Na wstępnie powiem, że to nie jest książka i trzeba to sobie uświadomić na początku, by nie być sfrustrowanym swoim zakupem. Nie bez powodu autorka książki kładzie nacisk na określenie #kursoksiążka.
Kupiłam ją trochę z duszą na ramieniu. Panią Olę obserwuję już od ponad roku i mimochodem zawsze spoglądałam na jej książki, kursoksiążki, ale ich cena mnie skutecznie odstraszała, nie miałam takiego budżetu na zakup jednej książki, a też nie byłam osobą, która miała skrajne problemy z planowaniem. Tak naprawdę kupiłam książkę z myślą o jednym rozdziale, a mianowicie o tym jak znaleźć swój cel, bo mimo zorganizowania i odhaczania pewnych rzeczy, miałam wrażenie, że dużo rzeczy robię po omacku, miałam wrażenie że jestem ciągle niezdecydowana w swoich działaniach itd. Dlatego cały czas wracałam do książki myślami, orientowałam się ile kosztowałaby używana, czy jakieś biblioteki nie mają jej na zbyciu, ale ostatecznie trafiłam na promocję, gdzie cenę obniżono a ja miałam trochę gotówki... I jest to zrządzenie losu, które w dodatku wydarzyło się w okresie przedsylwestrowym. Książkę skończyłam w Nowy Rok, więc też bardzo tematycznie.
Ale do rzeczy.
Książka ta (której pamiętajmy, nie postrzegajmy jak książki a bardziej jak narzędzie, do którego będziemy wracać) jest świetnym podsumowaniem na temat osiągania celów, bardzo życiowym i jeśli podejdzie się do wypełniania ćwiczeń sumiennie co zaznacza autorka na samym początku, faktycznie głowa bucha od pomysłów, celów, autoanalizy... Ja niestety zapodałam sobie dość intensywne tempo, bo całość skończyłam w przeciągu tygodnia, ale tylko dlatego że jestem w trakcie przerwy świątecznej i wiedziałam, że potem rozciągnie mi się to wszystko niemiłosiernie w trakcie studiów. To tempo trochę mnie przytłoczyło, czuję to teraz i w trakcie czytania, miałam czasem wrażenie że wypełniam 2 takie same karty pracy, że non stop się powtarzam, ale to też jest ważne i istotne bo z każdym potencjalnym powtórzeniem upewniasz się, zastanawiasz się i myślisz. Ah, myślisz bardzo intensywnie, po każdym przeczytanym zdaniu nawet jeśli wcześniej też je słyszałaś i wiedziałaś o czymś to ten fakt zmuszenia w tej #kursoksiążce do napisania tego wszystkiego, praktycznego wykonania... To faktycznie działa.
Mi książka pozwoliła rozwiązać mój problem poczucia bezcelowości, tym bardziej w takim newralgicznym okresie jakim są studia dla większości ludzi, którzy zaczęli studiować coś co do czego nie byli do końca przekonani. Okazuje się że zawsze miałam te cele i podświadomie się nimi kierowałam, ale ta książka pozwoliła mi temu zaufać. W dodatku dostałam z zakupem ogromną ilość tabel, pytań, przykładów a to jest dla mnie bardzo ważne. Czasem miałam wrażenie, że wykonuję niektóre ćwiczenia po omacku, ale wydaje mi się, że przy kolejnych etapach jak wrócę do pracy z książką czy to żeby monitorować cele czy żeby na nowo przejść ten cały proces, bo moje cele się zmienią, czy żeby się po prostu zmotywować do dalszego działania, będę z tej książki w stanie wynieść jeszcze więcej niż teraz.
Polecam wszystkim bez wyjątku, możecie mi wierzyć, byłam bardzo sceptycznie nastawiona, bałam się lania wody, ale tak nie jest. To naprawdę jest narzędzie, które zostanie z wami na lata.