Epicka powieść Ziemowita Szczerka, utrzymana w klimacie kryminału noir.
Posłuchaj, drugiej wojny światowej nie było.
Warszawa nigdy nie została zniszczona, dzisiaj pod łukami triumfalnymi spacerują Polacy, Żydzi i Ukraińcy. Warszawa – Buenos Aires Słowiańszczyzny – swego tanga nikomu nie szczędzi.
Ale teraz, teraz to miasto, które nie przegrało, spływa krwią. Ulica szepcze o Kubie Hieroglifie i spisku tajnych stowarzyszeń. Kolejne trupy bez głów walają się po ulicach, a świat pogrąża się w chaosie.
Kary, słuchaj, to sprawa dla ciebie. Ten ktoś zabija równie dobrze jak ty. I chce z tobą wyrównać rachunki. Kary, ty jesteś bękart, zdrajca i dezerter. Ale jesteś też detektyw, więc rusz tyłek i zajmij się tym. Przestań chlać i wstawaj. Trupy nie będą czekać.
Zbrodnia, namiętność i wojna na wszystkich szczeblach. Kryminał i epicka powieść w jednym. A w tle ulubiony temat pisarza – wielka historia.
Dziennikarz portalu Interia.pl, współpracuje z „Nową Europą Wschodnią”, autor opowiadań publikowanych m.in. w „Lampie”, „Studium”, „Opowiadaniach” i E-splocie oraz współautor wydanej w 2010 r. książki pt. Paczka radomskich. Pisze doktorat z politologii, zajmuje się wschodem Europy i dziwactwami geopolitycznymi, historycznymi i kulturowymi. Jeździ po dziwnych miejscach i o tym pisze. Ostatnio najbardziej inspiruje go gonzo i literatura / dziennikarstwo podróżnicze. Laureat Paszportu „Polityki” 2013 za książkę Przyjdzie Mordor i nas zje, czyli tajna historia Słowian.
To nie jest powieść dla każdego - soczysty język, dygresje, krytyka politycznej inżynierii. Dla mnie jednak okazała się strzałem w dziesiątkę ze względu na czas i potrzebę 😁
Jakie to jest, kurwa, dobre! Genialna narracja i przepiękny, soczysty język, penetrujący wszystkie zakamarki polszczyzny, tej dozwolonej i nie. Cyniczny czarny kryminał ubrany w political fiction alternatywnej historii Polski. Szczerek umiejętnie obnaża wszystkie bolączki i wady naszego ukochanego narodu - niejeden raz płakałam ze śmiechu natykając się na taki czy inny absurd ze świata przedstawionego, zdawszy sobie sprawę z prawdopodobieństwa takiego rozwoju przypadków. Bo czyż, przy całym naszym polskim zakompleksieniu, kolonizacja San Fernando albo architektoniczna wojenka z Manhattanem nie brzmią prawdopodobnie? Piątka z plusem dla Szczerka za niebyłą a jednak tak prawdziwą historię Polski. Ta książka tak udanie przedstawia ducha polskiego narodu, że moją pierwszą myślą było - moi zagraniczni znajomi muszą to przeczytać! Niestety obawiam się, że kulturowo jest ona nieprzetłumaczalna na języki obce.
To jedna z lepszych rzweczy, jakei przeczytałam w ostatnich miesiącach - kreacja świata przedstawionego jest doskonała! Alternatywna Polska u Szczerka jest całkiem prawdopodobna, chociaż też groteskowo wykrzywiona, jak to u niego zwykle bywa, a główny bohater bardzo powoli zdobywa sobie naszą sympatię, tak samo zresztą, jakby to było, gdyby był realnym człowiekiem. No smaczne to było!
