajomych, wszystko co ich otacza, by ostatecznie uświadczyć ich śmierci w sposób, gdzie bardziej opisowe jest to, jakim narzędziem morderca zadał ostateczny cios niż to, co działo się w ich głowach. Po co tworzyć postacie, którym nadaje się znamiona głębokich, by następnie nie wykorzystać tego kompletnie a wątek uciąć? Dobrym przykładem jest wątek Mikulskiego z Jaskólską - obserwujemy ich perypetie przez większość książki, by ostatecznie, gdy dochodzi do tragedii zastać Mikuna wstrząśniętego... Tak, na 10 minut, a potem kompletnie zapomnieć o tym wątku do końca książki.

Drugim elementem jest mnogość wątków, która z początku wydawała się czymś interesującym i rodzącym potencjał na ciekawe rozwiązanie sprawy. Nic bardziej mylnego, autor zwyczajnie ucina namnożone wątki, które wielokrotnie nic nie wniosły do samej fabuły. Jedna z potencjalnych ofiar Zwierza wyjechała, morderca stracił zainteresowanie, a my, czytelnicy, przez resztę książki obserwowaliśmy jej perypetie z przypadkowo poznanym nad morzem mężczyzną, który następnie wprowadza się do niej, okazuje się być typowym chłopem pijącym piwko przed telewizorem, by na końcu dostać zwieńczenie, że zdradza ją z jej najlepsza przyjaciółką - koniec. Ten wątek był tak bardzo zbędny, że przypominał oglądanie kryminału, gdy pokój dalej ktoś puścił jakąś polską telenowelę, a autor przypadkiem opisał obie historię pod jednym tytułem. Naprawdę nie mam pojęcia jaki sens miał ten zabieg.

Kolejna rzecz to wprowadzenie postaci kobieciej do ekipy policjantów w połowie książki, tylko po to, by powiedziała jedną wartościową rzecz, a potem zawaliła dwie akcje. Kolejny wielki znak zapytania. Nie wpłynęło to jakkolwiek na akcje książki ani jej rozwiązanie, a dla niej samej przygotowano dodatkowe, niezwiązane z fabułą książki morderstwo. Dodatkowo wątek brudnej strzykawki i HIV? Zdaję sobie sprawę, że autor nie musi posiadać wiedzy medycznej, podobnie jak kreowane przez niego postacie, jednak ten cały fragment trącił kliszą i przypominał opis sytuacji jakby akcja działa się w 1997 a nie 2017.

Mam nieodparte wrażenie, że w wielu miejscach książka ta stanowiła dla autora upust jego fantazji. Brutalne morderstwa bez motywów z barwnymi opisami przemocy. Ktoś powie, że taka konwencja. Dla mnie było to zwyczajnie niesmaczne i banalne. Nie niosło to za sobą nic więcej. W jednej książce trzykrotnie scena, w której dany bohater sika ze strachu w spodnie (w tym dwie kobiety, kreowane na atrakcyjne). Nie wiem...

Rozwiązanie całej historii było chyba najbardziej rozczarowującym elementem tego wszystkiego. Można by pomyśleć, że wybitny policjant dojdzie do rozwiązania i połączy porozrzucane kropki. Odkryje coś, czego czytelnik się nie domyślił. Otóż nie. Główny bohater nie wpadł nawet na to, że "rywalizuje" z mordercą, mimo że tamten przekazał mu to bezpośrednio w liście. Doświadczony policjant nie wpadł, że po zamordowaniu dziennikarza z ich grona i prokurator zajmującej się sprawą, warto byłoby zabezpieczyć własną rodzinę. Nie sprawdził nawet telefonu swojej żony po dokonanym morderstwie, by dowiedzieć się choćby tego, że rozmawiała z żoną mordercy przed śmiercią. Właściwie przez całą książkę nie poczynił nic, co można uznać by za sensowne albo przynajmniej rozsądne. I kiedy, po tym wszystkim, czytelnik pomyśli, że przecież po tych 700 stronach musi być jakiś genialny plot twist, nietuzinkowe rozwiązanie, coś, cokolwiek, co zaskoczy albo urzeknie, nie dostaje nic. Absolutnie nic. Morderca zostaje zidentyfikowany po broni i to nawet nie przez policjanta, a jego kolegę gangusa. Przyjeżdża policja pod dom, łapie gościa i tyle. TYLE. Cały ten setup po nic.

