Jump to ratings and reviews
Rate this book

Imię Boga

Rate this book
- Wciągająca niczym pilot dobrego serialu; zapowiedź lektury, której nie porzuca się aż do ostatniej strony. Gorąco polecam Państwa uwadze "Imię Boga" - Elżbieta Cherezińska

******

Nadszedł czas spełnić wolę Boga. Nadszedł czas wypełnić przeznaczenie.

W Aazh, stolicy rozciągającego się na pół kontynentu Cesarstwa, toczy się niebezpieczna gra pomiędzy różnymi siłami władającymi miastem. Cesarz, potężne Kolegium Kościoła, tajemniczy szpiedzy i gildie złodziei prowadzą swoją walkę zarówno w pałacowych korytarzach i okazałych świątyniach, jak i w mrocznych i ciasnych tunelach Podmiasta.

Ethon i Lheiam, młodzi adepci sztuki medycznej, przeprowadzają zakazane badania pod okiem ich mistrza i jego tajemniczych mocodawców. W trakcie swoich eksperymentów napotykają coś, co może wstrząsnąć miastem i całym krajem. Niespodziewanie znajdą się w samym środku niebezpiecznych intryg.

„Imię Boga” Michała Dąbrowskiego to opowieść rozpisana na wielu płaszczyznach, umiejętnie budująca scenografię i strefy napięć dla nowych miejsc akcji. Z kilkorgiem różnych, ale intrygujących bohaterów.

688 pages, Unknown Binding

First published March 24, 2020

3 people are currently reading
75 people want to read

About the author

Michał Dąbrowski

7 books4 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
16 (22%)
4 stars
27 (37%)
3 stars
14 (19%)
2 stars
11 (15%)
1 star
4 (5%)
Displaying 1 - 20 of 20 reviews
Profile Image for Beata.
127 reviews25 followers
June 14, 2020
Rewelacyjne otwarcie cyklu. Bo że to cykl, nie mam wątpliwości: zbyt wiele informacji o konstrukcji/historii/ontologii powieściowego świata pozostaje nieujawnionych. Autor wie o wiele więcej, niż mówi, a to, co przekazuje, skutecznie pobudza czytelniczą ciekawość. Informacje są spójne i widać, że przemyślane - każdy kawałek układanki gładko wpasowuje się na miejsce, choć czytelnik cały czas ma świadomość, że dopasowuje fragmenty, a na złożenie całości musi poczekać.
Postaci wiarygodne pod względem psychologicznym, akcja wartka, dobre dialogi, żaden przemądrzały narrator nie narzuca się z objaśnieniami spraw, których objaśniać nie trzeba.
Z niecierpliwością czekam na kontynuację.
Profile Image for Mścifelek.
85 reviews13 followers
March 24, 2020
4,5

Utrzymam tę recenzję na płaszczyźnie bezspoilerowym, ponieważ zaspoilerowanie komuś tej książki, byłoby prawdziwą zbrodnią.


Szczerze? Nie spodziewałem się, że pokocham tę książkę. Nie będę was trzymać w napięciu przez całą recenzję, ponieważ ten tytuł jest wart powiedzenia tego. Pokochałem wszystko, co z nią związane, choć zazwyczaj omijam cięższe fantasy bądź high fantasy szerokim łukiem, bojąc się, iż zostanę przygnieciony fabułą wymieszaną ze światem przedstawionym. Tu obawy miałem jedynie na początku, jednak szybko zrozumiałem funkcję samego prologu, który nabiera coraz większego sensu z każdym rozdziałem. 

