Jump to ratings and reviews
Rate this book

Roztrzaskane Lustro - Upadek cywilizacji zachodniej

Rate this book
Czy to już koniec naszej cywilizacji?

Trzymamy w ręku książkę, która jest jednym z najważniejszych dzieł współczesnej humanistyki, nie tylko polskiej. Wybitny uczony i pisarz, wielki erudyta, prof. Wojciech Roszkowski, dokonuje w niej bilansu naszej cywilizacji. Bilans to dramatyczny. Upadek zachodniej kultury, do której przecież i my, Polacy, należymy, wieszczono co prawda już sto lat temu, ale wówczas była to bardziej przepowiednia niż udokumentowana teza. Dziś nasze wielowiekowe dziedzictwo zostało przez elity europejskie oraz amerykańskie w całości odrzucone, co uznaje się za wyraz… postępu.

Konsekwencją takiej postawy jest zrównanie zbrodni i osiągnięć, wierności i zdrady, bohaterstwa i tchórzostwa, mądrości i głupoty, kłamstwa i prawdy. Obrazowo rzecz ujmując, zwolennicy teorii o istnieniu wielu prawd chcą się przejrzeć w roztrzaskanym lustrze.

Autor „Roztrzaskanego Lustra” analizuje setki przejawów dekadencji; czyni to w sposób barwny i wielostronny. Jego opisy i refleksje są logiczne oraz przekonujące. Język książki jest jej niepodważalną zaletą: lapidarny, skrzący dowcipem, mimo poruszania skomplikowanych spraw – prosty, precyzyjny i zrozumiały.

„Roztrzaskane lustro” wciąga Czytelnika i zaprasza do myślenia.

560 pages, Hardcover

First published February 21, 2019

1 person is currently reading
37 people want to read

About the author

Wojciech Roszkowski

50 books6 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
2 (20%)
4 stars
3 (30%)
3 stars
3 (30%)
2 stars
0 (0%)
1 star
2 (20%)
Displaying 1 - 4 of 4 reviews
Profile Image for Romulus.
975 reviews58 followers
March 26, 2020
Początkowo miałem nie oceniać. Ale mój zawód był większy niż zadeklarowana w taki sposób obojętność.

Liczyłem na konserwatywne podejście. Dostałem typowo prawicowe, głównie dla wyznawców łykających wszystko bezmyślnie, pod ustaloną tezę. Szkoda, duża szkoda, bo była szansa na coś lepszego. Tymczasem konserwatyzm dalej w odwrocie. :(

Początek jest obiecujący, choć nudny. Autor kreśli pobieżnie historię Zachodu, wskazując na różne jej "elementy składowe". Choć i tu szybko zaczyna się stawianie wątpliwych tez. Oczywiście, jeśli chodzi o Kościół. I tak, zbawienna rola Kościoła to bycie przeciwwagą dla rycerstwa, bez której ludy były by rządzone jak azjatyckie tyranie. Serio? Serio??? O podatkach nakładanych przez kler, o upasieniu zaszczytami i bogactwami nawet słowa. O mordowaniu, a nie nawracaniu, "heretyków" dosyć oględnie. O zepsuciu papiestwa (papieże majàcy dzieci, kochanki, kochanków, dziedziczący papiestwo z ojca na syna) - półgębkiem. Kilka zdań. Luter - spór doktrynalny, herezja. O zepsuciu kleru (nie żeby Luter był święty) znowu niewiele. Prześladowanie kleru w Hiszpanii (XX wiek) - sporo. O przyczynach niewiele. Zatem zła lewica zabijała księży. To, że księża ciemiężyli - ni słowa, to że wspierali i pomagali w zbrodniach reżimu frankistowskiego - ni słowa. O tym, że całe episkopaty wspierały niemieckich faszystów - po co zanudzać.

Co ciekawe, autor wspomina o skandalach pedofilskich, o tym jak biskupi w USA, czy Irlandii masowo ukrywali gwałcenie dzieci też pisze, tylko łagodniej. Ale w tym nie upatruje odchodzenia ludzi od wiary. Tak samo jak pobieżnie wspomina o tym, że uciekanie we wschodnià duchowość jest efektem sztywnej, zrytualizowanej doktryny. To autor dostrzega jako pewne błędy i wypaczenia. O polskim kościele nie pisze, że sprzedał się za srebrniki judaszowe w służbie partii. Ale tego nie oczekiwałem. Nie jestem naiwny.

Piszę tu o Kościele, ponieważ jest to dobry dowód na jednostronność w szukaniu "winnych". Mamy typowo polskà perspektywę oblężonej twierdzy. Wprawdzie po "naszej" stronie były jakieś błędy i wypaczenia, ale kierunek dobry.

Ateiści - no to dopiero zło. Nienawidzą chrześcijaństwa, ale islam w porządku. Serio? Cytowanie Dawkinsa, czy Hitchensa selektywne. W tych samych dziełach, które sà cytowane, lub innych ci główni ateiści odcinali się od każdej wiary, szczególnie Dawkins.

Kultura - jak powszechnie wiadomo, "Harry Potter" szerzy okultyzm.

I tak dalej. Pozaznaczałem więcej fragmentów, ale i tak już dużo czasu zmarnowałem.