Když sem slyšel o nejnovějtší knize mého oblíbence Ziemowita Szczereka, tak jsem si nejdříve myslel, že to bude taková polská verze retro kriminálek s Gereonem Rathem. Pak jsem zjistil, že je to z alternativní historie, tak jsem si říkal, že to bude ještě lepší. --- Nakonec to bylo ještě složitější. Ta alternativní minulost byla nakonec alternativní téměř přítomnost a ta původně kriminálka ve stylu noir se postupně promění na dalších několik literárních stylů. je to posmoderna jako prase. Autor neustále hlavního hrdinu Františka Karyho shazuje, neustále mu radí, jak má správný detektiv z noir detektivky vypadat. Prostě čtenáři neustále připomíná, že jen čte vymyšlený příběh. --- Ale abych se vrátil úplně na počátek. Ve světe, kde se odehrává tento příběh, se Poláci ubránili Třetí říši díky tomu, že jednak přišli Francouzi a Angličané na pomoc a druhak Hitler spadne ze schodů a zabije se. Polsko je mnohem větší než dnes a dokonce má i zámořské kolonie. V okamžiku, kdy se začne tento příběh odehrávat hrozí Polákům bombardování od Spojenců protože protože jim vadí to, jak bojují s Ukrajinci, zejména s UPA. V této verzi reality Ukrajina neexistuje a Polsko sousedí se Sovětským Ruskem o kterém téměř nikdo nic neví a ve zbytku světa o Rusech kolují neuvěřitelné historky. --- Hlavní hrdina knihy je František Kary, soukromý detektiv, který má za sebou kariéru v speciálních oddílech a během velkého teroristického útoku UPA je postřelen a z důvodů možných komplikací mu lékaři kulku hlavě nechají. Dost se mu to podepíše na psychice a spotřebě drog a alkoholu. V zemi aktuálně řádí sériový vrah přezdívaný Jack Hieroglif, který vraždí bývalé politiky a na míst činu nebo tělech obětí nechává podivné mystické obrazce. --- V průběhu času se do příběhu a do historie této alternativní země dostávají temnější a temnější noty. Autor zde dost ryje do aktuálního polského turbopatriotismu a jednou z epizod v tomto románu je i pogrom, který zarazí až příchod židovské mafie. V závěru se dočkáte i flashbacku do tropické džungle, voodoo kultu a státního převratu. --- Pokud jste už něco od Ziemowita četli, tak i tento román má dost podobný drsný styl a mega černý humor. Určitě mi uniklo spousta narážek na polskou historii a současnost. Ale i bez toho jsem si tento román hodně užil. Pobavil i alternativní product placement. Kary třeba jezdí ve Škodě Břetislav. Ziemowit své spoluobčany nevidí v moc příznivém světle...
Pewnie, można się czepiać jakichś niespójności fabularnych, można się doszukiwać zbyt wielu zbiegów okoliczności prowadzących Karego do rozwiązania zagadki… Tylko po co?
Stworzona przez Szczerka wizja Polski, w której nigdy nie było drugiej wojny światowej i która od lat czterdziestych rosła na lokalne mocarstwo jest niesamowita! Mamy tu wszystko - alternatywne słownictwo, opisy stylów architektonicznych szczerkowej Polski, jej subkultury i strukturę społeczną. A wszystko polane sosem absurdu, humoru i pastiszu.
Tylko czemu ta wizja tak bardzo przypomina to co właśnie się w Polsce dzieje?
Bardzo podobała mi się w tej powieści konstrukcja świata - solidna, mająca sens, wszystko z czegoś wynikało, a niestety często w książkach, w których wydarzenia są alternatywną historią, dużo rzeczy zwyczajnie nie trzyma się kupy. Ale nie tutaj. Podobnie tempo, zwroty akcji - dawno żadna książka mnie tak nie trzymała w napięciu, naprawdę jeden z lepszych thrillerów kryminalnych jakie przyszło mi czytać. Polecam szczególnie fanom "Vaterlandu".
Czasem mniej, zdecydowanie znaczy lepiej. Trochę żeś, Ziemku, położył sprawę. Pomysł przedni, cały ten mikroświat alternatywnej II RO, skonstruowałeś bajecznie. Tropy literackie i historyczne - pychota! Za warszawską Wolę (i Jelonki!) stawiam wódeczkę! Ale żeś Ty tego nie dał do sensownego zredagowania? Żeś tak to rozbełkotał?! Ale czyta się - mimo! - świetnie! A za Hańbę i wskazówki, jak sobie poradzić z naszym prawdziwym naziolstwem, wódeczka druga.
Z jednej strony świetny pomysł na alternatywną Polskę, wizja zarysowana z dużym rozmachem i bardzo ciekawie opisane szczegóły. Z drugiej - od pewnego momentu dawka serwowanych co chwilę rozważań historiozoficznych jest zdecydowanie przesadna i książka robi się od tego przyciężkawa w drugiej połowie.
Trzeba przyznać że tworzenie alternatywnej historii Polski wychodzi Autorowi całkiem dobrze. Plus wciągająca, mięsista akcja. Finał tuż przed końcem książki więc niemal do końca rosnące napięcie. Plus przeróżne smaczki językowe, etnograficzne a nawet filozoficzne
Najnowsza książka Ziemowita Szczerka jest utrzymana w klimacie kryminału noir, po którym możemy spodziewać się szorstkiego języka i dużo mordobicia. Siarczyste przekleństwa, narkotyki i trupy. Najbardziej podobał mi się sam pomysł na fabułę, a przedstawia się on tak (oczywiście w dużym uproszczeniu - tylko dwie najważniejsze infrormacje): historia bez II wojny światowej, a ulicami Warszawy wstrząsa fala morderstw zalewając miasto porąbanymi ciałami. Drastyczne. Główny bohater - pochłonięty w swojej depresji detektyw - musi rozwiązać sprawę. Oczywiście wtedy, gdy nie jest pijany. Sama akcja ciekawa, ale bardzo bardzo trudno się czyta tę książkę. Wszystko ze względu na język autora i narrację - nie mogłam w ogóle skupić się na treści. Mimo wszystko podobała mi się, choć potrzebowałam ciszy, by przebić się przez tekst ze specyficznymi słowami.