Tak, na początku byłem przestraszony. Nie wiedziałem, czy to tytuł dla mnie, czasami nie rozumiałem pewnych wątków poruszanych w akapitach. Jednak gdy już akcja porwie czytelnika, co dzieje się bardzo szybko, bo fabuła praktycznie od początku jest niesamowicie absorbująca, wszystko zaczyna się łączyć. Autor świetnie poskładał nam fragmenty układanki, dzięki czemu każda najmniejsza, wcześniej wspomniana rzecz wyrwana z kontekstu nagle go nabiera i co ważniejsze – nadal o niej pamiętasz. Serce zaczyna bić ci szybciej, gdy uświadamiasz sobie, co właśnie się dzieje, wszystko nabiera sensu. Nie jestem w stanie opisać, jak wiele emocji wywołał we mnie ten tytuł; poprzez fabułę, pomysł i oczywiście postacie.
    Ach, postacie. Moim ulubionym typem postaci jest ta, u której da się wyczuć głębie. Która nie jest ani dobra, ani zła. Pływa w swojej niedoskonałej osobowości, próbując odnaleźć swoje prawdziwe ja. W pewnym momencie lektury odkryłem, że szczerze doceniam wszystkich bohaterów, nawet tych, których na początku nienawidziłem. Mają oni i zalety, i wady. Lubię ich nie dlatego, że robią dobrze tylko dlatego, że robią to, w co naprawdę wierzą i przekonują nas, że naprawdę w to wierzą. A wiara w tej książce odgrywa ogromną rolę. 

Uwielbiam teologię i cały koncept związany właśnie z wiarą i religią mnie kupił. Jest po prostu świetnie napisany. Autor ogólnie bardzo dobrze manewruje piórem – stylizuje słownictwo, zarysowuje świat czy prowadzi przez historię. Czasami tylko miałem wrażenie, że momentami sceny zmieniają nam się zbyt szybko i ciężko wejść w klimat sceny, ponieważ zaraz jej już nie ma. Zdarzało się to jednak bardzo rzadko. 

I tak, zostałem zwabiony do przeczytania owego tytułu poprzez tęczowy wątek, bo jestem suchy na reprezentację, a zostałem po prostu dla bohaterów, świata przedstawionego, stylu pisarskiego i fabuły. Książka momentami zahacza o wiele ciężkich bądź po prostu rzadko poruszanych tematów (choć może częściej poruszanych z biegiem lat). Ukazuje społeczeństwo w różnym, nie zawsze korzystnym świetle i wiele więcej. 

Niestety muszę powiedzieć, że nie jestem fanem zakończenia. Jak wstrzymywałem oddech przez większość książki, a wydarzenia mające miejsce mroziły mi krew w żyłach, koniec wydaje mi się słaby. Napisany po to, aby zostawić pewne otwarcie, czyli po prostu po to, aby nie podsumować fabuły. Brakowało mi tam pewnego zamknięcia. 