Zdecydowanie nie polecam, stracony czas i stracony potencjał.
This entire review has been hidden because of spoilers.
Profile Image for Bibliotecznie.
258 reviews1 follower
May 21, 2022
Jakaż to była mocna historia! Nie mogłam się oderwać od działań komisarza Marka Mikulskiego i reszty ekipy, prowadzącej sprawę Zwierza. Piotr Kościelny w rewelacyjny sposób opisał śledztwo prowadzone przez wojewódzką. Do tego trochę informacji z prywatnego życia policjantów, co uważam za niezbędne wręcz dopełnienie fabuły. Powieść idealna, no może poza drobnymi wpadkami redakcji ;-)

Przede wszystkim konstrukcja jest różna od tradycyjnych powieści kryminalnych. Już od pierwszej strony wiemy, kto zabił i obserwujemy przesłuchanie zbrodniarza. Jednak w rozdziale drugim przenosimy się dwa miesiące wstecz i zaczynamy śledzić rozwój wypadków, które doprowadzą nas znów do momentu przesłuchania. A na tych niespełna pięciuset stronach będzie się działo, oj będzie się bardzo DZIAŁO.

Młoda kobieta zostaje znaleziona w kontenerze na śmieci niedaleko stacji benzynowej. Przypadkowy przechodzień, który ją znalazł, dostrzegł również oddalającego się mężczyznę. Na miejsce zostaje wezwana policja, która rozpoczyna śledztwo. Dla Mikulskiego to nic nowego, w końcu to jego praca i co chwilę dostaje informacje o zwłokach. Jednak kiedy po kilku dniach zostają znalezione kolejne zwłoki, tym razem pary młodych ludzi, a przy nich tajemniczy list, Mikun orientuje się, że to nie jest zwykłe zabójstwo. Morderca prowadzi grę i świetnie się przy tym bawi, a policjanci muszą jak najszybciej poznać jej zasady i dopaść zwyrodnialca. Problem w tym, że kolejne ofiary nie mają żadnych punktów wspólnych, nic nie łączy wybranych przez Zwierza ludzi. Dlaczego zatem to właśnie oni musieli zginąć?

Narracja pozwala czytelnikowi obserwować na bieżąco pracę policji, a także działania mordercy. Dialogi są bardzo realistyczne, płynne, wręcz lekkie, choć nie pozbawione wulgarności. Daje się odczuć, że autor wie, o czym i w jaki sposób rozmawiają stróże prawa. Nie jestem specjalistką od policyjnych działań, więc nie mogę ocenić poprawności prowadzenia śledztwa, jednak wszystko wydawało się być profesjonalne.

Bohaterowie stworzeni przez Kościelnego dają się lubić. Jest ich sporo, chociaż większość to postacie poboczne, które odgrywają niewielką rolę w fabule. Na pierwszy plan wysuwają się policjanci z wydziału zabójstw, którym szefuje Marek Mikulski. Autor pomyślał o wszystkim, nie tylko o wątku związanym ze śledztwem. Dopracowane są również prywatne sprawy bohaterów. Dzięki temu stają się oni prawdziwi i bliżsi czytelnikowi.

Podsumowując, całe szczęście, że na mojej półce stoi już drugi tom cyklu o komisarzu Mikulskim, bo jestem bardzo ciekawa, co nowego autor wymyślił dla znanych mi już bohaterów, a także jak zakończy wątki, które w pierwszym tomie pozostały w zawieszeniu.
Profile Image for aska_taka_ja .
373 reviews8 followers
March 18, 2023
Lubicie książki w których już od początku poznajecie sprawcę czy jednak wolicie sami domyślać się kto jest odpowiedzialny na zbrodnię?

