Wstrząsająca historia nieletniej dziewczynki, która musiała stać się żoną.
Opowieść jednej z tysięcy dziewczynek, którym dorośli zgotowali piekło. Laila Shurki wysłuchała jej, aby móc opowiedzieć ją światu.
Pochodząca z Jordanii dwunastoletnia Salma chodzi do szkoły i pilnie się uczy. Marzy, żeby w przyszłości zostać lekarzem i pomagać dzieciom. Jednak jej rodzina ma w stosunku do niej inne plany. W wieku trzynastu lat zostaje wydana za mąż za piętnaście lat od niej starszego Ahmada. Salma przerywa naukę, ponieważ musi sprostać obowiązkom młodej mężatki. Rozpoczyna się koszmar na który nie przygotowała ją własna matka…
Jak w XXI wieku wyglądają małżeństwa dorosłych mężczyzn z dziećmi? Czy dziecko może powiedzieć "nie"? Brutalna rzeczywistość o której świat woli milczeć.
Laila Shukri - ukrywająca się pod pseudonimem pisarka jest znawczynią Bliskiego Wschodu, Polką mieszkającą w krajach arabskich i podróżującą po całym świecie. Obecnie przebywa w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, ale już planuje kolejną podróż. Niezależnie od tego, czy zatrzyma się na dłużej w pustynnej oazie czy w ociekającym luksusem hotelu, udaje jej się dotrzeć do najgłębszych sekretów świata arabskiego. Po całym dniu uwielbia zasiąść na tarasie i napić się campari. Debiutowała w 2014 roku, od tego czasu każda z jej książek podbija listy bestsellerów.
Sama historia Salmy - ciekawa, mocna, daje do myślenia. Szkoda tylko, że jest tutaj tak wiele przerywników, jakichś fragmentów artykułów rodem jak z Wikipedii - owszem, są idealnym nawiązaniem do opisywanych wydarzeń, ale jednak czułam się, jakby ktoś mi czytał mega długie przypisy. Strasznie wyrywało to z rytmu i zaburzało odbiór historii.
Do tego w pewnym momencie pojawiły się wspomnienia autorki - bardzo duży nacisk, jak biedna ona spędza całe dnie w pałacu, ogromnej bibliotece i ogromnym ogrodzie. No sorry, ale nie. Nie wiem, jaki to miało cel, ale wywołało we mnie ogromny niesmak i straciłam całą sympatię do tej historii. Plus brak jakiegoś konkretnego zakończenia. Mam wrażenie, że historia urwała się nagle... bo tak.
Nieletnia żona, bierna i nie w pełni jeszcze fizycznie dojrzała, nie zaspokoiła do końca dorosłego, doświadczonego mężczyzny. Rozdrażniony Ahmad wstał, ubrał się i zostawił płaczącą i zwijającą się z bólu dziewczynkę na poplamionym dziewiczą krwią białym prześcieradle.
Bardzo wiele trzeba, abym płakała podczas lektury. Muszę przyznać, że dawno nie czytałam tak przejmującej opowieści pełnej okrucieństwa, które polegało na tym, że ta historia wydarzyła się naprawdę. Są jeszcze w XXI wieku takie miejsca, gdzie zaślubiny nastoletnich dziewczynek są na porządku dziennym, a one zamiast cieszyć się możliwością nauki i zabawy z przyjaciółmi muszą stać się żoną w pełnym tego słowa znaczeniu.
Laila Shukri zdążyła już przyzwyczaić mnie do historii kobiet, którym odbiera się nie tylko godność i szacunek, ale także prawo do bycia człowiekiem. Muszą one bez szemrania zgadzać się na współżycie, na zamknięcie w czterech ścianach, na zasłanianie swojego ciała i twarzy, ale jak można być tak okrutnym wobec dzieci, tylko dlatego że urodziły się pod nieszczęśliwą kobiecą gwiazdą.
Nie umiem ocenić co było gorsze: dziecięca prostytucja czy zachowanie rodziców dzieci, które pozbywają się swoich pociech z domu, ponieważ chcą mieć lepsze życie i mniej "gęb do wykarmienia". Bardzo ciężko było mi przewracać kolejną kartkę bo łzy, które wzbierały się w moich oczach przybierały na sile.
