Audiobook.
Ciekawy pomysł, który został następnie porzucony na rzecz skupienia się na nieciekawym konflikcie. Polska w 2050 r. Zagłada klimatyczna daje się we znaki, susze, upały, gwałtowne załamania pogody. Koniec świata odmierzany dawkami już zbyt dużymi, aby je ignorować. Mała wieś inspirowana Reymontowskimi Lipcami. Główny bohater po tragedii próbuje stanąć na nogi a przy okazji zmobilizować swoich konserwatywnych sąsiadów, aby przeciwdziałać i pomagać sobie nawzajem przetrwać. Realistyczna wizja polskiej bylejakości i polskiego kościoła "narodowego" hołdującemu wsobnym i pokracznym ideom "ekologizmu". Ciekawi bohaterowie - m.in. ksiądz ze skazą w życiorysie, który staje u boku Antka.
Generalnie, mnóstwo finalnie niewykorzystanych, ciekawych możliwości. Materiał na poważną, problemową fantastykę bliskiego jutra, a nie na niespełna pięciogodzinne słuchowisko (słucham z prędkością 1,25).