"Zwierz" Piotra Kościelnego zaczyna się od przedstawienia sprawcy. Trochę mnie to zdziwiło i zaskoczyło, ba nawet wystraszyło, że po co dalej czytać skoro wiem kto zabijał. Na szczęście autor wynagrodził mi ten pierwszy szok dość brutalnymi opisami poczynań Zwierza. Dzięki temu mogę powiedzieć, że książka w większości była wciągająca i interesująca.
Dodatkowym mocnym akcentem jest tutaj wątek niepełnosprawności dzieci oraz fundacji charytatywnych. Wplecenie go w motywy Zwierza dodatkowo podkręca emocje. We mnie się gotowało podczas czytanja tych fragmentów.
To właśnie fundacja w pewnien sposób łączy sprawcę z Mikunem, policjantem z wydziału zabójstw, który będzie polował na bestię w ludzkiej skórze.
A co do samego Mikuna, to jego postać jest dość dobrze skonstruowana, choć to typowy Policjant o twardych zasadach, ale człowiek o dobrym sercu.
Niesety były też chwilę które mnie irytowały, a wręcz nudziły. Postać Iwony, policjantki, która zachowuje się jakby urwała się z choinki jest dla mnie na minus. Podobnie jak opisy lodów i kotletów 🙄
Podsumowując " Zwierz" to moje pierwsze spotkanie z autorem Piotrem Kościelnym. Pierwsze sto stron przeczytałam, a pozostałą część przesłuchałam ze względu na brak czasu. Styl autora odebrałam pozytywnie, pozwala on na szybką lekturę.
Choć sprawcę poznajemy na początku to zakończenie jest zaskakujące i zmuszające do sięgnięcia po kolejną część serii o Mikunie.
Profile Image for Add_my_books.
247 reviews5 followers
April 11, 2023
Długo myślałam co napisać o tej książce i nawet pisząc to mam wielki mętlik. Ciężko mi ją ocenić, naprawdę. Nie jest to zła książka, ale też mnie nie zachwyciła. Jest brutalna nie tylko w działaniach mordercy, ale również w sposobie prowadzenia śledztwa przez policję. Ja wiem, że policja w Polsce jest jaka jest, ale nie spotkałam się, żeby policjanci aż tak wulgarnym językiem zwracali się do przesłuchiwanych, może i tak jest, nie wiem, bo nie byłam nigdy przesluchiwana, ale dialogi policji z przesluchiwań wywoływały niechęć do dalszego czytania. Kazdy dialog był z przekleństwami, co we mnie wywoływało niesmak.
Fabuła jest dobra, ale tak jak pisalam wyżej, jest dosyć brutalna, bo morderca z każdym kolejnym zabójstwem wymyśla coraz brutalniejsza śmierć.

Zazwyczaj na koniec pisze czy polecam daną książkę, a tym razem napisze tyle. Musisz przekonać się sam 😉

#bookstagram #ksiazkoholizm #czytaniezbliża #czytamksiążki #czytanietożycie #czytanietopasja #bookstagrampl #światczytelnika #klubksiążki #czytambolubie #polskibookstagram #czytanietożycie #czytaniezpasja #czytamksiążki #rzetelnybookstagram #książkidobrejakczekolada
Profile Image for MadBookWorm.
111 reviews8 followers
June 12, 2021
Ależ ta powieść była mocna. Początek mnie zawiódł bo poznajemy zabójcę co w teorii odziera nam fabułę z tajemniczości. Co ciekawe autor serwuje sam finał by następnie ukazać nam krok po kroku poczynania policji podczas śledztwa. 
„Zwierz” to dla mnie zupełnie nowe doświadczenie, ponieważ aura tajemniczości jest dla mnie bardzo ważnym aspektem kryminału, natomiast w „Zwierzu” zdecydowanie urzekł mnie taki surowy klimat i to surowy do tego stopnia, że momentami odnosiłem wrażenie, że to nie fikcja literacka, a bardziej reportaż czy dokument. 
Autor zdecydowanie czytelnika nie oszczędza opisując dość brutalnie i precyzyjnie zarówno samo morderstwo jak i zwłoki.
 Co do postaci to można powiedzieć, że typowi policjanci jest trochę wulgarnie, trochę chamsko i daje to bardzo naturalny obraz policji. Pomimo tego, iż fabułę wyobrażałem sobie inaczej to jestem z książki zadowolony bo po protu była dla mnie czymś nowym.