Jeśli to miała być alt-historia, to za bardzo nie wyszło, bo metafory i odniesienia, choć niektóre smakowite bardzo, to w większości oczywiste i niedopieszczone. I w sumie nic takiego alt się nie wydarza. Ale raczej nie o to chodziło. Jak na kryminał, nawet noir, to bohater jest sponiewierany jak trzeba, ale intryga kryminalna jest tłem. Tylko nie bardzo wiadomo do czego. Bo albo miejmy tragedię jednostki uwikłanej, widzianej przez optykę zmian dziejowych, albo miejmy zmiany dziejowe opowiadane przez jednostkę zagmatwaną. A tu coś pomiędzy i takie nie do końca. I tu zostawia niedosyt. Irytujące, że jak się pojawia Kwiatkowska, to w jednym miejscu jest zamiast niej inne nazwisko. Drobna niechlujność, a psuje rytm. A poza tym czyta się dobrze i to w sumie najważniejsze.
Detective story noir in alternative reality. The form is just an excuse to show and critisize Polish social and political relations. Background: there was no WWII, Germany was quickly defeated by Polish/French/British allies, Hitler died in 1939. Contemporary Poland engaged in military conflicts at her tropical colony island and against Ukrainian minority in civil war. Set of strange murders in Warsaw cause investigation of private detective Kary. A bit too oniric for my taste, some lack of continuity in the plot and trivial ending. But the book keeps you on the track and is generaly interesting.
3.5 zaokrąglone do 3. Książka nie dla każdego. Alternatywna rzeczywistość. 2 wojny nie było, Polska jest teraz mocarstwem i zmaga się z wewnętrznymi zawirowaniami politycznymi i nacjonalizmem. Detektyw Kary pijak narkoman i tytułowy cham z kula w glowie szlaja się po Warszawie i okolicach rozwiązując zagadkę bestialskich morderstw. Dosyć przyciężkawy sposób narracji ale jak już się przyzwyczaisz to niezła rozrywka. Minus - jak dla mnie autor niepotrzebnie filozuje [sic!], szczególnie w drugiej połowie książki. Ocena 3.5 0.5. - podobało mi się poczucie humoru Zaokrąglone w dół - bo raczej książka na zostanie w pamięci.
Gdyby tylko Szczerek potrafił się czasem pohamować od bycia Szczerkiem, to byłaby świetna książka.
A tak jest dobra.
Ja wiem, że on gatunek noir dla zabawy sobie przyjął, żeby mieć pretekst do monologizowania o tym, co sądzi o Polsce, jej dziejach i historii. Że to jednak mądrzejszy "kryminał".
I czasami to jest fajne, bo to wielka wartość Szczerka, co on widzi, a inni niezbyt.
Ale nie wszyscy, nie wszędzie i nie aż tak bardzo jesteśmy w te sprawy zaangażowani. Kilkadziesiąt stron dopisów i drążeń do wycięcia i czytałoby się jak złoto. A tak trzeba niektóre fragmenty myślotoku i świata przedstawionego przeskakiwać.
Bardzo fajnie napisana, ciekawie zbudowany świat przedstawiony i interesująco, powoli odkrywany, barwne postaci. Az do 90% książki byłem pewien że to książka na 5 gwiazdek, zdążyłem ją polecać przed zakończeniem. Zakończenie jednak rozczarowało. Główna intryga niezbyt elegancko się rozwiązuje, jakby autor po osiągnięciu oczekiwanej przez wydawcę długości książki stwierdził - "to teraz wrzucę wszystkie wątki do jednego pokoju i będzie KONIEC". Szczerze polecam jednak początkowe 90%.
It just wasn't my cup of tea. I was expecting something along the lines of Czubaj's books, a cool crime story. This was definitely more of an analysis of what could have become of polish political scene if there was no WWII. The crime was somewhere in there, served more as an excuse for the rest. That aside, it is very well written. So if you are into politics and history and like dark humour, you will likely enjoy this a lot.
Powiedz mi, że piszesz reportaże bez mówienia mi, że piszesz reportaże. Jest to kryminał świetnie stylistycznie napisany, z przemyślaną i rozbudowaną historią alternatywną, kilkoma interesującymi zagwozdkami i bardzo wyrazistym głównym bohaterem. Czyta się to bardzo przyjemnie, ale momentami odnosi się właśnie wrażenie, jakby Szczerek pisał reportaż z tego świata, przesadzając z ekspozycją i dygresjami o historii dzielnic, postaci i tym podobnych.
Mięsisty kryminał polityczny. Mogłaby to też być bardzo dobra powieść. Gdyby ją tylko oskubać z irytującej gatunkowej samoświadomości i powtarzalności (ile razy można napisać, że Szukalski to wariat, ale zdolny?).
Alternatywna rzeczywistość dopracowana w każdym szczególe, wątki ciekawe i wciągające, nieoczywiste. Napisana dziwnie ale świetnie, kilka razy chichotałam.