Mimo tego wychodzę z czytania tej lektury z niesamowicie pozytywnym doświadczeniem i wrażeniami. Naprawdę mogę ją szczerze polecić.
Profile Image for Anna.
Author 17 books8 followers
March 5, 2021
Jeśli podoba wam się twórczość Agnieszki Hałas, i chcielibyście więcej dark fantasy po polsku, to „Imię Boga” może być dobrym wyborem. Dąbrowski napisał ciekawą powieść, którą właśnie do dark fantasy bym zaliczyła – i, podobnie jak powieści Hałas, tak i powieść Dąbrowskiego nie epatuje przemocą, nie zalewa opisami tortur ani przemocy seksualnej – bez tego wszystkiego skutecznie buduje świat, który nie nie jest przyjazny dla jego mieszkańców. Ta nieprzyjazność dotyczy też bohaterów, ale autor nie zwala im na głowy nadmiaru nieszczęść, nie każe ich za ich akcje – dotyczy to też żeńskiej bohaterki, która napisana jest dobrze, jako osoba, a nie jako obiekt fantazji i frustracji autora. I oboje bohaterowie są sympatyczni – i Ethon, lekarz, którego podstawową motywacją jest niesienie pomocy i rozwój medycyny, i Lori, trochę najemniczka, trochę detektywka, która z pełną świadomością łamie konwencje obcej dla niej kultury. Może relacja między nimi byłaby nieco lepsza, gdyby pozostała przyjacielską, bo romantyczno-seksualnej chemii między nimi nie widzę, ale i tak jest to relacja dwójki ludzi, którzy się nawzajem szanują i którzy ze sobą rozmawiają (na tyle, na ile pozwala im tempo fabuły).
Jest intryga kryminalna i jest worldbuilding… Ten ostatni mógłby być bardziej rozwinięty, bo jest potencjał. Ot, kwestia tytułowego Imienia Boga, która ma znaczenie w finale, ale mam niedosyt. Są elementy takie, jak to, że autor pamięta, że w fantasylandzie mogą żyć ludzie o kolorze skóry innym niż biała (Lori jest ciemnoskóra!), że różne kultury mogą mieć różną obyczajowość. Są cudowne smaczki językowe, jak Lori szukająca właściwych słów, jak wzmianka o języku o odmiennym pojmowaniu „ja” i własności… Chciałabym takich rzeczy więcej, nie powiem. Ale nie narzekam. Są też rzeczy społeczne… No powiedzmy że wątek religijny jest bardzo na czasie i o ile widziałam wiele światów fantasy (powieściowych i nie tylko), w których fantastyczny monoteizm jawnie wzorowany na (mniej lub bardziej opresyjnym) chrześcijaństwie odgrywał wielką rolę, o tyle jakoś nie spodziewam się, żeby motyw duchowieństwa walczącego o przejęcie władzy i używanie religii to prowokowania zamieszek (a właściwie: masakry) ujął w ten sposób ktoś z kultury mniej przesyconej katolicyzmem niż Polska. Tego jest trochę za mało, by pokusić się o stwierdzenie, że autor napisał komentarz społeczny, a jednak, świadomie lub nie, pewne bardzo polsko-katolickie rzeczy przesiąkły, w sposób który mi się podoba, który wywołał dreszcz.
To jest fajna książka. To nie jest chyba rzecz, którą chcę w tym roku nominować do Zajdla i chciałabym na pewno więcej worldbuildingu w wykonaniu autora, ale to się dobrze czytało.
Profile Image for Marcin.
154 reviews
August 26, 2024
Przez pierwsze pół powieści byłem pod ogromnym wrażeniem. Barwnie skonstruowany świat, ciekawe tło polityczne i religijne, wciągająca intryga szpiegowsko-sensacyjna, żywe dialogi i proza, którą się dobrze czyta – a to wszystko w debiucie! Niestety w drugiej połowie się gdzieś pogubił wątek, bohaterowie zaczęli się zachowywać w sposób dla mnie niezrozumiały, a tajemnice, które mnie wciągnęły w fabułę, zostały porzucone. Szkoda, bo książka miała ogromny potencjał, ale ostatecznie mnie rozczarowała.
Profile Image for Czyta_bo_lubi.
309 reviews78 followers
March 31, 2020
Imię Boga to wspaniały, dojrzały debiut. Jestem absolutnie zachwycony tą książką. Jest to udane fantasy, z bogatymi wątkami przygodowymi oraz kryminalnymi. Świat wykreowany przez autora zostawia ogromne pole do dalszej eksploracji, bowiem w tym tomie akcja ma miejsce tylko w jednym, z zapewne wielu miast cesarstwa. Inne krainy oraz miejsca są jedynie wspominane przez poszczególnych bohaterów. Jestem ciekaw, czy autor będzie kontynuował dalsze losy postaci z Imienia Boga, czy skupi się na ukazaniu nowych postaci, w zupełnie innym rejonie świata przedstawionego.

Jak wspomniałem wyżej, Imię Boga uważam za dojrzały debiut. Podczas lektury ma się wrażenie, że jest to powieść przemyślana i solidnie napisana. Dialogi nie są infantylne. Zachowanie bohaterów ma swoje uzasadnienie, a ich postępowanie nie zmienia się nagle, tylko wynika ze zdarzeń, jakie je spotykają w trakcie lektury. Mniej więcej jedna trzecia powieści to spokojny początek. Autor przedstawia w nim bohaterów oraz stopniowo odkrywa zarówno ich przeszłość, jak i całą misterną intrygę. Następnie w dalszej części następuje ogromne tąpnięcie i fabuła nabiera ogromnej dynamiki. Dzieje się bardzo dużo, ale nadal czuje się, że autor nad wszystkim panuje. Serwuje nam także kilka niespodzianek fabularnych, które przynajmniej mnie zaskoczyły i wybiły z typowych dla gatunku fantasy kolein rozwoju historii. Od tego momentu powieść przestaje jedynie ciekawić oryginalnym konceptem, a zaczyna trzymać w napięciu aż do ostatniej strony. Mimo swojej objętości, powieść czyta się bardzo szybko i płynnie. Nie ma tu zbędnych zapychaczy czy rozwlekania fabuły. Autor konsekwentnie realizuje swój pomysł na fabułę i za to chwała.

