Poza własnością to książka o polityce mieszkaniowej w Polsce.
Badania Habitat for Humanity z 2015 roku pokazują, że kwestia mieszkaniowa to dla Polek i Polaków jeden z trzech najważniejszych problemów społecznych i bodaj największy mankament polskiej transformacji.
Przez wiele lat temat mieszkalnictwa nie był traktowany przez rządzących jako istotny problem społeczny wymagający interwencji. Brakujących mieszkań miał dostarczyć wolny rynek. A mówiąc wprost – rozwiązaniem miało być kupno mieszkania na własność, w większości przypadków na wieloletni kredyt hipoteczny.
Czy na pewno jest to jedyne rozwiązanie? Otóż nie. Joanna Erbel – socjolożka, działaczka miejska i ekspertka od spraw mieszkaniowych – na podstawie wielu dobrych i sprawdzonych przykładów z całego świata podsuwa nam na tacy gotową receptę. Alternatywą dla własności mieszkaniowej jest stabilny najem. Budowanie na wynajem każe stawiać sobie pytania, jak będzie wyglądać nasza przyszłość: jak projektować, żeby odpowiadać na zmiany klimatyczne? Jak budować dla starzejącego się społeczeństwa? Oraz ile powinno kosztować mieszkanie, żeby comiesięczne opłaty były do uniesienia przez ludzi zarabiających przeciętnie?
Poza własnością to książka o wizji lepszej przyszłości dla mieszkalnictwa. Projektów łamiących schematy nie brakuje: Nowe Żerniki we Wrocławiu i mieszkania senioralne w Stargardzie Szczecińskim pokazują, że zarówno metropolie, jak i mniejsze miasta mogą być źródłem nowatorskich rozwiązań. W istocie bowiem rzecz nie dotyczy mieszkań, tylko tego, jak będziemy mieszkać w naszych miastach. I o tym właśnie jest książka Joanny Erbel – o konkretnym wymiarze przyszłości, nad którą możemy odzyskać wpływ – napisał o książce Edwin Bendyk z "Polityki".
Jeśli ktoś nic nie wie o rynku mieszkaniowym - polecam. Jeśli ktoś już coś wie - polecam trochę mniej, bo nie dowie się z niej niczego nowego, może poza kilkoma nowymi spojrzeniami na pewne zagadnienia. Poza tym, autorka wiele razy się powtarza.
Temat jeszcze bardziej palący niż w momencie pisania książki (2019), a zarówno poprzedni jak i obecny rząd jedyne, co robi to programy dopłaty do kredytów, które podnoszą ceny mieszkań, napełniają kieszenie bankom i developerom i zadłużają na 30 lat kolejne setki tysięcy Polaków - tak jakby rozwiązaniem problemów z mieszkaniem była tylko własność - ta książka udowadnia, że rozwiązań może być dużo więcej, szkoda tylko, że poza partią Razem i grupami aktywistów nikt tych tematów głośno nie podnosi w przestrzeni publicznej. W zaledwie 4 lata po wydaniu książki, ceny mieszkań, które podaje jako przykłady są już dawno niekatulane i z porównaniu z obecnymi wywołują jedynie łzy wściekłości...
Problem mieszkalnictwa to nie problem prywatny, ale systemowy i systemowych rozwiązań wymaga.
Minus książki to, że w kilku miejscach autorka się powtarza.
Niestety rozczarowała mnie ta książka okrutnie. Skusiłam się na jej przeczytanie po wywiadzie w radio, w którym została ona przedstawiona jako opowieść o nowych trendach w polityce mieszkaniowej. Miało być nie tylko o odpowiedzi na pytanie - wynajem czy kupno, ale też o inwestowaniu w mieszkanie w trochę inny sposób niż do tej pory - coliving. Miało być o nowoczesnym budownictwie. Dotrwałam do około 30% książki zanim ją porzuciłam. Być może jeszcze do niej wrócę, ale póki co znudziło mnie czytanie w kółko o tym samym, czyli raczej o tym co w przeszłości działo się w budownictwie mieszkalnym. Nie miałam ochoty tego kontynuować.