Na koniec. Jakiś czas temu czytałem "Dekadencję" Michela Onfraya. I ją w tym miejscu polecam. Tam autor nie oszczędza Kościoła, ale i lewicy. Ale najważniejsze, że jego wywód jest elegancki i głębszy. Piętnowanie "Harry Pottera", ateistów, feministek, ekologów etc.. - wszystko to poczytacie w "Frondzie", lub opowie wam to jakiś zaprzedany partii biskup, który ukrywał księży gwałcących dzieci. Albo przeczytajcie tę książkę jako przykład zmarnowanej szansy.
Profile Image for the_deepest_black.
236 reviews6 followers
Read
October 3, 2022
„W marksistowskiej ontologii materialistycznej brak jasnego określenia podstawowego pojęcia materia. […] Marks twierdził, że głównym atrybutem materii jest ruch. Marks i Engels, a za nim Lenin i inni marksiści, przypisywali materii nie tylko ruch, ale takie cech ontologiczne jak: niestworzoność, nieograniczoność, wieczność i samowystarczalność. Mało tego: zasada przechodzenia materii z form niższych do wyższych opiera się także w marksizmie na immanentnej cesze materii. Jednokierunkowość rozwoju świata nie jest więc przypadkiem, lecz dziełem organizacji wewnętrznej materii – tkwiących w niej sprzecznościach oraz przechodzenia zmian ilościowych w jakościowe. Materia jest więc także bytem samoulepszającym się. Z grubsza rzecz biorąc, cechy przypisywane jest przez marksizm odpowiadają cechom przypisywanym kosmosowi przez metafizykę panteistyczną, idącą za Parmenidesem („byt jest wszystkim”) i indyjskimi Upaniszadami („istnieje Jednia”), oraz utożsamiającą byt materialny z boskim. […] Marksizm może być więc interesujący z punktu widzenia socjologii wczesnego kapitalizmu, ale jest bardzo […] katastrofalny jako filozofia” (84-85).

„Bez odniesienia do prawdy nauce zostaje jedynie pustosłowie. […] John H. Hallowell zauważył, że dominującą cechą klimatu intelektualnego naszych czasów jest – o ironio! – antyintelektualizm; Bloom zaś pisał: „Filozofia, wzgardzona i odrzucona przez naukę pozytywistyczną, mści się, przenikając w zwulgaryzowanej formie do opinii publicznej i szkalując naukę” (133).

„W dzisiejszym świecie myśl ludzka została owładnięta manią prześladowczą” (211).

„Jedynym stałym punktem oceny jest obrażone ego” (288).

Slavoj Żiżek: "Stalinizm uznawał się za spadkobiercę tradycji oświecenia, a wedle niej prawda jest w równej mierze dostępna dla każdego człowieka, choćby najbardziej zepsutego, a zatem każdy jest odpowiedzialny za swoje postępki. Dla nazistów zaś wina Żyda brała się z biologicznego aspektu jego osoby. Nie trzeba było mu udowadniać żadnej winy, ponieważ był winny już tylko przez to, że był Żydem" (Nazizm z ludzką twarzą, "London Reviev of Books).
Profile Image for Piotr.
21 reviews23 followers
November 2, 2022
Wow, niesamowita książka. Kaczystą ani innym neoendekiem nigdy nie byłem, ale tacy ludzie jak Roszkowski pomagają mi zrozumieć, jaki polski paleokonserwatyzm jest nie tylko groźny, ale również intelektualnie miałki. Tak czy inaczej, warto było. Czuję się podobnie, jak po przeczytaniu długiej rozmowy z Andrzejem Nowakiem na początku obecnych rządów ZjePu. Warto poznać drugą stronę, zrozumieć, pośmiać się. Jeżeli ktoś ma czas tylko na jedną taką książkę, polecam jednak podręcznik do HiTu, te same treści przekazuje w nieco chaotycznej, ale zabawniejszej formie - w znanej od starożytności literackiej formie bajań starego dziada narzekającego na młodzież. Ba, na młodzież, Roszkowski do dzisiaj nie może przebaczyć młodzieży z lat 60-tych :-)
Profile Image for Breaking_Bad.
311 reviews5 followers
November 2, 2019
Ważna książka, w sposób syntetyczny porządkująca to co definiuje (a w zasadzie definiowało przez wieki) cywilizację zachodnią, a następnie poszczególne etapy jej erozji i celowego niszczenia. Tytułowa metafora roztrzaskanego lustra dobrze obrazuje mentalne zagubienie, do którego doszedł współczesny człowiek Zachodu. Według autora:
"Obraz świata w świadomości przeciętnego człowieka Zachodu przypomina dziś obraz w roztrzaskanym lustrze. Najczęściej nie jest on skutkiem przemyślanej obserwacji tego świata, ale odbiciem tego, co obserwator wyniósł ze szkoły, z pobieżnych rozmów z rówieśnikami, z telewizji i gazet lub mediów społecznościowych. Jest odbiciem powierzchownych uczuć oraz emocji chwili. Obraz ten to galimatias sprzecznych ocen, złudnych dążeń i zawiedzionych nadziei. Co gorsze, taki galimatias utożsamia się dzisiaj z wiedzą. Człowiek zachodniej cywilizacji (a więc i my, Polacy) wie - bo słyszał to w telewizji, rozumie - bo powiedzieli mu to koledzy, nie zgadza się - to tak twierdzą 'oni'. Ulegając złudzeniu, dumny jest z tego, że dzięki mediom elektronicznym uczestniczy na bieżąco w ważnych sprawach tego świata. Jest dziedzicem wielkiej tradycji, której jednak nie zna, jest wielbicielem wolności, której się obawia. Kiedy stanie przed lustrem, które jeszcze jest całe, traci pewność siebie. Nie potrafi odpowiedzieć na najprostsze pytanie: kim jestem?"
Wojciecha Roszkowski usiłuje w tej publikacji zebrać kawałki lustra z powrotem w jedną całość i pomóc odpowiedzieć nam na to pytanie.
Displaying 1 - 4 of 4 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.