Zdaję sobie sprawę, że operuję ogólnikami, ale chcę Was zachęcić do lektury i jednocześnie nic z niej nie zdradzać. Warto poznawać stopniowo historię, tak jak serwuję ją nam autor. Mogę jedynie zapewnić Was, że rekomendacja na okładce pani Elżbiety Cherezińskiej – jednej z moich ulubionych autorek, jest absolutnie zgodna z prawdą. Mam nadzieję, że książka nie przejdzie bez echa i trafi do szerszego grona odbiorców. A sam autor prędko wróci z kontynuacją historii, bo ta mam wrażenie dopiero się zaczyna.
Profile Image for Ari.
29 reviews
December 11, 2021
Przyznam że bardzo obawiałam się tej książki, ale nie żałuję że po nią sięgnęłam. Niby jest to fantastyka ale nie do końca. Dużo dość brutalnych opisów, dziwnych sytuacji, tajemnic i mroku. Lubię takie klimaty więc z chęcią je czytałam i sama fabuła (dość niezwykła) mnie usatysfakcjonowała. Wydanie i zręczne przechodzenie między perspektywami poszczególnych bohaterów też działają na korzyść tej książki. Jedynie do czego mogę się przyczepić, to niejasne dla mnie samo zakończenie, któro nie dało odpowiedzi na niektóre z pytań nurtujących mnie od pierwszego rozdziału.
Profile Image for Koko_przedstawia.
148 reviews
October 26, 2025
Nie mam się do czego przyczepić. Świt rozbudowany, bohaterowie fajnie wykreowani. Mam nadzieję że będą kolejne tomy
Profile Image for Sylwka (unserious.pl).
716 reviews47 followers
November 19, 2023
Pamiętam, że gdy pierwszy raz zobaczyłam okładkę powieści Imię Boga Michała Dąbrowskiego, to powiedziałam „WOW”. Nie skusiłam się jednak od razu na lekturę powieści, bo jej opis nie wywołał takiego samego efektu jak okładka. Teraz jednak w ramach wyzwania #polskafantastykafajnajest postanowiłam dać szansę książce, którą czyta sprawnie Jacek Dragun.

Nadszedł czas spełnić wolę Boga. Nadszedł czas wypełnić przeznaczenie.
W Aazh, stolicy rozciągającego się na pół kontynentu Cesarstwa, toczy się niebezpieczna gra pomiędzy różnymi siłami władającymi miastem. Cesarz, potężne Kolegium Kościoła, tajemniczy szpiedzy i gildie złodziei prowadzą swoją walkę zarówno w pałacowych korytarzach i okazałych świątyniach, jak i w mrocznych i ciasnych tunelach Podmiasta.
Ethon i Lheiam, młodzi adepci sztuki medycznej, przeprowadzają zakazane badania pod okiem ich mistrza i jego tajemniczych mocodawców. W trakcie swoich eksperymentów napotykają coś, co może wstrząsnąć miastem i całym krajem. Niespodziewanie znajdą się w samym środku niebezpiecznych intryg.

Na dwoje babka… ;)
Przyznaję, że po odsłuchaniu tej powieści miałam „ciężki orzech do zgryzienia”.

Autor, chcąc urozmaicić akcję, nasycił ją tak wieloma zbędnymi detalami, że chociaż ciekawe jest „podróżowanie palcem po mapie”, to jednak przy tym nadmiernym obciążeniu i podkreślaniu obrzydliwości tła, w którym bohaterowie mieszkają, zapomina o najważniejszym. Mianowicie o tym, o co w tej całej intrydze chodzi, kto stoi za rozległym spiskiem i jaki jest cel tego wszystkiego.

