Intrygi kryminalne w znanych mi książkach Krzysztofa Zajasa zawierają kilka stałych elementów. Obok typowych organizacji przestępczych, w ostatnim tomie Trylogii grobiańskiej są to m.in. niedobitki spuścizny po Prezesie, jest to korupcja, czyli mechanizm uzależnienia organów sprawiedliwości, głównie policji, od decydentów zewnętrznych, których tożsamość pozostaje na ogół jedynie domniemana, oraz wysuwające się na plan pierwszy zbrodnie mścicieli. W tytułową otchłań wieńczącą Trylogię wkraczają krakowscy policjanci, na czele z Andrzejem Krzyckim, za sprawą wyrafinowanych zabójstw księży w podkrakowskich parafiach. I jest to mocne wejście smoka, moim zdaniem przedstawione ciekawie i dość przekonująco. W rozpracowaniu kręgu pedofili w sutannach przewodnikiem Krzyckiego jest jedyny sprawiedliwy, delegat kurii ksiądz Adam Waksmund.
Oczywiście jak wszystkie postaci i organizacje w książkach Zajasa tajemnicze Bractwo Odnowicieli im. św. Jerzego jest wytworem wyobraźni autora. Wedle mojej wiedzy żadna organizacja tego typu w realu nie istnieje. Trudno więc oceniać wiarygodność zainicjowanej przez Bractwo odnowy w Kościele inaczej niż w terminach fikcji literackiej. Co ciekawe jednak, przynajmniej krzywda ofiar i tożsamość sprawców zostają w książce ujawnione, także w procesach sądowych, ale nie dotyczy to już zleceniodawców np. groźnego killera, o ksywie Nico, który ma Krzyckiego i ks. Adama powstrzymać przed drążeniem tematu. A twórcy ogólnopolskiej sieci żerującej na oszczędnościach drobnych ciułaczy, występującej w książce pod nazwą Społeczne Inicjatywy Akcjonariuszy Dobrowolnych, czyli SIAD-y, w ogóle decyzją policjantów unikają kary.
Cenię u Krzysztofa Zajasa zajmowanie się aktualnymi przejawami przestępczości, nawet jeśli rozwiązanie kryminalnych zagadek przynosi zainteresowanym jedynie połowiczną satysfakcję. Stwarza to autorowi okazję do pogłębiania rozterek życiowych bohaterów, szczególnie Krzyckiego. Dwuznaczność moralna przy ściganiu i wymierzaniu sprawiedliwości sprawcom, którzy są jednocześnie ofiarami, rekompensowana jest wyjątkowo spektakularnym sposobem wymierzania kar przez mścicieli. Poza podniesieniem w ten sposób atrakcyjności powieści dla czytelnika, zwiększa to motywację policjantów do szukania zabójców. Kimkolwiek by byli, wiadomo, że są niebezpieczni, prawdopodobnie mocno psychicznie zaburzeni. Czy dzieci krzywdzone przez księży mogą być w takich przypadkach brane pod uwagę?