Wiem, że zabrzmi to okrutnie, ale o wiele lepiej czytało mi się o przemocy wobec kobiet, której doświadczały z rąk bojowników ISIS niż o cierpieniu, którego doświadczyła 13-letnia Salma- piękna utalentowana dziewczynka, której jedynym marzeniem było uczenie się i zostanie lekarzem, aby móc kiedyś pomagać swojej rodzinie, sąsiadom, mieszkańcom jej rodzinnego miasta. Salma nie dostała znikąd pomocy: rodzina chciała się jej pozbyć, teściowie traktowali jak służącą, mąż potraktował jak zabawkę, druga żona męża przyglądała się jej cierpieniom byle tylko jej nic nie dolegało. Kibicowałam jej bardzo i pragnęłam, aby chociaż na moment uśmiechnęło się do niej słońce. Czy tak się stało? Tego dowiecie się po lekturze tej książki. Ja ze swojej strony gorąco polecam.
Ta książka naprawdę miała potencjał i była bardzo dobra przez pierwsze 300 stron. Historia Salmy bardzo skłania do myślenia i przybliża myślenie biednych mieszkańców Bliskiego Wschodu, którzy traktują swoje córki jak towar, który sprzedaje się komuś w zamian za gotówkę na kilka miesięcy życia dla wielodzietnej rodziny. Podczas historii pojawia się wiele wstawek reportażowych dotyczących wątku nieletnich żon. W związku z tym, że naprawdę zainteresował mnie temat, chętnie sięgnęłabym po więcej, brakowało mi więc przypisów do opisywanych zdarzeń, poparcia ich jakimiś źródłami. Niestety, tak jak w przypadku „Jestem żoną terrorysty” wszystko zepsuł rozdział szumnie zatytułowany „Dramat Isabelle”, gdzie autorka opowiada o własnych przeżyciach i nagle okazuje się, że to jej życie jest dramatem, bo przecież słucha i pisze o tych wszystkich historiach. Mocno naciągane i niepotrzebne, bardzo zniechęciło mnie do całej historii. Brakowało mi też trochę bardziej rozbudowanego zakończenia, wyglądało to tak, jakby autorce odechciało się pisać tę książkę i chciała ją zakończyć jak najszybciej, w kilku zdaniach.
Siedzę na łóżku i sama nie wiem co chciałabym napisać. Próbuję pozbierać swoje myśli w całość, ale rozsypują się, kruszą na tysiące kawałeczków, jak moje serce podczas czytania tej książki.. Salma, dwunastoletnia dziewczynka, zostaje wydana za mąż dla pieniędzy, by uratować rodzinę... Rodzinę, która zgotowała jej piekło.. która przyczyniła się do zniszczenia kruchej, dziecięcej psychiki. Najbardziej boli mnie fakt, że takie rzeczy dzieją się naprawdę.. Każdego dnia tysiące dzieci zostaje sprzedanych w zamian za krowy albo za marne grosze. Okrutnie otwierająca oczy... To było moje pierwsze spotkanie z tą autorką, ale jeszcze w tym miesiącu planuję sięgnąć po kolejną jej pozycję.
Poruszająca opowieść dziewczynek, którym odebrane jest dzieciństwo. Przerażające jest to, że to tak współczesna opowieść, a takie okrucieństwo dzieje się nawet teraz. Historia dobrze opisana, gdzie autorka na bieżąco informuje nas o danych statystycznych i podejmuje wiele tematów, nie tylko nieletnich żon. Naprawdę czytajcie i doceniajcie to co macie.
Historia Salmy zajęłaby myślę, że połowę tej książki, a nawet i mniej gdyby nie te wszystkie statystyki, które w każdym rozdziale wyglądają prawie identycznie plus jeszcze przechwalanie autorki jak to jej się „zle” zyje w pałacach i podróżuje po świecie podczas gdy innym dzieje się tyle krzywd. Nudzi mnie już ta seria, ale przeczytam do końca.
It's a terrifying story about young women's lives in the middle east. It's very sad that in the 21st century, human trafficking is still around us and people (including kids) are treated like slaves...
Co można czuć, gdy sprzedaje Cię własny ojciec? Wstrząsająca historia zależności i bezsilności, z którą niewiele może zrobić dziecko, nieletnią kobieta.