Bohaterowie, o których wyglądzie wiemy mniej niż o samym mieście, niestety również nie pomagają. Są jednostronni, płytcy i nieco męczący. Dlatego nie udało mi się nawiązać z nimi więzi i nie czułam sympatii wobec nich, gdy wpadali w tarapaty. Byli po prostu obecni, a gdyby ich w ogóle nie było, to nic by się, według mnie, nie zmieniło.

Pomysłowo w powieści przedstawiono nietolerancję i indoktrynację religijną. Miasto, w którym rozgrywa się akcja, zostało fantastycznie wykreowane, choć czasami pojawił się problem z jedną linią czasową. Udało się skutecznie oddać ducha miasta i jego klimat. Ciemność i duszność doskonale współgrają z wydarzeniami na scenie. A dzieje się wiele, gdyż w imperium toczy się brutalna walka o władzę, w której uczestniczą nie tylko Kościół i Cesarz, ale również szpiedzy i złodzieje. Każdy próbuje zdobyć kawałek tego pełnego nowych możliwości „tortu”.

Patrząc na całe zamieszanie i cudowne plastyczne tło, to mogę napisać, że było całkiem fajnie i pomysłowo. Gdyby tylko fabuła trochę się spinała…

https://unserious.pl/2023/11/imie-bog...
Profile Image for Magdalena.
187 reviews33 followers
June 11, 2020
Bardzo interesujący debiut - intensywne światotwórstwo, przygodowo-szpiegowska intryga w fantastycznym mieście, kręcąca się wokół odkryć medycznych i walki z religijnym fundamentalizmem. Czasami wali trochę za bardzo wprost, ale właściwie czemu nie, to nie jest wielką wadą. Taka książka, przy której nie ma się wątpliwości, że autor uchyla tylko lekko drzwi do swojego wymyślonego świata i wie o nim o wiele więcej niż przekazuje czytelnikowi. Warto!
Profile Image for Romulus.
972 reviews57 followers
April 14, 2020
Może 3+. Autor zadebiutował nieźle. Fabuła jest skomplikowana i bogata. Wykreowany świat także. Niemniej, to nadal dosyć konwencjonalna fantasy. Bez infantylizmu. Bez nieznośnego umagicznienia. Ale nie jest także porywająca. W gruncie rzeczy, spowolniła ta powieść mój "kwarantannowy" literacki sturm und drang. Jednak warto na autora zwrócić uwagę.
Profile Image for Jola 23.
2 reviews8 followers
April 25, 2020
Świetna książka! Ciekawa, ambitna fabuła, wiele wątków, które się pięknie uzupełniają, rozbudowane tło, ciekawe bohaterki i bohaterowie. Uszanowanko za pełne, prawdziwe i samodzielne postaci kobiece.
Profile Image for Pi.
1,368 reviews22 followers
August 3, 2020
Trudno mi zacząć, choć w ogóle trudno mi pisać o tej książce, bo – ujmując delikatnie – nie siadło. „Imię Boga” już po tytule uznałam za lekturę nie dla mnie, ale otrzymałam ją do recenzji, a i byłam ciekawa, bo fantasy lubię więc przysiadłam do niej i czekałam aż mnie zaskoczy (w domyśle - mile).
Może zaznaczę, że to kompletnie nie moja bajka. Trafiłam do świata, którego się obawiałam, czyli brudnego, cuchnącego padliną, zbrodnią, przemocą, ideologią, mściwością, chciwością, brakiem zasad, a raczej przewartościowaniem wartości… ogólnie pozbawionego dobra (bo nawet jeśli coś dobre jest, to w tym smrodzie się gubi i z pięknem nie ma, chcieć nie chcieć, nic wspólnego).