Książkę polecam zwłaszcza tym, którzy chcą poczytać o tym czym jest czyste pierwotne zło.
192 reviews
December 23, 2024
Bardzo dobry kryminał przedstawiony zarówno z pozycji seryjnego zabójcy, tytułowego Zwierza, jak i ścigającego go policjanta - Mikuna. Śledztwo poprowadzone w dość logiczny i przede wszystkim wciągający sposób, nie ma właściwie chwili nudy. Akcja jest bardzo dynamiczna, co chwila pojawiają się nowe wątki. Może nie ma tu jakichś większych zaskoczeń, ale po każdym kolejnym rozdziale ma się ochotę na więcej. Poza wątkiem kryminalnym autor sporo miejsca poświęcił również życiu osobistemu obu bohaterów, które, wbrew pozorom, ma wpływ na śledztwo. W swojej debiutanckiej powieści „Zakon” Kościelny strasznie epatował przemocą, aż się wylewała z kolejnych stron książki. Tutaj też jest nie mniej brutalnie, ale autor oszczędził nam już krwistych opisów i wylewających się wnętrzności. Zakon” bardzo mi się podobał, mimo że momentami był troszkę naiwny i uproszczony. Czuć było, że to debiut. W „Zwierzu” wszystko jest bardziej logiczne i lepiej trzyma się kupy. Podoba mi się rozwój autora i z pewnością sięgnę po kolejne jego książki.
Profile Image for Deutschland91.
94 reviews3 followers
May 27, 2025
Mocny i brutalny kryminał z licznymi zwrotami akcji. Jest to moje pierwsze spotkanie z Piotrem Kościelnym i z pewnością nie ostatnie. Co prawda zaczyna się dość nietypowo, bo ujęciem sprawcy,ale dalsze rozdziały opisują jak to wszystko się zaczęło. Podobała mi się narracja że strony mordercy. Jego fascynacje przerażały. Jedynie do czego mogę się przyczepić to wątek transseksualisty. Zupełnie niepotrzebny i naciągany. Książka wbija w fotel, polubiłam policjanta Mikulskiego. Autor pokazuje też prace Policji i prokuratury gdzie nie zawsze jest idealnie. Chętnie sięgnę po kontynuację a książkę polecam osobom o mocnych nerwach ze względu na mocne opisy zbrodni i wulgarny język.
5 reviews
January 16, 2025
Nie jestem fanem przedstawiania zakończenia już na początku książki i tutaj nie ma wyjątku.
Muszę jednak przyznać, że podoba mi się sposób, w jaki autor prowadzi akcję - są błędne tropy, są niepołączone ze sobą wydarzenia. Śledztwo nie polega jedynie na śledzeniu fabularnej nitki, aż dojdziemy do kłębka. Dodatkowo zakończenie ani cukierkowo słodkie, ani przesadnie gorzkie, a główny bohater nie jest niezniszczalną jednostką z żelazną moralnością. Jest to jakiś powiew świeżości w gatunku. Na pewno będę śledził kolejne losy Mikuna.
Profile Image for Marta H.
59 reviews
May 4, 2023
Lubie ksiazki
1) z dobra fabula
2) z inteligentnymi postaciami
3) z mocnym zakonczeniem
Ta ksiazka ma to wszystko . Nie bylo tak , ze glowni, “dobrzy” bohaterowie zawsze wychodza z opresji i wlos im z glowy nie spada .
Tytulowy zwierz dokonuje morderstw w sposob szybki tzn. autor (na szczescie) nie opisuje tego zbyt szczegolowo . To jest dla mnie tez bardzo ok , bo czytanie o torturach nie sprawia mi przyjemnosci ,a wyobraznia i tak podpowiada swoje.
Mocne 5
498 reviews1 follower
February 26, 2025
Super kryminał! Wartka akcja, bez przestojów, super śledztwo.

Bohaterowie drugoplanowi przypadli mi do gustu, zwłaszcza Bojarski (partner Mikulskiego).

Nie mogłam jednak zdzierżyć Mikulskiego i prokurator Jaskulskiej. Mikun zwłaszcza na początku książki był wiecznie poirytowany i miałam wrażenie że rozmowa z nim na jakikolwiek temat prowadzi do wybuchów złości i pyskówek. Jak można z kimś takim funkcjonować? Podobnie konfrontacyjny i zaczepny styl miała Jaskulska.
Profile Image for Pawel Walenciak.
65 reviews
May 3, 2023
Tej książki się nie czyta, tą książkę się pochłania. Czytałem ja w każdym wolnym i nie tylko wolnym momencie. Jedyna książka w mojej skromnej kolekcji która dostala 10.
Jest w Polscie autor o zimnobrzmiącym nazwisko okrzyknięty królem kryminałów. Skoro więc jest on królem to Pan Kościelny jest kryminałów Bogiem
Displaying 1 - 30 of 53 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.