Ja nie rozumiem dlaczego, jeśli już ktoś się zabiera do tworzenia światów, to zawsze (w czasach obecnych) musi to być takie ponure, pozbawione nadziei miejsce. Nie ma to ani przesłania, ani nie jest pokrzepiające, bohaterowie bardziej przypominają maszyny niż ludzi z krwi i kości. Tworzy się z tego obraz nędzy i rozpaczy… serio, drodzy autorzy, to chcecie przekazać swoim czytelnikom?
„Imię Boga” ma jeszcze inną, irytującą (choć słowo „irytującą” jest tutaj zdecydowanie za słabe) cechę. Michał Dąbrowski wykrzywia coś, co już jest znane, i to dobrze znane i udaje, że stworzył oryginalne dzieło. Jest to zwyczajnie niesmaczne, a już z pewnością dalekie od mojego systemu wartości i oceny dobrej literatury. Czytając tę książkę miałam nieodparte wrażenie, że zaprezentowano mi świat z tektury, jakiś nieudany projekt, który ktoś najpierw wrzucił do kosza, a potem z niego wyjął. Wiem, mocne słowa… więc postaram się też was jednak do tej książki zachęcić. Zdziwieni? Niepotrzebnie.
Dlaczego to nie jest fatalna książka? Bo ona jest dla mnie zła, ale dla kogoś innego, kogoś kto ma inny kręgosłup, inne wartości, to może być idealna lektura. Ja w literaturze szukam czegoś… pięknego i czegoś, co mnie nie szczypie po oczach. „Imię Boga” ma bardzo dużo pozytywnych recenzji, poleca tę książkę m.in. Elżbieta Cherezińska. Ja się od lektury odbiłam, ale ja - to ja, a wy - to wy.
Co tu znajdziecie? Odważną kobietę, która jest waleczna (oczywiście) i zakochana (ale to później). Będzie lekarz z misją i tak aktualnie zaraza, choroba z którą należy walczyć i z którą chce się zwyciężyć jak najszybciej. Są tu dość bogate opisy miasta, przestrzeni w której się postaci poruszają i to na plus… gorzej jest z dialogami i nie chodzi mi o to, że zostały nieporadnie napisane, ale o ich treść, która w wielu przypadkach nic nie nosi i jest taką bezsensowną pyskówką. Jest też oczywiście warstwa ideologiczna, walka z systemem i nazywanie tego systemu – i jest to coś, co mi się nie podoba, ale co może się spodobać bardzo odpowiedniemu odbiorcy. Nie rozumiem też imion i nazw, które autor tworzy zdaje się bez jakiejś przewodniej myśli, raczej pragnąc przez to nazewnictwo umocnić swój wykreowany świat, jest to jednak dość chwiejne umocnienie.
Jak to wszystko podsumować? Mam spory problem, bo jak już wspomniałam, ja się odbiłam, lecz wiem, mam tę świadomość a nawet pewność, że wśród was wielu jest takich, którzy pożrą tę cegłę i będą zachwyceni. Więc czytajcie i dawajcie znać co tam w stronach piszczy. Ach i wspomnę tylko, zaznaczę dość mocno, że ów książka ma branie i jest na językach, więc może jednak dobrze się z nią zapoznać i wyrobić sobie własne o niej zdanie.


5/10 aby było równo i sprawiedliwie (choć to trąci komuną, a w czerwieni mi nie do twarzy)
Profile Image for Michał Krupa.
12 reviews14 followers
May 3, 2020
This book has everything that good bok should have. But nonetheless, It was ok. Not great, not terrible. Plot too contrived, but if you think about it - not really, just written very chaotically, with usage of many characters with weird names. Also, it feels, like the author spent years making up a entirely different planet, with their believes, countries, different people... and is using this in his book, but never explains anything fully, like... imagine having knowledge about entire Africa, history, geography, animal life... and only use names and two-three words to describe them... and never have those names explained anymore, just used like its common knowledge.
Reading this book infuriated me. I liked the characters, especially Ethon and Lori, I liked Thea and Lheiam (again, this stupid name thing like they are taken from some weird name generator, messing up normal names to make them sound more outlandish).
Overall, big MEH from my end.
Maybe I'm getting old, but fantasy books nowadays seem like they don't have spirit... or "something" to make them FEEL like something. Heh, I feel annoyed now, after I've spent so many hours reading this book, and if the author would write another one, I probably would love to have some explanation of the bullshit he wrote, because nothing makes sense in this book in the end.
Annoyance will be my epitaph...
Profile Image for Yoanne.
147 reviews
November 14, 2020
Ciężko przejść obojętnie obok tak cudownej okładki, opis był również zachęcający więc zdecydowałam się na zakup ...... i szczerze? żałuję, niestety totalne rozczarowanie. Mimo tego iż język autora jest bardzo dobry i plastyczny fabularnie kompletnie leży, nie umiem się do tej pory połapać o co może chodzić i tak jak jedna z bohaterek zastanawiam się kto za tym wszystkim może stać bo nie mam nawet zarysu. Akcja jest tak przekombinowana że aż boli, do bohaterów jakoś nie potrafiłam się przekonać może nieco do Lori, i ten wiecznie podkreślany bród, smród, zgnilizna, rzygowiny i inne fekalia na każdym kroku tfuuuu, za dużo tego po prostu. Potrafię zrozumieć że tło ma być przesiąknięte całym możliwym obrzydlistwem ale nie musi aż tak kuć w oczy niemal na każdej stronie. Chciałabym czuć się zaintrygowana i chcieć poznać rozwikłanie nieziemskiego spisku ale tak pogmatwanej fabularnie powieści dawno nie czytałam i dwa razy zastanowię się się nad tym czy dać szansę kontynuacji.
156 reviews
April 24, 2021
Skomplikowana, wielopiętrowa powieść fantasy, którą czyta się jakby układając puzzle, stopniowo łącząc niepowiązane na pozór wątki. Bardzo starannie przedstawiony świat, wiarygodne postacie, wartka akcja... szkoda tylko, że zakończenie rozczarowuje, że jego otwarcie (pewnie w celu umożliwienia kontynuacji) jest tak szerokie, że brakuje jakiegoś zamknięcia, finału, rozwiązania chociaż części wątków...
Profile Image for Aleksandra.
467 reviews
August 14, 2021
Niestety chyba czegoś nie załapałam i nie wyniosłam z tej książki. Wymyślona intryga wydaje mi się w niektórych miejscach nie dopracowana i zbyt "mglista".
Na początku miałam w ogóle problem aby się wgryźć w książkę, nie bardzo pasuje mi styl autora wydaje się że używa ciutkę za dużo słów. A wydawca mógł wybrać lepszą czcionkę na odmienne fragmenty, ogólnie w pierwszej części czcionka jest super przyjemna dla oka w tej drugiej jest tragiczna.
Profile Image for Natalia Gach.
102 reviews
March 23, 2022
Strasznie skomplikowana, zakończenia kompletnie nie rozumiem i w ogóle mi się nie podobało. Brawa dla autora, bo świat stworzony przez niego jest niesamowity i jak na debiutancką książkę to nawet wow, ale nie zmienia to tego, że męczyłam się przy niej strasznie, a zakończenie mnie kompletnie rozczarowało 😐
Profile Image for Marta.
63 reviews1 follower
June 4, 2025
Bardzo dobra książka, która dotyka niezwykle palącego ostatnio problemu - religii. A konkretnie, fanatyzmu religijnego i instrumentalnego wykorzystywania wiary do zdobywania i utrwalania władzy, oraz zniewolenia i kontrolowania obywateli. Jedyny minus jest taki, że upłynęło 5 lat, a o drugiej części ani widu, ani słychu.
Profile Image for Patrycja Wiśniewska.
43 reviews
January 8, 2022
08.01.2022
Na początku powolna z czasem rozkręca się tak że aż nie można nadążyć. Zakończenie nie jasne więc myślę (i mam nadzieję) że będą następne części. Dużo języków, kultur, bardzo dobrze rozbudowany świat. Jest to przyjemna lektura przy której dobrze się bawiłam.
38 reviews
August 15, 2025
Świetna książka, super historia, fajni bohaterowie. Niestety dopiero gdy przeczytałam, okazało się, że nie ma drugiego tomu. Szkoda. Bo ta historia jest świetna i chce się więcej.
Displaying 1 - 20 of 20 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.